piątek, 4 listopada 2011

Miranda. Społeczność astrali

o Mirandzie Antoniego Langego


Często mam spory problem z podjęciem decyzji na temat tego, do której genologicznej szufladki wrzucić określony tytuł — stąd też pewnie moja sympatia do niewiele w gruncie rzeczy wnoszących terminów typu quasi-fantastyczne” czy  okołoutopijne. Przy Mirandzie Antoniego Langego z 1924 r. szufladka otworzyła mi się jednak w głowie od razu: Miranda to bez wątpienia utopia, ale nie żadna tam popularna utopia technologiczna, feministyczna czy ekologiczna; to jedyna polska (a przynajmniej jedyna, z którą miałam okazję dotychczas się zetknąć), utopia ezoteryczna! Okultyzm w żadnej formie nie stanowi dziedziny, którą mogłabym się interesować i do której mogłabym mieć (być może niesłusznie, nie mnie to oceniać) stosunek inny niż pełnego rozbawienia dystansu, niemniej jednak — a może z powodu owej egzotycznej ezoteryki właśnie — z zainteresowaniem przeczytałam tę napisaną przed prawie stu laty dość niepokaźnych rozmiarów książeczkę.

Pełna wersja tekstu jest dostępna na o dystopiach.

2 komentarze:

  1. No to mnie naprawdę zaciekawiłaś! Ciekawe tylko, gdzie taką książkę mogłabym dostać :C Nigdy się z nią nie spotkałam i wątpię, czy w jakiejś mojej okolicznej bibliotece by była, ale na pewno sprawdzę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Książeczka jest dostępna w sieci. Wyżej tytuł jest podlinkowany do Polskiej Biblioteki Internetowej, ale na wszelki wypadek powtórzę: http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=40144&s=1. Miłej lektury! :)

    OdpowiedzUsuń