środa, 28 listopada 2012

Ania z Zielonego Wzgórza czyli podróż sentymentalna


Korzystając z tego, że starszak miał przeczytać Anię jako lekturę, postanowiłam przypomnieć sobie przygody rudej dziewczynki w trakcie wspólnego czytania. Jej urok nie przeminął wraz z upływem lat! Oczywiście, teraz jako osoba dorosła nie czytam już Ani z zapartym tchem, jak to miało miejsce 20 lat temu;) Jednak nadal śmieszy, wzrusza. Chętnie przeniosłam się znów na facjatkę domu na Zielonym Wzgórzu, odwiedziłam kuchnię Maryli, wędrowałam wraz z Anią po cienistych dolinach i rocznych lasach, cieszyłam oczy Królową Śniegu. Podziwiałam niesamowitą wyobraźnię dziewczynki, która pomagała jej przetrwać nie raz bolesne doświadczenia.A wszystko to opisane pięknym, barwnym językiem, którym aż chce się delektować! Każde zdanie szyte na miarę.
To jedna z tych książek, do których wraca się z wielkim sentymentem!
Recenzja także na  moim blogu.

poniedziałek, 26 listopada 2012

Sztuka w czasach finansów i maszyn


Paryżu w XX wieku Juliusza Verne’a

Właściwie nie dziwię się, że wydawca Pięciu tygodni w balonie wzgardził kolejną powieścią Juliusza Verne’a,  w efekcie czego przeleżała ona zamknięta w sejfie dziesiątki lat (bo zgubiono klucze). Całokształt mocno kuleje: jedyna ciekawie zarysowana postać pod koniec znika, a główny bohater ― boleśnie uwikłany w swoją epokę, cierpiący głód zakochany artysta ― sprawia wrażenie jakiejś koszmarnej mieszanki egzaltowanego Kordiana, sentymentalnego Wertera i biednej Marty, tytułowej bohaterki powieści tendencyjnej Elizy Orzeszkowej (utworu, którego skądinąd nie wypada lekceważyć; trudno jednak nie przyznać, że czytany dziś raczej nudzi, niż porusza).


Paryż z wyimaginowanego 1960 roku to świat chłodnej kalkulacji, kultu techniki i regresu sztuki. Jak mówi Quinsonnas, muzyk i przyjaciel głównego bohatera, w tym świecie władza należy do finansów i maszyn. Nastoletni poeta Michel jest jednym z ostatnich studentów wydziału humanistycznego. Osierocony chłopiec mieszka kątem u rodziny: u wuja bankiera („nie był ani zły, ani dobry, po prostu nijaki, często źle naoliwiony, krzykliwy, przeraźliwie pospolity”), ciotki („niemiła, brzydka, gruba, typ księgowej i kasjerki”) i kuzyna („pomnóżcie matkę przez ojca”) ― tak na marginesie: zastanawiam się, czy Joanne Rowling przed wydaniem Harry’ego Pottera nie czytała czasem Paryża… i nie poczuła chęci, by zostać dobrą wróżką (powieść Verne’a ukazała się we Francji w 1994 r., jej bestseller ― trzy lata później). W zaprezentowanej rzeczywistości nagroda za doskonałe układanie wierszy po łacinie stanowi powód do wstydu. Nieumiejętność dopasowania się do współczesnych sobie realiów prowadzi Michela na skraj ubóstwa: książka kończy się jego wędrówką w środku mroźnej zimy ― z trzymanym w garści kupionym za ostatnie pieniądze bukietem zwiędławych fiołków dla ukochanej ― m.in. po cmentarzu i okolicach więzienia.


Pełna wersja tekstu jest dostępna na o dystopiach.

niedziela, 25 listopada 2012

"Profesor" - Charlotte Bronte

 
Tłumaczenie: Katarzyna Malecha 
Wydawnictwo: MG 
Stron: 312

Za każdym razem, gdy sięgam po kolejną pozycję z twórczości sióstr Bronte lub Jane Austen, odczuwam ogromną radość. Radość, którą można porównać z powrotem w stare, dobrze nam znane i przyjazne miejsce. Przy tych dziewiętnastowiecznych historiach odpoczywam, zapominam o realnych troskach, uspokajam się. Ich szczególny rytm pomaga w wyciszeniu się. I choć jeden tytuł zachwyca mnie bardziej, a drugi mniej - to do każdego mam ogromny sentyment. Postanowiłam sobie już jakiś czas temu, że przeczytam całą bronteowską i austenowską twórczość oraz stopniowo zapełnię nią biblioteczkę, aby kiedyś móc do tych historii powrócić. Wtedy wystarczy, że podejdę do półki i ściągnę z niej wybrany tytuł. Na przykład Profesora, którego ostatnią stronę niedawno przewróciłam... 
 
Profesor to debiutancka powieść najstarszej z sióstr Bronte - Charlotte. Utwór został wydany po śmierci autorki, natomiast polskojęzycznym czytelnikom dane było się z nim zapoznać dopiero w 2012 roku. Dla mnie było to piąte spotkanie z twórczością znanego rodzeństwa i od razu szczerze przyznam, że wysoka pozycja Wichrowych Wzgórz Emily Bronte oraz Lokatorki Wildfell Hall Anne Bronte w mym własnym odczuciu pozostaje niezachwiana. W Profesorze historia jest mniej ciekawa niż bym oczekiwała, postaci nieco papierowe, pełne stereotypów, a wątek miłosny - trochę naciągany. Nie zmienia to jednak faktu, że czytałam tę książkę z niemałą przyjemnością i cieszę się, że mam ów tytuł w swych zbiorach. Zdaję sobie sprawę, że był to debiut Charlotte i poza tym - jako brontemaniaczka - mam dla moich ulubionych autorek wiele wyrozumiałości.

Głównym bohaterem książki uczyniła pisarka - co ciekawe - mężczyznę. William Crimsworth to młody człowiek, który szuka swojego miejsca w świecie. Nie wie za bardzo, co chce robić. Nie ma też oparcia w rodzinie, bo rodziców stracił w dzieciństwie, wujowie odwrócili się od niego po odrzuceniu oferty pracy i zamążpójścia, a starszy brat, do którego udaje się pełen nadziei - okazuje się oschłym, despotycznym i nieczułym człowiekiem. Znajomość z niezwykle cynicznym, ale i pomocnym jegomościem o nazwisku Hunsden okazuje się dla bohatera przepustką do lepszego życia. Wyjeżdża do Brukseli, gdzie otrzymuje posadę nauczyciela języka angielskiego w szkole dla chłopców i sąsiedniej szkole dla dziewcząt. Przełomowym momentem stanie się dla niego spotkanie z Frances Evans Henri - skromną i wrażliwą uczennicą o angielsko-szwajcarskich korzeniach. Między tym dwojgiem zacznie się rodzić powoli uczucie - troszkę mdłe, pozbawione porywów i rumieńców. Ale jak mamy wierzyć - prawdziwe.

(...)

[Całość przeczytacie na moim blogu.]

sobota, 24 listopada 2012

Emily Brontë Wichrowe Wzgórza.

    Audiobook : Czyta Zbigniew Zapasiewicz :

Rzadko wracam do książek już kiedyś czytanych . Jednak są powieści  , które po prostu warto przeczytać po raz kolejny, Jednym z takich tytułów są "Wichrowe Wzgórza"- jedyne dzieło zmarłej przed wcześnie    Emily Brontë . Autorka tej pięknej opowieści od najmłodszych lat  wraz rodzeństwem ( dwoma siostrami i bratem)lubiła pisać różnorodne historie o królestwach Angrii i Gondalu. Zmarła na gruźlicę mając zaledwie trzydzieści lat. Początkowo nikt nie wierzył, że to właśnie ta młoda dziewczyna stworzyła książkę pełną różnorodnych emocji i charakterów.
Kim są główni bohaterowie Wichrowych Wzgórz?
Heathliff -   młody chłopak   przywieziony do mieszkania  Earnshawa. Dzieci mężczyzny bardzo różnie na niego reagują. Córka  Katarzyna traktuje niespodziewanego gościa jak członka rodziny, Jednak jej brat Hindley  robi wszystko aby go poniżyć i coraz bardziej upokorzyć. Pomiędzy Heathliffem i Kate zaczyna rodzić się   uczucie - miłość szczera,która pomimo wielu przeszkód z każdym dniem rośnie. Niestety bohater musi zapłacić za  nią wysoką cenę.  Zmuszony jest wybierać pomiędzy uczuciem do ukochanej a ogromną nienawiścią do jej brata. Nie  potrafi wybrać dlatego na jakiś czas opuszcza tytułowe miejsce. Jednak po trzech  latach postanawia tam wrócić . Teraz wszystko wygląda całkiem inaczej . Katarzyna poślubiła innego a mimo to gdzieś  w głębi duszy nadal myśli o miłości sprzed lat wciąż  kocha swojego pierwszego chłopaka. 
Ten natomiast chce tylko jednego - zemsty. Układa sobie w głowie pewien chytry plan, który stanie się przyczyną tragedii nie tylko Kate , ale również innych członków jej rodziny.
 Utwór ma dwóch narratorów.  Pana Lockwooda , który słucha całej historii oraz  Panią Dean(była służącą w Drozdowym Gnieździe). Ona z kolei ze szczególami  opowiada o losach  Katarzyny , Heathcliff'ie i Edgarze , konflikcie dwóch zwaśnionych rodów.      Pomysł podwójnej narracji  zasługuje na uznanie i duży plus.Na pierwszy plan wysuwa się natomiast główny wątek - miłość Katarzyny i Heathcliff'a . Oprócz tego czytając lub jak w tym  przypadku słuchając poznajemy także historię  Lintona i  kilku innych postaci.  Tajemniczy , mroczny klimat  piękna historia i świetni bohaterowie. Postaci , które "spotykamy" w książce wcale nie są wyidealizowane. Każda z nich ma własne wady , tajemnice i słabości. Jednych można uznać za niezruwnoważonych  psychicznie,  gwałtownych, dziwnych a nawet nieco rozpieszczonych. Drudzy jak choćby Izabela  wydają się być osobami niezwykle przyjaznymi. 
Trudno zaliczyć tę książkę do jednego konkretnego gatunku. Mamy tutaj elementy powieści psychologicznej ,  romansu, momenty wzruszeń w, których trudno powstrzymać się od łez. Nie brakuje chwil kiedy  czytelnik(słuchacz) odczuwa dreszczyk emocji. Ciężko jest także jednoznacznie ocenić oba pokolenia bohaterów. "Wichrowe Wzgórza" to nie przewidywalna i schematyczna opowieści o  zakochanych lecz historia pełna pasji , brutalności i namiętności z bardzo dobrze wykreowanymi bohaterami. Uczucie  ukazane w  tej powieści to  miłość romantyczna . Jedna ze słynnych sióstr przedstawia  różne jej odmiany. Jest miłość  potrafiąca niszczyć , przetrwać wszystkie trudności i   być mocniejsza, trwalsza od śmierci  . To siła będąca przyczyną niekończących się problemów i nieustannych cierpień. Nic nawet zawierane przez bohaterów małżeństwa nie są w stanie zerwać  więźi   jakie od zawsze ich łączyły.  Katarzyna  mówiąc o tym uczuciu  używa następujących słów  * „Przewodnią myślą mego życia jest on. Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal. Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął, wszechświat byłby dla mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim po porostu nic wspólnego”.

* „On jest wszystkim,co nadaje mojemu życiu  sens.Gdyby wszystko inne zgineło,lecz zostałby on,ja wciąż  bym istniała.Gdyby zaś wszystko inne pozostało,a on był unicestwiony,wszechświat  stałby  się  dla mnie czymś nieskończenie  obcym nie czułabym ,że  do niego należę.    Te słowa pokazują jak wielka była miłość Katarzyny .Uczucie tragiczne , które tak naprawdę nigdy do końca się nie spełniło. Marzący o zemście kochanek  wyładowuje swoją złość  i frustracje mówi:


*”Masz, na co zasłużyłaś. Sama siebie zabiłaś. tak, teraz mnie całuj i teraz płacz! Żądaj ode mnie pocałunków o łez... będę dla ciebie tylko trucizną i wyrokiem potępienia”. To słowa pełne goryczy, żalu i świadectwo na to , że ukochany już nigdy nie będzie dla niej tym kim był wcześniej.
Autorka bardzo umiejętnie  podsyca  ciekawość czytelnika , potrafi go zainteresować. Nawet na moment nie pozwala zapomnieć  o pięknej , ale zarazem smutnej historii  nieszczęśliwie zakochanych. Język powieści jest specyficzny. Teraz gdy miałam do czynienia z książką w wersji audio nie był on dla mnie przeszkodą . Gdy kilka lat temu czytałam  ten utwór po raz pierwszy pewe słowa wydawały mi się dziwne. Teraz już jest inaczej.
Wcale się nie dziwie, że "Wichrowe Wzgórza"   zapewniły ich autorce miejsce na "Panteonie" literatury brytyjskiej. Powieść jest naprawdę niezwykła. Przecież nie bez powodu zalicza się ja do tak zwanej klasyki i umieszcza na słynnej liście BBC.  Myślę, że jest to jedno z tych dzieł , które absolutnie każdy powinien choć raz przeczytać.
*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Wichrowe Wzgórza i znajdują się na stronie http://lubimyczytac.pl.
           

wtorek, 20 listopada 2012

"Duma i uprzedzenie" Jane Austen

Tytuł: Duma i uprzedzenie
Autor: Jane Austen
Wydawca: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 302
Moja ocena: 6/6











Na początku dziewiętnastego stulecia każdy niezbyt zamożny ojciec córek - zwłaszcza kiedy miał ich na przykład pięć - nader często musiał zadawać sobie pytanie: kiedyż to w sąsiedztwie pojawi się jakiś odpowiedni kawaler? A kiedy się już pojawił, następowały perypetie, które Jane Austen z upodobaniem opisywała. Duma i uprzedzenie uznana została za arcydzieło w dorobku tej angielskiej pisarki, głównie dzięki zabawnym, zgoła dickensowskim opisom postaci głupich i niesympatycznych. Swoje znaczenie miały też melancholijna refleksja nad rolą pieniądza i pozycji społecznej, które decydowały o życiu młodej panny, oraz znakomity, powściągliwy styl, doskonale oddający harmonię opisywanego świata.

 Duma i uprzedzenie powieść obyczajowa Jane Austen, angielskiej pisarki wydana w 1813 roku, a napisana w latach 1796 - 1797. Jest to moje pierwsze i zarazem nie ostatnie spotkanie z Austen. Jestem jej książką oczarowana i na pewno wrócę nie raz do tej powieści. Napisana jest pięknym językiem i w pięknym stylu co sprawiło, że przyjemnie się czytało, nie brak w niej dobrego humoru.
Akcja opowieści rozgrywa się w XIX wieku. Książka opowiada o angielskiej rodzinie Brennetow, mieszkającej niedaleko miasteczka Meryton w hrabstwie Hertfordshire, o losach i perypetiach pięciu sióstr, które matka, cechująca się nieroztropnością i małym rozsądkiem pragnie i usilnie dąży to tego, aby wydać je bogato i jak najszybciej za mąż. Jest to jej głównym celem w życiu. Natomiast pan Brennet inteligentny i wykształcony człowiek, nie wtrąca się za bardzo w poczynania żony i życie rodzinne, co w dużym stopniu przyczynia się do losów córek. Większość czasu samotnie spędza w swojej biblioteczce, gdzie ma święty spokój. Ceni sobie jedynie towarzystwo Elizabeth i Jane, dwóch najstarszych córek, które są zarazem najinteligentniejsze i najbystrzejsze z sióstr. Marzą one o prawdziwej miłości, podczas gdy młodszym w głowie tylko bale, plotki i uganianie się za oficerami. 

Całość przeczytacie na blogu

niedziela, 4 listopada 2012

"Małe kobietki" - Louisa May Alcott


Tłumaczenie: Anna Bańkowska
Wydawnictwo: MG
Stron: 295

Nie mam siostry. Nie mam też (ani nie miałam nigdy) w związku z tym żadnych kompleksów czy żalów do rodziców. Mam za to dwóch starszych braci, na których mogę zawsze polegać. Teraz, gdy jesteśmy już wszyscy tak beznadziejnie dorośli, to cenią sobie taki układ. Ale gdy wracam wspomnieniami do dzieciństwa, widzę różne obrazy - braci, którzy mieli własne tajemnice, braci trzymających mnie na (normalny w tym wieku) chłopięcy dystans (bo byłam dziewczyną, do tego siostrą i - o zgrozo! - młodszą), a nawet jednego brata, który na ulicy przy kumplach udawał, że mnie nie zna. No teraz się z tego śmieję, ale wierzcie mi - wtedy nie było mi do śmiechu. I czasem tęskniłam za siostrą, której nie miałam. Bo koleżanki, to jednak nie to samo. I gdy czytałam Małe kobietki, to wróciły do mnie te odczucia i zazdrościłam trochę bohaterkom tej ich siostrzanej więzi. Tych zabaw, przygód, oparcia.

Książka autorstwa Louisy May Alcott należy do klasyki amerykańskiej literatury. Została wydana w drugiej połowie XIX wieku i opowiada historię współczesnego (na tamte czasy) rodzeństwa. Bohaterkami są cztery siostry: Meg - najstarsza, najpoważniejsza, najbardziej odczuwająca finansowe niedostatki rodziny; Jo - nieco zwariowana, posiadająca wiele chłopięcych cech (często żałuje, że nie urodziła się chłopcem), młoda pisarka; Beth - nieśmiała, bardzo wrażliwa, uzdolniona muzycznie oraz Amy - najmłodsza z sióstr, "artystka", trochę zarozumiała i samolubna, ale i pocieszna (ma talent do przekręcania trudnych słów). Dziewczynki mieszkają razem z matką (Panią March, zwaną przez nie "mamisią" - trochę mnie raziło w oczy to zdrobnienie) i pomocą domową Hanną. Ukochany ojciec bierze udział w wojnie secesyjnej. Dom Marchów jest ubogi, ale pełen miłości, ciepła i rozsądku. Dziewczynki zaprzyjaźniają się z mieszkającym w sąsiedztwie chłopcem (Laurie) i jego bogatym dziadkiem. Małe kobietki to mniej więcej rok z życia bohaterów - w tym czasie dużo się wydarzy. Znajdą się momenty radosne, zabawne, ale i smutne, wzruszające, niemal tragiczne. Na kartach książki można zaobserwować zmiany, jakie zachodzą w dzieciach, a także dorosłych.
(...)
[Całość przeczytacie na moim blogu.]

"Mistrz i Małgorzata" Michaił Bułhakow

Tytuł: Mistrz i Małgorzata
Autor: Michaił Bułhakow
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 544
Moja ocena: 6/6













Michaił Bułhakow zaczął pisać "Mistrza i Małgorzatę" w 1928 roku, ukończył w roku 1940, na kilkanaście dni przed śmiercią. Książka ukazała się w druku po 40 latach i rzecz niespotykana - natychmiast stała się światowym bestsellerem! Do dzisiaj i śmiech, i łzy towarzyszą lekturze "Mistrza Małgorzaty". Bułhakow opisał świat współczesny szyderczo i bez litości, nie pozostawiając czytelnikom szczególnej nadziei; na pociechę zostawił obietnicę, że "rękopisy nie płoną", że człowiek jest, a może raczej bywa - dobry. Nawet szatan w "Mistrzu i Małgorzacie" okazuje się w końcu przyzwoitym facetem. W Polsce powieść Bułhakowa niezmiennie cieszy się ogromnym powodzeniem. W rankingu czytelników ekspertów "Rzeczypospolitej" w 1999 roku została uznana za najważniejszą powieść XX wieku.

Mistrz i Małgorzata, niewątpliwie wyjątkowe rosyjskie arcydzieło, zaliczana do klasyki gatunku, książka jedyna w swoim rodzaju,  inna niż wszystkie. Bułhakow pisał ją 12 lat,  zaczął w 1928 roku, a skończył w 1940 na kilka dni przed śmiercią. Z zamiarem przeczytania tej książki nosiłam się już od dawna i bardzo się ciesze, że ją poznałam. Bardzo przypadła mi do gustu, ale muszę przyznać, że nie jestem nią, aż tak bardzo oczarowana jakby się można było spodziewać po tylu pozytywnych recenzjach.  Aczkolwiek oceniam powieść bardzo wysoko, gdyż zasługuje na to!
Co ta książka takiego ma w sobie, że przyciąga tylu czytelników? Jak już wspominałam jest nietuzinkowa,  zawiera w sobie ironię i sarkazm, w sposób ironiczny Bułhakow przedstawił ludzkie ułomności, czytając można uśmiać się do łez.

Całość przeczytacie na blogu

piątek, 2 listopada 2012

Baryłeczka i inne opowiadania Guy de Maupassant


Wydawnictwo Czytelnik, rok 1956, ilość stron 299
Nigdy nie przepadałam za opowiadaniami, kiedy już zaczynała wciągać mnie fabuła, okazywało się, że historia nagle się urywała. Zapewne dlatego przeczytane opowiadania dość szybko ulatywały z pamięci i to zarówno ich warstwa fabularna, jak i klimat, nastrój i cała ta otoczka, która zostaje w pamięci najdłużej.

„Baryłeczka i inne opowiadania” mam nadzieję przełamie tę złą passę, a moje pierwsze spotkanie z Maupassantem na pewno nie będzie ostatnim.

„Baryłeczka” była pierwszym wydanym opowiadaniem Maupassanta. Stanowiło ono jego wkład do zbioru nowel różnych autorów. Ten literacki debiut był tak udany, iż zachwycił jego mistrza i przyćmił opowiadanie Zoli Atak na młyn.

"Spieszę donieść Ci, że uważam "Baryłeczkę" za arcydzieło. Tak, młody człowieku! Ni mniej, ni więcej, to robił mistrz. Koncepcja bardzo oryginalna, pełne zrozumienie rzeczy, styl wyborny. (...) Ta opowiastka przetrwa, możesz być pewien! Co za pyszne gęby ci Twoi bourgeois! Ani jeden nie jest chybiony! (...) Mam ochotę obcałowywać Cię przez kwadrans. Nie, doprawdy, jestem kontent! Ubawiłem się i podziwiam" – tak pisał do swego ucznia Gustaw Flaubert.

Akcja tytułowego opowiadania toczy się podczas wojny francusko-pruskiej. Z zajętego przez Prusaków miasta uciekają dyliżansem: hrabia, handlarz win i przedsiębiorca handlowy z żonami, demokrata Cornudet, dwie siostry zakonne i dziewczyna lekkich obyczajów, nazywana Baryłeczką. Czyli mamy tu przekrój całego społeczeństwa. Podróżni zatrzymują się w oberży. Są gotowi zapłacić za nocleg i jadło, jednak oberżysta może im zaoferować tylko suchy chleb. Jedynie pogardzana przez całe towarzystwo Baryłeczka była na tyle przewidująca, iż zabrała własny prowiant. Częstuje współtowarzyszy podróży, lecz oni dumnie odrzucają propozycje. Jednak po jakimś czasie głód zmusza ich do kapitulacji i ulegają instynktowi. Nawiązuje się rozmowa, wymiana zdań coraz bardziej zbliża ku sobie pasażerów, wszyscy ulegają złudzeniu zjednoczenia we wspólnej walce przeciwko nieprzyjacielowi. Po noclegu podróżni zostają zatrzymani w oberży, przez Pruskiego oficera do czasu, aż Baryłeczka spełni jego życzenie. Reakcja pasażerów na tak postawiony warunek ulega zmianie wraz z upływem czasu; od oburzenia z powodu żądania Prusaka, poprzez zniecierpliwienie uporem dziewczyny, aż po wywieranie na niej presji. Jaką decyzję podejmie dziewczyna i jaką ona wywoła reakcję - można się domyśleć, a mimo to lektura nie nuży.

Wojna francusko-pruska, która wywarła tak wielki wpływ na losy pokolenia pisarza, stanowi częsty motyw jego opowiadań. To na jej tle ukazuje on kontrast pomiędzy zakłamaniem i tchórzostwem wyższych sfer, a odwagą, patriotyzmem i szlachetnością ludzi prostych - przedstawicieli ludu. Nie oznacza to, iż autor nie widzi przywar ludzi prostych. Maupassant pisze o tym, co boli, wzburza, a czasem i wzrusza; pisze o świecie urzędników, chłopstwa, paryskich salonów. Piętnuje ludzkie wady; zachłanność, upór, próżność, głupotę. Pisze o niesprawiedliwości i nieuczciwości świata, ale przede wszystkim pisze o ludziach, ich postawach, charakterach. Opowiadania są odwzorowaniem otaczającego go świata. Maupassant jest świetnym obserwatorem. Bohaterowie jego utworów namalowani zostali jedynie paroma kreskami, a jednocześnie są szalenie wyraziści. Myślę, że właśnie w tym przejawia się mistrzostwo Maupassanta; mało słów, a wiele treści. Autor potrafił tak skonstruować swoje opowiadania, że na pewno na długo zapadną w pamięci. Ich fabuła jest szalenie prosta, powiedziałabym nawet, że często jest przewidywalna, a jednocześnie nie jest ona nudna. Jeśli dodać do tego zwięzłość i prostotę języka oraz celność puent to czegóż trzeba więcej.

Moja ocena 5/6
Po raz pierwszy spotkałam się z cytowanym kiedyś przez Lirael zapisem wydawcy - Do czytelnika - Prosimy o nadesłanie uwag o przeczytanej książce, dotyczących jej tematu, treści, języka, wyglądu zewnętrznego, popełnionych w niej błędów i omyłek oraz o wyrażenie życzeń, do których moglibyśmy się zastosować w swej dalszej pracy.   
To się nazywa poszanowanie Czytelnika.

czwartek, 1 listopada 2012

Powitanie .

Witam wszystkich czytelników bloga. :)Mam nadzieję , że dzięki niemu zmobilizuję do tego aby po raz kolejny przeczytać klasyki lub dopiero po nie sięgnąć. Dość dobrze znam temat czytałam już wiele książek , które można by umieścić na  liście pod tytułem "Klasyka literatury popularnej". Doskonale pamiętam wszystkie lektury szkolne . Czytałam je z wielką przyjemnością. Na mojej liście przeczytanych znajdują się (poza lekturami) takie tytuły jak :
  • Fiodor Dostojewski "Bracia Karamazow".
  • Emilly Bronte "Wichrowe Wzgórza"( mam zamiar niedługo czytać je po raz drugi).
  • Kazimierz Moczarski "Rozmowy z katem".
  • Jane Austen "Duma i uprzedzenie".
  • Roman  Bratny "Kolumbowie Rocznik dwudziesty ".
  • i wiele wiele innych. 
 Moje plany czytelnicze :  
Plany czytelnicze na najbliższą przyszłość to przeczytać wszystkie książki napisane przez siostry Bronte, sięgnąć po inne utwory takich pisarzy jak Jane Austen , Fiodor Dostojewski Bolesław Prus, Władysław Reymont. Chcę też wreszcie poznać twórczość  Orwella, Tołstoja , przeczytać takie utwory jak "Przeminęło z wiatrem, "Anna Karenina, "Nędznicy","Na wschód od Edenu", "Sto lat samotności" , "Imię Róży", "Sklepy cynamonowe"( fragmenty czytałam w liceum) . i jeszcze sporo innych. Plany abmitne , ale postaram się je zrealizować. Co z tego wyjdzie to się dopiero okaże.