<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370</id><updated>2012-02-26T23:25:35.055+01:00</updated><category term='Rolland Romain'/><category term='uczestnik Visell'/><category term='Hanna Muszyńska Hoffmanowa'/><category term='Jane Austen'/><category term='Antoni Lange'/><category term='Władysław Reymont'/><category term='Kanada'/><category term='uczestnik - Maniaczytania'/><category term='uczestnik-Wiolinka'/><category term='Schulz'/><category term='uczestnik - lilybeth'/><category term='uczestnik - Katarzyna'/><category term='uczestnik - prowincjonalna nauczycielka'/><category term='Uczestnik - ktrya'/><category term='uczestnik- Iza'/><category term='wojenne'/><category term='uczestniczka Urszula'/><category term='uczestnik - mrsantares'/><category term='Dumas Aleksander'/><category term='Stephen Crane'/><category term='uczestnik - Futbolowa'/><category term='uczestnik - maioofka'/><category term='Pierre Choderlos de Laclos'/><category term='Hugh Lofting'/><category term='Bułhakow Michaił'/><category term='John Steinbeck'/><category term='Edward Morgan Forster'/><category term='Edith Wharton'/><category term='uczestnik - nutta'/><category term='Lewis Carroll'/><category term='uczestnik - Bujaczek'/><category term='uczestnik - literówki'/><category term='uczestnik - Vampire_Slayer'/><category term='uczestnik - Himilika'/><category term='Jerome K. Jerome'/><category term='William Szekspir'/><category term='uczestnik - Balbina64'/><category term='uczestnik - Kasia (Kącik z książką)'/><category term='Melchior Wańkowicz'/><category term='plany'/><category term='uczestnik - pani Katarzyna'/><category term='uczestnik - madmad35'/><category term='Edward Bellamy'/><category term='uczestnik - femme'/><category term='Chesterton'/><category term='Webster Jean'/><category term='Aleksander Puszkin'/><category term='uczestnik - Paideia'/><category term='uczestnik - montgomerry'/><category term='Zofia Nałkowska'/><category term='Gogol Mikołaj'/><category term='Tołstoj'/><category term='literatura francuska'/><category term='literatura amerykańska'/><category term='Twain Mark'/><category term='rozeznanie'/><category term='Charlotte Brontë'/><category term='Andersen'/><category term='Grimm'/><category term='uczestnik - Claudette'/><category term='Bjørnstjerne Bjørnson'/><category term='F. Scott Fitzgerald'/><category term='uczestnik guciamal'/><category term='uczestnik - yuu'/><category term='adaptacja Nędzników (musical)'/><category term='Honoriusz Balzac'/><category term='Brontë'/><category term='J.I.Kraszewski'/><category term='Gustaw Flaubert'/><category term='Dumas Aleksander syn'/><category term='literatura rosyjska'/><category term='uczestnik - Kasiek'/><category term='adaptacja Notre Dame (wg Katedry NMP Hugo)'/><category term='Bolesław Prus'/><category term='uczestnik - Joanna'/><category term='uczestnik - Agata Adelajda'/><category term='Charles Kingsley'/><category term='uczestnik - Bella'/><category term='Robert Stevenson'/><category term='Lucy M. Montgomery'/><category term='Kenneth Grahame'/><category term='uczestnik- Montgomerry'/><category term='Puszkin'/><category term='Lew Tołstoj'/><category term='literatura polska'/><category term='Wilde Oscar'/><category term='uczestnik - Wakacyjna'/><category term='uczestnik - zaczytana-w-chmurach'/><category term='Charles Dickens'/><category term='uczestnik - Nenya89'/><category term='Stanisław Rembek'/><category term='Czechow'/><category term='uczestnik - Anek7'/><category term='uczestnik - Gosława Ka.'/><category term='uczestnik - makneta'/><category term='dramat'/><category term='Maria Rodziewiczówna'/><category term='opowiadania'/><category term='Jerzy Andrzejewski'/><category term='uczestnik - bluejanet'/><category term='Thomas Hardy'/><category term='Louisa May Alcott'/><category term='George Eliot'/><category term='Guy de Maupassant'/><category term='baśnie'/><category term='organizacyjnie'/><category term='Elisabeth Gaskell'/><category term='uczestnik - Zosik'/><category term='uczestnik - garncarnia'/><category term='Leskow Mikołaj'/><category term='organizacyjnie - lista lektur'/><category term='Irlandia'/><category term='uczestnik - Karolina'/><category term='uczestnik-Ania'/><category term='uczestnik - dededan'/><category term='uczestnik - Caitri'/><category term='Theodore Dreiser'/><category term='Joseph Conrad'/><category term='Daphne du Maurier'/><category term='Ernest Hemingway'/><category term='Sergiusz Piasecki'/><category term='sir Arthur Conan Doyle'/><category term='adaptacja i ekranizacja Upiora w Operze'/><category term='Agatha Christie'/><category term='uczestnik - Aquedita'/><category term='uczestnik - Dragomiroff'/><category term='uczestnik - Enga'/><category term='George Orwell'/><category term='uczestnik - Kalio'/><category term='Antal Szerb'/><category term='Annie Schmidt'/><category term='Henryk Sienkiewicz'/><category term='Rodziewiczówna Maria'/><category term='E. M. Remarque'/><category term='Emil Zola'/><category term='uczestnik - hrabalka'/><category term='Goethe'/><category term='Whorton Edith'/><category term='Maria Kuncewiczowa'/><category term='Wiktor Hugo'/><category term='biografia'/><category term='Gaston Leroux'/><category term='Henry James'/><category term='Elisabeth Bowen'/><category term='uczestnik - liritio'/><category term='Virginia Woolf'/><category term='Kobo Abe'/><category term='Emily Bronte'/><category term='Colette'/><category term='uczestnik - bsmietanka'/><category term='Umberto Eco'/><category term='Maria Edgeworth'/><category term='Nathaniel Hawthorne'/><category term='Prevost A.F.'/><category term='uczestnik - ultramaryna'/><category term='uczestnik- Dominika Anna'/><category term='Thomas Mann'/><title type='text'>Klasyka literatury popularnej</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Maniaczytania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17217308736113551151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_vTcSLZValWM/TPDVWLRmC1I/AAAAAAAAABU/mm-U8HUtKC0/S220/12.07.09.r%2B104.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>260</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-5637113897137764055</id><published>2012-02-26T20:31:00.000+01:00</published><updated>2012-02-26T20:31:04.030+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Webster Jean'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Anek7'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>Jean Webster "Tajemniczy opiekun" i "Kochany Wrogu"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zastanawiałam się komu lub czemu poświęcić kolejny odcinek wspomnieniowego cyklu...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W końcu padło na pierwszą w moim życiu powieść epistolograficzną, a mianowicie "Tajemniczego opiekuna" Jean Webster i jej kontynuację pt. "Kochany Wrogu".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1Y3QjzZ_p4k/T0pjK4XNHfI/AAAAAAAABa8/n2aD4inc1oM/s1600/Webster.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-1Y3QjzZ_p4k/T0pjK4XNHfI/AAAAAAAABa8/n2aD4inc1oM/s320/Webster.jpg" width="251" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autorka to amerykańska pisarka, żyjąca w latach 1876 - 1916. Przez matkę spokrewniona była z Markiem Twainem, natomiast jej ojciec był wydawcą tego świetnego pisarza. Dorobek pisarski Jean to osiem powieści dla młodzieży, z których połowa została wydana również u nas. Oprócz wspomnianych wyżej w ręce polskiego czytelnika trafiły jeszcze "To właśnie Patty" (inna wersja tytułu "Patty") i "Wesołe kolegium" (inna wersja tytułu "Patty i Priscilla").&lt;br /&gt;Jean studiowała filologię angielską i ekonomikę w Yassar College, a po ukończeniu studiów współpracowała z lokalnymi gazetami stanu Nowy Jork oraz wizytowała &amp;nbsp;sierocińce i domy poprawcze. Poczynione w czasie tej pracy obserwacje umocniły ją w przekonaniu, że wychowankowie tych instytucji mogliby, przy pewnej pomocy z zewnątrz, osiągnąć w życiu to samo, co ich rówieśnicy wychowani w "normalnych" rodzinach. Wymagałoby to tylko pewnych zmian w systemie opieki społecznej. I na fali tych przemyśleń powstał "Tajemniczy opiekun".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qfGbb0MDgVs/T0pw5SpiKwI/AAAAAAAABbE/SzKBEYPyB5A/s1600/tajemniczy+opiekun.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-qfGbb0MDgVs/T0pw5SpiKwI/AAAAAAAABbE/SzKBEYPyB5A/s320/tajemniczy+opiekun.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Bohaterką książki jest siedemnastoletnia Agata Abbot, sierota przebywająca w Domu Wychowawczym im. Johna Griera. Dostaje ona od losu ogromną szansę - otóż jeden z opiekunów zaintrygowany jej szkolnym wypracowaniem postanowił umożliwić dziewczynie dalsze kształcenie i opłacił jej studia w college'u. Agata w zamian powinna się jak najlepiej uczyć oraz raz w miesiącu pisać list do swojego dobroczyńcy opisując w nim swoje postępy w nauce. Dziewczyna nic nie wie na jego temat poza tym, że jest wysoki i szczupły, a swoje listy ma adresować do Johna Smitha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak oto czytelnik zapoznaje się poprzez listy Agaty z życiem w żeńskiej szkole wyższej. Panna Abbot początkowo ma pewne problemy (chociażby nie zna większości książek dla dziewcząt, które&amp;nbsp;czytały&amp;nbsp;jej szkolne koleżanki - w sierocińcu nie było bowiem biblioteki), jednak stara&amp;nbsp;się&amp;nbsp; nadrobić braki, żeby nie odstawać od koleżanek. Listy w niezwykle humorystyczny sposób obrazują życie szkolne i prywatne dorastających panien, Agata posiada zmysł obserwatorski oraz ma, co jest ogromnie ważne, dystans do samej siebie.&lt;br /&gt;Powieść powstała w 1912 roku, zyskała ogromną popularność i bardzo szybko doczekała się adaptacji filmowej z Mary Pickford (ówczesna megagwiazda) &amp;nbsp;w roli głównej - film był niemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-p0eeX56E-Hc/T0pzIegn8PI/AAAAAAAABbM/UseFWa3tE2U/s1600/kochany+wrogu.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-p0eeX56E-Hc/T0pzIegn8PI/AAAAAAAABbM/UseFWa3tE2U/s320/kochany+wrogu.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Trzy lata później opublikowała Jean Webster kontynuację "Tajemniczego opiekuna" - powieść pt. "Kochany wrogu".&lt;br /&gt;Podobnie jak pierwowzór jest to również książka pisana w formie listów. Ich autorką jest Sallie McBride - szkolna koleżanka Agaty, która w wyniku splotu rozmaitych okoliczności zostaje po ukończeniu college'u zarządzającą Domu Wychowawczego w którym kiedyś wychowywała się Agata.&lt;br /&gt;Tytułowym Wrogiem jest doktor Robin MacRae, miejscowy lekarz. Siłą rzeczy kontakty Sallie z doktorem są dosyć częste - wszak pod jej opieką znajduje się kilkadziesiąt dzieciaków. I od samego początku staje się jasne, że pomiędzy ponurym lekarzem a młodą zarządzającą stosunki będą co najmniej napięte...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej książce autorka przedstawia obraz idealnej placówki opiekuńczo-wychowawczej. Zaczynając od wyglądu zewnętrznego domu, poprzez regulamin, który ma na celu przybliżyć sierotom zasady funkcjonowania normalnej rodziny (podział obowiązków, opieka starszego rodzeństwa nad młodszym), kończąc na indywidualnym podejściu do wychowanków. A wszystko to okraszone humorystycznymi a czasem wzruszającymi historyjkami z życia codziennego sierocińca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rok po wydaniu tejże książki pisarka zmarła w wieku 40 lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam emocje, które towarzyszyły lekturze tych książek, szczególnie drugiej z nich. Ileż ja łez wylałam nad losem nieszczęsnych sierotek z Domu Wychowawczego im. Johna Griera. Nie bardzo potrafiłam sobie wyobrazić takie życie - nawet przy pominięciu metod wychowawczych pani Lippett...&lt;br /&gt;Zdarzyło się później w moim życiu, że będąc w szkole średniej należałam do drużyny harcerskiej, która współpracowała z jednym z krakowskich domów dziecka. Współpraca polegała m.in. na zabieraniu dzieciaków na spacery, do parku czy na krótkie wycieczki - tylko raz byłam na takiej akcji... Nie dałam rady, kiedy jeden z chłopców zapytał czy zabiorę go do domu...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do tematu - książki Jean Webster to świetna lektura dla dziewcząt (a i dla chłopców też) w każdym wieku. Agata i Sallie to zwykłe dziewczyny, które lubią się ładnie ubrać, bawić i śmiać, ale równocześnie niezwykle wrażliwe i potrafiące zrobić coś dla słabszych od siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec jeszcze jedna sprawa - to dzięki "Tajemniczemu opiekunowi" dowiedziałam się o jeszcze innej cudownej książce, którą też przeczytałam we wczesnej młodości - były to "Małe kobietki" L.M. Alcott. Po raz kolejny sobie ją podczytuję, więc może za kilka dni o tej właśnie książce parę słów napiszę;)&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: #fffcda; font-size: 12pt; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br class="Apple-interchange-newline" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-5637113897137764055?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/5637113897137764055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/jean-webster-tajemniczy-opiekun-i.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5637113897137764055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5637113897137764055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/jean-webster-tajemniczy-opiekun-i.html' title='Jean Webster &quot;Tajemniczy opiekun&quot; i &quot;Kochany Wrogu&quot;'/><author><name>anek7</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09205166334188902694</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://2.bp.blogspot.com/_hk2eSm_OwOs/TS3EqHN-QvI/AAAAAAAAAAM/IyQ3sDXUOtg/S220/PICT0080.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-1Y3QjzZ_p4k/T0pjK4XNHfI/AAAAAAAABa8/n2aD4inc1oM/s72-c/Webster.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-6528001341888930928</id><published>2012-02-22T16:05:00.003+01:00</published><updated>2012-02-22T16:06:15.260+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Montgomerry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - montgomerry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Elisabeth Gaskell'/><title type='text'>Elizabeth Gaskell, Żony i córki.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-q3osKo2GrZE/T0UBFA9mo9I/AAAAAAAADXo/ue9lifs-PUI/s320/Zony-i-corki_Elizabeth-Gaskell,images_big,5,978-83-7799-563-1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-q3osKo2GrZE/T0UBFA9mo9I/AAAAAAAADXo/ue9lifs-PUI/s320/Zony-i-corki_Elizabeth-Gaskell,images_big,5,978-83-7799-563-1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Żony i córki&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt; to drugapowieść autorstwa Elizabeth Gaskell, jaka ku moim pozytywnym zaskoczeniu w dośćszybkim tempie ukazała się po książce &lt;a href="http://slowemmalowane.blogspot.com/2011/10/elizabeth-gaskell-ponoc-i-poudnie.html"&gt;&lt;i&gt;Północ i Południe&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;. Jako, że jestem wielbicielką dziewiętnastowiecznej prozyangielskiej proszę nie nastawiać się tu na przeczytanie opinii krytycznej.Wręcz będzie odwrotnie. Jestem pozytywnie nastawiona zarówno do tłumaczenia jaki tym razem do oprawy graficznej wskazanej pozycji. Okładka jak najbardziejnawiązuje do obrazu epoki. Inną, co prawda kwestią jest wydanie na cienkimpapierze, ale ponad 800 stron na innym zupełnie papierze zmieniłoby wagęksiążki. Nie frasujmy się jednak i nie wynajdujmy błędów, bo jestem szczęśliwa,że w końcu obcojęzyczne książki napisane w XIX wieku zaczynają być doceniane iukazują się na polskim rynku księgarskim.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Główną bohaterką jest siedemnastoletniaMolly Gibson, córka wiejskiego lekarza, który cieszy się poważaniem i uznaniemokolicznych mieszkańców wywodzących się z każdej sfery. Molly, osierocona przezmatkę w dzieciństwie, mieszka z ojcem i jest ucieleśnieniem niewinności,skromności, uczciwości i posłuszeństwa.&amp;nbsp; Gdyokazuje się, że jedne z praktykantów zakochuje się w młodziutkiej dziewczynie,doktor decyduje się wysłać córkę na jakiś czas do państwa Hamaley’ów.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;/.../&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;&lt;a href="http://slowemmalowane.blogspot.com/2012/02/elizabeth-gaskell-zony-i-corki.html"&gt;&lt;b&gt;cdn na blogu Słowem malowane &lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-6528001341888930928?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/6528001341888930928/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/elizabeth-gaskell-zony-i-corki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6528001341888930928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6528001341888930928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/elizabeth-gaskell-zony-i-corki.html' title='Elizabeth Gaskell, Żony i córki.'/><author><name>montgomerry</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-edesg7Rt3ZE/TvsvMLwcg2I/AAAAAAAADHg/teyaAYpyHog/s220/Bez_tytu%25C5%2582u_5.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-q3osKo2GrZE/T0UBFA9mo9I/AAAAAAAADXo/ue9lifs-PUI/s72-c/Zony-i-corki_Elizabeth-Gaskell,images_big,5,978-83-7799-563-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-2077256007462670550</id><published>2012-02-19T14:14:00.000+01:00</published><updated>2012-02-19T14:14:32.291+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><title type='text'>Biały książę Józef, Ignacy Kraszewski</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-4uONAyfMC7o/TzwC-s3rApI/AAAAAAAABso/z51yDH8uU4s/s1600/Bia%25C5%2582y%2Bksi%25C4%2585%25C5%25BC%25C4%2599.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="233" src="http://4.bp.blogspot.com/-4uONAyfMC7o/TzwC-s3rApI/AAAAAAAABso/z51yDH8uU4s/s320/Bia%25C5%2582y%2Bksi%25C4%2585%25C5%25BC%25C4%2599.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Piętnasta książka z historycznego cyklu J. I. Kraszewskiego. &lt;br /&gt;Książka opowiada o okresie panowania Ludwika Węgierskiego, któremu polska korona przypadła po bezpotomnej śmierci Kazimierza Wielkiego. Syn Elżbiety Łokietkówny przedkłada tron węgierski nad polski, a interesy Węgier nad interesy Polski. Do czasu zjazdu koszyckiego nie stara się nawet zachować jedności państwa. Nie wykazuje poszanowania dla uroczystości koronacyjnych, po których natychmiast wyjeżdża na Węgry, zostawiając rządy w Polsce w ręku swojej matki, która daje się łatwo manewrować. Wywołuje to niezadowolenie odsuniętych od władzy Wielkopolan, boleśnie odczuwających odsunięcie od rady i rządów. Zaczynają się poszukiwania godnego kandydata na zastąpienie znienawidzonego króla i jej matki. &lt;br /&gt;Okazuje się jednak, iż nie jest to sprawa prosta. Odpowiednich kandydatów nie ma zbyt wielu, a chętnych jest jeszcze mniej. Ostatecznie wybór pada na ostatniego z Piastów; Władysława Białego – księcia gniewkowskiego. &lt;br /&gt;Niestety książę, będący osobą niezrównoważoną, zapalczywą, gwałtowną, chwiejną w dodatku związaną ślubami zakonnymi nie stanowi rękojmi powodzenia planowanego zdetronizowania Ludwika Węgierskiego. Namówiony do opuszczenia zakonu i odzyskania należnej mu części spadku po Kazimierzu Wielkim, wykorzystując poparcie rozczarowanych rządami Ludwika możnowładców zdobywa trzy zamki na Kujawach. Nadarza się odpowiednia chwila, niezadowolenie z wprowadzenia nowego podatku (poradlne) osiąga moment kulminacyjny. Kto wie jak dalej potoczyłyby się losy księcia, a może nawet losy Polski, gdyby nie charakter ostatniego z Piastów. W chwili, kiedy Biały zaczyna tracić zdobyte zamki dochodzi do zdrady wśród najbliższych sprzymierzeńców. Jednak to nie ona jest powodem niepowodzenia planu osadzenia księcia Władysława gniewkowskiego na tronie Polski. Plan ten nie miał szans powodzenia. Biały był bowiem awanturnikiem i wichrzycielem. Kraszewski przedstawił Władysława, jako osobę niezdecydowaną, często zmieniającą zdanie, zapalczywą, czasami odważną, momentami tchórzliwą i niesamowicie zmienną.  &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-d82o1mVmBGw/TzwDHCYRofI/AAAAAAAABs0/LuOtc85EdnU/s1600/220px-Wladyslaw_Bialy_w_Dijon.jpeg" imageanchor="1" style="clear:right; float:right; margin-left:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="276" width="220" src="http://4.bp.blogspot.com/-d82o1mVmBGw/TzwDHCYRofI/AAAAAAAABs0/LuOtc85EdnU/s320/220px-Wladyslaw_Bialy_w_Dijon.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Taka myśl mnie naszła czytając książkę; jakże często zmuszeni jesteśmy wybierać mniejsze zło, wybierać nie kogoś, a przeciwko komuś. Leszek Biały nie był dobrym kandydatem do korony, ale był nasz, piastowski i dlatego można mu było wiele wybaczyć, zwłaszcza tę chwiejność charakteru. Mogła ona zresztą stanowić jego zaletę, takim człowiekiem można łatwo manipulować.&lt;br /&gt;Największą zaletą powieści jest właśnie jej główny bohater - postać niezwykle barwna, niegodny potomek wielkich przodków, ale ciekawy bohater literacki, który nie pozwala czytelnikowi się nudzić podejmując coraz to nowe pomysły.. Wielbiciele scen bitewnych (choć raczej są to sceny zdobywania kolejnych pozycji strategicznych) nie powinni być zawiedzeni opisem zdobywania i tracenia zamków.&lt;br /&gt;Jak na Kraszewskiego przystało jest też wątek miłosny. Nie jest on szczególnie interesujący, w przeciwieństwie do ciekawie zarysowanej postaci silnej i zdecydowanej, zakochanej w księciu Frydy Boczanki. To kolejna silna osobowość kobieca na kartach powieści Kraszewskiego. &lt;br /&gt;W mojej ocenie powieść ciekawa, aczkolwiek do Krakowa za Łoktka jej daleko. &lt;br /&gt;Ocena 4/6&lt;br /&gt;Zdjęcia:1. okładka 2. Władysław Biały w Dijonie Matejki&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-2077256007462670550?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/2077256007462670550/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/biay-ksiaze-jozef-ignacy-kraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2077256007462670550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2077256007462670550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/biay-ksiaze-jozef-ignacy-kraszewski.html' title='Biały książę Józef, Ignacy Kraszewski'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-4uONAyfMC7o/TzwC-s3rApI/AAAAAAAABso/z51yDH8uU4s/s72-c/Bia%25C5%2582y%2Bksi%25C4%2585%25C5%25BC%25C4%2599.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-7645617529413713403</id><published>2012-02-19T10:43:00.000+01:00</published><updated>2012-02-19T10:43:18.901+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Wakacyjna'/><title type='text'>Wakacyjna czyta klasykę literatury popularnej</title><content type='html'>Witam! Do wyzwania postanowiłam dołączyć, ponieważ w dalekiej przyszłości chce studiować polonistykę, a co za tym idzie prędzej czy później będę się musiała z takimi książkami zapoznać. Poza tym bardzo lubię czytać książki z dawnych epok, które inni uważają za dziwne i nudne, a dzięki temu wyzwaniu będę miała okazję przeczytać nowe książki uznawane za klasykę.&lt;br /&gt;Z listy czytałam tylko:&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Austen Jane - Emma (Emma),&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Pride and Prejudice (Duma i uprzedzenie),&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Sense and Sensibility (Rozważna i romantyczna)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Carroll Lewis - Alice's Adventures in Wonderland (Alicja w kranie czarów)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Conan Doyle Sir Arthur -The Hound of Baskervilles (Pies Baskerwillów)&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Defoe Daniel - Robinson Crusoe (Przypadki Robinsona Crusoe)&lt;/span&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Dickens Charles - The Christmas Books (Opowieść wigilijna)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Shakespeare William -Romeo and Juliet (Romeo i Julia)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Twain Mark - The Adventures of Tom Sawyer (Przygody Tomka Sawyera)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;W najbliższym czasie zamierzam przeczytać:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Poe Edgar Allan - Selected Tales; Spirits of the Dead (Opowieści niesamowite)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Austen Jane - Northanger Abbey (Opactwo Northanger)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Bronte Charlotta - Jane Eyre (Dziwne losy Jane Eyre)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Bronte Emily - Wuthering Heights (Wichrowe Wzgórza)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Lear Edward - Book of Nonsense (Księga nonsensu)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: #fff9ee; color: #222222; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 21px;"&gt;Leroux Gaston - The Phantom of the Opera (Upiór w operze)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-7645617529413713403?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/7645617529413713403/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/wakacyjna-czyta-klasyke-literatury.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7645617529413713403'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7645617529413713403'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/wakacyjna-czyta-klasyke-literatury.html' title='Wakacyjna czyta klasykę literatury popularnej'/><author><name>Wakacyjna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08123004368100082447</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-0EafqhhbAyQ/TxRhLgwFzuI/AAAAAAAAAAc/OxagJV4ETN0/s220/vampire-girl.png'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-6399786164458088051</id><published>2012-02-17T22:31:00.001+01:00</published><updated>2012-02-17T22:31:23.176+01:00</updated><title type='text'>JULKOWE CZYTANIE KLASYCZNE:)</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;WITAM! Z racji tego, że w czerwcu skończyłam polonistykę myślałam, że większość podanych w spisie lektur mam już za sobą... a jednak nie. Wprawdzie zajęć z literatury angielskiej i francuskiej miałam bardzo mało i program był okrojony, ale przyznam się, że nie spodziewałam się, że aż tak. Tym bardziej cieszę się, że dołączyłam do akcji. Z podanej listy czytałam zatem:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Aesop - Aesop's Fables (BajkiEzopa)&lt;br /&gt;Andersen Hans - Fairy Tales ( Baśnie)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;Austen Jane - &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;Pride and Prejudice (Duma iuprzedzenie)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Bronte Emily - WutheringHeights (Wichrowe Wzgórza)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;Burnett Frances Hodgson - &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;The Secret Garden (Tajemniczyogród)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Carroll Lewis - Alice'sAdventures in Wonderland (Alicja w kranie czarów)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Chaucer Geoffrey - TheCanterbury Tales (Opowieści kanterberyjskie)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Conrad Joseph - Heart ofDarkness (Jądro ciemności); Lord Jim (Lord Jim);&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;Defoe Daniel -&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;Robinson Crusoe (PrzypadkiRobinsona Crusoe)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;Dickens Charles -&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;The Christmas Books (Opowieśćwigilijna)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Flaubert Gustave - MadameBovary (Pani Bovary)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Grimm Brothers - Grimm's FairyTales (Baśnie braci Grimm)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Poe Edgar Allan - SelectedTales; Spirits of the Dead (Opowieści niesamowite)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Shakespeare William - Antonyand Cleopatra (Antoniusz i Kleopatra); As You Like It (Jak wam się podoba);Hamlet (Hamlet); Henry V (Henryk V); Julius Ceasar (Juliusz Cezar); King Lear(Król Lear); Macbeth (Makbet); Measure for Measure (Miarka za miarkę); TheMerchant of Venice (Kupiec wenecki); A Midsummer Night's Dream (Sen nocyletniej); Much Ado About Nothing (Wiele hałasu o nic); Othello (Otello); Romeoand Juliet (Romeo i Julia); The Tempest (Burza); Twelfth Night (Wieczór TrzechKróli)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Swift Jonathan - Gulliver'sTravels (Podróże Guliwera)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;Voltaire - Candide (Kandyd)&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;Woolf Virginia - Mrs Dalloway(Pani Dalloway)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #222222; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--[if !supportLineBreakNewLine]--&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: #fff9ee; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;span style="color: #222222;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Poezje:&lt;br /&gt;Arnold Matthew&lt;br /&gt;Blake William&lt;br /&gt;Browning Robert&lt;br /&gt;Burns Robert&lt;br /&gt;Byron Lord&lt;br /&gt;Donne John&lt;br /&gt;Hardy Thomas&lt;br /&gt;Keats John&lt;br /&gt;Kipling Rudyard&lt;br /&gt;Pope Alexander&lt;br /&gt;Tennyson Alfred&lt;br /&gt;Wordsworth William&lt;br /&gt;Yeats William&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: #fff9ee; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;span style="color: #222222;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: #fff9ee; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;span style="color: #222222;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;W pierwszej kolejności zamierzam przeczytać:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: #fff9ee; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;span style="color: #222222; font-family: Georgia, serif; line-height: 115%;"&gt;Alcott Louisa May - Good Wives(Dobre żony/ Małe kobietki II);&lt;br /&gt;Little Women (Małe kobietki)&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: transparent; color: #222222; font-family: Georgia, serif; line-height: 115%;"&gt;Austen Jane - Emma (Emma);Mansfield Park (Mansfield Park); Northanger Abbey (Opactwo Northanger);Persuasion (Perswazje); Sense andSensibility (Rozważna i romantyczna)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-color: #fff9ee; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;span style="color: #222222; font-family: Georgia, serif; line-height: 115%;"&gt;Bronte Charlotta - Jane Eyre(Dziwne losy Jane Eyre) ; The Professor; Shirley; Vilette (Vilette)&lt;br /&gt;Bronte Emily - Wuthering Heights (Wichrowe Wzgórza)&lt;br /&gt;&lt;!--[if !supportLineBreakNewLine]--&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #222222; font-family: Georgia, serif; line-height: 115%;"&gt;James Henry - The Ambassadors(Ambasadorowie); The American (Amerykanin); The Aspern Papers (AutografyJeffreya Asperna);&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: #222222; font-family: Georgia, serif; line-height: 115%;"&gt;&lt;!--[if !supportLineBreakNewLine]--&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #222222; font-family: Georgia, serif; line-height: 115%;"&gt;W najbliższym czasie poszerzę listę lektur o pozycje, które omawiałam na studiach, a brakuje ich w tym spisie.&lt;br /&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #222222; font-family: &amp;quot;Georgia&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 7.5pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;!--[if !supportLineBreakNewLine]--&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #222222; font-family: &amp;quot;Georgia&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 7.5pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;!--[if !supportLineBreakNewLine]--&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: #222222; font-family: &amp;quot;Georgia&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 7.5pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--[if !supportLineBreakNewLine]--&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-6399786164458088051?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/6399786164458088051/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/julkowe-czytanie-klasyczne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6399786164458088051'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6399786164458088051'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/julkowe-czytanie-klasyczne.html' title='JULKOWE CZYTANIE KLASYCZNE:)'/><author><name>JULIA ORZECH</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15285051811324093364</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-RlZi-3yBPM8/T0ASKBp9QlI/AAAAAAAAACY/0O7qZ8td7u8/s220/33258-110x110.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-5355457774514317088</id><published>2012-02-14T17:20:00.000+01:00</published><updated>2012-02-14T17:21:38.648+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><title type='text'>"Banita" - J.I. Kraszewski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-cuUanMVuuLo/TyKZsdt1-HI/AAAAAAAAA38/qCAorAoUnuA/s1600/230px-Samuel_Zborowski.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 230px; height: 292px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-cuUanMVuuLo/TyKZsdt1-HI/AAAAAAAAA38/qCAorAoUnuA/s320/230px-Samuel_Zborowski.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702289067374671986" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dochodzę do wniosku, że powieść historyczna jest jak klocki lego, zwłaszcza taka, która dotyczy dawniejszych czasów, gdzie zachowało się niewiele źródeł. Wyciąga się z pudła dostępne klocki, układa tak jak potrafi. Z tego ułożenia wychodzi jakaś historia z pewnym przesłaniem. Kolejny pisarz bierze dokładnie te same klocki, dodaje tylko jeden odnaleziony na samym dnie pudła i komponuje opowieść całkowicie po swojemu. Jest ona jakby podobna do tej zmontowanej przez &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;jego kolegę&lt;/span&gt; po piórze, tyle, że ... przesłanie różni się o 180 stopni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A natchnął do tych porównań "Banita", traktujący o losach Samuela Zborowskiego. Problemy XVI-wiecznego magnata zaczęły się, gdy w trakcie szarpaniny uśmiercił innego szlachcica - niejakiego &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;Wapowskiego&lt;/span&gt;. Jako, że rzecz miała miejsce w trakcie uroczystości koronacyjnych Henryka Walezego, co w myśl ówczesnego prawa zwiększało wagę sprawy, Zborowski został skazany na banicję.&lt;br /&gt;Akcja książki &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;JIK&lt;/span&gt;-a zaczyna się pięć lat później, w 1579, już za panowania Batorego Ma to znaczenie o tyle, że pisarz taktownie pomija milczeniem co jego bohater robił w tym czasie, co będzie miało wpływ na wymowę książki. O tym jednak później.&lt;br /&gt;Zborowski opisany piórem Kraszewskiego to osobnik niezbyt zrównoważony, potrzebujący ciągłej dawki mocnych wrażeń, nieumiejący planować. Do tego łatwo poddaje się wpływom, jego złym duchem jest brat Krzysztof, opisany jako klasyczna, wciąż spiskująca szuja. Krzysztof, oprócz tego, ze nienawidzi Batorego i jego kanclerza - Jana Zamojskiego, pobiera pieniądze i przekazuje informacje dwóm wrogim sąsiadom - Habsburgom i księciu moskiewskiemu. Jednocześnie bracia (oprócz Samuela i Krzysztofa również Andrzej) nieustannie kombinują jak zabić króla i kanclerza, którego najpierw i przy pomocy jakich środków. To , że robią to, nawet nie &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;bardzo się&lt;/span&gt; kryjąc, a do tego Samuel wciąż jest obciążony wyrokiem, zaczyna powoli uwierać króla, gdyż podważa to stopniowo jego autorytet i stwarza wrażenie, że prawo &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;w Rzeczypospolitej&lt;/span&gt; nie działa.&lt;br /&gt;Radary króla namierzają Zborowskich, gdy ci zaczynają szukać stronników - było sporo osób uważających Batorego za tyrana. Państwo działało jednak wciąż sprawnie, a strach &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;przed konsekwen&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-pQU7I47x15U/TyKZVkBrGwI/AAAAAAAAA3w/PklCpVjHxbI/s1600/220px-Samuel_Zborowski_%25C5%259Bmier%25C4%2587.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 220px; height: 302px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-pQU7I47x15U/TyKZVkBrGwI/AAAAAAAAA3w/PklCpVjHxbI/s320/220px-Samuel_Zborowski_%25C5%259Bmier%25C4%2587.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5702288673931467522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;cjami&lt;/span&gt; był nadal na tyle duży, że praktycznie nikt nie chciał się aktywnie włączyć do spisku. Inaczej wyglądało to 150 lat później, gdy niemal każdy spiskował, a pieniądze z zagranicy brali niemal wszyscy magnaci.&lt;br /&gt;Ostatecznie cierpliwość Batorego wyczerpała się, gdy Samuel Zborowski rozpoczął regularne polowanie na kanclerza Zamojskiego. Dla ratowania autorytetu zdecydował się na egzekucję wyroku z 1574 na Samuelu, Krzysztof natomiast został obłożony infamią.&lt;br /&gt;Dla szlachty był to szok. Dotychczas marginalni buntownicy zostali uznani bohaterami, a król i kanclerz zyskali opinię gwałcicieli szlacheckich swobód...&lt;br /&gt;Cały dramat Kraszewskiego to zderzenie dwóch racji - autorytetu króla i państwa, z drugiej zaś strony pokazał magnatów nie jako bojowników o wolność, ale warchołów walczących o &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;swoje partykularne&lt;/span&gt; interesy i działających na szkodę własnej zbiorowości. Pisarz uwypuklił wszystkie ich wady, które przyczyniły się do upadku Polski wiele lat później. Zapewne w znacznym stopniu miał rację, ale czy &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;jego interpretacja&lt;/span&gt; jest w pełni wiarygodna?&lt;br /&gt;W latach 1574-76, o czym nie pisze Kraszewski, Zborowski schronił się właśnie na dworze ówczesnego hospodara wołoskiego - Stefana Batorego. Był zwolennikiem jego wyboru na króla Polski i razem z nim wrócił z wygnania. Tyle, że dekret wygnania &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_9"&gt;nigdy nie&lt;/span&gt; został uchylony.&lt;br /&gt;Oczywiście nie ma w tym nic dziwnego, że krewki magnat poprztykał się z królem, ale osłabia to tezę o wyłącznie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_10"&gt;propaństwowym&lt;/span&gt; działaniu tego ostatniego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do mojego początkowego przykładu o klockach lego - historią Samuela Zborowskiego zajął się niedawno Jarosław Marek Rymkiewicz.&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_11"&gt; Naświetlając&lt;/span&gt; pominięte przez Kraszewskiego fakty (pobyt w Siedmiogrodzie, inne wyznanie Samuela, niejasności co do zabójstwa &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_12"&gt;Wapowskiego&lt;/span&gt;), &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_13"&gt;zbudował zupełnie&lt;/span&gt; inną historię - o zdradzieckim królu i Zborowskim - orędowniku wolności, czyli &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_14"&gt;dokładnie&lt;/span&gt; odwrotnie, niż &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_15"&gt;JIK&lt;/span&gt;. Niestety, z książki Rymkiewicza znam na razie tylko fragmenty i kilka omówień, więc nie mogę na &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_16"&gt;razie przeprowadzić&lt;/span&gt; dokładnej analizy porównawczej.&lt;br /&gt;Po tym całym zamieszaniu ze Zborowskim muszę stwierdzić za Józefem Mackiewiczem, że tylko prawda jest ciekawa, od tych wszystkich autorskich &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_17"&gt;interpretacji&lt;/span&gt; (czy jak obecnie się to modnie nazywa- narracji), tylko rozbolała mnie głowa. A nawet nie zaczęłam sprawdzać, co o Samuelu napisał Juliusz Słowacki....&lt;br /&gt;Chyba moją kolejną lektura będzie Agata Christie, tu &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_18"&gt;przynajmniej&lt;/span&gt; nie mam &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_19"&gt;wątpliwości&lt;/span&gt;, że to fikcja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie nr 1- Samuel Zborowski&lt;br /&gt;Zdjęcie nr 2 - Samuel Zborowski prowadzony na śmierć, Jan Matejko, oba z Wikipedii&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-5355457774514317088?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/5355457774514317088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/banita-ji-kraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5355457774514317088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5355457774514317088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/banita-ji-kraszewski.html' title='&quot;Banita&quot; - J.I. Kraszewski'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-cuUanMVuuLo/TyKZsdt1-HI/AAAAAAAAA38/qCAorAoUnuA/s72-c/230px-Samuel_Zborowski.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-10889470308184507</id><published>2012-02-14T17:19:00.000+01:00</published><updated>2012-02-14T17:20:17.180+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Hanna Muszyńska Hoffmanowa'/><title type='text'>"Kwitnące floksy" - Hanna Muszyńska Hoffmanowa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-tZso2RMcp7U/Ty0nLy5O8GI/AAAAAAAAA5E/xHo5HhYz8kY/s1600/humanitaspl.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 216px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-tZso2RMcp7U/Ty0nLy5O8GI/AAAAAAAAA5E/xHo5HhYz8kY/s320/humanitaspl.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5705259386542157922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Czy blogi książkowe nadają się do prognozowania trendów? Jest to trudne, ale jeśli odsiać z nich nowości wydawnicze, to i owo daje się zauważyć.&lt;br /&gt;Mamy boom na siostry Kossak (artystki i bujne osobowości), za nimi wracają też do łask lata międzywojenne. Jeśli relaks - to najlepiej przy powieści młodzieżowej, ale nie byle jakiej, tylko takiej, która opisuje życie na pensji.&lt;br /&gt;Do łask wracają listy, pamiętniki, autobiografie - wszystko, co pozwoli na chwilę złapać klimat dawnych lat.&lt;br /&gt;Bo to właśnie chyba "łapanie klimatu" jest tu wspólnym mianownikiem. Klimatu czasów, gdy jeszcze nie wszystko było z plastiku, i gdy nikt nie słyszał o tipsach.&lt;br /&gt;"Kwitnące floksy" sytuują się gdzieś na marginesie tego nurtu. Przez to, że nie traktują o artystycznej bohemie, nie mogą liczyć na natychmiastowy podbój, ale są prawdziwym rarytasem dla czytelników spragnionych lektury zabawnej, ciepłej i relaksującej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Floksy" to fabularyzowane losy rodzin Glogerów i Rzędzianów w XIX wieku.  Glogerowie to śląsko-niemiecka rodzina os&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-I_pwBE_4kAE/Ty0m-RVDZ_I/AAAAAAAAA44/6B6pF8JyFaI/s1600/1012.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 160px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-I_pwBE_4kAE/Ty0m-RVDZ_I/AAAAAAAAA44/6B6pF8JyFaI/s320/1012.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5705259154193737714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;iadła za czasów Króla Stasia na Podlasiu, (jej najsłynniejszym przedstawicielem był etnograf Zygmunt Gloger) Rzędzianowie zaś byli niczym nie wyróżniającą się szlachtą zagrodową (czyli de facto chłopami z herbem), których jeden z przedstawicieli została niemal w całości inkorporowany do sienkiewiczowskiego "Potopu".&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rodzinne historie zostały opowiedziane wyłącznie z  kobiecej perspektywy - najpierw Agnieszki Rzędzianki, starej panny (słowo singielka jakoś zupełnie nie pasuje do tej osoby na okladce, nieprawdaż?:)), z monstrualnym ego, podkochującą się w swoim pracodawcy - Wilhelmie Glogerze (nie na tyle jednak, aby uczyniło to wyłom w jej szlacheckich zasadach - ponieważ jego herb był 300 lat młodszy, uważała go za zwykłego łyka), a następnie jej ciotecznej wnuczki - Anki.&lt;br /&gt;To świat dworków, kuracji ziołowych, faktycznego matriarchatu w patriarchalnym świecie , artystycznych kontaktów (wielokrotnie pojawi się na kartach książki Kraszewski). Z rzadka tylko spokój zakłócają jakieś wojny lub powstania. Jeśli jednak, jak główna bohaterka, żyje się prawie sto lat i siłą rzeczy co jakiś czas uczestniczy się w pogrzebach ludzi o jedno lub dwa pokolenia młodszych (75 lat i już umarł? Zawsze wiedziałam, że jest niedojdą!), można traktować te kataklizmy dziejowe w zupelnie innej perspektywie.&lt;br /&gt;Lektura szczególnie polecana na siarczyste mrozy:).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródła zdjęć:&lt;br /&gt;1. Humanitas.pl&lt;br /&gt;2. swiatcebul.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-10889470308184507?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/10889470308184507/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/kwitnace-floksy-hanna-muszynska.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/10889470308184507'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/10889470308184507'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/kwitnace-floksy-hanna-muszynska.html' title='&quot;Kwitnące floksy&quot; - Hanna Muszyńska Hoffmanowa'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-tZso2RMcp7U/Ty0nLy5O8GI/AAAAAAAAA5E/xHo5HhYz8kY/s72-c/humanitaspl.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-8247625806463114607</id><published>2012-02-09T12:28:00.000+01:00</published><updated>2012-02-09T12:28:32.053+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Nenya89'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='E. M. Remarque'/><title type='text'>Na zachodzie bez zmian</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/47000/47718/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/47000/47718/352x500.jpg" width="184" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;"Na zachodzie bez zmian", zanim stało się moją lekturą obowiązkową na egzamin z Dwudziestolecia Międzywojennego, cierpliwie zajmowało swoje miejsce na liście&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;do przeczytania&lt;/i&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;. Na egzamin nie zdążyłam. Zostało mi 80 stron, które pochłonęłam w czasie międzysemestralnej przerwy. O książce można powiedzieć wiele, ale najważniejsze wydaje się być antywojenne przesłanie. Przesłanie, które niestety nie zostało wysłuchane przez przyszłe pokolenia...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;Akcja toczy się wokół grupy przyjaciół ze szkoły. Początek wojny przerwał ich młodzieńczą beztroskę. Za namową nauczyciela, budzącego w nich patriotyczne uczucia, zdecydowali się na wstąpienie do wojska. Ale bohaterów poznajemy już na froncie, jako pełnoprawnych żołnierzy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;Perspektywa jednego z chłopców, Pawła, nadaje całej książce realizmu, wywołuje większe współczucie. Opis kolejnych dni na froncie przeplatany jest walką z wrogiem, odpoczynkiem, oczekiwaniem, strachem przed pociskiem czy palącym płuca gazem. Nie brakuje to zwykłych niezwykłych dni, gdy w huku oddalonej walki, żołnierze grają w karty czy&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;kombinują&lt;/i&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;&amp;nbsp;jak zdobyć pożywienie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;Paweł i jego towarzysze, pomimo młodego wieku, są weteranami. Potrafią odnaleźć się w prawie każdej wojennej sytuacji, znają odgłosy pocisków, potrafią przewidzieć ich lot. Nie dają też zastraszyć się wyższym oficerom, walczą o jedzenie dążąc do zwiększenia swoich szans na przeżycie. Oprócz okropieństwa wojny, najbardziej wstrząsającym wątkiem, jest przepustka do domu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;Bohater, zaprawiony w tylu bojach, nie potrafi odnaleźć swojego miejsca w rodzinnej miejscowości. Dom staje się utrapieniem, gdzie ciężko chora matka podąża za synem współczującym wzrokiem. Ulice stają się niebezpieczne poprzez możliwość spotkania kogoś, kto wie, że Paweł jest w wojsku. Młody mężczyzna nie jest w stanie znieść dysput o wojnie, narzekania sąsiadów na brak postępów na froncie oraz na pouczających rozprawach, jak tę wojnę należy prowadzić. Jak zbawienie traktuje kończącą się przepustkę i powrót do przyjaciół rozumiejących go jak nikt inny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;Wojna zbiera straszliwe żniwo. Każdy żołnierz walczy, ale wiedza, że zabija swojego brata, tak samo jak on zmuszonego do zabijania, rujnuje psychikę każdego, nawet najsilniejszego człowieka. Końca bratobójczej walki oczekuje się tutaj z pewną obawą. Jak bowiem powrócić do normalnego życia widząc tyle zła?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;"Na zachodzie bez zmian" miało ukazać jaką katastrofą jest wojna. Jeśli nawet uda się ją przeżyć, perspektywa powrotu do spokojnej rzeczywistości, zdaje się nie być zachęcającą. Bo jak, będąc mięsem armatnim, narzędziem w rękach władcy, uwierzyć w siebie i lepszą przyszłość?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 15px; line-height: 20px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="line-height: 20px;"&gt;Zapraszam na blog&amp;nbsp;&lt;a href="http://nenya89.blogspot.com/"&gt;&amp;nbsp;Strona po stronie&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-8247625806463114607?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/8247625806463114607/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/na-zachodzie-bez-zmian.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/8247625806463114607'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/8247625806463114607'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/na-zachodzie-bez-zmian.html' title='Na zachodzie bez zmian'/><author><name>Strona po stronie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16381880138406728283</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-HGXGJuVbubI/Tgxin8IG5PI/AAAAAAAAAVY/koD1oO9F2Ew/s220/MB307053.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-3112776959638169854</id><published>2012-02-08T19:58:00.000+01:00</published><updated>2012-02-08T19:58:19.803+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Whorton Edith'/><title type='text'>Wiek niewinności Edith Whorton, czyli na przekór konwenansom</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-IgYqLCFwHfE/TzA5Sm-LCNI/AAAAAAAABpo/5fVbjPvloTU/s1600/Wiek-niewinnosci.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="280" width="184" src="http://4.bp.blogspot.com/-IgYqLCFwHfE/TzA5Sm-LCNI/AAAAAAAABpo/5fVbjPvloTU/s320/Wiek-niewinnosci.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Rzecz dzieje się pod koniec XIX stulecia w środowisku nowojorskiej socjety. Tutaj życie toczy się zgodnie z ogólnie przyjętymi konwenansami; powtarzalność i przewidywalność zdarzeń jest tym, co zapewnia poczucie bezpieczeństwa i stabilność. Co roku odbywa się bal u państwa X, obiad u państwa Y, co roku wystawiana jest ta sama opera oraz przedstawienie teatralne, co roku powtarzają się te same wydarzenia towarzyskie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Newland Archer młody, majętny, dobrze urodzony, prawnik (raczej z nazwy niż de facto), erudyta, pasjonat sztuki i podróżowania „wyszumiawszy się” (panom przystoi mieć na swym koncie jakiś sekretny związek,to czyni ich bardziej tajemniczymi i przydaje swoistego uroku) znajduje sobie odpowiednią dla swojej sfery pannę. May Welland pochodzi z dobrej rodziny, jest ładna, niewinna, ma dobre serce, a pewne braki w wykształceniu i uległość charakteru zdają się stanowić dla Newlanda wyzwanie. Jakąż radością będzie oświecić narzeczoną, uwolnić jej umysł ze zniewolenia, przekazać pasję dla literatury i sztuki, pokazać świat. Jego żona nie będzie tylko uległą panią domu dbającą o wygody męża, ale światłą kobietą o wyzwolonych poglądach, równorzędną partnerką do dyskusji - tak roi sobie młodzieniec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, w ten uporządkowany świat wkracza kuzynka narzeczonej hrabina Ellen Olenska. Wkracza i wywołuje w nim rewolucję. Zamężna kobieta, która zostawia bogatego męża, tylko dlatego, że pozwolił sobie na niegodziwe jej traktowanie (autorka nie wchodzi w szczegóły tych niegodziwości, można przypuszczać, że miał zbyt duży pociąg do innych pań i zbyt otwarcie się z tym afiszował). Ellen nie tylko odchodzi od męża, ale jeszcze ma czelność pokazywać się publicznie. Zamiast skulić po sobie ogon i zaszyć się w mysią dziurę, skoro już nie potrafiła wybaczyć mężowi paru wybryków i musiała robić skandal odchodząc od niego (i to jeszcze przy pomocy młodego sekretarza, co może budzić podejrzenia co do jej uczciwości), to powinna była mieć na tyle przyzwoitości, aby nie dążyć do rozwodu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klan skoligaconych ze sobą nowojorskich rodzin podejmuje decyzję, Elle należy przekonać, aby zrezygnowała z rozwodu. Taki krok oznaczałby skandal i mógłby zaszkodzić wizerunkowi nie tylko przyszłej rodziny Newlanda, ale i wszystkim ich znajomym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rodzina deleguje Newlanda do załatwienia sprawy. Ma on przekonać kuzynkę narzeczonej, jak bezsensowny jest to krok; po cóż jej rozwód, skoro nie zamierza ponownie wychodzić za mąż i może nadal korzystać z części majątku hrabiego po co dążyć do rozwodu, w trakcie którego mogą wyjść na jaw pewne fakty, które mogłyby zaszkodzić jej reputacji, a co za tym idzie wizerunkowi klanu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poznawszy Ellen Newland początkowo nastawiony sceptycznie do kuzynki narzeczonej przekonuje się, iż jest to kobieta inna od wszystkich znanych mu pań. Jest wykształcona, obdarzona dobrym gustem, interesuje się sztuką, nie zważa na konwenanse i potrafi samodzielnie myśleć, jest partnerką do rozmów, a jednocześnie piękną kobietą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Newland mimo budzącego się zafascynowania Ellen poślubia słodką i naiwną May. Dość szybko May zaczyna go irytować, a on sam traci zapał do edukacji żony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pospolitym, nudnym świecie konwenansów; obowiązkowych wizyt i rewizyt, corocznych podróży w te same miejsca, spotykania tych samych znajomych, z którymi prowadzi się te same jałowe dysputy jedynie rzadkie spotkania z Ellen stanowią dla Newlanda jakąś odskocznię od codzienności. Początkowe zauroczenie i platoniczna sympatia z czasem przemienia się w głębokie uczucie. Uczucie niemożliwe do spełnienia. Newland nie mógłby porzucić żony i związać się z mężatką, czy nawet rozwódką. Nowy York nie wybaczyłby mu takiego kroku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak to nie fabuła stanowi o wartości tej książki. „Wiek niewinności” to wspaniały i dogłębny obraz społeczeństwa amerykańskiego końca XIX wieku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Społeczeństwa, które żyje w ciasnym gorsecie konwenansów, gdzie nikt nie jest nigdy sam, gdzie wszystko jest na pokaz, wszystko jest pozorne. Członkowie klanu są do siebie podobni (stroje, fryzury, nawet gesty) i zachowują się podobnie. Ma się wrażenie, jakby wszyscy byli aktorami i odgrywali jakieś role przypisane im przez tradycje, przyzwyczajenie, rodzinę. Zakłamanie, obłuda, fałsz, udawanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe jest też samo zakończenie. Dojrzały już owdowiały Newland podróżujący z synem po Europie ma okazję odwiedzić madame Olenską, czy ją odwiedzi i co z tego wyniknie. Zapraszam do lektury. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja ocena książki 4/6&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na podstawie książki powstał Film w reż. Scorsesse z Michelle Pheifer w roli Elenn Olenskiej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-3112776959638169854?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/3112776959638169854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/wiek-niewinnosci-edith-whorton-czyli-na.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3112776959638169854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3112776959638169854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/wiek-niewinnosci-edith-whorton-czyli-na.html' title='Wiek niewinności Edith Whorton, czyli na przekór konwenansom'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-IgYqLCFwHfE/TzA5Sm-LCNI/AAAAAAAABpo/5fVbjPvloTU/s72-c/Wiek-niewinnosci.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-4307219630747202718</id><published>2012-02-06T23:59:00.000+01:00</published><updated>2012-02-06T23:59:48.847+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Louisa May Alcott'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Kasia (Kącik z książką)'/><title type='text'>"Małe kobietki" Louisa May Alcott</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qC91rOCvhD0/TzBa26Ile6I/AAAAAAAAAI0/iqcjQkm_HCg/s1600/male+kobietki.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-qC91rOCvhD0/TzBa26Ile6I/AAAAAAAAAI0/iqcjQkm_HCg/s320/male+kobietki.jpg" width="225" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="background-color: white; color: #4e2800; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #783f04; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;Chętnie sięgam po klasykę angielską, zwłaszcza powieści sióstr Brontë oraz Jane Austin, klasyczna literatura amerykańska jest mi jednak niemal obca. Nadszedł czas, aby to zmienić, stąd też mój wybór padł na&lt;i&gt;Małe kobietki&amp;nbsp;&lt;/i&gt;Louisy May Alcott.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="background-color: white; color: #4e2800; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="background-color: white; color: #4e2800; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #783f04; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Autorka zawarła w niej wiele wątków autobiograficznych, warto więc przyjrzeć się nieco jej postaci. Urodziła się w 1832 r.w stanie Pennsylvania i zadebiutowała&lt;i&gt;Szkicami szpitalnymi&lt;/i&gt;&amp;nbsp;- jej refleksjami po dopiero co zakończonej wojnie secesyjnej, w trakcie której pracowała jako wolontariuszka w szpitalu. Po tym udanym debiucie otrzymała zlecenie napisania powieści dla dziewcząt i tak oto powstały&amp;nbsp;&lt;i&gt;Małe kobietki,&lt;/i&gt;urocza&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;i słodka, a jednocześnie dydaktyczna i nieco moralizatorska opowieść o losach czterech sióstr March.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #783f04; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #783f04; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Trwa wojna secesyjna. Rodzina Marchów została rozdzielona, gdyż ojciec przebywa na froncie jako kapelan. W domu pozostała matka z czwórką dorastających dziewcząt: Meg, Jo, Beth i Amy. Siostry różnią się od siebie diametralnie, a jednak łączy je wrażliwość i gorąca miłość, jaką żywią do rodziców i siebie nawzajem. Meg, szesnastolatka, jest piękna, ułożona, choć nieco próżna. Chociaż często narzeka na ubóstwo, w jakim żyje jej rodzina, jest wrażliwa i delikatna. Rok młodsza od niej Jo jest niepokornym duchem, który nie potrafi pogodzić się z tym, że musi dostosowywać się do surowych reguł narzucanych w ówczesnych czasach kobietom.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: #783f04; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="" name="more" style="border-bottom-color: initial !important; border-bottom-style: initial !important; border-bottom-width: 0px !important; text-decoration: underline;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="background-color: white; color: #4e2800; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #783f04; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Gdybym była chłopcem, moglibyśmy uciec i świetnie się bawić, ale ponieważ jestem tylko marną dziewczynką, muszę się zachowywać właściwie i zostać w domu […]. Wiesz, że &amp;lt;małdrzyk i buzia w ciup&amp;gt; to moje przekleństwo (s. 210).&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="background-color: white; color: #4e2800; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: #783f04; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="background-color: white; font-size: 13px; line-height: 18px; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;a href="http://kacikzksiazka.blogspot.com/2012/02/mae-kobietki-louisa-may-alcott.html"&gt;&lt;span style="color: #b45f06;"&gt;Czytaj więcej&amp;gt;&amp;gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-4307219630747202718?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/4307219630747202718/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/mae-kobietki-louisa-may-alcott.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4307219630747202718'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4307219630747202718'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/mae-kobietki-louisa-may-alcott.html' title='&quot;Małe kobietki&quot; Louisa May Alcott'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08367197722919312885</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='28' src='http://4.bp.blogspot.com/-a43nhecg7SQ/TyVmozv1zVI/AAAAAAAAAGs/UjMof-eabeU/s220/ja.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-qC91rOCvhD0/TzBa26Ile6I/AAAAAAAAAI0/iqcjQkm_HCg/s72-c/male+kobietki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-3291737591536099830</id><published>2012-02-06T23:02:00.000+01:00</published><updated>2012-02-06T23:02:41.641+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Nenya89'/><title type='text'>Bo klasyka to piękno</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Uważam, że są książki, które po prostu należy znać. Wymagają one większego skupienia, ale poświęcony im czas, nie jest stracony.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Do poznawania klasyki &lt;i&gt;przymuszają &lt;/i&gt;mnie studia, jednak dzięki temu nauczyłam się, jak wartościowe są to dzieła. Niestety, pomimo wymogu znajomości lektur na egzaminie, czas i inne obowiązki nie pozwalały na zapoznanie się z każdą pozycją na liście. Dlatego, wraz z nowym rokiem, postanowiłam nadrobić zaległości.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Na razie w planach mam 25 książek, ale wiem, że plany te się powiększą. Czy zdążę w ciągu roku? Pewnie nie, ale będę się bardzo starała :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;Oto moja klasyka do nadrobienia:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ol style="background-color: white; color: #333333; line-height: 20px;"&gt;&lt;li style="margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;T. Mann - Czarodziejska góra&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;O. Wilde - Portret Doriana Graya&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;B. Stoker - Drakula&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;M. Shelley - Frankenstein&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;V. Hugo - Katedra Marii Panny w Paryżu&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;V. Hugo - Nędznicy&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;G. Leroux - Upiór w operze&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;J. Hasek - Przygody dobrego wojaka Szwejka&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;M. Proust - W poszukiwaniu straconego czasu&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;G. G. Marquez - Sto lat samotności&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;E. M. Remarque - Na zachodzie bez zmian&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;F. Herbert - Diuna&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;A. Dumas - Hrabia Monte Christo&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;A. Dumas - Trzej muszkieterowie&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;R. Dahl - Charlie i fabryka czekolady&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;G. Grass - Blaszany bębenek&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;A. Burgess - Mechaniczna pomarańcza&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;J. R. R. Tolkien - Silmarillion&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;Ch. Dickens - Wielkie nadzieje&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;D. H. Lawrence - Zakochane kobiety&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;E. Hemingway - Komu bije dzwon&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;A. Miller - Czarownice z Salem&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;M. Puzo - Ojciec chrzestny&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;W. M. Thackeray - Targowisko próżności&lt;/li&gt;&lt;li style="font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; margin-bottom: 0.25em; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;V. Nabokov - Lolita&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #333333; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="line-height: 20px;"&gt;Do przeczytania ! :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #333333; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="line-height: 20px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color: #333333; font-family: Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="line-height: 20px;"&gt;Nenya89, czyli &lt;a href="http://www.nenya89.blogspot.com/"&gt;Strona po stronie&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-3291737591536099830?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/3291737591536099830/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/bo-klasyka-to-piekno.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3291737591536099830'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3291737591536099830'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/bo-klasyka-to-piekno.html' title='Bo klasyka to piękno'/><author><name>Strona po stronie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16381880138406728283</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-HGXGJuVbubI/Tgxin8IG5PI/AAAAAAAAAVY/koD1oO9F2Ew/s220/MB307053.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-5631645083847732498</id><published>2012-02-02T22:04:00.000+01:00</published><updated>2012-02-02T22:04:26.663+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Henryk Sienkiewicz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><title type='text'>Quo vadis (czyli dokąd idziesz Panie)  Henryk Sienkiewicz</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-skWpMORuPJM/Tyg2UIYbBSI/AAAAAAAABn8/ojArfpFYvdA/s1600/quo%2Bvadis.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="220" width="155" src="http://2.bp.blogspot.com/-skWpMORuPJM/Tyg2UIYbBSI/AAAAAAAABn8/ojArfpFYvdA/s320/quo%2Bvadis.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Przeczytawszy krótką (encyklopedyczną niemal) biografię noblisty (seria Portrety Polaków) nabrałam ochoty na powrót do sienkiewiczowskiej prozy. Chciałam sprawdzić, czy Sienkiewicza da się dzisiaj czytać. Wiele młodych ludzi pisze, iż jego proza jest nie do strawienia. Ujrzawszy zatem &lt;i&gt;Quo vadis&lt;/i&gt; u znajomych na półce stwierdziłam, że jest to znak, którego nie mogę zlekceważyć. Zaczęłam czytać w piątek wieczorem, skończyłam w niedzielę rano. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Quo vadis&lt;/i&gt; to powieść historyczna o czasach cesarza Klaudiusza Nerona. Powstała ona na skutek fascynacji autora starożytnością. Na miejsce akcji wybrał Sienkiewicz Rzym, dzięki swej dogłębnej znajomości topografii miasta. Kiedy odwiedzał je po raz czwarty (a było to wiosną 1893 roku) pomysł powieści kiełkował już w jego głowie. Cicerone Sienkiewicza był wówczas malarz Henryk Siemiradzki, który zaprowadził go do mieszczącej się na Via Appia kapliczki Quo vadis. Legenda mówi, iż powstała ona w miejscu spotkania Chrystusa ze Św. Piotrem opuszczającym Rzym.  Quo vadis Domine?, czyli Dokąd idziesz, Panie? - tymi słowy miał się zwrócić pierwszy apostoł do Chrystusa, kiedy zobaczył go idącego do Rzymu. Apostoł nie mógł zrozumieć, dlaczego Pan wraca do miasta, w którym niepodzielnie rządził wszechwładny i okrutny  Neron,  do miasta bezprawia i rozpusty, miasta, w którym przelano krew tylu niewinnych chrześcijan. &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-L1A1PIJZ780/Tyg5lQx66kI/AAAAAAAABog/azDWCwrPfiw/s1600/pochodnie.jpg" imageanchor="1" style="clear:right; float:right; margin-left:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="166" width="304" src="http://2.bp.blogspot.com/-L1A1PIJZ780/Tyg5lQx66kI/AAAAAAAABog/azDWCwrPfiw/s320/pochodnie.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zarówno Siemiradzki, jak i Sienkiewicz interesowali się starożytnością, czytywali Roczniki Tacyta i opowiadania Swetoniusza. Zainspirowały one między innymi Siemiradzkiego do namalowania słynnego obrazu Pochodnie Nerona (ukazującego oczekiwanie cesarskiej świty na ukaranie chrześcijan za spowodowanie pożaru Rzymu), a Sienkiewicza do napisania dzieła, które zapewniło mu światowy rozgłos. Quo vadis zostało przetłumaczone na kilkadziesiąt języków i jest chyba najbardziej znanym utworem noblisty. &lt;br /&gt;Fabułę utworu stanowi historia miłości rzymskiego patrycjusza Marka Winicjusza do słowiańskiej królewny Ligii, będącej zakładniczką cesarza. Ligia za namową Petroniusza, krewnego Marka, zostaje sprowadzona na dwór Nerona, aby  stamtąd być odesłaną do domu Winicjusza i zostać jego kochanką. Ligia, będąca wyznawczynią nowo szerzącej się religii, mimo rodzącego się w jej sercu uczucia do młodego patrycjusza, woli ucieczkę i perspektywę życia w ukryciu, wśród swoich współwyznawców, niż zhańbienie i życie w dostatku w jego domu. Jak to często bywa w życie jednostek wkracza historia i polityka. Walka o zwiększenie strefy wpływów pomiędzy Tygellinem (prefektem pretorianów) a Petroniuszem (doradcą Nerona) wplątuje młodych bohaterów powieści w liczne opresje. Porwanie, ukrycie, aresztowanie, osadzenie w więzieniu i skazanie na śmierć dziewczyny.  W Rzymie wybucha wielki pożar, który niszy sporą cześć miasta i pozbawia życia wielu  jego mieszkańców. Sprawcą pożaru z 64 r. n.e. (ostatniego, tak wielkiego pożaru Rzymu) czyni Sienkiewicz samego Nerona, który postanawia spalić miasto, aby czerpać z tego faktu natchnienie dla tworzenia swojej poezji. Historycy nie są zgodni, co do faktycznej przyczyny pożaru, ale w większości przeważa pogląd, iż był on zdarzeniem losowym, spowodowanym między innym nieodpowiednim sposobem zabudowy miasta oraz brakiem sprzętu gaśniczego. Pragnąc uspokoić wzburzony lud Neron rozpoczyna poszukiwania winnych i znajduje ich w postaci wyznawców nowej sekty (tak wówczas nazywano chrześcijan, przypisując im przy okazji szereg niegodziwości, w tym  mordowanie dzieci czy zatruwanie studni).  &lt;br /&gt;Dla złagodzenia niekorzystnych nastrojów Neron urządza igrzyska, w których zamierza przykładnie ukarać chrześcijan.  &lt;br /&gt;Opisy tortur, jakim poddano pierwszych męczenników budzą grozę i wstręt. Miałam ochotę opuścić co bardziej „malownicze” obrazy bestialstwa i zezwierzęcenia.&lt;br /&gt;Fabuła  stanowi tło dla przedstawienia rządów despotycznego cesarza Nerona oraz trudnych początków chrześcijaństwa w Rzymie. Opis męczeństwa pierwszych wyznawców Chrystusa wystawia świadectwo barbarzyństwa tamtych czasów.  &lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9rf-2_cFuS0/Tyg5BgRZ0vI/AAAAAAAABoU/EL3WNOmFs-0/s1600/%25C5%259Bwi%25C4%2585tynia%2BQuo%2BV.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="244" width="207" src="http://2.bp.blogspot.com/-9rf-2_cFuS0/Tyg5BgRZ0vI/AAAAAAAABoU/EL3WNOmFs-0/s320/%25C5%259Bwi%25C4%2585tynia%2BQuo%2BV.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Nie leżący w kręgu moich historycznych zainteresowań okres starożytności, dzięki lekturze Sienkiewiczowskiej &lt;i&gt;Quo vadis&lt;/i&gt; rozbudził mój apatyt na bliższą znajomość  z tym okresem dziejów, a Rzym starożytny (a raczej to, co z niego pozostało) będzie przedmiotem kolejnych poszukiwań podczas kwietniowej wycieczki. &lt;br /&gt;Stworzony przez Sienkiewicza obraz starożytnego miasta urzeka barwami i wyrafinowanym smakiem. Sienkiewicz pisząc o Rzymie korzystał między innymi z dzieła Petroniusza, którego uczynił jednym z bohaterów powieści (rzymskiego patrycjusza, pisarza, polityka i filozofa) Uczta Trymalchiona. Może dlatego czytelnik odnosi wrażenie, iż wsiadł w machinę czasu, cofnął się kilkanaście wieków wstecz i stał się obserwatorem życia na dworze cesarza, w patrycjuszowskich domach, czy czynszowych kamienicach (zwanych insulami). Sienkiewicz opisuje bardzo dokładnie codzienność miasta; od architektury, poprzez stroje, obyczaje, potrawy, a nawet to, co stanowiło przedmiot rozmów. &lt;br /&gt;Powieść napisana jest pięknym, literackim językiem, z tym cudownym, sienkiewiczowskim – &lt;i&gt;jakowoż&lt;/i&gt;. Czytając &lt;i&gt;jakowoż&lt;/i&gt;  natychmiast pojawia mi się przed oczami koniec I tomu  &lt;i&gt;W pustyni i w puszczy&lt;/i&gt; (Jakowoż byli wolni, ale w samym sercu afrykańskiej puszczy). Lektura dosłownie wsysa do wewnątrz. Tacy bohaterowie jak Neron, Chilon, czy Petroniusz pozostają na zawsze w pamięci czytelnika, ze względu na ich wyrazistość. Natomiast sama Ligia i Marek Winicjusz na ich tle wypadają dość blado, podobnie zresztą, jak postaci pierwszych chrześcijan z pokorą idących na śmierć. &lt;br /&gt;Mnie czytało się fantastycznie. Moim zdaniem  jest to bardzo dobra książka, do której warto wróci i którą powinno się przeczytać. Filmowe adaptacje stanowią jedynie erzac. Moja ocena 5,5/6&lt;br /&gt;Zdjęcia z internetu: 1. okładka, 2. Pochodnie Nerona Siemiradzkiego, 3. Kaplica Quo vadis na Via Appia w Rzymie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-5631645083847732498?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/5631645083847732498/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/quo-vadis-czyli-dokad-idziesz-panie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5631645083847732498'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5631645083847732498'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/quo-vadis-czyli-dokad-idziesz-panie.html' title='Quo vadis (czyli dokąd idziesz Panie)  Henryk Sienkiewicz'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-skWpMORuPJM/Tyg2UIYbBSI/AAAAAAAABn8/ojArfpFYvdA/s72-c/quo%2Bvadis.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-5402901945016691841</id><published>2012-02-01T13:39:00.001+01:00</published><updated>2012-02-01T13:41:07.073+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='organizacyjnie - lista lektur'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - lilybeth'/><title type='text'>Czytam klasycznie</title><content type='html'>Właściwie, jak przeglądam angielską listę kanonu, to wychodzi, że właściwie nie czytam... O kilku dziełach to nawet w życiu nie słyszałam!&lt;br /&gt;Ale aż tak bardzo źle nie jest, czytałam:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;baśnie Ezopa (kiedyś dawno, choć nie bardzo pamiętam), takoż Andersena i braci Grimm;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dużo literatury kobiecej (calutką Jane Austen, większość dzieł sióstr Bronte, "Małe kobietki" Alcott)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;sporo klasyki dziecięcej (Alicje w krainie czarów i po drugiej stronie lustra, małe księżniczki i innych lordów autorstwa F.H. Burnett, "Heidi", a nawet i "Kornelię" Johanny Spyri i większość książek Edith Nesbit, Marka Twaina - wszystko po wielokroć)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;różne dzieła w ramach lektur (Jack London, Daniel Defoe) albo upodobań własnych (wiele Szekspira, Dickensa, Poe, Wilde'a, Wiktora Hugo, "Podróże Guliwera" Swifta, obie części "Trzech panów" J.K.Jerome)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;przygodówki i kryminały ("Kopalnie króla Salomona" Haggarda, większość powieści Juliusza Verne, "Wyspę skarbów" Stevensona - dopiero co, 'Ivanhoe" Scotta jakoś mi się nie spodobał, ale podchodziłam do niego, Willkiego Collinsa, Conana Doyle'a)&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;Zaległości nadal mam, nadrabiam je (pooowooooli) na moim blogu w ramach prywatnej akcji "Czytam klasykę" (lista lektur w osobnej zakładce) i na blogu "Klasyka młodego czytelnika" (lektury też w osobnych zakładkach). Żeby tu nie dublować list, wybieram do czytania kilka pozycji, które się na tamtych nie znalazły, a poznać bym je chciała. Na pierwszy ogień pójdą:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;"Shirley" i "Professor" Charlotty Bronte&lt;/li&gt;&lt;li&gt;"Burmistrz z Casterbridge" albo "Tessa d'Urberville" Thomasa Hardy'ego &lt;/li&gt;&lt;li&gt;"Portret damy" Henry'ego Jamesa (kiedyś próbowałam i szybko się poddałam, dziwny styl, ale do dwóch razy sztuka ;) &lt;/li&gt;&lt;li&gt;"Porwany za młodu" R.L. Stevensona&lt;/li&gt;&lt;li&gt;"Diament Mohuna" J.M. Falknera&lt;/li&gt;&lt;li&gt;"Panie z Cranford" (lub inna) Elizabeth Gaskell&lt;/li&gt;&lt;li&gt;"Fanny Hill" Johna Clelanda&lt;/li&gt;&lt;li&gt;"Historia życia Toma Jonesa, czyli dzieje podrzutka" Henry'ego Fieldinga&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;oraz pozycje wymienione &lt;a href="http://jedztancziczytaj.blogspot.com/p/czytam-klasyke.html"&gt;TU&lt;/a&gt;,&lt;a href="http://klasykadlamlodych.blogspot.com/p/ksiazki-xviii-xix-w.html"&gt; TU&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://klasykadlamlodych.blogspot.com/p/ksiazki-xx-w.html"&gt;TU&lt;/a&gt; też :)&lt;br /&gt;Nudzić się nie będę :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-5402901945016691841?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/5402901945016691841/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/czytam-klasycznie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5402901945016691841'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5402901945016691841'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/czytam-klasycznie.html' title='Czytam klasycznie'/><author><name>lilybeth</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05948018716945390994</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='22' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-Nt8PQOay9tI/TutKcb_hLmI/AAAAAAAAB60/IfOQ7gLp_Rk/s220/matilde%2Bquentin%2Bblake.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-1103892424670948662</id><published>2012-02-01T00:05:00.000+01:00</published><updated>2012-02-01T00:05:31.628+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Kasia (Kącik z książką)'/><title type='text'>Klasyka i ja</title><content type='html'>Witam wszystkich serdecznie,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wstyd się przyznać, ale gdy dokładniej przyjrzałam się liście, okazało się, że przeczytałam niewiele pozycji na niej zawartych. Oto one:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="EN-US" style="color: #222222; font-family: Georgia; font-size: 11.5pt; mso-ansi-language: EN-US;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background: #FFF9EE;"&gt;Andersen Hans - Fairy Tales ( Baśnie)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background: #FFF9EE;"&gt;Austen Jane - Emma (Emma); Mansfield Park(Mansfield Park); Pride and Prejudice (Duma i uprzedzenie); Sense andSensibility (Rozważna i romantyczna)&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="background: #FFF9EE;"&gt;Bronte Emily - Wuthering Heights (Wichrowe Wzgórza)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background: #FFF9EE;"&gt;Chaucer Geoffrey - The Canterbury Tales (Opowieścikanterberyjskie)&lt;/span&gt; - fragmenty&lt;br /&gt;&lt;span style="background: #FFF9EE;"&gt;Conan Doyle Sir Arthur - The Adventures ofSherlock Holmes (Przygody Sherlocka Holmesa); His Last Bow (Jego ostatniukłon); The Hound of Baskervilles (Pies Baskerwillów)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background: #FFF9EE;"&gt;Conrad Joseph - Lord Jim (Lord Jim); &lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Cooper James Fenimore - The Last of the Mohicans(Ostatni Mohikanin)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Defoe Daniel - Robinson Crusoe (PrzypadkiRobinsona Crusoe)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Dickens Charles - The Christmas Books (Opowieśćwigilijna); &lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Dostoyevsky Fyodor - Crime and Punishment(Zbrodnia i kara)&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Flaubert Gustave - Madame Bovary (Pani Bovary)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Grimm Brothers - Grimm's Fairy Tales (Baśnie braciGrimm)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Kipling Rudyard - The Jungle Books (Księgadżungli); &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="EN-US" style="background: #FFF9EE; color: #222222; font-family: Georgia; font-size: 11.5pt; mso-ansi-language: EN-US;"&gt;London Jack - WhiteFang (Biały kieł); The Call of the Wild (Zew krwi)&lt;/span&gt;&lt;span lang="EN-US" style="color: #222222; font-family: Georgia; font-size: 11.5pt; mso-ansi-language: EN-US;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;span style="background: #FFF9EE;"&gt;Shakespeare William - Hamlet (Hamlet); King Lear(Król Lear); Macbeth (Makbet); Romeo and Juliet (Romeo i Julia); &lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Stevenson Robert Louis - Treasure Island (WyspaSkarbów)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Twain Mark - The Adventures of Tom Sawyer(Przygody Tomka Sawyera); &lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Verne Jules - Around the World in Eighty Days (W80 dni dookoła świata); Twenty Thousands Leagues under the Sea (&lt;st1:metricconverter productid="20000 mil" w:st="on"&gt;20000 mil&lt;/st1:metricconverter&gt; podwodnejżeglugi)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Wilde Oscar – The Importance of Being Earnest (Bądźmypoważni na serio); The Picture of Dorian Gray (Portret Doriana Graya)&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="color: #222222; font-family: Georgia;"&gt;&lt;span style="font-size: 15px;"&gt;Zamierzam uzupełnić tę listę o:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="EN-US" style="color: #222222; font-family: Georgia; font-size: 11.5pt; mso-ansi-language: EN-US;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background: #FFF9EE;"&gt;Austen Jane - Emma (Emma); Northanger Abbey(Opactwo Northanger); Persuasion (Perswazje); &lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Bronte Charlotta - Jane Eyre (Dziwne losy JaneEyre) ; Vilette (Vilette)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Dickens Charles – David Copperfield (Dawid Copperfield);Oliver Twist (Przygody Oliwera Twista); The Pickwick Papers (Klub Pickwicka)&lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Lawrence D. H. - Lady Chatterley's Lover (KochanekLady Chatterley); &lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Poe Edgar Allan - Selected Tales; Spirits of theDead (Opowieści niesamowite)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Scott Sir Walter - Ivanhoe (Ivanhoe: Powrót krzyżowca);Rob Roy (Rob Roy) ; Waverley (Waverley czyli sześćdziesiąt lat temu)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Stoker Bram - Dracula (Drakula)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Thackeray W. M. - Vanity Fair (Targowiskopróżności)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Wharton Edith - The Age of Innocence (Wiekniewinności); &lt;br /&gt;&lt;span style="background-attachment: initial; background-clip: initial; background-image: initial; background-origin: initial; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;"&gt;Woolf Virginia - Mrs Dalloway (Pani Dalloway)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-1103892424670948662?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/1103892424670948662/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/klasyka-i-ja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1103892424670948662'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1103892424670948662'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/02/klasyka-i-ja.html' title='Klasyka i ja'/><author><name>Kasia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08367197722919312885</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='28' src='http://4.bp.blogspot.com/-a43nhecg7SQ/TyVmozv1zVI/AAAAAAAAAGs/UjMof-eabeU/s220/ja.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-5129875022702282043</id><published>2012-01-31T20:24:00.002+01:00</published><updated>2012-01-31T20:27:49.006+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Dragomiroff'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Colette'/><title type='text'>Literatura belle èpoque: Colette – „Klaudyna odchodzi”</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TKygcJ0tR4c/TyhAVPjhmjI/AAAAAAAABO0/K72FA1SJuUg/s1600/klaudyna-odchodzi-b-iext3411000.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 203px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-TKygcJ0tR4c/TyhAVPjhmjI/AAAAAAAABO0/K72FA1SJuUg/s320/klaudyna-odchodzi-b-iext3411000.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5703879661761698354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Narratorką ostatniej części &lt;em&gt;Klaudyny&lt;/em&gt; jest młodziutka Annie, której mąż wyjechał do Buenos Aires. Osamotniona kobieta, na polecenie swojego męża – Alaina, ma prowadzić &lt;em&gt;Dziennik jego podróży&lt;/em&gt;, w którym będzie zapisywała wszystkie wydarzenia mające miejsce podczas jego nieobecności. Mąż Annie zostawia jej szczegółowe instrukcje, dotyczące prowadzenia domu w należytym porządki i zgodnie z jego życzeniem oraz listę nazwisk osób, z którymi kobieta powinna się spotykać podczas jego nieobecności, a także takich, których powinna unikać. Zdecydowanie do tej drugiej grupy zaliczył Klaudynę i Renauda. Osobą, z której zdaniem młoda Annie powinna się liczyć, jest siostra Alaina – Marta. W sytuacjach, które zmuszą kobietę do podejmowania decyzji, co do których ma wątpliwości, powinna zasięgać rady Marty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwotna tęsknota za mężem, stosunkowo szybko przeradza się w towarzyską ciekawość i różnorodność otaczających ją osób. Dodatkowo nadzwyczaj często zdarzają się krępujące sytuacje, w których Annie spotyka Klaudynę wraz z Renaudem, które budzą w młodej mężatce sprzeczne uczucia i intensywne emocje. Światopogląd Annie daleko odbiega od światopoglądu Klaudyny, a jej styl bycia zdaje się pochodzić z zupełnie różnej rzeczywistości, niż rzeczywistość Klaudyny. Podróż do Arriège jeszcze silniej ukazuje Annie różnice, które występują w sposobie wyrażania emocji i uczuć przez kobiety w stosunku do mężczyzn. Dziennik podróży przestaje być pomału dziennikiem podróży, a staje się pamiętnikiem zdobywania niezależności i dojrzałości emocjonalnej kobiety, która po latach przebywania w złotej klatce, zaczyna dostrzegać jej złote i mocne pręty. Pod wpływem licznych obserwacji w kobiecie zachodzi zasadnicza zmiana – z uległej i potulnej przykładnej żony, czekającej na powrót męża, Annie staje się kobietą świadomą swoich błędnych wyborów i katastrofalnych decyzji. Staje także przed kolejnymi, jeszcze trudniejszymi niż dotychczas wyborami, które są wynikiem jej dojrzałości jako niezależnej kobiety, dla której stało się jasne, że świat, który uważała za jedyny i niepowtarzalny, tak naprawdę jest tylko kpiną, oszustwem i zniewoleniem, ułudą, którą postawiono jej przed oczami i kazano wierzyć w jej prawdziwość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Klaudyna odchodzi&lt;/em&gt; jest chyba najbardziej rozbudowaną częścią cyklu, w szczególności w strukturze psychologicznego rozwoju bohaterów oraz ich różnorodności w prezentowanych zachowaniach, widzianych z perspektywy powieści psychologicznej i inicjacyjnej. Błyskotliwość dialogów, myśli i porównań – nadal w znacznej mierze Klaudyny – jest tym, co nadaje powieści, oraz całemu cyklowi, niepowtarzalny klimat życia w pierwszych latach dwudziestego wieku. Malwina Wapińska na łamach „Dziennika Gazety Prawnej”, trafnie opisała połączenie niezwykłego charakteru młodej kobiety z czasami, w jakich przyszło jej istnieć – wprawdzie tylko (lub aż) za sprawą Colette, ale jednak z olbrzymią wpływem na rozwój czytelnictwa i zmianę światopoglądu literackiego epoki. &lt;em&gt;Klaudyna… smakuje jak czekolada z dodatkiem chilli – to rozkoszna słodycz z solidną dawką pikanterii. Trzeba było wielkiego talentu, by połączyć to wszystko we właściwych proporcjach&lt;/em&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Wielki świat Paryża i sielski Montigny, mają w sobie piękną literacką cząstkę postaci wyjątkowej, która ofiarowała tym miejscom coś, co w kolejnych latach stało się ikonicznością dla literatury światowej, i co już zawsze będzie kojarzone z Paryżem początku XX wieku oraz zapachem kwiatów zrywanych na łąkach Montigny. Klaudyna dodała literaturze świeżości spojrzenia i nauczyła ją oddychać pełną piersią. Otworzyła okno w ciepły, letni dzień i przewietrzyła pokój, który już od dłuższego czasu pozostawał dla wielu czytelników duszny i w bezruchu świadomości istnienia dynamicznej postaci, o smaku słodkiej „czekolady z chilli”.&lt;/p&gt;&lt;p&gt; &lt;span style="font-size:12.0pt;font-family:&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-font-family:&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;mso-ansi-language:PL;mso-fareast-language: PL;mso-bidi-language:AR-SA"&gt;Zapraszam do odwiedzin mojego bloga &lt;a href="http://booksmirrors.blogspot.com/"&gt;Books&amp;amp;mirrors&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-5129875022702282043?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/5129875022702282043/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/literatura-belle-epoque-colette.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5129875022702282043'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5129875022702282043'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/literatura-belle-epoque-colette.html' title='Literatura belle èpoque: Colette – „Klaudyna odchodzi”'/><author><name>Dragomiroff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05815477983449720182</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-TKygcJ0tR4c/TyhAVPjhmjI/AAAAAAAABO0/K72FA1SJuUg/s72-c/klaudyna-odchodzi-b-iext3411000.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-2076226199922716270</id><published>2012-01-28T16:21:00.000+01:00</published><updated>2012-01-28T16:21:42.205+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Karolina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Emil Zola'/><title type='text'>"Germinal" Emil Zola</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LGj581hEcwE/TyQRxHLVtPI/AAAAAAAAAQQ/qLHQMrwnv_Q/s1600/germinal.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-LGj581hEcwE/TyQRxHLVtPI/AAAAAAAAAQQ/qLHQMrwnv_Q/s1600/germinal.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O "Germinalu" słyszałam wiele  pochlebnych recenzji, zdecydowałam się więc po tę książkę sięgnąć, mimo  iż tematyka nie wydała mi się zbyt interesująca.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Akcja  rozpoczyna się od przybycia Stefana do osady górniczej. Stefan&amp;nbsp; szuka  pracy - od wielu dni chodzi z miejsca do miejsca, pyta o możliwość  zatrudnienia, wszędzie spotykając się z odmową. W pierwszej chwili i tu  jest zbywany, jednak szczęśliwym trafem udaje mu się jednak podjąć w  kopalni pracę ładowacza i pozostaje w osadzie, wsiąkając powoli w jej  klimat.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zastanawiałam się, co więcej może  się w tej książce wydarzyć poza opisem ciężkiej, wręcz katorżniczej,  pracy pod ziemią i&amp;nbsp; fatalnymi warunków życiowych bohaterów (głód, nędza i  brak perspektyw). No i poza jakąś katastrofą górniczą - bo to, że się  wydarzy jest przecież tylko kwestią czasu, od pierwszego zejścia Stefana  na dół jest oczywiste, że braki w stemplowaniu muszą doprowadzić do  jakiejś tragedii.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; Jednak okazało się, że w tym utworze jest znacznie więcej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przede wszystkim jest to genialna  analiza socjologiczna tej grupy społecznej. Koniec XIX wieku to  niezwykły - kontekście przemian społeczno-ekonomicznych - okres w  historii Francji. W "Germinalu" obserwujemy, jak powoli&amp;nbsp; budzi się  samoświadomość górników, jak zaczynają oni zdawać sobie sprawę ze  swojego zbiorowego położenia i ze swojego znaczenia w łańcuchu  ekonomicznym (choć zależności ekonomicznych w skali makro zupełnie nie  rozumieją, zatrzymują się tylko na przeświadczeniu, że są wykorzystywani  przez towarzystwo górnicze). Sprzyja temu szybko rozpowszechniająca się  myśl socjalistyczna, którą Stefan próbuje rozpowszechnić wśród  mieszkańców Montsou. Udaje mu się doprowadzić do powstania komórki I  Międzynarodówki i kasy zapomogowej, w której górnicy odkładają pieniądze  na ewentualny strajk. Do buntu rzeczywiście dochodzi i okazuje się on  zdecydowanie bardziej brutalny i zaciekły, niż początkowo można by  przypuszczać. Górnicy bowiem czują, że naprawdę nie mają nic więcej do  stracenia i są gotowi nie łamać się, nawet gdy zawisa nad nimi widmo  śmierci głodowej.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niewątpliwie książka robi duże wrażenie, choć jej lektura jest momentami bardzo przygnębiająca.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; P.S. Zainteresował mnie tytuł powieści.  "Germinal" to nazwa jednego z miesięcy we francuskim kalendarzy  rewolucyjnym. Autor prawdopodobnie wykorzystując ten tytuł chciał  odwołać się do powstania, jakie wybuchło w Paryżu właśnie w miesiącu  germinal, którego jednym z haseł było "chleba" - tego samego w domagali  się strajkujący górnicy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Recenzja pochodzi z mojego &lt;a href="http://www.ksiazkizmojejpolki.blogspot.com/" target="_blank"&gt;bloga&lt;/a&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-2076226199922716270?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/2076226199922716270/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/germinal-emil-zola.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2076226199922716270'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2076226199922716270'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/germinal-emil-zola.html' title='&quot;Germinal&quot; Emil Zola'/><author><name>Karolina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06265331681387142944</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/-ivfJmdeG4uw/TlD8CZ1cuUI/AAAAAAAAACo/WvunUlHGGXI/s220/kot.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-LGj581hEcwE/TyQRxHLVtPI/AAAAAAAAAQQ/qLHQMrwnv_Q/s72-c/germinal.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-3752407726856451468</id><published>2012-01-17T20:27:00.001+01:00</published><updated>2012-01-17T20:29:01.192+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - garncarnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wilde Oscar'/><title type='text'>"Portret Doriana Graya" - Oscar Wilde</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-d-wWPEhJ0NU/TxW8KLv1ffI/AAAAAAAAACI/Fbsud8PEPYw/s1600/portret-doriana-graya-bprod58820223.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-d-wWPEhJ0NU/TxW8KLv1ffI/AAAAAAAAACI/Fbsud8PEPYw/s1600/portret-doriana-graya-bprod58820223.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Oscar Wilde&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Portret Doriana Graya&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;Wydawnictwo W.A.B., 2010 &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Książki, które świat nazywa niemoralnymi, to są właśnie te, które światu wykazują jego własną hańbę." &lt;/i&gt;I&lt;i&gt; &lt;/i&gt;chociaż dziś nikt już raczej nie uzna "&lt;i&gt;Portretu&lt;/i&gt;..." za niemoralne dzieło, bo od jego premiery minęło już przeszło sto lat, książka ta nadal jest warta poświęcenia jej uwagi.&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niezwykle utalentowany malarz Basil Hallward spotyka na swojej drodze przystojnego młodzieńca o imieniu Dorian, którego uroda staje się dla niego natchnieniem i inspiracją. Artysta postanawia uwiecznić na płótnie porter urodziwego mężczyzny. Gdy Dorian po raz pierwszy ogląda obraz, urzeczony malarskim kunsztem i niesamowitą urodą własnej postaci, marzy o tym, by na zawsze pozostać tak pięknym i młodym. Marzenie to spełnia się, gdyż mimo upływu czasu ciało Doriana pozostaje piękne, młode i bez najmniejszej skazy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dorian zaprzyjaźnia się z dobrym znajomym Baisla, lordem Henrykiem, postacią o bardzo wyrazistych i specyficznych poglądach, chłodnym cynikiem, osobą obok której trudno przejść obojętnie i która wywarła ogromny wpływ na Doriana. Trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby nie obecność lorda Henryka w pracowni malarza, gdy ten ukończył swój obraz, Dorian być może nie wypowiedziałby swojego życzenia. To on w pewnym sensie kształtuje osobowość młodzieńca, który z łatwością ulega magii jego słów i zamienia myśl w czyn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całość dostępna jest na&lt;b&gt;&lt;a href="http://nazachododedenu.blogspot.com/2012/01/7-skarbnica-mysli-czyli-portret-doriana.html" target="_blank"&gt; moim blogu. &lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-3752407726856451468?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/3752407726856451468/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/oscar-wilde-portret-doriana-graya.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3752407726856451468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3752407726856451468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/oscar-wilde-portret-doriana-graya.html' title='&quot;Portret Doriana Graya&quot; - Oscar Wilde'/><author><name>Garncarnia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-d-wWPEhJ0NU/TxW8KLv1ffI/AAAAAAAAACI/Fbsud8PEPYw/s72-c/portret-doriana-graya-bprod58820223.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-5697682513911191917</id><published>2012-01-14T10:12:00.001+01:00</published><updated>2012-01-14T10:14:01.116+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Elisabeth Gaskell'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - prowincjonalna nauczycielka'/><title type='text'>Elizabeth Gaskell. Północ i południe.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-AJFydaV80lo/TxFFqpGaEDI/AAAAAAAAMrY/XLq_Jn1OYCg/s1600/p%25C3%25B3%25C5%2582noc+i+po%25C5%2582udnie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-AJFydaV80lo/TxFFqpGaEDI/AAAAAAAAMrY/XLq_Jn1OYCg/s320/p%25C3%25B3%25C5%2582noc+i+po%25C5%2582udnie.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Wydane przez&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Wydawnictwo Świat Książki&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z porównywaniem książek do innych książek jest zawsze problem. Na okładce powieści "Północ i południe" podsunięto aż trzy skojarzenia. Gdybym miała zatrzymać się na przywołanym nazwisku Jane Austen nigdy, przenigdy nie sięgnęłabym po książkę Gaskell. To, iż na okładce pojawia się nazwieko sióstr Bronte zrobiło mi nadzieję na dobrą literaturę, a ukryte na tyle książki hasło o podobieństwo do "Ziemi obiecanej" zapewniło o trafieniu w dziesiątkę w doborze lektury.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Margaret Hale, córka pastora i mającej pretensje do lepszego życia kobiety, dorasta w Helston, niewielkiej, nieco sennej i cudownie naturalnej mieścinie na południu Anglii. Skutkiem decyzji głowy rodziny życie Margaret zmienia się - wraz z rodzicami przeprowadza się na północ, do fabrycznego Milton.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nowe miejsce, nowe obyczaje, a także nowe obowiązki i nowi znajomi. Dziewczyna ze zdumieniem dostrzega jak wielki rozdźwięk istnieje między robotnikami a fabrykantami, jak bardzo jedna grupa nie pojmuje interesów drugiej.&amp;nbsp; Margaret, mając okazję znać przedstawicieli obydwu grup przechodzi błyskawiczny kurs życia w północnej części kraju, a osobiste tragedie czynią ją dojrzalszą i odporniejszą na panującą w salonach londyńskich dam.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poddałam się urokowi dziewiętnastowiecznej Anglii, świata już minionego, który rządził się konwenansami, świata pełnego emocji, w którym słowo wiele znaczyło, a namiętności ukrywały się pod panieńskimi rumieńcami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Doskonała lektura:-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. To dopiero moja druga lektura; aż mi wstyd.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-5697682513911191917?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/5697682513911191917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/elizabeth-gaskell-ponoc-i-poudnie_14.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5697682513911191917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5697682513911191917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/elizabeth-gaskell-ponoc-i-poudnie_14.html' title='Elizabeth Gaskell. Północ i południe.'/><author><name>Prowincjonalna nauczycielka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16192964265883766467</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='8' src='http://2.bp.blogspot.com/-erfXUcEYhZU/Tr2VHs3Y7nI/AAAAAAAAMT0/UDyNoK4KZcc/s220/logo.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-AJFydaV80lo/TxFFqpGaEDI/AAAAAAAAMrY/XLq_Jn1OYCg/s72-c/p%25C3%25B3%25C5%2582noc+i+po%25C5%2582udnie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-690445135442114548</id><published>2012-01-12T23:00:00.002+01:00</published><updated>2012-01-12T23:04:57.351+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestniczka Urszula'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Edward Bellamy'/><title type='text'>Na zakupy w (trochę innym) roku 2000</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-cl2cZyOzRMM/Tw9X2DDw3DI/AAAAAAAAAfY/Nbbogt420aM/s1600/bellamy+ok%25C5%2582adka.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="295" src="http://3.bp.blogspot.com/-cl2cZyOzRMM/Tw9X2DDw3DI/AAAAAAAAAfY/Nbbogt420aM/s400/bellamy+ok%25C5%2582adka.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;CBN Polona&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Powieść&amp;nbsp;&lt;i&gt;Looking backward 2000&lt;/i&gt;&lt;i&gt;–1&lt;/i&gt;&lt;i&gt;887&lt;/i&gt;&amp;nbsp; Edwarda Bellamy’ego&amp;nbsp;z 1888 r., przetłumaczona na język polski przez Józefa Karola Potockiego jako&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=29766"&gt;W roku 2000&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, okazała się światowym bestsellerem przełomu XIX/XX w.&amp;nbsp;W samej Polsce książka doczekała się czterech wydań w przeciągu dwóch lat od publikacji oryginału.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Bellamy w&amp;nbsp;&lt;i&gt;Looking backward 2000&lt;/i&gt;&lt;i&gt;–&lt;/i&gt;&lt;i&gt;1887&lt;/i&gt;&amp;nbsp;przedstawił świat przyszłości&amp;nbsp;–&amp;nbsp;utopijną rzeczywistość rozprzestrzenionego po całym świecie socjalizmu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br class="Apple-interchange-newline" /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Ludzie w 2000 r. wg Bellamy’ego żyją spokojnie, szczęśliwie i dostatnio, choć nie bogato. Każdy ma możliwość wyboru takiej ścieżki życiowej, jaka jest mu najbliższa, a wszyscy mają tyle samo pieniędzy. Nadmierne posiadanie jest niewygodne&amp;nbsp;&amp;nbsp;–&amp;nbsp;co można robić z tyloma rzeczami? &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Pełna wersja tekstu jest dostępna na &lt;a href="http://odystopiach.blogspot.com/2012/01/na-zakupy-w-troche-innym-roku-2000.html"&gt;o dystopiach&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-690445135442114548?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/690445135442114548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/na-zakupy-w-troche-innym-roku-2000.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/690445135442114548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/690445135442114548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/na-zakupy-w-troche-innym-roku-2000.html' title='Na zakupy w (trochę innym) roku 2000'/><author><name>Urszula Dobrzańska</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-K2rQ2ayPNt0/TkAIMPPQFzI/AAAAAAAAAQM/Vt6Ru4mFO7A/s220/5.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-cl2cZyOzRMM/Tw9X2DDw3DI/AAAAAAAAAfY/Nbbogt420aM/s72-c/bellamy+ok%25C5%2582adka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-880297763039532116</id><published>2012-01-12T19:56:00.000+01:00</published><updated>2012-01-12T19:56:22.625+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - garncarnia'/><title type='text'>Wieczory z klasyką</title><content type='html'>Klasykę znać wypada, bo przecież nie jest za nią uznawana tylko dlatego, że już ma "swoje lata", choć swoje musiała przeleżeć na półkach przynajmniej kilku, jeśli nie kilkudziesięciu pokoleń. Jeśli o moje oczytanie chodzi, to z pewnością mam braki, w dodatku całkiem spore, lecz wydaje mi się, że jestem w najlepszym wieku, aby zacząć je powoli nadrabiać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak do tej pory poza klasyką literatury polskiej, która znajduje się w kanonie lektur dla licealistów (choć przede mną jeszcze kilka tytułów z racji tego, że matura dopiero za kilka miesięcy), sięgnęłam po takie książki, jak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Wolter "&lt;i&gt;Kandyd, czyli optymizm"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;-E. Zola "&lt;i&gt;Nana"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;-G. Flaubert "&lt;i&gt;Pani Bovary"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;-A. Camus &lt;i&gt;"Dżuma&lt;/i&gt;"&lt;br /&gt;-F. Dostojewski "&lt;i&gt;Zbrodnia i kara&lt;/i&gt;"&lt;br /&gt;-M. Bułhakow "&lt;i&gt;Mistrz i Małgorzata"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;-J. Conrad "&lt;i&gt;Jądro ciemności"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;-O. Wilde "&lt;i&gt;Portret Doriana Graya&lt;/i&gt;" (aktualnie przymierzam się do oryginału)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;-&lt;/span&gt;C. Lewis&lt;span style="font-style: italic;"&gt; "Alice's Adventures in Wonderland" &lt;/span&gt;(jak do tej pory jedyna książka, którą przeczytałam w języku angielskim)&lt;br /&gt;-W. Shakespeare "&lt;i&gt;Romeo i Julia", "Sen nocy letniej", "Makbet&lt;/i&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;-C. Dickens&lt;span style="font-style: italic;"&gt; "Opowieść wigilijna"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;-&lt;/span&gt;H. G. Wells&lt;span style="font-style: italic;"&gt; "Ludzie, jak bogowie", "Wehikuł czasu" &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;-T. Mann &lt;i&gt;"Czarodziejska Góra"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;-&lt;/i&gt;H. Ibsen&lt;i&gt; "Dzika Kaczka" &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;-&lt;/span&gt;baśnie Andersena i braci Grimm&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Poległam niestety mniej więcej w jednej trzeciej "&lt;i&gt;Ulissesa&lt;/i&gt;" Joyce'a, choć mam nadzieję, że w najbliższe wakacje uda mi się ten brak nadrobić. Poza tym strasznie męczy mnie fakt, że jak do tej pory nie przeczytałam "&lt;i&gt;Anny Kareniny&lt;/i&gt;", choć zaczynałam ją już dwa, może trzy razy, jednak za każdym razem coś skutecznie mnie od niej odciągało&lt;span style="font-style: italic;"&gt;. &lt;/span&gt;Wracając do wspomnianej we wstępie literatury polskiej, muszę przyznać, że przy dwukrotnym zetknięciu z "Panen Tadeuszem", ten nie oczarował mnie ani razu. Być może za kilka lat sięgnę po niego ponownie, przeczytam spokojnie i zmienię zdanie na jego temat.&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o moje czytelnicze plany na najbliższą przyszłość, to przedstawiają się one następująco:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-Lew Tołostoj "Anna Karenina", &lt;i&gt;"Wojna i pokój"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;-Fiodor Dostojewski "&lt;i&gt;Bracia Karamazow"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;-Stendhal &lt;i&gt;"Czerwone i czarne"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;-Honoriusz Balzac &lt;i&gt;"Ojciec Goriot"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;-Emil Zola "&lt;i&gt;Germinal"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;-Umberto Eco "&lt;i&gt;Imię Róży"&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;-Walter Scott &lt;i&gt;"Waverley"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;-Charlotte Brontë &lt;i&gt;"Dziwne losy Jane Eyre"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;-Margaret Mitchell &lt;i&gt;"Przeminęło z wiatrem"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;-&lt;/i&gt;Karol Dickens&lt;i&gt; "Klub Pickwicka", "Oliver Twist"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;-&lt;/i&gt;Bram Stoker&lt;i&gt; "Dracula"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;-&lt;/i&gt;Mary Shelley&lt;i&gt; "Frankenstein"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sumie to mogłabym wymieniać jeszcze wiele tytułów, bo przecież pominęłam Wiktora Hugo, Virginię Woolf,&amp;nbsp; Jane Austen, czy Allana Edgara Poe. Pominęłam też całkowicie literaturę polską, a więc "Starą baśń", "Faraona" i kilka innych tytułów po które chciałabym sięgnąć w przyszłości. Nie wspomniałam też o klasyku literatury skandynawskiej, z którym miałam okazję spędzić wczorajszy wieczór, który z pewnością nie był wieczorem ostatnim.&lt;i&gt; "Krystyna córka Lavransa" &lt;/i&gt;norweskiej noblistki Sigrid Undeset, choć dość obszerna, przy bliższym poznaniu okazuje się być całkiem przyjemną, wciągającą lekturą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że to powinno wystarczyć na dobry początek. Mam również nadzieję, że w moim przypadku nie sprawdzą się słowa Marka Twaina o klasyce, którą każdy chciałby przeczytać&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-880297763039532116?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/880297763039532116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/wieczory-z-klasyka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/880297763039532116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/880297763039532116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/wieczory-z-klasyka.html' title='Wieczory z klasyką'/><author><name>Garncarnia</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-1187179553594505245</id><published>2012-01-08T00:26:00.002+01:00</published><updated>2012-01-08T00:40:25.316+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Gosława Ka.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Charlotte Brontë'/><title type='text'>"Dziwne losy Jane Eyre" - Charlotte Bronte</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tC2D4OSPlhM/TwjTiXMpjvI/AAAAAAAAAP0/9JYKJdfqAfA/s1600/dziwne-losy-jane-eyre-b-iext3887040.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-tC2D4OSPlhM/TwjTiXMpjvI/AAAAAAAAAP0/9JYKJdfqAfA/s320/dziwne-losy-jane-eyre-b-iext3887040.jpg" width="223" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Tłumaczenie&lt;/b&gt;: Teresa Świderska&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo&lt;/b&gt;: Prószyński i S-ka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Stron&lt;/b&gt;: 571&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Każdy  z nas (czytających namiętnie) ma własną listę marzeń książkowych. Na  mojej liście główne miejsce zajmuje klasyka, którą pragnę poznawać,  poznawać, poznawać. Wypełniać te zawstydzające luki w mym czytelniczym  wykształceniu. Pierwsza książka w 2012 roku ma dla mnie wymiar  symboliczny, wszak to prawdziwa klasyka powieści, a jedno z moich  postanowień noworocznych tyczy się właśnie klasyki. W 2012 roku  postanawiam przeczytać podstawy podstaw, których dotychczas nie  poznałam, a także zaopatrzyć się w owe książki na przyszłość. Być może  na wiosnę doczekam się mej wymarzonej biblioteczki!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wspomnianą wcześniej książką o symbolicznym wymiarze jest dzieło Charlotte Bronte &lt;i&gt;Dziwne losy Jane Eyre&lt;/i&gt;.  Spędziłam z tym utworem okres świąteczno-noworoczny. Czytałam w różnym  tempie. Raz spokojnie, dotykając myślą każdego zdania. Innym razem,  przewracałam kartki w sposób szaleńczy, chcąc czym prędzej poznać  rozwiązanie problemu. Szczególna to książka i cieszę się, że nareszcie  po nią sięgnęłam.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Losy  Jane opowiada czytelnikowi ona sama, w pierwszej osobie. Zwraca się  niejednokrotnie bezpośrednio do czytelnika, jak gdyby siedziała obok i  przy kubku herbaty snuła opowieść... XIX wieczna Anglia to jeden z moich  ulubionych czasów powieściowych, dlatego opowieści Jane wciągnęły mnie  już po pierwszych stronach. Czytelnik poznaje dekadę z życia głównej  bohaterki. Dekadę bodaj najważniejszą, bo mieszczącą w sobie trudną  przemianę z dziewczynki w kobietę. Oczywiście dane jest czytelnikowi  także poznać losy wcześniejsze i późniejsze, a wszytko dzięki płynnej  narracji i barwnemu językowi. Dla współczesnego czytelnika ten język  może być już anachroniczny, zbyt patetyczny, a sama książka przegadana.  No i oczywiście, każdy ma do tego prawo, ale chyba nikt nie odmówi tej  powieści uroku, znakomitej znajomości ludzkich emocji i ważności  problemów w niej podjętych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jane Eyre to kobieta, która sporo w  swoim młodym życiu przeszła. Kobieta, która potrafiła przeciwstawiać  się, gdy inni ulegali. Kobieta, która pragnęła się rozwijać, a nie tylko  żyć spokojnie i dostatnio, jak większość panien w tamtych czasach (a  czy dziś jest inaczej?). Kobieta, która w imię wyznawanych wartości,  potrafiła zrezygnować z pięknego uczucia. Kobieta, która była silna  duchem mimo wątłego ciała. Kobieta niesztampowa jak na XIX wieczną  Anglię pełną sztywnych konwenansów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;[Całość przeczytacie na moim &lt;b&gt;&lt;a href="http://kawa-koc-ksiazka.blogspot.com/2012/01/dziwne-losy-jane-eyre-charlotte-bronte.html"&gt;blogu&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;.] &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-1187179553594505245?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/1187179553594505245/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/dziwne-losy-jane-eyre-charlotte-bronte.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1187179553594505245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1187179553594505245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/dziwne-losy-jane-eyre-charlotte-bronte.html' title='&quot;Dziwne losy Jane Eyre&quot; - Charlotte Bronte'/><author><name>Gosława Ka.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05900628561586291322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='18' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-7b5zBrju9eI/Tqxow-umUXI/AAAAAAAAAIA/JkzvdgjiH7E/s220/090-1.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-tC2D4OSPlhM/TwjTiXMpjvI/AAAAAAAAAP0/9JYKJdfqAfA/s72-c/dziwne-losy-jane-eyre-b-iext3887040.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-4137551616298172520</id><published>2012-01-06T19:30:00.003+01:00</published><updated>2012-01-06T19:34:46.996+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Elisabeth Gaskell'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - maioofka'/><title type='text'>Elizabeth Gaskell PÓŁNOC I POŁUDNIE</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="https://lh5.googleusercontent.com/-HwwaIP_jB0o/TkVNwe_KBbI/AAAAAAAABVc/MA2d8y_o0mg/s398/gaskell.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 398px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/-HwwaIP_jB0o/TkVNwe_KBbI/AAAAAAAABVc/MA2d8y_o0mg/s398/gaskell.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„&lt;em&gt;Nadszedł rześki październikowy poranek, ale nie  był to poranek na wsi, gdzie miękka, skrząca się mgła znika pod wpływem  promieni słonecznych, ukazując oszałamiającą feerię barw. To był  październik w Milton, gdzie zamiast srebrzystego woalu mgieł miasto  zasnuwał ciężki dym, a słońce mogło oświetlić tylko zakurzone ulice, o  ile jego promieniom udało się przebić przez opary.”&lt;/em&gt;* &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: justify;"&gt;Po urokliwych obrazkach z ziemiańskiego życia  angielskiej arystokracji początku XIX wieku, które to trwale zaszczepiła  w zbiorowej świadomości polskich czytelników proza Jane Austen,  przyszła pora na zaznajomienie się z bliższą naszym realiom Anglią  miejsko-industrialną. &lt;strong&gt;Wraz z Margaret Hale, córką pastora, dla  której wiejska plebania stanowiła ucieleśnienie małej arkadii, podążamy  na północ, ku fabrycznym krajobrazom Milton (mieście wzorowanym na  Manchesterze), gdzie duch romantyzmu musi ustąpić pola  przedsiębiorczości i interesom, a miłość namiętna – miłości bliźniego.&lt;/strong&gt; &lt;span id="more-1178"&gt;&lt;/span&gt;Pisząc  o burzliwych konfliktach w obrębie i pomiędzy klasami, dramatycznych  strajkach robotniczych, uprzedzeniach i zadufaniu elit czy ponurych  warunkach pracy, w jakich przyszło ludzkiej biedzie wznosić gmach  rewolucji przemysłowej, Elizabeth Gaskell wykreowała subtelny romans  idei z praktycyzmem, mocno osadzony w społeczno-gospodarczych realiach  ówczesnej Anglii. Jej „Północ i Południe” to dwa oblicza wiktoriańskiego  świata wyspiarzy, którzy wzajemnie sobą gardzą i w równym stopniu  potrzebują się. To również pięknie opowiedziana &lt;strong&gt;historia o uczuciach, które uszlachetniają ludzi, zamiast zapędzać ich w ślepy zaułek egoizmu własnych zachcianek i pustych gier&lt;/strong&gt;.  Zapachniało moralizatorstwem? Zapewne. Jednak warto zaakceptować  współczesną autorce epokę wraz z całym jej dydaktycznym zacięciem,  bowiem jest to element równie istoty dla obrazu tamtych czasów, co  wymyślne toalety dam, męskie gabinety wypełnione dymem cygar czy stukot  końskich kopyt o uliczny bruk. Takie czasy, takie obyczaje.&lt;/p&gt;&lt;p align="JUSTIFY"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://poczytnik.wordpress.com/2012/01/06/elizabeth-gaskell-polnoc-i-poludnie/"&gt;Pełny tekst na blogu Zaczytana - ZAPRASZAM :)&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;*fragment powieści&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-4137551616298172520?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/4137551616298172520/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/elizabeth-gaskell-ponoc-i-poudnie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4137551616298172520'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4137551616298172520'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/elizabeth-gaskell-ponoc-i-poudnie.html' title='Elizabeth Gaskell PÓŁNOC I POŁUDNIE'/><author><name>maioofka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06405554093640024790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://3.bp.blogspot.com/-qw6v4Hcz-p8/TXkt-cWSvZI/AAAAAAAAAFA/5xHOARcjAtc/s220/meow.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-HwwaIP_jB0o/TkVNwe_KBbI/AAAAAAAABVc/MA2d8y_o0mg/s72-c/gaskell.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-7380316017259944916</id><published>2012-01-02T20:25:00.006+01:00</published><updated>2012-01-02T20:33:23.385+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lucy M. Montgomery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Claudette'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kanada'/><title type='text'>Dziewczynka o wybujałej wyobraźni - "Ania z Zielonego Wzgórza" Lucy M. Montgomery</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fQrJF5ObIYE/TiSesMaqlnI/AAAAAAAAI_A/y8uNiresfh8/s400/Ania.jpg"&gt;&lt;img style="float: left; margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer; width: 256px; height: 383px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-fQrJF5ObIYE/TiSesMaqlnI/AAAAAAAAI_A/y8uNiresfh8/s400/Ania.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jako dziecko zawsze byłam nieco inna niż moje rówieśnice.&lt;br /&gt;Owszem,  stroiłam swoje Barbie w wściekle różowe kreacje, miniaturowe szpilki,  odgrywałam nimi scenki rodzajowe z udziałem Kena (lalek miałam około  dziesięć, ale Kena tylko jednego - biedny Ken!), czesałam barwne kucyki  Pony, z wypiekami na twarzy śledziłam coniedzielne dobranocki Disneya (i  piątkowe Smerfy), budowałam różne fortyfikacje z klocków Lego i  chciałam chodzić tylko w sukienkach, którymi można było "kręcić".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale  jednocześnie potrafiłam bawić się przez cały dzień całkowicie sama,  czytając, "rozmawiając" lalkami, tworząc niesamowite opowieści i potem  je na swój sposób spisując. Podczas spaceru przyglądałam s&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;ię  wszystkiemu dookoła - drzewom, napotkanym ludziom, czy nawet kałużom - z  tego powodu najczęściej wracałam do domu z płaczem, pobrudzoną sukienką  i co najmniej jednym rozbitym kolanem. Wracając z przedszkola albo  później już z podstawówki ciągnięta za rękę przez babcię lub mamę mogłam  oddać się całkowicie marzeniom - wyobrażałam sobie wówczas  najróżniejsze sytuacje, wymyślałam przedziwne historie, układałam nawet w  głowie gotowe dialogi rozmów pomiędzy bohaterami moich rozmyślań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic  więc dziwnego, że gdy podczas dosyć nudnego, deszczowego pobytu w  Piwnicznej Zdrój otworzyłam, zakupioną w miejscowej księgarni za namową  mamy, znaną powieść dla młodzieży, od razu rozpoznałam w głównej  bohaterce kawałek siebie. Prawdziwą bratnią duszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ania Shirley w momencie przybycia na Zielone Wzgórze była nieco starsza  ode mnie - małej dziewczynki, która po raz pierwszy miała w rękach  historię jej przygód w Avonlea. Nie przeszkodziło to jednak rudowłosej i  piegowatej istocie zostać moją najprawdziwszą literacką przyjaciółką. Z  Anią zwiedziłam wszystkie zakątki Zielonego Wzgórza, przysiadałam pod  uroczą Królową Śniegu, spacerowałam Białą Drogą Rozkoszy, podziwiałam  Jezioro Lśniących Wód i z lekkim niepokojem przebiegałam przez Las  Duchów. Z Anią cieszyłam się z zamieszkania na Zielonym Wzgórzu,  wstydziłam się próżnością po zafarbowaniu włosów, przeraziłam tonącą  łódką i płakałam po stracie Mateusza...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do przeczytania całości, tej nieco spóźnionej i długiej recenzji jakże genialnej książki, którą chyba wszyscy wspominamy miło, zapraszam na mego &lt;a href="http://demi-sec.blogspot.com/2011/07/nie-lubie-poniedziaku-czyli-dziewczynka.html"&gt;bloga&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-7380316017259944916?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/7380316017259944916/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/dziewczynka-o-wybujaej-wyobrazni-ania-z.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7380316017259944916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7380316017259944916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2012/01/dziewczynka-o-wybujaej-wyobrazni-ania-z.html' title='Dziewczynka o wybujałej wyobraźni - &quot;Ania z Zielonego Wzgórza&quot; Lucy M. Montgomery'/><author><name>Claudette</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05908286198407541171</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_7eb8MLYhJZs/THU03wjEzuI/AAAAAAAAIHs/LdRaw3ygHNY/S220/me.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-fQrJF5ObIYE/TiSesMaqlnI/AAAAAAAAI_A/y8uNiresfh8/s72-c/Ania.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-9170974181853888567</id><published>2011-12-30T15:32:00.000+01:00</published><updated>2011-12-30T15:33:21.120+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><title type='text'>"Staropolska miłość" - J.I. Kraszewski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-5ovaSWIE3t8/TvsIgCa7FHI/AAAAAAAAA0k/w8Dd8iHzT78/s1600/images.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 189px; height: 267px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-5ovaSWIE3t8/TvsIgCa7FHI/AAAAAAAAA0k/w8Dd8iHzT78/s320/images.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5691151900611384434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak zwykle u JIK-a tytuł jest nieco mylący. Sugeruje bowiem, że autor cofnie sie co najmniej do XVII wieku (jakie czasy uważano w 1850 za "staropolskie"?), tymczasem dostajemy kolejną historyjkę z czasów Króla Stasia. Przymiotnik "staropolski" odnosi się zaś do jakości uczucia łączącego głównych bohaterów - czystego, bezinteresownego, ponad własnym egoizmem, a nie jakieś podbarwione erotyzmem świństwa jak w roku 1750, czy (tfu, tfu) w ociekającym seksem wieku XIX.&lt;br /&gt;Jak łatwo sie domyśleć po tym wstępie, dwójka bohaterów jest wyjątkową parą nudziarzy. Główny bohater (i narrator), gdyby nie jego wielka miłość, byłby pewnie zwykłym facetem, za to jego wybranka już od najwcześniejszych lat nadawała się tylko i wyłącznie do klasztoru.&lt;br /&gt;Niestety los i wola jej ojca skazała ją na życie niezgodne z powołaniem, a jej adoratorowi przydzieliła na całe życie mało wdzięczną role (jaką - do sprawdzenia w książce).&lt;br /&gt;Przed przerobieniem książki na łańcuchy choinkowe uchroniło ją wylącznie zakończenie, gdzie JIK dał upust swojej pasji do komplikowania fabuły, oraz wstęp, który traktuje o trudnościach, jakich przysparza rekonstrukcja przeszłości na podstawie źródeł pisanych.  Każdy badacz (czy profesjonalista, czy amator), dochodzi w którymś momencie do ściany, gdzie zostaje mu już tylko posiłkowanie sie wyobraźnią.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-9170974181853888567?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/9170974181853888567/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/staropolska-miosc-ji-kraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/9170974181853888567'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/9170974181853888567'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/staropolska-miosc-ji-kraszewski.html' title='&quot;Staropolska miłość&quot; - J.I. Kraszewski'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-5ovaSWIE3t8/TvsIgCa7FHI/AAAAAAAAA0k/w8Dd8iHzT78/s72-c/images.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-1779410776329851649</id><published>2011-12-29T23:47:00.000+01:00</published><updated>2011-12-29T23:47:52.503+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Honoriusz Balzac'/><title type='text'>Czerwona oberża- czyli kryminał z filozoficznym podtekstem</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Mnp_KQhrI9M/TvzthpURBfI/AAAAAAAABdA/RQVF_sET4Jc/s1600/Czerwona%2Bober%25C5%25BCa.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-Mnp_KQhrI9M/TvzthpURBfI/AAAAAAAABdA/RQVF_sET4Jc/s320/Czerwona%2Bober%25C5%25BCa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Jest to króciutkie opowiadanie Honoriusza Balzaka, stanowiące fragment  większego cyklu – „Komedia ludzka”.&lt;br /&gt;Ta krótka historyjka ujęła mnie właśnie ową zwięzłością, w której w tak krótkiej formie autor zawarł tyle treści.&lt;br /&gt;Jest to typ powieści szkatułkowej, (rosyjska babuszka), czyli jedno opowiadanie w drugim, narrator relacjonuje opowieść, jaką podczas pewnego spotkania opowiadał Hermann - niemiecki bankier. Można też nazwać „Czerwoną oberżę” kryminałem z psychologiczno-filozoficznym podtekstem.&lt;br /&gt;Rzecz dotyczy morderstwa, jakie miało miejsce w 1799 roku. W pewnej oberży zatrzymało się dwóch przyjaciół, chirurgów wojskowych, oraz nieznany im bogaty przemysłowiec.&lt;br /&gt;Jeden z chirurgów, Prosper Magnan, nie mógł zasnąć, wyobrażał sobie, jak to by było, gdyby zamordował bogacza, uciekł i rozpoczął nowe życie. Wyobrażenia te przybrały całkiem realne kształty. Proscer obmyślił plan, przygotował narzędzie zbrodni, zbadał teren. W decydującej chwili jednak coś (jakiś cień, a może wewnętrzny głos) powstrzymał go od zbrodni. Kiedy się obudził rano okazało się, iż bogacz został zamordowany, Prosper był cały we krwi, a jego narzędzie chirurgiczne zostało użyte przez zbrodniarza. Z miejsca zbrodni zniknął natomiast jego przyjaciel, zniknęły też diamenty i złoto zamordowanego. Opowiadający historię bankier miał okazję poznać Prospera, a poznawszy go zdobył przekonanie, iż był on niewinny, a faktycznym sprawcą zbrodni był ów przyjaciel, niejaki Fryderyk, który zniknął feralnej nocy. Prosper jednak powodowany wyrzutami sumienia z powodu samego podjęcia myśli o zbrodni bronił się tak nieudolnie, jakby sam siebie chciał ukarać za samą myśl o zbrodni, iż został skazany i rozstrzelany.&lt;br /&gt;Podczas opowiadania Hermanna jeden z gości oberży, Fryderyk Taillefer,  szanowany i bogaty człowiek zaczyna robić się coraz bardziej nerwowy, a jego dziwne zachowanie wzbudza domysły bankiera, iż to on jest owym zaginionym zbrodniarzem (zbieżność imienia, zawód, zachowanie).&lt;br /&gt;Sytuacja robi się bardziej zagmatwana, kiedy okazuje się, iż piękna dziewczyna, w której zakochał się bankier jest córką Fryderyka.&lt;br /&gt;I tu dochodzimy do zasadniczego wątku opowieści. Hermann ma dylemat, co począć, jak się zachować. Czy powinien zapoznać córkę z przeszłością ojca, czy upływ lat (ponad dwadzieścia) spowodował przedawnienie zbrodni, czy wszedłszy w posiadanie fortuny narzeczonej powinien ją przekazać na zbożny cel (a wtedy rodzi się pytanie - jaki? rodzina niesłusznie skazanego i rozstrzelanego chirurga nie żyje od wielu lat) i co w takim przypadku powiedzieć ukochanej. Czy możliwe jest, że dawny zbrodniarz odpracował swe winy, że życiem szanowanym i uczciwym zmazał zbrodnie. Czy Hermann ma prawo zburzyć szczęście kochanej kobiety niszcząc w jej pamięci wizerunek kochanego ojca. Czy dziecko ponosi winę za grzechy ojców? A może powinien o wszystkim zapomnieć, Fryderyk w międzyczasie zmarł, po cóż rozgrzebywać przeszłość? Takie dylematy dręczą bankiera.&lt;br /&gt;Herman wpada na pomysł, aby zdać się na los. Prosi o radę siedemnastu swoich znajomych, którzy za pomocą losowania mają rozstrzygnąć dylemat, czy wyrzec się majątku i opowiedzieć o wszystkim ukochanej, czy zapomnieć o całej sprawie.&lt;br /&gt;Jaki był wynik losowania, jeden głos przeważył szalę za…. No cóż wynik chyba nie jest tu istotny, nie jest ważna odpowiedź, ale ważne było pytanie.&lt;br /&gt;W „Czerwonej oberży” Balzac dowodzi, że każda szanowana rodzina skrywa jakąś tajemnicę.&lt;br /&gt;Będący negatywnym bohaterem „Oberży” Fryderyk Taillefer występuje, jako szanowany obywatel paryskiego świata, odznaczony orderami, bogaty i wpływowy człowiek także w innych częściach Komedii Ludzkiej (Ojcu Goriot i Jaszczurze). Wprowadzenie takiej postaci na karty książki ma podkreślić amoralizm postaci z wielkiego świata, które postrzegane są przez innych za godne i poważane.&lt;br /&gt;Muszę przyznać, że po pierwszym niefortunnym spotkaniu z Balzakiem (Kobieta trzydziestoletnia- oj nie zapomnę tak łatwo znużenia, jakim mnie ona uraczyła), każde następnie staje się coraz ciekawsze. Lektura Lichwiarza była całkiem sympatyczną, a lektura Oberży intrygującą i dającą do myślenia.&lt;br /&gt;Zaczęłam się zastanawiać, jak postąpiłabym w takiej sytuacji ja sama, ale, że na horyzoncie nie pojawił się bogaty sponsor z mająteczkiem będącym wynikiem zbrodni,  mój dylemat okazał się jedynie natury teoretycznej.&lt;br /&gt;Nabrałam chęci na kontynuację znajomości z panem Balzakiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja ocena 5/6&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-1779410776329851649?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/1779410776329851649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/czerwona-oberza-czyli-krymina-z.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1779410776329851649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1779410776329851649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/czerwona-oberza-czyli-krymina-z.html' title='Czerwona oberża- czyli kryminał z filozoficznym podtekstem'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Mnp_KQhrI9M/TvzthpURBfI/AAAAAAAABdA/RQVF_sET4Jc/s72-c/Czerwona%2Bober%25C5%25BCa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-6821243541394136668</id><published>2011-12-29T16:56:00.001+01:00</published><updated>2011-12-29T16:57:57.156+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Honoriusz Balzac'/><title type='text'>Jaszczur Honoriusz Balzak</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-p5EKgKEgCqI/TvyM4NbeUCI/AAAAAAAABc0/GoZhCh6XQuw/s1600/jaszczur.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="219" width="155" src="http://1.bp.blogspot.com/-p5EKgKEgCqI/TvyM4NbeUCI/AAAAAAAABc0/GoZhCh6XQuw/s320/jaszczur.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Końcówka roku sprzyja przyspieszonym recenzjom literackim. No powiedzmy quasi recenzjom. Chcemy, ja przynajmniej, skoro już uziemiona w łóżku łupaniem w krzyżu, chcę, brzydko mówiąc "wypchnąć" wszelkie zaległości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po książkę sięgnęłam dzięki ciekawej rekomendacji &lt;a href="http://dom-z-papieru.blogspot.com/2011/07/zyjac-tracimy-zycie.html"&gt;książkowca &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zdesperowany młody człowiek, Rafael de Valentin, przegrawszy ostatnią sztukę złota pragnąc popełnić samobójstwo, trafia przypadkiem do magazynu starożytności, gdzie wśród pięknych dzieł sztuki trafia na dziwny eksponat. Kawałek skóry (jaszczur), zdaniem właściciela magazynu ma przedziwne właściwości. Potrafi obdarzyć jego posiadacza wszelkimi dobrami, wystarczy tylko wypowiedzieć pragnienie. Niestety, każde pragnienie powoduje kurczenie się jaszczura, a każde jego skurczenie to krok w kierunku śmierci jego posiadacza. Przyjmując jaszczura, przyjmuje co z całym dobrodziejstwem, otrzymuje moc spełniania życzeń, oddaje mu swoją duszę. Jego życie staje się własnością jaszczura i drwa dopóty, dopóki istnieje jaszczur.  Rafael, który zamierzał utopić się w Sekwanie bez wahania zabiera jaszczur, w końcu nawet, jeśli miałaby to być prawda, oznacza to jedynie opóźnienie ostatecznej decyzji w czasie. Mimo, iż Rafael nie wierzy w dziwną przepowiednię, nie mając nic do stracenia (czy na pewno nic ?), a jednocześnie ulegając pokusie bogactwa, sławy, władzy wypowiada pierwsze pragnienia.&lt;br /&gt;Spełniają się jego marzenia. Jednak z każdym pragnieniem Rafael widzi kurczącą się skórę jaszczura. Każde spełnienie przybliża go do kresu życia.  Rafael, jeszcze do niedawna chcący skończyć z sobą odkrywa radość życia (albo tak mu się wydaje), a im mniej mu go zostaje, tym chce żyć dłużej. Podejmuje wszelkie próby, aby przechytrzyć jaszczura i jego złowrogą moc. Wyzbywa się pragnień, unika pokus, próbuje  odwrócić przeznaczenie.&lt;br /&gt;Rafael przypomina mi trochę Fausta, który zaprzedaje duszę diabłu.&lt;br /&gt;Jaszczur to studium natury ludzkiej. Natury, którą niszczą pragnienia żądzy posiadania i żądzy władzy.&lt;br /&gt;Książka ciekawa, ale trudna w czytaniu, dla mnie ze względu na język. Trudno mi powiedzieć, czy to język Balzaka (nieco archaiczny), czy język młodopolski (tłumaczył Boy-Żeleński). Zdecydowanie wolę Hugo, Dumasa, Zolę.&lt;br /&gt;Jak pisze za Żeleńskim książkowiec: &lt;i&gt;„I właśnie tenże język nadaje narracji styl, myszkę epoki, która dla przeciętnej publiczności jest wadą książki, dla znawcy jej wdziękiem.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Muszę zatem zaliczyć się do przeciętnej publiczności, gdyż język Balzaka sprawił mi sporo trudności przy czytaniu. Zresztą nie po raz pierwszy. Pamiętam, jak ciężko czytało mi się Kobietę trzydziestoletnią.&lt;br /&gt;Uważam jednak, iż mimo powyższych kłopotów (zapewne nie wszyscy będą je odczuwać) książka jest naprawdę dobra i warta poznania.&lt;br /&gt;Moja ocena- za pomysł 6/6, za język (do którego nie dorosłam) 3/6.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-6821243541394136668?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/6821243541394136668/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/jaszczur-honore-balzak.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6821243541394136668'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6821243541394136668'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/jaszczur-honore-balzak.html' title='Jaszczur Honoriusz Balzak'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-p5EKgKEgCqI/TvyM4NbeUCI/AAAAAAAABc0/GoZhCh6XQuw/s72-c/jaszczur.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-527969203698414541</id><published>2011-12-28T21:23:00.002+01:00</published><updated>2011-12-28T21:23:49.503+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><title type='text'>Król w Nieświeżu J.I. Kraszewski</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fsGBNYOHk4I/Ttqat1EVwhI/AAAAAAAABOg/OW7Wc6Qb_v4/s1600/kr%25C3%25B3l%2Bw%2Bnie%25C5%259Bwie%25C5%25BCu.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-right: 1em; margin-bottom: 1em;"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-fsGBNYOHk4I/Ttqat1EVwhI/AAAAAAAABOg/OW7Wc6Qb_v4/s320/kr%25C3%25B3l%2Bw%2Bnie%25C5%259Bwie%25C5%25BCu.jpg" height="250" width="177" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Król w Nieświeżu to trylogia, którą spaja postać Karola Radziwiłła „Panie Kochanku”. Składają się na nią; Papiery po Glince, Król w Nieświeżu oraz Ostatnie chwile księcia wojewody.&lt;br /&gt;Karol Radziwiłł to typowy przedstawiciel sarmackiej oligarchii; wojewoda wileński, starosta lwowski, miecznik wielki litewski, podczaszy litewski, ordynat nieświeski, ołycki, pan na Białej, właściciel Kiejdan. Potomek i dziedzic ogromnej fortuny Radziwiłłowskiej był jednym z najbogatszych przedstawicieli arystokracji w XVIII-wiecznej Europie.&lt;br /&gt;Wokół jego osoby narosło wiele mitów i legend. Uważany był z jednej strony za typowego Sarmatę, co to bez bitki i wypitki żyć nie potrafi, a z drugiej za przykład szlachetności i patriotyzmu.  Kraszewski w swoje trylogii ukazuje całe spektrum osobowości tej barwnej postaci.&lt;br /&gt;Papiery po Glince. Do Nieświeża na dwór Radziwiłłowski przybywa drobny szlachcic, co się zowie Krzyski. Przyjęty życzliwie przez wojewodę z czasem staje się personą non grata na magnackim dworze. Przyjaciele i domownicy chcąc wojewodę z kłopotu wybawić wpadają na pomysł ożenienia szlachcica z którąś z miejscowych panien. Na nieszczęście Krzyskiemu w oko wpada panna Zoryna, dawna sympatia wojewody. Karol Radziwiłł próbując gościa się pozbyć, a pannę Zorynę przez jego zakusami obronić popada w kolejne tarapaty. W Papierach po glince poznajemy Radziwiłła, jako pana cieszącego się dużą popularnością wśród szlachty. Biesiady, zabawy, polowania,  obdarowywanie gości prezentami zyskiwało mu wielu „przyjaciół”. Kto raz  dostąpił zaszczytu poznania Karola mógł liczyć na niemal dożywotnie prawo gościny. Która panna była w łaskach wojewody, choćby przez jeden dzień mogła liczyć na dobry posag i opiekę możnowładcy. Szczodrość Radziwiłła nie miała granic i wykorzystywana była bez skrupułów.&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MfZliBwLO_8/Ttqa5OxEshI/AAAAAAAABOs/kFO3WDDZnzg/s1600/Stanis%25C5%2582aw%2BAugust.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-left: 1em; margin-bottom: 1em;"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-MfZliBwLO_8/Ttqa5OxEshI/AAAAAAAABOs/kFO3WDDZnzg/s320/Stanis%25C5%2582aw%2BAugust.jpg" height="259" width="195" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Król w Nieświeżu. Kiedy do uszu Karola Radziwiłła dochodzi wieść, iż bawiący w okolicy król Stanisław August Poniatowski pragnąłby złożyć mu wizytę wojewoda nie jest tym zachwycony. On, bogaty możnowładca, przedstawiciel rodu, z którego pochodziła Barbara Radziwiłłówna, żona Zygmunta Augusta, miałby przyjmować u siebie takiego „przybłędę”, z którym ani zapolować, ani zabawić się, ani wypić nie można. Ale skoro już raz Radziwiłł decyduje się króla zaprosić, zrobi wszystko, aby była to gościna niezapomniana, aby nikt nie mógł powiedzieć, iż Radziwiłł pożałował środków.  Oprawą monarszej wizyty w Nieświeżu są wspaniałe uczty, na których stoły uginają się od jedzenia, zabawy, polowania, przedstawienia, okolicznościowe dekoracje sufitowe,  inscenizacja bitwy morskiej, oprowadzanie po skarbcu i obdarowywanie króla, jego dworzan i służby. Dać „ekonomczukowi” strzelbę do ręki i kazać strzelać do niedźwiedzia, podstawiać konia i zapraszać na przejażdżkę, wznosić jeden za drugim kielichy wina, czy kazać uczestniczyć w pełnej brawury, rozmachu i huku inscenizacji bitwy  (zdobywania Gibraltaru), to pomysły wojewody na upokorzenie króla. Króla, który gustuje w innego rodzaju rozrywkach. Kraszewski ukazuje dwie skrajnie różne osobowości, wydobywając zarówno ich wady, jak i zalety, choć tych ostatnich jest zdecydowanie mniej.&lt;br /&gt;Ostatnie chwile księcia wojewody. To zdecydowanie najlepsze opowiadanie z całej Trylogii. Tutaj Karol Radziwiłł został ukazany i od najgorszej i od najlepszej strony.  Z jednej strony opój, hulaka, sobiepan, wszczynający burdy, najeżdżający na okoliczne dwory, nie znoszący sprzeciwu, nie uznający odmowy, z drugiej pragnący odpokutowania skruszony grzesznik. Radziwiłłowi wpada w oko panna Felisia,  córka drobnego szlachcica.  Panna jest piękna i dumna i nie wykazuje zainteresowania czynionymi przez niego awansami. To rozjusza Karola, na tyle, że postanawia dwór najechać i pannę porwać. Za skutki młodzieńczego gwałtu pokutować będzie długie lata. Karol Radziwiłł Kraszewskiego przypominał mi Sienkiewiczowskiego Andrzeja Kmicica.&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Yfu1t1L_zj4/TtqbCWc3yQI/AAAAAAAABO4/CaB6A6wvZM0/s1600/230px-Karol_Stanis%25C5%2582aw_Radziwi%25C5%2582%25C5%2582_Panie_Kochanku_111.PNG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-right: 1em; margin-bottom: 1em;"&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/-Yfu1t1L_zj4/TtqbCWc3yQI/AAAAAAAABO4/CaB6A6wvZM0/s320/230px-Karol_Stanis%25C5%2582aw_Radziwi%25C5%2582%25C5%2582_Panie_Kochanku_111.PNG" height="292" width="230" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Autor starał się przedstawić go w sposób obiektywny, nie skrupiając się wyłącznie na jego wadach, nie kreując go również na wielkiego patriotę, czy bohatera narodowego. A jednocześnie próbował uczynić jego postać bardziej ludzką. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trylogia to powieść historyczna (ze względu na występujące w niej historyczne postacie i zdarzenia, w tym wizytę króla w Nieświeżu). Ale Trylogia to przede wszystkich powieść obyczajowa oraz studium psychologiczne postaci; a w szczególności głównego bohatera Karola Radziwiłła „Panie Kochanku”, który może być odwzorowaniem typowych cech polskiego sarmaty. Zdjęcia: 1. Okładka, 2. Król Stanisław August Poniatowski, 3. Karol Radziwiłł&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja ocena 6/6 (i doczekał się Kraszewski u mnie najwyższej noty)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-527969203698414541?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/527969203698414541/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/krol-w-nieswiezu-ji-kraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/527969203698414541'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/527969203698414541'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/krol-w-nieswiezu-ji-kraszewski.html' title='Król w Nieświeżu J.I. Kraszewski'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-fsGBNYOHk4I/Ttqat1EVwhI/AAAAAAAABOg/OW7Wc6Qb_v4/s72-c/kr%25C3%25B3l%2Bw%2Bnie%25C5%259Bwie%25C5%25BCu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-5140444201653401428</id><published>2011-12-28T21:22:00.000+01:00</published><updated>2011-12-28T21:22:08.031+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><title type='text'>Syn marnotrawny Józef, Ignacy Kraszewski</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-7igBgIq677o/TrbWaqxVPeI/AAAAAAAAA-k/V_WGl8H-SWo/s1600/syn%2Bmarnotrawny.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="300" width="212" src="http://4.bp.blogspot.com/-7igBgIq677o/TrbWaqxVPeI/AAAAAAAAA-k/V_WGl8H-SWo/s320/syn%2Bmarnotrawny.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;W ramach rocznych podsumowań znalazłam dwie nie zamieszczone recenzje (Syn marnotrawny i Król w Nieświeżu). Tak więc naprawiam niedopatrzenie.&lt;br /&gt;Syn marnotrawny to kolejna powieść obyczajowa z czasów króla Stanisława Augusta. Tytułowy bohater Wicek Szarzak to wydziedziczony na skutek intryg byłej kochanki, a obecnej macochy (wojewodzianki) i jej matki młody człowiek. Pozbawiony źródeł utrzymania dumny, młody arystokrata opuszcza dom rodzinny i uczestnicząc w różnych burdach i awanturach szuka śmierci. Kiedy mimo starań uchodzi żywo z kolejnych eskapad postanawia poszukać zemsty na białogłowach w zamian za krzywdę, jaką wyrządziła mu niewierna kochanka. Ostrze jego zemsty ma dosięgnąć piękną Włoszkę, Pepitę, siostrzenicę doktora Melliniego, która uratowała mu życie. Jak jednak mówi stare przysłowie nie należy igrać z uczuciami, bowiem może się to skończyć tragicznie. Jak się rozwinęła i jakie było zakończenie historii opisanej u Kraszewskiego? Wg mnie przewidywalne. Jak się czytało? Dość dobrze, aczkolwiek kolejna opowieść – czytadło w stylu JIK-a zaczyna nieco nużyć. &lt;br /&gt;Rzecz dzieje się w czasie Sejmu Czteroletniego, lecz historii w książce nie ma za wiele. Występuje kilka autentycznych postaci z królem Stasiem na czele, jednak historyczne postacie i realia (Sejm, próby wprowadzenie reform) były jedynie elementem marketingowym, który miał przyciągnąć większe rzesze czytelników. Kiedy bowiem rozeszło się po Warszawie, iż w powieści wystąpiły znane niemal wszystkim osobistości wielu sięgnęło po lekturę. Jak już pisaliśmy tu wielokrotnie historii się raczej z książek JIK-a nie nauczymy, ale czytając je poznamy całkiem nieźle obyczajowe tło epoki; życie arystokracji oraz elity intelektualnej (lekarze, prawnicy, notariusze) w Warszawie oraz Lublinie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-5140444201653401428?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/5140444201653401428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/syn-marnotrawny-jozef-ignacy-kraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5140444201653401428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5140444201653401428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/syn-marnotrawny-jozef-ignacy-kraszewski.html' title='Syn marnotrawny Józef, Ignacy Kraszewski'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-7igBgIq677o/TrbWaqxVPeI/AAAAAAAAA-k/V_WGl8H-SWo/s72-c/syn%2Bmarnotrawny.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-7354425437268785818</id><published>2011-12-20T22:06:00.001+01:00</published><updated>2011-12-20T22:06:49.133+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Karolina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Emil Zola'/><title type='text'>"Nana" Emil Zola</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-podXmW1xkao/TvD4YDGrBtI/AAAAAAAAAKo/NHXJpaJHfQI/s1600/nana.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-podXmW1xkao/TvD4YDGrBtI/AAAAAAAAAKo/NHXJpaJHfQI/s1600/nana.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;"Nana", podobnie jak inne najbardziej znane dzieła Emila Zoli takie  jak "Germinal" czy "Wszystko dla pań", jest częścią 20-tomowego cyklu &lt;i&gt;Rougon-Macquart, &lt;/i&gt;opisującego  losy członków tej rodziny w czasie II Republiki Francuskiej. W  założeniu cały cykl stanowi dokładny opis republiki - niezwykle wnikliwą  analizę panujących stosunków wszystkich warstw społecznych&lt;i&gt;.&lt;/i&gt; Stosunków "niezdrowych" - niechybnie prowadzących do upadku republiki.&lt;i&gt; &lt;/i&gt;Ponadto  cały cykl jest także próbą udowodnienia słuszności koncepcji  naturalistycznej wizji człowieka, którego los zdeterminowany jest w  równym stopniu&amp;nbsp; przez zewnętrzne środowisko, w którym przebywa jak i  przez własne pochodzenie.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O Nanie wiedziałam tyle, że  to jedna z najbardziej znanych w literaturze prostytutek. Ponieważ  bardzo dobrze czytało mi się "Wszystko dla pań", w stosunku do kolejnej  książki Zoli miałam od razu duże oczekiwania. Początkowo trochę się  książką rozczarowałam - nie mogłam odnaleźć się w gąszczu bohaterów -  wszystkich tych mężczyzn, z którymi Nanę coś łączyło: nie wiedziałam kto  jest kim i jakie są pomiędzy tymi wszystkimi postaciami zależności.  Bohaterowie ci pojawiają sie bowiem wszyscy jednocześnie, bez żadnego  wprowadzenia - dopiero później, kiedy związki Nany są nieco dokładniej  przedstawione, wychwyciłam dokładniej i utrwaliłam ich sobie nieco  lepiej. Choć przyznam, że lekki zamęt towarzyszył mi przez większą część  lektury.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nanę poznajemy podczas przedstawienia w  teatrze. Teatrze dość nowoczesnym, który sam właściciel woli nazywać  burdelem, aniżeli teatrem. Sztuki tam przedstawiane słyną z tego, że  wywołują skandale - tak jest też z przedstawieniem, w którym gra Nana.  Nie jest ona zdolną aktorką i to nie talent przyniósł jej sławę, lecz  fakt, że w trzecim akcie sztuki występuje naga. W zasadzie wszystkie  rozdziały powieści rozgrywają się podczas spotkań paryskiego półświatka -  spotkań towarzyskich na salonach, weekendów na wsi, wyścigów konnych,  proszonych obiadów... I to podczas tych wydarzeń poznajemy kolejnych  mężczyzn, którzy dla Nany stracili głowę i których doprowadziła do  tragedii - do bankructwa (jak bankiera Steinera czy  hodowcę koni  Vandeuvresa), do kradzieży (jak Filipa Hugona), do samobójstwa (jak jego  brata)... &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co takiego jest w Nanie, że wszyscy  mężczyźni tracą dla niej głowę? Nana nie jest piękna ani mądra. Jest za  to dość zachłanna, niegospodarna, bezwzględna, ordynarna. Ale taka  właśnie miała być. Pojawiający się w jej życiu mężczyźni odbijają się w  niej jak w zwierciadle. I ich zauroczenie Naną ma dowodzić temu, jakie  zubożałe jest społeczeństwo francuskie tamtych czasów. Zabieg - trzeba  przyznać - całkiem udany.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Skłamałabym, gdybym napisała,  że książka mnie zauroczyła i że nie mogłam się od niej oderwać. Tak jak  napisałam - początek był dość skomplikowany z racji na ilość bohaterów,  w dalszej części pojawiały się niekiedy dłużyzny, przez które ciężko mi  było momentami przebrnąć. Mimo wszystko jednak cieszę się, że "Nanę"  przeczytałam. Chciałam poznać losy bohaterki i przyjrzeć się bliżej XIX -  wiecznemu społeczeństwu francuskiemu i ten cel niewątpliwie został  osiągnięty :-)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Post zamieszczony został także na moim &lt;a href="http://www.ksiazkizmojejpolki.blogspot.com/" target="_blank"&gt;blogu&lt;/a&gt;. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-7354425437268785818?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/7354425437268785818/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/nana-emil-zola.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7354425437268785818'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7354425437268785818'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/nana-emil-zola.html' title='&quot;Nana&quot; Emil Zola'/><author><name>Karolina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06265331681387142944</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/-ivfJmdeG4uw/TlD8CZ1cuUI/AAAAAAAAACo/WvunUlHGGXI/s220/kot.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-podXmW1xkao/TvD4YDGrBtI/AAAAAAAAAKo/NHXJpaJHfQI/s72-c/nana.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-8827452721263586687</id><published>2011-12-09T20:53:00.000+01:00</published><updated>2011-12-09T20:53:18.805+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Karolina'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Emil Zola'/><title type='text'>"Wszystko dla pań" Emil Zola</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;"Wszystko dla pań" przeczytałam zanim przystąpiłam do wyzwania, ale pomyślałam, że mogę przypomnieć tu swoją niedawno popełnioną na swoim &lt;a href="http://ksiazkizmojejpolki.blogspot.com/" target="_blank"&gt;blogu&lt;/a&gt; recenzję:&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-T2WkNuAnGb4/TuJmSIHl2MI/AAAAAAAAAJU/dHFqUAdxECo/s1600/wszystko+dla+pa%25C5%2584.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-T2WkNuAnGb4/TuJmSIHl2MI/AAAAAAAAAJU/dHFqUAdxECo/s1600/wszystko+dla+pa%25C5%2584.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Pamiętam kiedy pierwszy raz w życiu weszłam do dużego domu handlowego  - Niemcy, rok 1990. U nas w kraju asortyment sklepowy był, jaki był, a  tam zobaczyłam półki wypełnione najrozmaitszymi towarami, z różnych  branż, a to wszystko zgromadzone pod jednym dachem. Tak naprawdę ów dom  handlowy wcale taki duży nie był - ale o tym przekonałam się, gdy wiele  lat później weszłam do Galeries Lafayette w Paryżu, czy do KaDeWe w  Berlinie. Niemniej jednak to pierwsze wrażenie do dziś pamiętam. I tak  zapewne czuło się wielu Paryżan, gdy po raz pierwszy wchodziło do  magazynu "Wszystko dla Pań".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Akcja powieści Emila Zoli rozgrywa  się w wyjątkowych dla Paryża czasach - okresie wielkich zmian,  całkowitej przebudowy miasta i całkowitej przebudowy myślenia. Oto  powstaje nowoczesny handel. Paryżanki nie muszą chodzić do jednego  sklepu po materiał na sukienkę, do drugiego po torebkę, do trzeciego po  rękawiczki a do czwartego po parasolkę. Odtąd wszystko mogą kupić w  jednym sklepie. Sklepie, który rządzi się nowymi prawami - promocje,  baloniki dla dzieci, prowizje od sprzedaży dla subiektów. Wszystko to,  co dziś wydaje się naturalne, a wówczas było zaburzeniem status quo.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bohaterów  powieści jest kilku - wspomniany już zmieniający się Paryż (przepięknie  opisany, naprawdę chciałoby się móc go takim zobaczyć), młoda Denise,  która po śmierci rodziców przyjeżdża z dwójką braci do Paryża i  rozpoczyna pracę w magazynie Wszystko dla Pań, Oktaw Mouret - właściciel  magazynu, wizjoner, prawdziwy Steve Jobs XIX-wiecznego handlu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zastanawiam się,  czy w polskiej klasyce obecny jest taki typ bohatera jak Mouret -  przedsiębiorca, któremu się udaje? Nie tylko udaje mu się sprawnie  prowadzić firmę i odnosić sukcesy zawodowe, ale przy okazji nie jest  czarnym bohaterem, okropnym wyzyskiwaczem biednych robotników i jeszcze  ostatecznie odnosi sukces także w życiu prywatnym. Znacie takich  bohaterów w rodzimej klasyce?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Choć wizja świata przedstawiona w  powieści wyraża zapatrzenie autora socjalizmem utopijnym i zapewne  daleka jest od rzeczywistych realiów panujących w wielkich magazynach,  to książkę czyta się świetnie. Czuć w niej ten niesamowity epicki  rozmach charakterystyczny dla XIX-wiecznych utworów. Lektura  zdecydowanie zachęciła mnie do sięgnięcia po inne dzieła Zoli :-)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-8827452721263586687?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/8827452721263586687/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/wszystko-dla-pan-emil-zola.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/8827452721263586687'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/8827452721263586687'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/wszystko-dla-pan-emil-zola.html' title='&quot;Wszystko dla pań&quot; Emil Zola'/><author><name>Karolina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06265331681387142944</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/-ivfJmdeG4uw/TlD8CZ1cuUI/AAAAAAAAACo/WvunUlHGGXI/s220/kot.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-T2WkNuAnGb4/TuJmSIHl2MI/AAAAAAAAAJU/dHFqUAdxECo/s72-c/wszystko+dla+pa%25C5%2584.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-7431306473686001348</id><published>2011-12-09T19:03:00.001+01:00</published><updated>2011-12-09T20:55:51.320+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Karolina'/><title type='text'>Trudny początek...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To mój pierwszy wpis na tym blogu, chciałam więc na początku wszystkich gorąco powitać.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do tej pory moją znajomość klasyki oceniłabym jako bardzo skromną. Owszem, w liceum trochę miałam z nią do czynienia, lista szkolnych lektur była znacznie obszerniejsza niż jest obecnie, a ja zawsze wszystko solidnie czytałam. Ale wybierając książki "dla siebie" raczej sięgałam po literaturę współczesną. Klasykę czytałam sporadycznie, nie jestem w stanie teraz wymienić wszystkich tytułów, bowiem spis przeczytanych książek prowadzę dopiero od dwóch lat, ale czytałam między innymi: "Wielkiego Gatsby" Scotta F. Fitzgeralda, "Madame Bovary" Gustava Flauberta, "Portret Doriana Graya" Oscara Wilde'a, "Panią Dalloway" Virginii Woolf, "Czarodziejską górę" Thomasa Manna, czy "Wszystko dla pań" Emila Zoli.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W ramach wyzwania chciałabym przeczytać wiele utworów, z pośród których wymienię teraz dla mnie najważniejsze: &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- parę tytułów z literatury rosyjskiej - więcej Dostojewskiego (znam tylko "Zbrodnię i karę"), "Wojnę i pokój" i "Annę Kareninę" Tołstoja&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- trochę z literatury francuskiej - "Nanę" oraz "germinal" Zoli, "Czerwone i czarne" Stendhala, "Nędzników" i "Katedrę Marii Panny" Hugo, "W poszukiwaniu straconego czasu" Prousta,"Upiora w operze" Lerouxa&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- "Draculę" Stokera&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- "Pamiętniki Fanny Hill" Clelanda&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Myślę, że znajomość literatury klasycznej jest potrzebna choćby dlatego, że pozwala lepiej rozumieć kulturę. Dlatego dołączyłam do wyzwania - jest to pierwsze wyzwanie, w którym zdecydowałam się wziąć udział.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Recenzje przeczytanych książek będę zamieszczać także na moim &lt;a href="http://ksiazkizmojejpolki.blogspot.com/"&gt;blogu&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-7431306473686001348?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/7431306473686001348/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/trudny-poczatek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7431306473686001348'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7431306473686001348'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/trudny-poczatek.html' title='Trudny początek...'/><author><name>Karolina</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06265331681387142944</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://4.bp.blogspot.com/-ivfJmdeG4uw/TlD8CZ1cuUI/AAAAAAAAACo/WvunUlHGGXI/s220/kot.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-2508698184031651368</id><published>2011-12-07T23:31:00.000+01:00</published><updated>2011-12-07T23:31:35.058+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><title type='text'>Przed burzą- sceny z roku 1830 J.I.Kraszewski</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-npVMMw_rBpo/Tj6hcAch1aI/AAAAAAAAAt0/JzZgwFA5_fU/s1600/jik__przed+burza.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-npVMMw_rBpo/Tj6hcAch1aI/AAAAAAAAAt0/JzZgwFA5_fU/s320/jik__przed+burza.jpg" width="210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wydawnictwo Literackie Kraków.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Seria - Józef Ignacy Kraszewski. Dzieła.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wydanie - 1988 r.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Powieść po raz pierwszy opublikowana w 1876 r. na łamach Dziennika Poznańskiego.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Stron 155.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Przede wszystkim mam nadzieję, że nikomu lektury nie podebrałam, a zwłaszcza nie chciałabym się narazić czytającym cykl historyczny. Muszę się wytłumaczyć, iż po książkę sięgnęłam nie zaglądając na podtytuł (tłumaczy mnie chyba straszny ból kręgosłupa, który nakazywał podjęcie szybkiej decyzji).&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Powieść „Przed burzą” to opowieść o Warszawie okresu bezpośrednio poprzedzającego powstanie listopadowe. Ukazuje ona nastroje panujące w mieście. Z jednej strony mamy politykę terroru księcia Konstantego; z rozwiniętą siatką szpiegów i donosicieli, których działania choć srogie dość nieudolne wydawać by się mogło sprzyjały wszelkim ruchom narodowowyzwoleńczym. Z drugiej strony mamy opis zróżnicowanych warstw społecznych; od zachowawczej i lojalnościowej warstwy możnowładców, poprzez żywiącej nadzieję na pomoc obcych mocarstw (Anglii i Francji- jakże to znamienne, jak żywo przypomina czasy II wojny światowej) warstw średnich, aż do zapalczywej i gotowej do walki z okupantem młodzieży i biedoty, którym brakuje jedynie przywódcy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;„Przed burzą” jest oskarżeniem polskich przywódców, których działanie, a raczej brak działania doprowadziło do klęski powstania.  Kraszewski pokazuje wśród nich między innymi Adama Czartoryskiego i Stanisława Potockiego. Na kartach powieści występuje także Julian Ursyn Niemcewicz. Wszyscy oni są zwolennikami "dogadania się" z zaborcą i przeciwnikami akcji zbrojnej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Największe cięgi otrzymuje gen. Józef Chłopicki, uczestnik powstania kościuszkowskiego i kampanii napoleońskiej, bohater narodowy, a jednocześnie zdecydowany przeciwnik jakichkolwiek akcji przeciwko Rosji. Chłopicki po wielu namowach zgodził się na przejęcie dowództwa, ale można odnieść wrażenie, iż robił wszystko aby powstanie upadło, a podejmując rokowania z Rosją unicestwił wszelkie szanse na powodzenie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-L77u2eMAPgc/Tj6NuukprsI/AAAAAAAAAIU/0Gl2mH_7qQY/s1600/280px-Capture_of_the_Arsenal_in_Warsaw_1830.PNG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img alt="" border="0" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5638099617429696194" src="http://4.bp.blogspot.com/-L77u2eMAPgc/Tj6NuukprsI/AAAAAAAAAIU/0Gl2mH_7qQY/s320/280px-Capture_of_the_Arsenal_in_Warsaw_1830.PNG" style="cursor: pointer; float: left; height: 168px; margin: 0pt 10px 10px 0pt; width: 280px;" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na tym, historycznym tle rozwija się romansowa fabuła. Kalikst, syn żołnierza napoleońskiego, chłopak szlachetny i uczciwy zakochuje się w Julii, pięknej i dobrej córce szpicla wielkiego księcia. Oczywiście na drodze ich szczęścia występują liczne przeszkody, które wystawiają oboje na ciężkie próby (choroba panny, pobyt w więzieniu młodzieńca, rany wyniesione z powstania). Czy histori skończy się happy endem - trzeba sprawdzić samemu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Reasumując romansowe czytadło z historycznym tłem. Główni bohaterowie powieści zostali nakreśleni dość powierzchownie, zwłaszcza przemiana szpicla w bohatera wydaje się mało przekonywująca. O wiele ciekawsze są moim zdaniem postacie drugoplanowe; biedota zamieszkująca kamienicę przy ul. Świętokrzyskiej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Możliwe jednak, iż romansowa fabuła miała jedynie urozmaicić historyczne tło powieści.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;I właśnie to historyczne tło jest moim zdaniem jej głównym atutem. Podobał mi się klimat przedpowstańczej Warszawy (zebrania, konspiracyjne narady, przesłuchania więźniów, działania szpicli), nawiązanie do autentycznych postaci, opis pierwszego dnia powstania; pożar (browaru), oswobodzenie więźniów, atak na Arsenał. Dla wielbicieli staropolskiego języka także znajdzie się parę perełek.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie jest to wielkie dzieło, ale też nie uważam czasu przeznaczonego na jej przeczytanie za stracony. Bo jak wielokrotnie już tutaj pisaliśmy- Kraszewskiego czyta się lekko, łatwo i przyjemnie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Moja ocena - 4/6&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zdjęcia- 1. okładka, 2. Wzięcie Arsenału&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Arial,Helvetica,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ps. Nie umiem wyrównywać :(&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-2508698184031651368?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/2508698184031651368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/przed-burza-sceny-z-roku-1830.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2508698184031651368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2508698184031651368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/przed-burza-sceny-z-roku-1830.html' title='Przed burzą- sceny z roku 1830 J.I.Kraszewski'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-npVMMw_rBpo/Tj6hcAch1aI/AAAAAAAAAt0/JzZgwFA5_fU/s72-c/jik__przed+burza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-6986975749879179520</id><published>2011-12-04T22:03:00.000+01:00</published><updated>2011-12-04T22:03:16.519+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Charles Dickens'/><title type='text'>Przygody Oliviera Twista Charles Dickens</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Zk1m588biCw/Ttvbn9IJAAI/AAAAAAAABQM/ByouXFe7wMM/s1600/oliver.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="269" width="187" src="http://2.bp.blogspot.com/-Zk1m588biCw/Ttvbn9IJAAI/AAAAAAAABQM/ByouXFe7wMM/s320/oliver.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Najpierw obejrzałam film w reż. Polańskiego, potem przeczytałam książkę. Wiem, kolejność powinna być odwrotna, ale …&lt;br /&gt;W XIX wiecznej Anglii, gdzieś na prowincji, w nędznych warunkach, młoda, niezamężna  kobieta  rodzi  syna. Dziecko w chwilę później zostaje sierotą. Od gminy otrzymuje „opiekę” w postaci nędznych łachmanów na grzbiet, miski kleiku oraz imienia i nazwiska. Jego życie jest pasmem niedoli, nędzy i niesprawiedliwości. Opiekunowie traktują swą funkcję, jako zło konieczne i źródło dodatkowych dochodów, natomiast swych podopiecznych proszących o dodatkową porcję kleiku, jako młodocianych przestępców rozpuszczonych  dobrymi warunkami.  Dzieci przechodzą przez różne ręce, z sierocińca do matek zastępczych, od matek do przytułku, z przytułku do pracodawców, nigdzie nie doznając poczucia bezpieczeństwa.&lt;br /&gt;Bohater, Oliver, który w swym krótkim życiu doświadczył  głodu, batów, zimna i strachu ucieka do Londynu. Tutaj trafia do bandy młodocianych przestępców. Nie zaznawszy żadnych ludzkich odruchów i uczuć ma wrażenie, iż znalazł wreszcie przyjaciół. Zyskał tu dach nad głową, ciepło, strawę i ludzi, którzy są dla niego życzliwi. Niestety, jak się okazuje, życzliwość nowych opiekunów nie jest bezinteresowna. Szlachetna dusza Olivera niejednokrotnie zostaje wystawiona na ciężkie próby. Oliver jednak się nie poddaje. Zdumiewająca jest siła tego małego, wątłego dziecka, które mimo okrucieństwa, jakiego doznało pozostaje szlachetnym i uczciwym człowiekiem.&lt;br /&gt;Czytając opis nędznego życia sierot w Anglii oraz opis okrucieństw XIX wiecznego Londynu nie mogłam pozbyć się porównań z &lt;i&gt;Nędznikami&lt;/i&gt; Victora Hugo. Porównanie to nie wypadło na korzyść Dickensa. Zdaję sobie, jednak sprawę, że jeśli chodzi o Hugo to jestem nieobiektywna, więc mało kto w tym porównaniu wypadłby dobrze.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Przygody Olivera Twist&lt;/i&gt; to powieść ciekawa. Mnie jednak czegoś mi w niej zabrakło. Może głębszej analizy, może bardziej wieloznacznych postaci, a może bardziej przekonującego bohatera. Nie wiem. Być może zamiarem Dickensa nie było tworzenie powieści społeczno - obyczajowej, a raczej baśni, w której zło zostaje ukarane, dobro nagrodzone, a  bohater znajduje dom i zyskuje przyjaciół. Być może też to kwestia tłumaczenia, które spowodowało spłycenie pewnych wątków. W każdym razie powieść przeczytałam z zainteresowaniem, ale bez zachwytu.  &lt;br /&gt;Moja ocena 3,5/6&lt;br /&gt;Muszę przyznać, że film w reż. Polańskiego był dla mnie bardziej przekonywujący. Wywarł on większe i lepsze wrażenie. Atutem filmu jest także scenografia, która oddaje klimat XIX wiecznego Londynu i gra aktorów, którzy uwiarygodniają postaci bohaterów.&lt;br /&gt;Poleciałabym zapoznanie się z tematem, zwłaszcza dzieciom, które molestują nas o zakup kolejnej zabawki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-6986975749879179520?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/6986975749879179520/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/przygody-oliviera-twista-charles.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6986975749879179520'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6986975749879179520'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/12/przygody-oliviera-twista-charles.html' title='Przygody Oliviera Twista Charles Dickens'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Zk1m588biCw/Ttvbn9IJAAI/AAAAAAAABQM/ByouXFe7wMM/s72-c/oliver.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-4729120140856434994</id><published>2011-11-29T20:48:00.000+01:00</published><updated>2011-11-29T20:48:23.518+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><title type='text'>Kraków za Łokietka (Łoktka)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YQc4vuzlbIw/Tsp3fYF7kII/AAAAAAAABKM/8pKVGaNOHJM/s1600/wladyslaw_lokietek.gif" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="250" src="http://1.bp.blogspot.com/-YQc4vuzlbIw/Tsp3fYF7kII/AAAAAAAABKM/8pKVGaNOHJM/s320/wladyslaw_lokietek.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;To moje pierwsze spotkanie z powieścią stricte historyczną Kraszewskiego. Długie poszukiwania przyniosły oczekiwany rezultat. Znalazłam to, czego szukałam; ciekawą fabułę z historycznym tłem.&lt;br /&gt;Akcja powieści rozgrywa się w pierwszych latach XIV wieku. Trwający od niemal stu pięćdziesięciu lat okres rozbicia dzielnicowego rozbudza apetyty możnowładców na realizację partykularnych interesów. Brak silnego ośrodka władzy oraz narastające konflikty pomiędzy słabymi książętami prowadzą do osłabienia pozycji państwa, a co za tym idzie narażają je na łatwy łup sąsiadów. Ościenne księstwa prześcigają się z roszczeniami terytorialnymi. Usamodzielniają się księstwa pomorskie (zachodnie uległo wpływom margrabiów brandenburskich, a gdańskie w XIV stuleciu zostało włączone do państwa krzyżackiego), Brandenburgia zajmuje ziemię lubuską, a księstwa śląskie w dużej mierze wpadają pod zależność od królestwa czeskiego. Od wschodu kraj niszczą najazdy tatarskie.&lt;br /&gt;Akcja powieści zaczyna się w momencie, kiedy do kraju wraca wygnany przez króla czeskiego Wacława II książę brzesko - kujawski  Władysław Łokietek, zwany z racji wzrostu "Małym Księciem". Książę wraca z obchodów roku jubileuszowego (1300) w Rzymie, gdzie zapewnił sobie dla swych dążeń zjednoczeniowych poparcie papieża. &lt;br /&gt;Kraszewski w powieści „Kraków za Łokietka” przedstawia jedynie krótki okres walki Łokietka o objęcie panowania nad ziemią małopolską i Krakowem. &lt;br /&gt;Do skromnego siedliska rycerza Zbyszka Suły przybywa książę Łokietek. Zbyszek, który służył u księcia i poznał go jako dobrego i sprawiedliwego pana, rekomenduje księciu na służbę swojego syna Marcika. Po kilku latach zdobywania poparcia (wśród średnich i niższych warstw rycerstwa oraz pospólstwa) i po śmierci króla czeskiego Wacława II księciu udaje się objąć władzę nad dzielnicą krakowską, w czym niemałe zasługi odnosi Marcik Suła. Niezadowolone z rządów Łokietka bogate mieszczaństwo głównie niemieckiej narodowości wywołuje bunt. Pod wodzą wójta Alberta oraz przy poparciu biskupa Muskaty do miasta zdradziecko wpuszczono księcia Bolesława opolskiego, obiecując mu łatwe zwycięstwo. &lt;br /&gt;Na więcej zapraszam &lt;a href="http://guciamal.blogspot.com/2011/11/krakow-za-okietka-oktka.html"&gt;do mnie &lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-4729120140856434994?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/4729120140856434994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/11/krakow-za-okietka-oktka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4729120140856434994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4729120140856434994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/11/krakow-za-okietka-oktka.html' title='Kraków za Łokietka (Łoktka)'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-YQc4vuzlbIw/Tsp3fYF7kII/AAAAAAAABKM/8pKVGaNOHJM/s72-c/wladyslaw_lokietek.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-7322720008316731127</id><published>2011-11-28T19:16:00.001+01:00</published><updated>2011-11-29T12:15:12.631+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Bella'/><title type='text'>Klasyka w moim wydaniu</title><content type='html'>Uważam się za osobę czytającą dobre książki i znającą się na literaturze, chociaż biorąc pod uwagę poziom czytelnictwa naszego społeczeństwa, przeczytanie 2 książek rocznie już przewyższa średnią. Kiedy przeczytałam zamieszczoną na blogu listę klasyków zrobiło mi się po prostu wstyd... W związku z tym podejmuję wyzwanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książki, które przeczytałam:&lt;br /&gt;Jane Austen - Rozważna i romantyczna, Duma i uprzedzenia, Opactwo Northanger, Emma, Mansfield Park&lt;br /&gt;Joseph Conrad - Jądro ciemności&lt;br /&gt;Daniel Defoe - Przypadki Robinsona Crusoe&lt;br /&gt;Charles Dickens - Opowieść wigilijna&lt;br /&gt;Fiodor Dostojewski - Zbrodnia i kara&lt;br /&gt;William Sheakspeare - Makbet, Hamlet, Romeo i Julia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanawiam przeczytać:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Barrie J. M.&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Peter Pan&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Baum Frank L.&lt;/span&gt; -  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Wonderful Wizard of Oz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bronte Emily&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wuthering Heights&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ca&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;rroll Lewis&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Alice's Adventures in Wonderland&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Conan Doyle Sir Arthur&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Adventures of Sherlock Holmes&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Fitzgerald F. Scot&lt;/span&gt;t - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Great Gatsby&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Hugo Victor&lt;/span&gt; - &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Hunchback of Notre-Dame&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Leroux Gaston &lt;/span&gt;- &lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Phantom of the Opera&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Poe Edgar Allan &lt;/span&gt;- &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Selected Tales; Spirits of the Dead&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Thackeray W. M. &lt;/span&gt;- &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Vanity Fair &lt;/span&gt;(Targowisko próżności)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tolstoy Leo &lt;/span&gt;- &lt;span style="font-style: italic;"&gt;War and Peace &lt;/span&gt;(Wojna i pokój)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Twain Mark&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Adventures of Tom Sawyer&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wilde Oscar&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;The Picture of Dorian Gray&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest to takie moje osobiste minimum. Jeżeli uda mi się przeczytać więcej, będę z tego powodu bardzo szczęśliwa. Moje małe postępy będę zamieszczać na&amp;nbsp;&lt;a href="http://ksiazki-belli.blogspot.com/" target="_blank"&gt;blogu.&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-7322720008316731127?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/7322720008316731127/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/11/klasyka-w-moim-wydaniu.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7322720008316731127'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7322720008316731127'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/11/klasyka-w-moim-wydaniu.html' title='Klasyka w moim wydaniu'/><author><name>Bella</name><uri>http://www.blogger.com/profile/07984492553113771781</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-1594409507691712650</id><published>2011-11-27T19:29:00.000+01:00</published><updated>2011-11-27T19:29:19.253+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Emil Zola'/><title type='text'>Germinal Emil Zola - naturalizm w czystej postaci</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZXC7qMASBhw/TtIJxnUV7RI/AAAAAAAABLs/Ev__ZQ02HdI/s1600/250px-Gil_Blas_-_Germinal.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZXC7qMASBhw/TtIJxnUV7RI/AAAAAAAABLs/Ev__ZQ02HdI/s320/250px-Gil_Blas_-_Germinal.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Po przeczytaniu Wszystko dla pań nabrałam wielkiej ochoty na czytanie Zoli. Niestety w mojej bibliotece nie mogłam dostać takich książek jak: Brzuch Paryża, Nana, czy Kartka miłości. Chcąc nie chcąc wzięłam Germinal. Domyślając się treści z opisu fabuły szczerze przyznam, iż nie sądziłam, że lektura wywrze na mnie większe wrażenie. Górnicze osiedle gdzieś na francuskiej prowincji, bieda, nędza, walka o przetrwanie z dnia na dzień. Nie jest to temat, który zapowiadałby miłą, relaksującą lekturę.   &lt;br /&gt;Tymczasem Germinal Zoli okazał się książką, której lektury nie zapomnę. Czytając ją odczuwałam podobne emocje, jak podczas czytania Nędzników Hugo, a to w moich ustach największy dla autora komplement, gdyż Hugo jest jednym z moich ulubionych autorów. &lt;br /&gt;Jest koniec XIX wieku. Do małego górniczego miasteczka Montsou przybywa bezrobotny maszynista Stefan. Stefan jest młody, silny i zapalczywy. Kiedy dostaje pracę w kopalni, w pierwszej chwili ma wrażenie, iż złapał pana Boga za nogi. Radość jest jednak krótkotrwała. W miarę poznawania warunków pracy i płacy Stefan przeżywa coraz większe rozczarowanie nie tylko pracą, ale także sobą i swoimi towarzyszami niedoli. Nieludzkie warunki pracy pod ziemią przy wynagrodzeniu, które nie pozwala na zapewnienie wyżywienia rodzinie, mimo, iż pracują nawet starcy i dzieci, powodują, że życie mieszkańców osady staje się wegetacją; ciężka ponad siły praca, spotkania w knajpie przy kieliszku i seks. Tam, gdzie jest bieda, tam rodzi się dużo dzieci, a wiek rozpoczęcia inicjacji seksualnej jest coraz niższy. &lt;br /&gt;Poznajemy życie codzienne górników i ich zwyczaje. Wielopokoleniowe rodziny żyją często w jednej izbie, a każdy członek rodziny ma swoje zadania do spełnienia. Życie tutaj jest bezwzględne w swym okrucieństwie. Nikt nie rozczula się nad chorobą, czy kalectwem, nie pracujesz, to nie jesz. Kiedy dziecko umiera trudno powiedzieć, czy matka rozpacza, czy raczej cieszy się, iż odpada jej jedna gęba do nakarmienia. &lt;br /&gt;Reszta recenzji &lt;a href="http://guciamal.blogspot.com/2011/11/germinal-emil-zola-naturalizm-w-czystej.html"&gt;u mnie&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-1594409507691712650?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/1594409507691712650/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/11/germinal-emil-zola-naturalizm-w-czystej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1594409507691712650'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1594409507691712650'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/11/germinal-emil-zola-naturalizm-w-czystej.html' title='Germinal Emil Zola - naturalizm w czystej postaci'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ZXC7qMASBhw/TtIJxnUV7RI/AAAAAAAABLs/Ev__ZQ02HdI/s72-c/250px-Gil_Blas_-_Germinal.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-7104246723960676283</id><published>2011-11-16T10:24:00.000+01:00</published><updated>2011-11-16T10:25:27.650+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><title type='text'>"Hołota" - J.I. Kraszewski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-a4v1foV0V84/TsKGn3Z8xjI/AAAAAAAAAxg/OtTCqZjwJxQ/s1600/img.archiwumallegro.pl.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 128px; height: 96px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-a4v1foV0V84/TsKGn3Z8xjI/AAAAAAAAAxg/OtTCqZjwJxQ/s320/img.archiwumallegro.pl.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5675246499886057010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na powieść obyczajową a la JIK jest prosty. Weź pozytywną bohaterkę, koniecznie dziewczę jednocześnie cnotliwe i przedsiębiorcze, dorzuć do tego młodego, biednego zakochanego w niej pozytywistę, dodaj jedną życzliwą im osobę ze starszego pokolenia. Żeby romans wypalił i zaowocował matrimonium, niezbędne jet dosypanie garści pieniążków, w postaci niespodziewanego spadku, bądź innego rodzaju donacji.&lt;br /&gt;Żeby natomiast całość nie była nudna, konieczne jest rzucenie pary bohaterów w nieprzyjazne im środowisko złożone z galerii malowniczych typów wiejskich/miejskich bądź zagranicznych (niepotrzebne skreślić).&lt;br /&gt;Prawie zapomniałam - obowiązkowym składnikiem jest również happy end.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod tym względem "Hołota"- powieść obyczajowa napisana w latach 70-tych, której akcja rozgrywa się w latach 50-tych XIX wieku na podlaskiej prowincji i w Warszawie, bardziej przypomina nie inne książki z taśmy produkcyjnej Kraszewskiego, a dzieła pozytywistów, na czele z Orzeszkową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy bowiem tutaj bohaterów pozytywnych  - rodzinę Zarzeckich, ale nie są oni bynajmniej pozbawieni wad. Główną jest chyba brak siły przebicia (choć starszemu pokoleniu doskwiera także alkoholizm i przesadna bigoteria). Ponieważ JIK zrezygnował tym razem z ręki Opatrzności, która w kluczowym momencie sypnie grosiwem, Zarzeccy szybko zderzą się z bezdusznym i okrutnym systemem kapitalistycznym w wydaniu XIX wiecznym, książka zaś podryfuje w kierunku ... krytyki społecznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasem zdarza mi się czytać literaturę w wydaniach z lat 50-tych , podczytuję sobie wówczas marksistowskie wstępniaki. Nie zawsze było łatwo poloniście czasu stalinowskiego znaleźć sceny , gdzie JIK- i Marks mogliby sobie podać rękę. Muszę koniecznie znaleźć wydanie "Hołoty" z tamtego czasu, myślę, że w jej przypadku redaktorzy nie mieliby problemu z ideologiczną analizą dzieła:).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródlo zdjęcia: allegro&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-7104246723960676283?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/7104246723960676283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/11/hoota-ji-kraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7104246723960676283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7104246723960676283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/11/hoota-ji-kraszewski.html' title='&quot;Hołota&quot; - J.I. Kraszewski'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-a4v1foV0V84/TsKGn3Z8xjI/AAAAAAAAAxg/OtTCqZjwJxQ/s72-c/img.archiwumallegro.pl.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-3070226955999224820</id><published>2011-11-08T15:00:00.001+01:00</published><updated>2011-11-08T15:03:32.958+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - bsmietanka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jane Austen'/><title type='text'>Emma</title><content type='html'>Emma, Jane Austen&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Emma" miała być wytchnieniem, przyjemną lekturą, tymczasem tytułowa bohaterka niewymownie mnie drażniła. Dziewczę to całkiem inteligentne, wykształcone i piękne, zachowywało się jakby pozjadało wszystkie rozumy. Jej ojciec też mnie właściwie drażnił bo nie lubię hipochondryków. Chyba nie takich efektów spodziewała się Jane Austen pisząc swą powieść. Zapewne chciała rozśmieszyć czytelnika zachowaniami, ułomnościami i słabostkami swoich bohaterów, no i musiała w końcu jakoś zawiązać supeł fabularny, a jak, jeśli nie posługując się głupotą własnej bohaterki ogarniętej dobrymi chęciami. Ach jakże prawdziwe wydaje mi się tu przysłowie, iż dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;c.d. &lt;a href="http://smietankaliteracka.blox.pl/html"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-3070226955999224820?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/3070226955999224820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/11/emma.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3070226955999224820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3070226955999224820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/11/emma.html' title='Emma'/><author><name>bsmietanka</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-1046624879050535834</id><published>2011-11-04T18:36:00.006+01:00</published><updated>2011-11-05T11:09:13.127+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestniczka Urszula'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Antoni Lange'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><title type='text'>Miranda. Społeczność astrali</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GcqM2lC2Vi0/Tbbhk_7tF-I/AAAAAAAAAK8/6X-_jZsrBQg/s1600/m.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-GcqM2lC2Vi0/Tbbhk_7tF-I/AAAAAAAAAK8/6X-_jZsrBQg/s320/m.jpg" width="197" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;o &lt;i&gt;Mirandzie &lt;/i&gt;Antoniego Langego&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Dość często, czytając rozmaite teksty okołoutopijne, mam spory problem z podjęciem decyzji na temat tego, do której genologicznej szufladki określony tytuł wrzucić — stąd też pewnie moja sympatia do niewiele w gruncie rzeczy wnoszących terminów typu „okołoutopijne”, „okołodystopijne”, „quasi-fantastyczne”. Przy &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;a href="http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=40144&amp;amp;s=1"&gt;Mirandzie&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Antoniego Langego z 1924 r. szufladka otworzyła mi się jednak w głowie od razu: Miranda to bowiem bez zwątpienia utopia, ale nie żadna tam popularna utopia technologiczna, feministyczna czy ekologiczna; &lt;i&gt;Miranda &lt;/i&gt;to jedyna polska (a przynajmniej jedyna, z którą miałam okazję dotychczas się zetknąć) utopia ezoteryczna! Przyznam, że okultyzm w żadnej formie nie stanowi dziedziny, którą kiedykolwiek mogłabym się interesować i do której mogłabym mieć (być może niesłusznie, nie mnie to oceniać) stosunek inny niż pełnego rozbawienia dystansu, niemniej jednak — a może z powodu owej egzotycznej ezoteryki właśnie — z zainteresowaniem przeczytałam tę napisaną przed prawie stu laty dość niepokaźnych rozmiarów książeczkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;i&gt;Miranda &lt;/i&gt;stanowi wprost idealną realizację utopijnego schematu. Mamy tam zatem odizolowaną od świata wyspę, na której w sposób doskonalszy od zwyczajnych społeczeństw żyją ludzie o wiele lepsi od przeciętnych śmiertelników. W &lt;i&gt;Mirandzie &lt;/i&gt;ten ostatni aspekt jest wyrazistszy niż we wcześniejszych utopiach — owi wyspiarze są wspanialsi od zwykłego człowieka nie tylko pod względem moralnym; w pewnym sensie znajdują się oni na wyższym szczeblu ewolucji. Wyraźnie nasuwa się tutaj skojarzenie z Wellsowskimi &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;a href="http://gutenberg.net.au/ebooks02/0200221.txt"&gt;Ludźmi jak bogowie&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt; z 1923 r., gdzie bohaterowie trafiają do alternatywnego świata, którego mieszkańcy wyprzedzają w rozwoju o tysiące lat swoich gości. Wyspa w książce Langego — co ciekawe — to miejsce, które opisywał w &lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;a href="http://www.gutenberg.org/files/2816/2816-h/2816-h.htm"&gt;Mieście Słońca&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt; Tommaso Campanella: miasto, do którego trafił bohater, Jan Podobłoczny (&lt;/span&gt;&lt;i style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;nota bene&lt;/i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;: urocze nazwisko), to Miasto Słońca po wielu, wielu latach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Pełna wersja tekstu jest dostępna na &lt;a href="http://odystopiach.blogspot.com/2011/04/miranda-spoecznosc-astrali.html"&gt;o dystopiach&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-1046624879050535834?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/1046624879050535834/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/11/miranda-spoecznosc-astrali.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1046624879050535834'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1046624879050535834'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/11/miranda-spoecznosc-astrali.html' title='Miranda. Społeczność astrali'/><author><name>Urszula Dobrzańska</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-K2rQ2ayPNt0/TkAIMPPQFzI/AAAAAAAAAQM/Vt6Ru4mFO7A/s220/5.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-GcqM2lC2Vi0/Tbbhk_7tF-I/AAAAAAAAAK8/6X-_jZsrBQg/s72-c/m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-4920186189208396538</id><published>2011-11-04T18:26:00.003+01:00</published><updated>2012-01-15T20:17:44.109+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestniczka Urszula'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='organizacyjnie'/><title type='text'>Fantastyczne wyzwanie</title><content type='html'>&lt;table cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="float: right; margin-left: 1em; text-align: right;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--qMEMrK1a3w/TrQgGCjPrSI/AAAAAAAAAW8/k5D2CFwk9_I/s1600/ksi%25C4%2585%25C5%25BCki.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; margin-bottom: 1em; margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://4.bp.blogspot.com/--qMEMrK1a3w/TrQgGCjPrSI/AAAAAAAAAW8/k5D2CFwk9_I/s200/ksi%25C4%2585%25C5%25BCki.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: xx-small;"&gt;fot. &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/nseika/"&gt;nseika&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Z listy zamieszczonej w pierwszym blogowym poście czytałam ­– choć niektóre pozycje całe lata temu – H. Ch. Andersena, L. M. Alcott, J. Austin, F. L. Bauma, Ch. i E. Bronte, F. H. Burnett, L. Carrolla, J. Conrada, Daniela Dafoe, Ch. Dickensa, F. Dostojewskiego, F. S. Fitzgeralda, G. Flauberta, braci Grimm, V. Hugo, J. Joyce’a, Ch. Kingsleya, R. Kiplinga, G. de Maupassanta, E. Nesbit, W. Shakespeare’a, J. Spyri, L. R. Stevensona, J. Swifta, W. M. Thackeraya, M. Twaina, J. Verne’a, Woltera, O. Wilde’a, V. Woolf. Więcej grzechów nie pamiętam, ale istnieje szansa, że coś pominęłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;W ramach eksploracji przestrzeni popklasycznych mam zamiar odświeżyć sobie lub poznać niżej wymienione pozycje:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;autorzy z listy:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;J. M. Barrie&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href="http://gutenberg.net.au/ebooks06/0608721h.html"&gt;Przygody Piotrusia Pana&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Frank L. Baum&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.gutenberg.org/ebooks/55"&gt;Czarnoksiężnik z krainy Oz&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Lewis Carroll&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.gutenberg.org/ebooks/12"&gt;Alicja po drugiej stronie lustra&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;H. Rider Haggard&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.gutenberg.org/ebooks/2166"&gt;Kopalnie króla Salomona&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Nathaniel Hawthorne&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.gutenberg.org/ebooks/33"&gt;Szkarłatna litera&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jack London&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href="http://pbi.edu.pl/book_reader.php?p=6454&amp;amp;s=1"&gt;Żelazna stopa&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;&lt;a href="http://pbi.edu.pl/book_reader.php?p=6935&amp;amp;s=1"&gt;Szkarłatna dżuma&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Mary Shelley&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href="http://en.wikisource.org/wiki/Frankenstein"&gt;Frankenstein&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Bram Stoker&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.gutenberg.org/ebooks/345"&gt;Drakula&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Mark Twain&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=2008&amp;amp;s=1"&gt;Jankes na dworze króla Artura&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Juliusz Verne&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.gutenberg.org/ebooks/19362"&gt;XXIX wiek. Dzień pewnego dziennikarza amerykańskiego w 2889 roku&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Oscar Wilde&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp; &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.gutenberg.org/ebooks/174"&gt;Portret Doriana Graya&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jonathan Swift&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=2637&amp;amp;s=1"&gt;Podróże do wielu odległych narodów świata&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;b&gt;spoza listy:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Jerzy Żuławski — &lt;a href="http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=2072&amp;amp;s=1"&gt;&lt;i&gt;Na srebrnym globie&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=588&amp;amp;dirids=1"&gt;Zwycięzca&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=586&amp;amp;from=&amp;amp;from=generalsearch&amp;amp;dirids=1&amp;amp;lang=pl"&gt;Stara Ziemia&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Karel Čapek — &lt;a href="http://ebooks.adelaide.edu.au/c/capek/karel/rur/"&gt;&lt;i&gt;R.U.R.&lt;/i&gt; &lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Bruno Jasieński&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://pl.wikisource.org/wiki/Pal%C4%99_Pary%C5%BC"&gt;Palę Paryż&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #d9ead3; font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Edward Bellamy — &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=29766"&gt;W roku 2000&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;William Morris — &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.gutenberg.org/ebooks/3261"&gt;Wieści znikąd&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Anatol France — &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.gutenberg.org/ebooks/7173"&gt;Na białym kamieniu&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Le Fanu Joseph Sheridan&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.pbi.edu.pl/site.php?s=NThmOWY5YzYwOTY4&amp;amp;tyt=&amp;amp;aut=le+fanu&amp;amp;x=0&amp;amp;y=0"&gt;Dom przy cmentarzu&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Antoni Słonimski — &lt;i&gt;Dwa końce świata&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Stefan Barszczewski — &lt;i&gt;&lt;a href="http://polona.gov.pl/dlibra/doccontent2?id=5503&amp;amp;from=&amp;amp;from=generalsearch&amp;amp;dirids=1&amp;amp;lang=pl"&gt;Jak być mogło. Nieurzeczywistniona opowieść lotnicza&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=5470&amp;amp;dirids=3"&gt;Czandu&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Wacław Niezabitowski&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;Huragan od Wschodu&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;Tadeusz Miciński&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;—&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.pbi.edu.pl/book_reader.php?p=41191&amp;amp;s=1"&gt;Kniaź Patiomkin&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-4920186189208396538?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/4920186189208396538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/11/fantastyczne-wyzwanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4920186189208396538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4920186189208396538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/11/fantastyczne-wyzwanie.html' title='Fantastyczne wyzwanie'/><author><name>Urszula Dobrzańska</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='30' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/-K2rQ2ayPNt0/TkAIMPPQFzI/AAAAAAAAAQM/Vt6Ru4mFO7A/s220/5.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/--qMEMrK1a3w/TrQgGCjPrSI/AAAAAAAAAW8/k5D2CFwk9_I/s72-c/ksi%25C4%2585%25C5%25BCki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-2611259906691795429</id><published>2011-10-30T19:51:00.000+01:00</published><updated>2011-10-30T19:51:58.564+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><title type='text'>Klasztor JIKraszewski, czyli rzecz o potrzebie wiary</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ckCf6rd7Ung/TpBHmB_ic3I/AAAAAAAAAkw/mFZSG5Z4CHg/s1600/DSC02067.JPG" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-ckCf6rd7Ung/TpBHmB_ic3I/AAAAAAAAAkw/mFZSG5Z4CHg/s320/DSC02067.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Książka wydana  w cyklu powieści historyczne - Czasy Stanisława Augusta ukazała się po raz pierwszy w „Tygodniku ilustrowanym” w 1883 r. W tym samym roku ukazało się w Warszawie pierwsze i jedyne wydanie książkowe. Przeczytany przeze mnie egzemplarz  wydany został ponad sto lat później (w 1986 r.). Liczy ona sobie 134 strony.  &lt;br /&gt;Gdzieś na pograniczu Korony i Litwy stał wybudowany w XVI wieku  klasztor ojców franciszkanów. Do końca wieku XVIII, w którym to akcja powieści się rozgrywa,  ten prosty i niewyszukany w stylu budynek, dzięki szlachetności, jaką nadaje czas nabrał majestatu i dostojeństwa. Mieszkańcy jego, jak na ludzi bogobojnych przystało wiedli swe codzienne życie utartym, spokojnym torem zdarzeń przewidywalnych i monotonnych. Dnie zdawały się płynąć leniwie; od jutrzni do komplety. I choć wielu zarzucało im bezczynność, poza modlitwą, każdy z zakonników miał liczne obowiązki, które mu dnie wypełniały. Pomagali proboszczom, sprawowali posługę duszpasterską na dworach, prowadzili szkółkę dla ubogich chłopców, studiowali księgi w klasztornej  bibliotece, zażegnywali spory sąsiedzkie, przynosili pociechę, byli też źródłem wiadomości w pozbawionej gazet okolicy. Życie w klasztorze, choć postronnym mogło wydawać się nudnym, jego mieszkańcom przynosiło spokój i spełnienie. Okolica  była cicha i bezpieczna.&lt;br /&gt;Aż razu pewnego do furty klasztoru dobijać się poczęło dwoje pachołków człowieka rannego ciągnących pod ręce. Wielkie poruszenie spowodowało pojawienie się niecodziennego gościa, tym bardziej, iż gość ów, póki jeszcze przytomnym był wzbraniał się przed gościną w klasztorze. Długi czas okoliczności napaści na młodego porucznika, jak również jego koligacje rodzinne pozostawały dla zakonników tajemnicą. &lt;br /&gt;Z czasem zrozumiałym się stała niechęć młodzieńca ....&lt;br /&gt;Więcej &lt;a href="http://guciamal.blogspot.com/search/label/Kraszewski%20J%C3%B3zef"&gt;U mnie &lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-2611259906691795429?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/2611259906691795429/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/klasztor-jikraszewski-czyli-rzecz-o.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2611259906691795429'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2611259906691795429'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/klasztor-jikraszewski-czyli-rzecz-o.html' title='Klasztor JIKraszewski, czyli rzecz o potrzebie wiary'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ckCf6rd7Ung/TpBHmB_ic3I/AAAAAAAAAkw/mFZSG5Z4CHg/s72-c/DSC02067.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-3265516383647119998</id><published>2011-10-30T19:46:00.000+01:00</published><updated>2011-10-30T19:46:34.443+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><title type='text'>Upiór, czyli o tym jak zostałam nabita w butelkę</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-K91bXhBgQW4/ToS53O_B6JI/AAAAAAAAAhg/KEAX_uUVEdo/s1600/projektkraszewskibanner3.png" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="96" width="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-K91bXhBgQW4/ToS53O_B6JI/AAAAAAAAAhg/KEAX_uUVEdo/s320/projektkraszewskibanner3.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Powróciłam dziś z biblioteki z dwoma powiastkami JIK-a (Klasztor oraz Skrypt Fleminga). Raz jeszcze zerknęłam na listę lektur, aby upewnić się, czy na pewno pozycje owe nie znajdują się na liście przeczytanych (lista wydrukowana, ale do plecaka zapakować się była zapomniała, więc czas najwyższy naprawić zaniedbanie). Zerknęłam i zdębiałam, bom nagle dostrzegła tytuł, który mnie zahipnotyzował. Wczoraj opublikowałam wpis na temat powieści G. Leroux Upiór w operze, a dziś widzę na liście lektur Upiór-opowiadanie przy kominku J.I.Krasickiego. Zajrzałam do biblioteki internetowej i znalazłam króciutkie (40 stronicowe) opowiadanko.&lt;br /&gt;Domowe ognisko, na kominku pali się ogień, obok drzemie pies. Trójka  starych myśliwych siedzi w zadumie i obserwuje płonące drwa. Za kanapką skrywa się narrator, którego zwabił urok opowieści, jakie snują przy ognisku gawędziarze. Zapowiada się interesująco, nieprawdaż? Jeden z myśliwych Seweryn Burba, człek stateczny i prawy zaczyna snuć opowieść o dawnych czasach, kiedy to młodzieńcem będąc, zmuszony porzucić służbę wojskową z powodu odniesionych ran, powrócił do kraju i rozpoczął rozglądać się za jakimś zajęciem. Usłuchawszy rady brata postanowił na początek wziąć dzierżawę. W tym celu Seweryn wybrał się do krewnych, „azali się co nie trafi”. U niejakich Moskorzewskich na Podlasiu, gdzie odbywał się akurat zjazd rodziny (a był to okres zapustów) usłyszał o sąsiadach, Boguszach, którzy szukają właśnie dzierżawcy.&lt;br /&gt;Boguszowie, to dwójka zacnych staruszków, (para siwiuteńkich gołąbków), którzy stracili syna jedynaka służącego w wojsku. Dwie zamężne córki z dorosłymi już dziećmi kolejno pomieszkiwały u rodziców. Ponieważ staruszka tak mocno jedynaka ukochała nikt z rodziny nie ośmielił się powiedzieć jej o śmierci syna i tak żyła ona w przekonaniu rychłego powrotu swego dziecka. &lt;br /&gt;Kiedy Seweryn przybył do dworu okazało się, że wygląda on identycznie, jak zmarły syn Boguszów. Staruszka jest przekonana, iż to powrócił jej zaginiony syn, który z jakichś nieznanych jej powodów musi ukrywać się pod obcym nazwiskiem. &lt;br /&gt;Szlachetny młodzieniec pragnie, jak najszybciej skończyć tę farsę wcielania się w rolę nieboszczyka. Wszak "być upiorem nie jest miłą rzeczą". &lt;br /&gt;Tymczasem zarówno pan Bogusz, jak i pani Stawicka (jedna z córek Boguszów) proszą, zaklinają na wszystko, aby Seweryn zgodził się przyjąć dzierżawę i odgrywał rolę syna ukrywającego się pod obcym nazwiskiem. Młodzieniec ...&lt;br /&gt;więcej &lt;a href="http://guciamal.blogspot.com/search/label/Kraszewski%20J%C3%B3zef"&gt;U mnie&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-3265516383647119998?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/3265516383647119998/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/upior-czyli-o-tym-jak-zostaam-nabita-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3265516383647119998'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3265516383647119998'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/upior-czyli-o-tym-jak-zostaam-nabita-w.html' title='Upiór, czyli o tym jak zostałam nabita w butelkę'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-K91bXhBgQW4/ToS53O_B6JI/AAAAAAAAAhg/KEAX_uUVEdo/s72-c/projektkraszewskibanner3.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-3845490922821704538</id><published>2011-10-30T10:41:00.002+01:00</published><updated>2012-01-08T00:42:00.315+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Gosława Ka.'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wilde Oscar'/><title type='text'>"Portret Doriana Graya" - Oscar Wilde.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yDECi8lAS7c/Tq0baEYM5hI/AAAAAAAAAJM/l819stWqr_Y/s1600/dorian.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-yDECi8lAS7c/Tq0baEYM5hI/AAAAAAAAAJM/l819stWqr_Y/s320/dorian.jpg" width="227" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Tłumaczenie&lt;/b&gt;: Maria Feldmanowa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Wydawnictwo&lt;/b&gt;: Państwowy Instytut Wydawniczy&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Stron&lt;/b&gt;: 254&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; font-size: small;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt; &lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;O tej  książce słyszałam dużo w związku z jej niedawną ekranizacją. Filmu nie  widziałam, gdyż mam taką niepisaną zasadę - najpierw przeczytaj, potem  oglądaj. Kiedyś tę zasadę pominęłam i w sumie dobrze się stało, ale to  już inna historia...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Twórczość  Wilde'a to klasyka, dlatego cieszę się, że nareszcie uzupełniam luki w  swym czytelniczym wykształceniu. Uwielbiam historie z XIX wieku i muszę  przyznać, że &lt;i&gt;Portret Doriana Graya&lt;/i&gt; porwał mnie od pierwszych  stron. Czytałam książkę w każdej wolnej chwili i nawet nie przeszkadzało  mi to, że trafił mi się wyjątkowo nieatrakcyjny egzemplarz - cały  rozpadający się, nieudolnie posklejany. Całe szczęście, że miał  wszystkie strony, bo tego bym nie zniosła!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Książka  jest zapisem przemiany młodego, nieskażonego życiem chłopca w  bezwzględnego, zimnego potwora. Dorian zaprzedał duszę diabłu w zamian  za wieczną młodość. Pozazdrościł swemu idealnemu wizerunkowi na obrazie i  wypowiedział słowa, których później gorzko żałował:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;"Jakie  smutne! Ja się zestarzeję i będę brzydki i odpychający. Ale portret ten  zawsze pozostanie młody. Nigdy nie będzie starszy niż w dzisiejszym  czerwcowym dniu. Gdybyż mogło być przeciwnie! Gdybym ja pozostał  wiecznie młody, a obraz się starzał! Wszystko bym za to oddał, wszystko!  Tak, nie ma nic na świecie, czego bym za to nie oddał. Oddałbym duszę  własną!"&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Obserwujemy,  jak z biegiem lat Dorian staje się coraz bardziej okrutny, jak  zachłannie używa życia. W plotki o jego złych postępkach nikt nie chce  uwierzyć, wszak twarz jego jest wciąż&amp;nbsp; nieskalana, niewinna, delikatna, a  przecież grzechy powinny zostawić jakikolwiek ślad w człowieku. Te  ślady Dorian skrzętnie ukrywa w zamkniętym pokoju. Tam też schował swój  obraz, na którym widać postępujący upadek jego duszy. Obraz nie tylko  się starzeje, ale i odzwierciedla całą podłość Doriana. Budzi prawdziwe  przerażenie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;[Całość przeczytacie na moim &lt;b&gt;&lt;a href="http://kawa-koc-ksiazka.blogspot.com/2011/10/portret-doriana-graya-oscar-wilde.html"&gt;blogu&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. ]&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-3845490922821704538?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/3845490922821704538/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/portret-doriana-graya-oscar-wilde.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3845490922821704538'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3845490922821704538'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/portret-doriana-graya-oscar-wilde.html' title='&quot;Portret Doriana Graya&quot; - Oscar Wilde.'/><author><name>Gosława Ka.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05900628561586291322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='18' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-7b5zBrju9eI/Tqxow-umUXI/AAAAAAAAAIA/JkzvdgjiH7E/s220/090-1.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-yDECi8lAS7c/Tq0baEYM5hI/AAAAAAAAAJM/l819stWqr_Y/s72-c/dorian.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-5777868000898214872</id><published>2011-10-30T10:33:00.001+01:00</published><updated>2012-01-08T00:43:46.109+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Gosława Ka.'/><title type='text'>Klasyka Gosławy Ka.</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Witam,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Bardzo podoba mi się to czytelnicze wyzwanie, dlatego dołączyłam.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Moja klasyka:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-top: 0cm;" type="disc"&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Hans      Andersen – Baśnie&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jane      Austin – Duma i uprzedzenie, Perswazje&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Emily      Bronte – Wichrowe wzgórza&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Frances      Hodgson Burnett – Mała księżniczka, Tajemniczy ogród, Mały lord&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Lewis      Carroll – Alicja w krainie czarów, Alicja po drugiej stronie lustra&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Joseph      Conrad – Jądro ciemności&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Daniel      Defoe – Przypadki Robinsona Crusoe&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Charles      Dickens – Opowieść wigilijna&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;F.      Scott Fitzgerald – Wielki Gatsby&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Bracia      Grimm – Baśnie&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;William      Szekspir – 19 dramatów (z racji studiów teatrologicznych)&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Juliusz      Verne – W 80 dni dookoła świata&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Oscar      Wilde – Portret Doriana Graya&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Virginia      Woolf – Pani Dalloway&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Czytelnicze plany dot. klasyki:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; margin-top: 0cm;" type="disc"&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Louisa      May Alcott – Małe kobietki&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jane      Austin – Emma, Rozważna i romantyczna, Mansfield Park&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;Charlotte Bronte – Dziwne losy      Jane Eyre, Villette&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;Fiodor Dostojewski – Zbrodnia i      kara, Idiota&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;Gustaw Flaubert – Pani Bovary&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;Emil Zola - Nana&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-5777868000898214872?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/5777868000898214872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/klasyka-gosawy-ka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5777868000898214872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5777868000898214872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/klasyka-gosawy-ka.html' title='Klasyka Gosławy Ka.'/><author><name>Gosława Ka.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05900628561586291322</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='18' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/-7b5zBrju9eI/Tqxow-umUXI/AAAAAAAAAIA/JkzvdgjiH7E/s220/090-1.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-6430315984874714845</id><published>2011-10-27T18:13:00.000+02:00</published><updated>2011-10-27T18:13:37.120+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Władysław Reymont'/><title type='text'>Ziemia obiecana Władysław Reymont (audiobook)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-i2L-tSwbLUY/TqmC66cs9yI/AAAAAAAAA18/vOaJ_yEn4uY/s1600/ok%25C5%2582adka.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="215" width="220" src="http://3.bp.blogspot.com/-i2L-tSwbLUY/TqmC66cs9yI/AAAAAAAAA18/vOaJ_yEn4uY/s320/ok%25C5%2582adka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Powieść wydana po raz pierwszy w latach 1897- 98 w czasopiśmie Kurier codzienny, rok później wydana drukiem. Muszę przyznać, że jest to chyba jedno z większych zaskoczeń czytelniczych ostatniego roku. Do tej pory znałam jedynie ekranizację powieści, a to jak się okazuje, tak jakbym nie znała jej wcale. Nie spodziewałam się, iż powieść aż tak mnie „wciągnie”; różnorodnością bohaterów, klimatem Łodzi schyłku XIX wieku, ciekawą narracją, bogactwem języka. Z Ziemi obiecanej mogłoby powstać kilka powieści, tyle tam różnorodnego materiału, tyle historii i tyle treści.&lt;br /&gt;Ziemia obiecana – była miejscem obiecanym Żydom przez Boga, miejscem, do której wędrowali pod wodzą Mojżesza. W dziewiętnastowiecznej Polsce taką ziemią obiecaną miała być Łódź. Miasto, do którego przybywali z różnych stron świata Polacy, Żydzi, Niemcy, Czesi, Rosjanie zwiedzeni możliwością szybkiego zrobienia fortuny i awansu społecznego. Z małej rolniczej osady Łódź stała się ponad dwustu-tysięcznym miastem fabrycznym. Tutaj rodził się drapieżny, młody kapitalizm. Tutaj przestawało mieć znaczenie pochodzenie społeczne, a liczyła się umiejętność zrobienia fortuny. Każdy, kto miał trochę sprytu i szczęścia i kto nie miewał skrupułów mógł zdobyć fortunę. I ta właśnie nadzieja awansu społecznego, była jak magnes, który przyciągał tu inteligentów, robotników, rolników, rzemieślników, biedaków, cwaniaków i oszustów.&lt;br /&gt;I to właśnie Łódź, będąca dla wielu ziemią obiecaną, jest bohaterem powieści Władysława Reymonta, a przynajmniej jednym z jej głównych bohaterów. Nie tyle chodzi tu o topografię miejsca, choć w książce występują autentyczne ulice, a nawet domy, co o klimat miasta. Miasta nędznego, biednego, miasta huczących fabryk i dymiących kominów, miasta brzydkiego, ale i fascynującego.&lt;br /&gt;"Liczne rusztowania, stojące przed nowo wznoszonymi, lub nadbudowywanymi domami, spychały wszystkich w błoto ulicy. Niżej za Nowym Rynkiem pełno było Żydów i robotników, dążących na Stare Miasto. Piotrkowska ulica w tym miejscu zmieniała po raz trzeci, swój wygląd i charakter, bo od Gajerowskiego Rynku aż do Nawrot jest fabryczną; od Nawrot do Nowego Rynku- handlową, a od Nowego, w dół, do Starego Miasta -tandeciarsko -żydowska. ... Rynsztokami płynęły ścieki z fabryk i ciągnęły się wstęgi brudnożółte, czerwone i niebieskie; z niektórych domów i fabryk, położonych za nimi, przypływ był tak obfity, że nie mogąc się pomieścić w płytkich rynsztokach, 1`występował z brzegów zalewając chodniki,kolorowymi falami, aż po wydeptane progi niezliczonych sklepików, ziejących z zabłoconych wnętrz brudem i zgnilizną, zapachem śledzi, jarzyn gnijących lub alkoholu. Domy stare, obdarte, brudne, poobtłukiwane z tynków, świecące niby ranami nagą cegłą, miejscami drewniane, albo ze zwykłego pruskiego muru, który pękał i rozsypywał się przy drzwiach i oknach, o krzywych obsadach futryn, pokrzywione, wyssane, zabłocone, stały ohydnym rzędem domów-trupów, pomiędzy którymi wciskały się nowe, trzypiętrowe kolosy o niezliczonych oknach, jeszcze nie tynkowane, bez balkonów, z tymczasowymi oknami, a pełne już ludzkiego mrowia i stuku warsztatów tkackich, jakie pracowały bez względu na niedzielę, turkotu huczącego maszyn szyjących tandetę, na wywóz i przenikliwego zgrzytu kołowrotków, na których zwijano przędzę na szpulki do użytku ręcznych warsztatów."&lt;br /&gt;Na więcej zapraszam do&lt;a href="http://http://guciamal.blogspot.com/2011/10/ziemia-obiecana-wadysaw-reymont.html"&gt; mnie &lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-6430315984874714845?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/6430315984874714845/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/ziemia-obiecana-wadysaw-reymont.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6430315984874714845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6430315984874714845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/ziemia-obiecana-wadysaw-reymont.html' title='Ziemia obiecana Władysław Reymont (audiobook)'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-i2L-tSwbLUY/TqmC66cs9yI/AAAAAAAAA18/vOaJ_yEn4uY/s72-c/ok%25C5%2582adka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-8729649000246383843</id><published>2011-10-20T11:18:00.000+02:00</published><updated>2011-10-20T11:19:23.875+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Elisabeth Bowen'/><title type='text'>"Na północ" - Elisabeth Bowen</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-bmEAD7Nt7To/Tpg2Va-s6oI/AAAAAAAAAsw/HAvDgvBno4A/s1600/bowen.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 203px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-bmEAD7Nt7To/Tpg2Va-s6oI/AAAAAAAAAsw/HAvDgvBno4A/s320/bowen.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5663336273065863810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Londyn, lata 30-ste. Cecylię i Emmelinę, mieszkające razem szwagierki, dzieli prawie wszystko. Ta pierwsza jest urodzoną &lt;span style="font-style: italic;"&gt;party animal&lt;/span&gt;, mimo, że niedawno owdowiała bez problemu zawiera kolejne znajomości z mężczyznami. Przysparza tym nieustannych zmartwień swojej ciotce  Lady Georginie, która obawia się, ż trzydziestolatce nie uda się po raz kolejny ustabilizować.&lt;br /&gt;Odwrotnie Emmelina. Znacznie młodsza od Cecylii, poważna i zdystansowana, na pozór interesuje się tylko rozkręcaniem swojego biznesu - biura podróży.&lt;br /&gt;Pojawienie się w ich egzystencji Marka Linkwatera (w życiu zawodowym - utalentowanego prawnika, w prywatnym zaś  niezłej szui) doprowadzi do zamiany ról obydwu kobiet, zaczną postępować pozornie niezgodnie z własnym charakterem. A nie będzie to koniec komplikacji, gdyż na uczuciowej giełdzie sytuacja zmienia się w każdej chwili...&lt;br /&gt;Książka jest dość nietypowo skonstruowana. Już z opisu widać, że będzie w przeważającej części dotyczyć uczuć. Tymczasem co najmniej do połowy czytamy o kolejnych (przyznam, że smakowitych) sytuacjach towarzyskich. To co najważniejsze jest ukryte gdzieś &lt;a href="http://www.filmweb.pl/Miedzy.Slowami"&gt;między słowami.&lt;/a&gt; (skojarzenie do tytułu pewnego filmu- nieprzypadkowe). W drugiej połowie intencje autorki zaczynają się krystalizować. Ale mimo, że zaczyna ona pisać o uczuciach, to "najważniejsze" wciąż umyka. To chyba pierwsza książka, którą czytałam, której akcja rozgrywa się w podświadomości bohatera, przy czym ta podświadomość wciąż zostaje w ukryciu.&lt;br /&gt;Na początku książka spowodowała u mnie wzruszenie ramion. Co z tego, że jakaś panienka nie potrafiła poradzić sobie z uczuciem? Z drugiej strony - tę sytuację da się zuniwersalizować. Nie znamy siebie do końca i nigdy nie wiadomo, w jakiej sytuacji nasza podświadomość się uaktywni i postanowi podstawić nam nogę:).&lt;br /&gt;Książka zdecydowanie dla wrażliwego czytelnika:). A ponieważ trudno mi określić, czy ja się do takich zaliczam, więc sama nie wiem, czy mi się podobało:).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla zastanawiających dodam, że Elisabeth Bowen bywa czasem porównywana do Henry Jamesa i Virginii Woolf. Otóż James jest przy niej mistrzem konkretu. Podobieństwa do Woolf musicie zbadać sami:).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.antykwariat-mit.pl/pl/p/Na-polnoc-Bowen-Elizabeth/1697?currency=GBP"&gt;Źródło zdjęcia&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-8729649000246383843?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/8729649000246383843/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/na-ponoc-elisabeth-bowen.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/8729649000246383843'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/8729649000246383843'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/na-ponoc-elisabeth-bowen.html' title='&quot;Na północ&quot; - Elisabeth Bowen'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-bmEAD7Nt7To/Tpg2Va-s6oI/AAAAAAAAAsw/HAvDgvBno4A/s72-c/bowen.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-6476067479423640642</id><published>2011-10-20T11:17:00.001+02:00</published><updated>2011-10-20T11:19:38.753+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><title type='text'>"Ramułtowie" - J.I. Kraszewski</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-vxAfMINFyJQ/Tn9CPWcVm8I/AAAAAAAAAqA/Zp1o8dyu3Ds/s1600/352x500.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 227px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-vxAfMINFyJQ/Tn9CPWcVm8I/AAAAAAAAAqA/Zp1o8dyu3Ds/s320/352x500.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5656312488490539970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Oświadczam, że właśnie przedawkowałam. Na fali zachwytu nad "Bruehlem" zaordynowałam sobie jeszcze dwie krótsze książki JIK-a, o "Śniehotach" już pisałam, teraz, zanim na dłuższy czas porzucę najpłodniejszego polskiego pisarza, kilka słów o "Ramułtach".&lt;br /&gt;Powieść powstała w latach 70-tych XIX wieku, akcja, co rzadkie, rozgrywa się w dużym mieście w Wielkopolsce (może nawet jest to Poznań). Tytułowi Ramułtowie to rodzeństwo. Najstarsza, 30-letnia wdowa Lelia, posiadaczka (już!) dwóch siwych włosów, usiłuje zapewnić sobie przyszłość przez kolejny mariaż. Sylwan, jej nieco zbyt poważny młodszy brat, to demokrata, działacz niepodległościowy i wzór wszelkich cnót. Najmłodszy Herman, ich brat przyrodni, ma tytuł hrabiowski, mnóstwo kasy i brak pomysłu na życie.&lt;br /&gt;Treścią książki są ich perypetie życiowe i romansowe, jak również dojrzewanie Hermanka (trzeba przyznać, że rozwinie się w zaskakującym kierunku), podskórnym zaś jej nurtem: konflikt między demokratami a konserwatystami. Kraszewski o dziwo wcale nie jest zwolennikiem tych ostatnich. Sportretował ich w sposób tak bezlitosny, że na pierwszy rzut oka wcale nie widać tych okrzyczanych konserwatywnych zasad i religijności, lepiej rzuca się w oczy rozrywkowy tryb życia, obłuda i wyrachowanie. Za pewne były to dylematy typowe dla epoki. Opis jednego z trzecioplanowych bohaterów mocno przypomina charakterystykę Stiwy Obłońskiego z "Anny Kareniny" (chodziło o zmienienie poglądów w zależności od mody). Oczywiście - Kraszewski był prekursorem, Anna Karenina powstała kilka lat później.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak w "Milionie posagu" mieliśmy galerię typów wiejskich, tak w "Ramułtach" Kraszewski zapoznaje nas z przedstawicielami fauny miejskiej, ze szczególnym uwzględnieniem birbantów, utracjuszy, kawalerów (także z odzysku) i łowców posagów. Proszę zapamiętać tych kawalerów, gdyż teraz będzie co nieco o tropie literackim, który udało mi się wywęszyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1871, rok przed napisaniem "Ramułtów", Kraszewski, wówczas udziałowiec drukarni w  Dreźnie prowadził pertraktacje w sprawie wydania debiutanckiej powieści młodego autora - Henryka Sienkiewicza. Niestety JIK sprzedawał właśnie drukarnię i nie zdążył wydać "Na marne",  skończyło się zaledwie na pozytywnej recenzji.&lt;br /&gt;Niemal dekadę później Sienkiewicz pisze pozytywną recenzję  "Ramułtów":&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Pod względem artystycznego wykonania jest to jedna z przedniejszych powieści Kraszewskiego. Typy należące do kliki jak Marian Dołęga, Lubicz, Paprzyca, kreślone są ze znakomitym satyrycznym zacięciem i tą niezrównana wprawą, właściwą tylko Kraszewskiemu" [1]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Czy to przypadek, że bardzo podobne kółeczko kawalerów pojawia się w opublikowanej w latach 90-tych XIX wieku "Rodzinie Połanieckich"?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A żeby skończyć już te nawiązania i inspiracje: mamy w Ramułtach również "komediantkę", o dziwo, nieco bardziej pozbieraną niż ta Reymontowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jedno znalezisko - JIK jako protoplasta science fiction:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"-Więc serca i miłość się starzeją? (...) I gdyby to było prawdą (...) w jakim XXII wieku już by się wcale kochać nie umiano?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Nie, droga pani- rzekł Sylwan- ale miłość wyrażałaby się- któż wie? - formułą algebraiczną lub frazesem z telegrafu..." &lt;/span&gt;[2]&lt;br /&gt;Tym sposobem JIK przewidział sms-y:).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[1] Gazeta Polska, nr 34, 1881, za: "Ramułtowie", Kraków 1987, s. 193&lt;br /&gt;[2] J.I. Kraszewski "Ramułtowie", Kraków 1987, s. 117&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-6476067479423640642?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/6476067479423640642/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/ramutowie-ji-kraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6476067479423640642'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6476067479423640642'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/ramutowie-ji-kraszewski.html' title='&quot;Ramułtowie&quot; - J.I. Kraszewski'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-vxAfMINFyJQ/Tn9CPWcVm8I/AAAAAAAAAqA/Zp1o8dyu3Ds/s72-c/352x500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-4301645995337895780</id><published>2011-10-19T22:20:00.001+02:00</published><updated>2011-10-19T22:23:19.207+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Edith Wharton'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - pani Katarzyna'/><title type='text'>"Wiek niewinności" Edith Wharton</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-c7R5qRPN5kw/Tp8xeeIjsvI/AAAAAAAAAgk/hVVlMbnxpHM/s1600/theageofinnocence.jpg"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 197px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-c7R5qRPN5kw/Tp8xeeIjsvI/AAAAAAAAAgk/hVVlMbnxpHM/s320/theageofinnocence.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5665301255810167538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wiek niewinności to kolejna ważna pozycja w literaturze amerykańskiej. Ukazała się w roku 1920, ale akcja osadzona jest w latach 70-tych XIX wieku. Główny bohater, Newland Archer, ma się ożenić z uwielbianą przez chłodną nowojorską socjetę May Welland. Na horyzoncie, i ku niezadowoleniu tejże socjety, pojawia się tajemnicza hrabina Ellen Olenska, w której Archer się zakochuje. Pomimo ślubu z May, związek Ellen i Newlanda rozwija się, chociaż niezbyt nahalnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo trzeba przyznać, że nie jest to typowy romans. Połączenie między tymi dwoma bohaterami jest bardziej emocjonalne, niż fizyczne. Zresztą nie ma o typowym romansie mowy wśród wyższej nowojorskiej klasy, która nie znosi skandalu i „rzeczy nieprzyjemnych”; klasy, która obserwuje, dostrzega i ocenia. Tym zresztą dla mnie jest tytułowa niewinność – udawaniem, że nic oprócz niewinności nie istnieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam główny bohater nie jest postacią zbyt fascynującą. O wiele ciekawsze są postacie kobiece: Ellen Olenskiej i May Welland. Ta pierwsza przybywa z Europy po seperacji z mężem, polskim hrabią zresztą, który uosabia wszelakie zło. Z książki nie dowiadujemy się o jego zachowaniu, możemy tylko się domyślać, że prawdopodobnie znęcał się nad żoną i miał wiele kochanek. Pomimo powrotu Ellen do Nowego Jorku, do „swoich” jest tam traktowana chłodno, gdyż odważyła się porzucić męża. Tajemniczość i nieprzeciętność Ellen przyciągają Newlanda znudzonego kamienną etykietą swojej klasy. Wydaje mi się, że jest ona dla niego pewnym symbolem, ucieczką, innym światem. Jest tą trawą, która wydaje się bardziej zielona po drugiej stronie płotu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;May natomiast jest typową reprezentantką nowojorskiej pani domu. Łagodna i praktyczna, niespecjalnie interesuje się ambitną literaturą, którą zaczytuje się jej mąż. Wie o charakterze jego znajomości z Ellen, ale daje o tym znać jedynie subtelnie. Subtelność z jaką przekazują sobie uczucia bohaterowie tej powieści jest chyba jej największym atutem... No ale co z tą May? Niby służy jako typowa nudna reprezentantka tego, czego Newland już nie chce. Ale czy na pewno? Jej walka z Olenską (która jest jej kuzynką, i którą zresztą w jakiś tam sposób kocha) jest cichym upomnieniem się o swoje prawa. Jest w niej też trochę nieoczekiwanej przebiegłości. Bardzo ciekawa postać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie była to lektura szczególnie spalająca mnie w ogniu kompulsywnego przewracania stron, ale na pewno obrazuje ciekawie część społeczeństwa amerykańskiego, jakie było wtedy i jakie, prawie 150 lat później, jest obecnie. Styl Wharton zazwyczaj celnie i w wyważony sposób obrazuje dane sceny, jednak czasem bywa trochę rozwlekły. Polecam wszystkim zainteresowanym literaturą klasyczną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://thegiantbookpile.blogspot.com/"&gt;[Mój blog książkowy]&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-4301645995337895780?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/4301645995337895780/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/wiek-niewinnosci-edith-wharton.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4301645995337895780'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4301645995337895780'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/wiek-niewinnosci-edith-wharton.html' title='&quot;Wiek niewinności&quot; Edith Wharton'/><author><name>pani Katarzyna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02635400444110819656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://4.bp.blogspot.com/-mpfdOxDVuRI/TblLkO-kitI/AAAAAAAAASw/eFZXp-McAQU/s220/avat-May.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-c7R5qRPN5kw/Tp8xeeIjsvI/AAAAAAAAAgk/hVVlMbnxpHM/s72-c/theageofinnocence.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-8327810272106635362</id><published>2011-10-12T19:51:00.003+02:00</published><updated>2011-10-12T19:54:50.156+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Dragomiroff'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura francuska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Colette'/><title type='text'>Literatura belle èpoque: Colette – „Małżeństwo Klaudyny”</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-Ul2WNb1FDWg/TpXUXO1J65I/AAAAAAAABBs/XJZF2XDWon8/s1600/malzenstwo-klaudyny-bp1044659003.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 203px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-Ul2WNb1FDWg/TpXUXO1J65I/AAAAAAAABBs/XJZF2XDWon8/s320/malzenstwo-klaudyny-bp1044659003.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5662665602071391122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W małżeństwie Klaudyny i Renauda, coś przestaje się układać. Młode małżeństwo decyduje się na wyjazd do Montigny. Klaudynie ta podróż jest potrzeba przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze – ukoi tęsknotę, która ją trawi od dłuższego czasu, odwiedzając rodzinne strony, po drugie – zobaczy szkołę, miejsce, które tętni życiem i nowymi głosami młodych uczennic. &lt;br /&gt;Wyjazd na kilka dni na wieś jest tym, czego Klaudynie brakuje w szarym, klaustrofobicznym i dusznym Paryżu. Mieście, w którym brakuje barw i świeżości. Brakuje wolności i niezależności. &lt;br /&gt;Pobyt w szkole i rozmowy z nowymi uczennicami panny Sergent, rozpalają Klaudynę do czerwoności. Renaud martwi się o swoją młodą żonę, a jednocześnie dostrzega olbrzymi wpływ, jaki na nią wywiera rodzinne Montigny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie do Paryża, Klaudyna poznaje Rezi. Żona angielskiego oficera zaczyna ją fascynować. Swoją niezwykle jasną skórą, delikatnością, uległym charakterem i możliwością trzymania kobiety na dystans, przy jednoczesnej obserwacji, jak pali ją własna namiętność skierowana do chłodnej i beznamiętnej obserwatorki. Po kilku spotkaniach zdaje sobie sprawę, że to co czuje do żony oficera, może być czymś więcej niż przelotną namiętnością. Kobiety zbliżają się do siebie. Aby zachować dyskrecję, Klaudyna zwierza się Renaudowi ze swojego uczucia, jakie żywi do Rezi, a ten zgadza się im pomóc. Mogą spotykać się w mieszkaniu, które będzie dla nich azylem i świadkiem namiętnej czułości.&lt;br /&gt;Wszystko się zmienia w chwili, w której odkrywa, że nie tylko ona sypia z Rezi. Kobieta została zdradzona podwójnie –  przez ukochaną i przez własnego męża. Renaud jest kochankiem Rezi. &lt;br /&gt;Klaudyna ucieka do ojca, Melanii i śnieżnobiałej Fanszetki. Ucieka do swojego ukochanego Montigny, aby w spokoju zrozumieć i poukładać swoje uczucia. Rozróżnić miłość od fascynacji i namiętności. Ocenić, która z nich jest dla niej ważniejsza, i do kogo żywi gorętsze uczucia – do Renauda, czy Rezi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Małżeństwo Klaudyny&lt;/span&gt; jest ostatnią częścią czterotomowego cyklu, w którym narratorką jest ona sama. To też ta część, w której Klaudyna dorasta. Wartościuje i nazywa swoje uczucia i emocje. Próbuje je porządkować, ustalać ich wagę dla otoczenia i dla siebie samej. W tym tomie, Klaudyna zaczyna obserwować nie ludzi, lecz siebie. &lt;br /&gt;Doszywa odcięty kilka lat temu materiał do sukienki, a ta staje się znacznie dłuższa.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Dzień upływa mi na szukaniu, krok za krokiem, okruch po okruchu, swego dzieciństwa rozproszonego po kątach starego domu; na spoglądaniu przez żelazne pręty ogrodzenia poskręcane przez glicynię siłaczkę, jak odmienia się, blednie, a później fioletowieje w oddali Góra Przepiórcza. Gęste lasy, o zieleni nieprzejrzystej i dostałej, niebieściejącej ku wieczorowi! O nich pomyślę dopiero jutro… Dziś opatruję swój ból i pielęgnuję go w zaciszu. Zbyt wiele światła, świeżego wiatru, zielone jeżyny kwitnące różowo mogłyby potargać leciutką otoczkę na zdrowiejącej ranie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Colette &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Małżeństwo Klaudyny&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam do odwiedzin mojego bloga &lt;a href="http://booksmirrors.blogspot.com"&gt;Books&amp;mirrors&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-8327810272106635362?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/8327810272106635362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/literatura-belle-epoque-colette.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/8327810272106635362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/8327810272106635362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/literatura-belle-epoque-colette.html' title='Literatura belle èpoque: Colette – „Małżeństwo Klaudyny”'/><author><name>Dragomiroff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05815477983449720182</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Ul2WNb1FDWg/TpXUXO1J65I/AAAAAAAABBs/XJZF2XDWon8/s72-c/malzenstwo-klaudyny-bp1044659003.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-6938538377206490907</id><published>2011-10-09T16:25:00.000+02:00</published><updated>2011-10-09T16:25:41.500+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Montgomerry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - montgomerry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Elisabeth Gaskell'/><title type='text'>Elizabeth Gaskell, Północ i Południe.</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://merlin.pl/Polnoc-i-Poludnie_Elizabeth-Gaskell,images_big,11,978-83-7799-426-9.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://merlin.pl/Polnoc-i-Poludnie_Elizabeth-Gaskell,images_big,11,978-83-7799-426-9.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 13pt;"&gt;Jeżeli ktoś się spodziewa, że będzie toczysto obiektywna opinia, to ostrzegam z góry, że absolutnie taka nie będzie.A to ze względu na moje uwielbienie, zachwyt, miłość (jak zwał tak zwał) do tak zwanej klasyki literaturypopularnej. Na blogu jest mało książek z tego zakresu, a to, dlatego, żewiększość pozycji przeczytana została lata cale temu i choć często do nichzaglądam, czytam ponownie, to nie widzę sensu, aby pisać, że przeczytałam &lt;i&gt;Dumę i uprzedzenie, Jane Eyre&lt;/i&gt;, (któranota bene ukazała się obecnie w nowym wydaniu) czy &lt;i&gt;Wichrowe wzgórza&lt;/i&gt; (etc.) po raz kolejny zachwyciwszy się nimi. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin-left: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 13pt;"&gt;Mam obecnie jednak możliwość napisać oksiążce pani Elizabeth Gaskell, która w końcu ukazała się na polskim rynkuwydawniczym. Mam nadzieję, że &lt;i&gt;Wives anddaughteres &lt;/i&gt;zgodnie z zapowiedzią na okładce będę mogła również niedługo wamzaprezentować. Z książką „Północ i Południe” miałam do czynienia po razpierwszy lata temu, kiedy ze słownikiem w ręku czytałam w wersji angielskiej.Potem było wspaniałe tłumaczenie kilku kobiet, które połączyły swe siły wniemałym trudzie. Aż w końcu przyszła kolej na jednotomowe wydanie ze ŚwiataKsiążki w tłumaczeniu Katarzyny Kwiatkowskiej, które nie powiem, ale nawet misię podoba. Nie mogę jednakże tego napisać o okładce, która jak na mój gustjest po prostu badziewiasta i okropna. Chyba gorszej oprawy graficznej sobienie przypominam. Po za tym w ogóle porażką wydaje mi się notka na tylnejokładce, gdzie opowiedziana została z grubsza cała historia&lt;/span&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://slowemmalowane.blogspot.com/2011/10/elizabeth-gaskell-ponoc-i-poudnie.html"&gt;/.../ CDN NA BLOGU SŁOWEM MALOWANE&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 13pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-6938538377206490907?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/6938538377206490907/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/elizabeth-gaskell-ponoc-i-poudnie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6938538377206490907'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6938538377206490907'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/elizabeth-gaskell-ponoc-i-poudnie.html' title='Elizabeth Gaskell, Północ i Południe.'/><author><name>montgomerry</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-edesg7Rt3ZE/TvsvMLwcg2I/AAAAAAAADHg/teyaAYpyHog/s220/Bez_tytu%25C5%2582u_5.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-7069113461860292799</id><published>2011-10-06T08:44:00.002+02:00</published><updated>2011-10-06T08:45:34.658+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Henryk Sienkiewicz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><title type='text'>"Na polu chwały" - Henryk Sienkiewicz</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-DuqSJ6eMwOQ/Tow1zQRAZvI/AAAAAAAAAqY/g39-pj7uxCY/s1600/na-polu-chwaly-henryk-si_12799.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 233px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-DuqSJ6eMwOQ/Tow1zQRAZvI/AAAAAAAAAqY/g39-pj7uxCY/s320/na-polu-chwaly-henryk-si_12799.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5659957986353768178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W ramach odskoczni od Kraszewskiego, sięgnęłam po mniej znaną i rzekomo nieudaną powieść Sienkiewicza "Na polu chwały". Nie da się ukryć, że ta opinia strasznie krzywdzi tę historię z czasów Sobieskiego. To fakt, że nie ma ona takiego rozmachu jak Trylogia, ale czyta się naprawdę dobrze. Myślę, że będzie pewniakiem dla wszystkich,którzy mają bzika na punkcie JIK-a, ale zaczynają już odczuwać znużenie jego "zygzakami" fabularnymi i schematycznymi postaciami.Rzecz rozgrywa się w ciągu kilku miesięcy roku 1683 (ostatnią sceną jest wymarsz wojsk polskich pod Wiedeń) w Puszczy Kozienickiej (w pobliżu Radomia) i okolicach.&lt;br /&gt;Puszcza jest o dziwo dość gęsto zaludniona, i to nie tylko przez wilki i niedźwiedzie, a przez wszelkiej maści uchodźców przybyłych a toKijowszczyzny, a to z Podola a to z innych terytoriów zajętych przez sąsiadów.&lt;br /&gt;Stereotypowo uważa się, że czasy panowania Sobieskiego były ostatnimi latami świetności Rzeczypospolitej Obojga Narodów, u Sienkiewicza jednak widać, że przeżywa ona zapaść, tak ekonomiczną, jak i demograficzną (co chwila mowa jest o rodach wygasłych w wyniku śmierci ich przedstawicieli w wyniku działań wojennych). Wciąż jednak nie doszło do zapaści moralnej, chociaż starsi obywatele kwękają jak najęci, że Polska nierządem stoi, jednak gdy trzeba, połowa populacji siada na koń i jedzie bić Turczyna.&lt;br /&gt;Osią książki jest jednak miłość - między dwojgiem potomków zubożałych rodów- Jackiem Taczewskim (potomkiem Powały z Taczewa- bohatera Krzyżaków) i Anulą Sienińską. Zanim obydwoje dorosną do tej miłości i zanim pokonają wszystkie przeszkody rzucane im pod nogi przez zły los, co wrażliwsi czytelnicy zużyją co najmniej paczkę chusteczek.&lt;br /&gt;Największym atutem jest jednak wskrzeszenie dawno zaginionego świata, Rzeczypospolitej czasów Srebrnego Wieku (używając terminologii &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Jasienica"&gt;Pawła Jasienicy&lt;/a&gt;). Sienkiewicz robi to nader umiejętnie i do tego świetnie się bawi- czy to konstruując kolejne charaterystyczne postaci czy przytaczając tchnące humorem dialogi. Tego ostatniego jest tu dużo więcej niż we współczesnych "Połanieckich".&lt;br /&gt;Tu dla przykladu historia pewnego obciętego ucha  (i prezentu ślubnego w jednym):&lt;br /&gt;"- (...) niesmaczne jest to donum.&lt;br /&gt;- Jak to niesmaczne?- zapytał Marek- dyć my nie do zjedzenia Jackowi to ucho przynieśli.&lt;br /&gt;- Dziękuję wam za waszą życzliwość - odpowiedział Taczewski- gdyż jak mniemam, nie przynieśliście tego także do schowania.&lt;br /&gt;- Jużci, że trochę pozieleniało; chybaby w dymie uwędzić!&lt;br /&gt;- Niech je pachołek zaraz zagrzebie - rzekł surowo ksiądz- bo zawdy chrześcijańskie to ucho".&lt;br /&gt;Jak widać - nie zawsze jest cukierkowo, a Sienkiewicz nie ucieka także od tematów trudnych. Czy wiecie na przykład jakie pod koniec XVII wieku obowiązywały kary za gwałt? [W każdym razie- skutecznie powstrzymujące potencjalnych gwałcicieli.]&lt;br /&gt;Polska czasów Sobieskiego, to inny świat, inna mentalność, inne zasady funkcjonowania społeczeństwa. Np daje się zauważyć, że państwo i prawo nie wkracza wszędzie. Przestępcę nie podpadającego pod kodeks karny obejmowała infamia - i to często okazywało się karą wystarczającą.&lt;br /&gt;Skąd taki tytuł? Mam wrażenie, że przy okazji zajmującej historii Sienkiewicz próbował zdefiniować na nowo pojęcie patriotyzmu. Z jakim skutkiem?&lt;br /&gt;W ciągu ostatnich lat słychać powtarzające się pytania o to, jak współcześni Polacy zachowaliby się, gdyby zostali postawieni w sytuacji swoich rówieśników sprzed 70 lat (zupełnie niedawno zastanawiała się nad tym choćby &lt;a href="http://ksiazkowo.wordpress.com/2011/09/25/dziewczyny-wojenne-lukasz-modelski/"&gt;Enga&lt;/a&gt;). Powstrzymam się od opinii na ten temat. Wydaje mi się jednak, że to, że taka, a nie inna postawa naszych przodków przy okazji różnych historycznych kryzysów, była częściowo także wynikiem podprogowego działania dzieł pewnego Noblisty.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-7069113461860292799?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/7069113461860292799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/na.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7069113461860292799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7069113461860292799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/na.html' title='&quot;Na polu chwały&quot; - Henryk Sienkiewicz'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-DuqSJ6eMwOQ/Tow1zQRAZvI/AAAAAAAAAqY/g39-pj7uxCY/s72-c/na-polu-chwaly-henryk-si_12799.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-7402684366855221818</id><published>2011-10-01T15:59:00.004+02:00</published><updated>2011-10-01T16:03:11.466+02:00</updated><title type='text'>Joseph Conrad JĄDRO CIEMNOŚCI</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="https://lh5.googleusercontent.com/-x8oOpe0vPLw/Tob00wdTbXI/AAAAAAAABa8/vhQMEQcvXZA/jadrooo.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 266px; height: 370px;" src="https://lh5.googleusercontent.com/-x8oOpe0vPLw/Tob00wdTbXI/AAAAAAAABa8/vhQMEQcvXZA/jadrooo.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niewiele znam książek równie uparcie i często przywoływanych przez  kolejne pokolenia twórców. Aluzje i inspiracje, hołdy czy polemiki –  bywają bardziej lub mniej jawne, jednak za każdym razem wymagają  znajomości tekstu źródłowego, bez którego wymowa owych dzieł traci na  sile i wyrazistości. Niewiele znam tekstów, które tak znakomicie znoszą  próbę czasu, nie tylko nie starzejąc się, ale nabierając mocy i  znaczenia w nowych okolicznościach dziejowych.&lt;strong&gt; „Jądro ciemności”  Josepha Conrada to proza intensywna i poruszająca; drażniąca i  zachwycająca równocześnie. Krótkim opowiadaniem autor demaskuje  zakłamanie i odziera ze złudzeń swoich czytelników, ludzi  cywilizowanych, ludzi kultury i postępu.&lt;/strong&gt; Pozostawia nas w mroku  ludzkich atawizmów i z nieznośnym poczuciem klęski: od upadku chroni  nas jedynie siła przyzwyczajeń i wymuszona zgoda na strażników z  sąsiedztwa.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://poczytnik.wordpress.com/2011/10/01/joseph-conrad-jadro-ciemnosci/"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pełny tekst na blogu ZACZYTANEJ - zapraszam :)&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-7402684366855221818?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/7402684366855221818/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/joseph-conrad-jadro-ciemnosci.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7402684366855221818'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7402684366855221818'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/10/joseph-conrad-jadro-ciemnosci.html' title='Joseph Conrad JĄDRO CIEMNOŚCI'/><author><name>maioofka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06405554093640024790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://3.bp.blogspot.com/-qw6v4Hcz-p8/TXkt-cWSvZI/AAAAAAAAAFA/5xHOARcjAtc/s220/meow.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-x8oOpe0vPLw/Tob00wdTbXI/AAAAAAAABa8/vhQMEQcvXZA/s72-c/jadrooo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-7181241129608821996</id><published>2011-09-26T22:28:00.004+02:00</published><updated>2011-09-26T22:31:17.390+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Stephen Crane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - pani Katarzyna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura amerykańska'/><title type='text'>"Szkarłatne godło odwagi" Stephen Crane</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/--hX78HVT4KQ/ToDghz2l_LI/AAAAAAAAAVY/RA1iR8Ps-_8/s1600/redbadge.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 209px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/--hX78HVT4KQ/ToDghz2l_LI/AAAAAAAAAVY/RA1iR8Ps-_8/s320/redbadge.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5656768003436838066" /&gt;&lt;/a&gt;Wydana w 1895 „The Red Badge of Courage” jest ponoć jedną z najważniejszych powieści w literaturze amerykańskiej i ja jak zwykle przeczytałam to dzieło dopiero teraz będąc już znękaną, znerwicowaną babą po studiach (anglistycznych). Ale może to i właśnie lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książka jest dość krótka, w obojętnie jakich wydaniach rzadko kiedy ma więcej niż 200 stron. Przez te strony nie jest jednak tak łatwo przebrnąć. No ale zacznijmy od początku: Stephen Crane – pisarz, poeta i dziennikarz. Także korespondent wojenny. Zmarł na gruźlicę w wieku 28 lat (!) w roku 1900. Swoim pisarstwem wpisywał się w nurt naturalistyczny, czego „Godło” jest dość dobitną prezentacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohaterem powieści jest Henry Fleming, którego narrator nigdy nie nazywa po imieniu, a raczej protekcjonalnie - „the youth” („młodzieniec”, może dziś powiedzielibyśmy po prostu „młody”). Nasz „młody” jest na wojnie (secesyjnej, po stronie Północy), przynależy do 304-go regimentu. Zawsze marzył o pójściu na wojnę, romantyczne wyobrażenia o niej nigdy go nie opuszczały. Kiedy jednak dochodzi do pierwszej walki, Henry ucieka z pola bitwy, bo wydaje mu się, że jego strona i tak przegra...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://thegiantbookpile.blogspot.com/2011/09/szkaratne-godo-odwagi-red-badge-of.html"&gt;Po pełną recenzję zapraszam na mojego bloga.&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-7181241129608821996?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/7181241129608821996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/szkaratne-godo-odwagi-stephen-crane.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7181241129608821996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7181241129608821996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/szkaratne-godo-odwagi-stephen-crane.html' title='&quot;Szkarłatne godło odwagi&quot; Stephen Crane'/><author><name>pani Katarzyna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02635400444110819656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://4.bp.blogspot.com/-mpfdOxDVuRI/TblLkO-kitI/AAAAAAAAASw/eFZXp-McAQU/s220/avat-May.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/--hX78HVT4KQ/ToDghz2l_LI/AAAAAAAAAVY/RA1iR8Ps-_8/s72-c/redbadge.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-4140556870259751745</id><published>2011-09-22T15:47:00.000+02:00</published><updated>2011-09-22T15:48:26.538+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><title type='text'>"Śniehotowie" - J.I.Kraszewski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-pOIy24nS_eg/Tnr7uv9fVdI/AAAAAAAAAp4/nNS2fY4lSFQ/s1600/Sniehotowie400_m.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 137px; height: 177px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-pOIy24nS_eg/Tnr7uv9fVdI/AAAAAAAAAp4/nNS2fY4lSFQ/s320/Sniehotowie400_m.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5655109062684005842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ojciec Józefa Ignacego Kraszewskiego Jan, podobnie jak jego syn, musiał być postacią nietuzinkową. Był urodzonym gawędziarzem i domową kopalnią wszelkiej maści legend i historyjek, głównie z czasów ostatnich lat panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego. Skąd je przynosił ? Głównie z pracy - wymagała ona częstych wyjazdów w teren i rozmów z ludźmi. Kraszewski senior musiał sobie robić częste przerwy na kawę (bądź inne napoje) i wysłuchiwać niezliczonych opowieści.&lt;br /&gt;Wiele z nich zostało wykorzystanyvh literacko przez jego syna. Przykladem jest opisywana już przeze mnie "&lt;a href="http://filetyzizydora.blogspot.com/2011/06/czercza-mogia-jikraszewski.html"&gt;Czercza Mogiła&lt;/a&gt;". Wydaje mi się, choć nie mam na to twardych dowodów, że historia "Śniehotów" pochodzi z tego samego źródła.&lt;br /&gt;Opowiastka to obyczajowa, choć osadzona w czasach stanisławowskich.  Traktuje o dwóch skłóconych braciach z rodu Śniehotów: starszym - Janie, lokalnym Sinobrodym, który pochowawszy dwie żony i kilkoro dzieci, sposobi się do kolejnego mariażu. Młodszy z braci - Andrzej, zniknął wiele lat wcześniej. Pewnego dnia w okolicy pojawia się tajemniczy nieznajomy, który kupuje jedną z lokalnych posiadłości. Pytania konkursowe, na które odpowiedź nie wymaga specjalnego wysiłku - kim jest ta zagadkowa postać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powieść nie jest jakaś specjalnie odkrywcza (choć jest tam pewna obyczajowa nowinka, mianowicie - rozwód). Do tego jeszcze kończy się dobrze, miłość zwycięża, cnota cierpliwości i pokory zostaje nagrodzona, i tak dalej. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego czytało mi się ją całkiem nieźle. Kwestia przyzwyczajenia do JIK-a , czy co?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-4140556870259751745?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/4140556870259751745/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/sniehotowie-jikraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4140556870259751745'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4140556870259751745'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/sniehotowie-jikraszewski.html' title='&quot;Śniehotowie&quot; - J.I.Kraszewski'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-pOIy24nS_eg/Tnr7uv9fVdI/AAAAAAAAAp4/nNS2fY4lSFQ/s72-c/Sniehotowie400_m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-2706111604774009142</id><published>2011-09-21T15:38:00.000+02:00</published><updated>2011-09-21T15:39:06.669+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><title type='text'>"Milion posagu" -  J.I.Kraszewski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-m2u28f3YocM/TnHCiaFKYAI/AAAAAAAAAoM/il_E2U4iii0/s1600/STORYBOX132.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 218px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-m2u28f3YocM/TnHCiaFKYAI/AAAAAAAAAoM/il_E2U4iii0/s320/STORYBOX132.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5652512903698997250" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Maria ma 16 lat i jest córką kochanki ostatniego króla Polski. Po wyjeździe matki za granicę jest zmuszona (wraz ze swoją ciotką- Scholastyką), zamieszkać w zabitej dechami wioseczce położonej nad Bugiem, należącej do dalekiego krewnego.&lt;br /&gt;Cała trójka zmaga się z niedostatkiem, a niejasne pochodzenie Marii staje się przyczyna wielu docinków i sąsiedzkich intryg. Jedyną przyjazną dusza w okolicy jest Seweryn - niebogaty, pracowity i świetnie wykształcony dzierżawca jednej z okolicznych majętności.&lt;br /&gt;Sytuacja zmieni się o 180 stopni, gdy obie kobiety nagle odziedziczą milionowy spadek (okazuje się, że królewska kochanka potrafiła jednak zabezpieczyć swój byt).&lt;br /&gt;Atrakcyjną panną na wydaniu staje się nagle nie tylko Maria, ale i Scholastyka: ponad 40 letnia singielka o ciętym języku i złośliwym poczuciu humoru.&lt;br /&gt;Obydwie będą musiały stawić czoło prawdziwemu najazdowi łowców posagów: w różnym wieku (od 25 do 60 lat) i o różnym statusie majątkowym. Oblężenie przeżyje nie tylko Maria ale i Scholastyka...&lt;br /&gt;"&lt;span style="font-style: italic;"&gt; ... na czele pan Teodor! z nieoszacowana matką ! z lubym ojcem! Maryniu(...) roześmiejże się przynajmniej! (...) po wtóre, pan Fabian, który co chwila chce ci grać do tańca i komponuje dwa razy na dzień siurpryzy z flotrowersem (...). Kochanie, cenić ich nie umiesz. O poruczniku nie wspomnę, bo ten należy do mnie wyłącznie, wczoraj zachwycał się moją ręką. A Kulikowicz, a Haslingi! Mamy doprawdy czym się bawić."&lt;/span&gt; [1]&lt;br /&gt;Pikanterii tej sytuacji dodaje fakt, że większość z tabunu kokurentów to niedawni prześladowcy obydwu pań. Któż nie chciałby się schylić po milion... albo dwa.&lt;br /&gt;"Milion posagu" to komedia sąsiedzka o wyraźnie satyrycznym zacięciu. Spokojnie dałaby się przerobić na sztukę teatralną w stylu Fredry. Kraszewski bezlitośnie pastwi się nad swoimi bohaterami, wytyka im wady i słabostki. Jest też świetnym obserwtorem i mistrzem trafnej charakterystyki postaci. Książka jest z gatunku raczej rozrywkowych, jedyny morał, jaki z niej wypływa, to fakt, że pieniądz rządzi światem... przynajmniej do czasu:).&lt;br /&gt;Sprężyną intrygi jest tu ciotka Scholastyka, bohaterka niby to pozytywna, ale dzięki swej energii i szczypcie złośliwości - ani trochę nie nudna. Dzięki czemu meandrów nudy unika też "Milion posagu".&lt;br /&gt;Polecam na długie zimowe wieczory:).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[1] J.I. Kraszewski, Milion posagu, Kraków 1976, s 162.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-2706111604774009142?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/2706111604774009142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/milion-posagu-jikraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2706111604774009142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2706111604774009142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/milion-posagu-jikraszewski.html' title='&quot;Milion posagu&quot; -  J.I.Kraszewski'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-m2u28f3YocM/TnHCiaFKYAI/AAAAAAAAAoM/il_E2U4iii0/s72-c/STORYBOX132.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-3047611288169842655</id><published>2011-09-18T15:31:00.002+02:00</published><updated>2011-09-18T15:34:20.881+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Dragomiroff'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura francuska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Colette'/><title type='text'>Literatura belle èpoque: Colette – „Klaudyna w Paryżu”</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Uae6QMLI6cE/TnXzRxUh29I/AAAAAAAAA-E/qKT-gO95Kak/s1600/Collette%2B_%2BKlaudyna%2Bw%2BParyzu%2B_%2B2D.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 202px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Uae6QMLI6cE/TnXzRxUh29I/AAAAAAAAA-E/qKT-gO95Kak/s320/Collette%2B_%2BKlaudyna%2Bw%2BParyzu%2B_%2B2D.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5653692393856293842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Klaudyna razem ze swoim ojcem, Melanią i śnieżnobiałą Fanszetką przeprowadza się do Paryża. Dziewczyna nie może przystosować się do wielkomiejskiego gwaru, tłumów i upału, który w mieście staje się dla niej zupełnie inaczej odczuwalny niż na wsi. Brak jej świeżego powietrza, lasów i przestrzeni, dzięki której czuła się wolna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Podróż, przyjazd, pierwsze dni na nowym miejscu, wszystko to gubi się we mgle rozpaczy. Zamieszkaliśmy przy ulicy Jacob, ubogiej i smutnej; okna wychodzą z obu stron na podwórze. Odrętwiała i zgnębiona patrzyłam, jak wnoszono jedna po drugiej paki z książkami, a potem meble, obce tu i nie na swoim miejscu, jak tatuś, podniecony i ruchliwy, przybijał półki, przesuwał biurko z jednego kąta w drugi i radował się na głos: „Do Sorbony dwa kroki, Towarzystwo Geograficzne tuż, Biblioteka Świętej Genowefy pod nosem!”&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co dla ojca Klaudyny było szczęśliwym zrządzeniem losu, dla niej samej przybrało rozmiar dramatu. Nie mogąc przyzwyczaić się do nowej sytuacji, Klaudyna spędziła kilka miesięcy leżąc z gorączką w łóżku. Sytuacja ulega poprawie z chwilą, kiedy dziewczyna poznaje swojego dalekiego kuzyna Marcela oraz jego ojca Renauda. Delikatny Marcel okazuje się być bardzo zainteresowany dawnym, szkolnym związkiem Klaudyny i Łusi. Paryskie towarzystwo jest zaintrygowane i udaje prawdziwe oburzenie zachowaniem Marcela, a w szczególności jego – wywołującym rumieńce na twarzach rodziny i znajomych – związkiem. On sam zwierza się Klaudynie ze swojej miłości do tajemniczego Charliego. &lt;br /&gt;Pewnego dnia podczas spaceru, Klaudyna spotyka Łusię. Zaczynają odżywać wspomnienia szkolnych lat. I nagle wszystko pomału znowu zaczyna się komplikować. O ile uroki Paryża nie stanowią same w sobie wielkiej atrakcji dla Klaudyny, o tyle odkrywane ich razem z ojcem Marcela, zaczyna przybierać dla dziewczyny zupełnie inny wymiar. Miasto zaczyna być widziane z innej perspektywy i w innym niż dotychczas świetle. Klaudyna zakochuje się w Renaudzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Colette, w drugim tomie przygód Klaudyny, znowu zaskakuje czytelników początku XX wieku. Oprócz śmiałych opisów i głośno wyrażanych przez bohaterkę uczuć i emocji, język prozy Colette nadal pozostaje doskonały pod względem swojej ironiczności, lekkości i błyskotliwego dowcipu. &lt;span style="font-style:italic;"&gt;Klaudyna w Paryżu&lt;/span&gt; oprócz obrazu niegrzecznej bohaterki przynosi chwile refleksji nad latami dzieciństwa, w których Klaudyna upatruje źródło szczęścia i ostoję chroniącą przed zgiełkiem wielkiego świata. Motyw domu, tak dobrze znany nie tylko literaturze francuskiej, będzie miał swoje rozwinięcie w kolejnym tomie przygód Klaudyny. Przede wszystkim jednak osoba bohaterki skupia całą uwagę czytelników. Pomimo paryskiego upału i braku wiejskich przestrzeni, Klaudyna nadal pozostaje kobietą wolną. Nawet kiedy traci poczucie swojej wolności, autorka, która ją stworzyła, w inny sposób przypomina czytelnikowi o jej niezależności… i ucieczce z portretu eleganckiej damy z początku wieku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam do odwiedzin mojego bloga &lt;a href="http://booksmirrors.blogspot.com"&gt;Books&amp;mirrors&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-3047611288169842655?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/3047611288169842655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/literatura-belle-epoque-colette.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3047611288169842655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3047611288169842655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/literatura-belle-epoque-colette.html' title='Literatura belle èpoque: Colette – „Klaudyna w Paryżu”'/><author><name>Dragomiroff</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05815477983449720182</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Uae6QMLI6cE/TnXzRxUh29I/AAAAAAAAA-E/qKT-gO95Kak/s72-c/Collette%2B_%2BKlaudyna%2Bw%2BParyzu%2B_%2B2D.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-7143067003670486979</id><published>2011-09-17T00:48:00.001+02:00</published><updated>2011-09-17T14:53:24.871+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Agata Adelajda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Edward Morgan Forster'/><title type='text'>Pokój z Widokiem - Edward Morgan Forster</title><content type='html'>&lt;p style="font-family:times new roman,serif; font-size:16px; text-align:justify"&gt;Wydana w 1908 roku ciepła i pełna humoru opowieść o miłości dwojga młodych ludzi, zarazem ironiczne spojrzenie na rodzący się ruch turystyczny, który nastał na początku ubiegłego wieku. Modne wówczas stało się zwiedzanie kontynentu - koniecznie z przewodnikiem Baedekera w ręku - (Anglicy i Amerykanie zwiedzali pozostałości świata antycznego, Niemcy jeździli do wód, a Polacy mieli swoje nowo odkryte Zakopane) oraz wycieczki rowerowe. O turystach pisywał między innymi Henry James, jednak w żadnym z jego opowiadań nie ma tyle humoru i żywiołowości. W tym czasie również Jerome pisze swoich przezabawnych &lt;i&gt;Trzech panów&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;Fabuła przedstawia się następująco: początek XX wieku, Lucy Honeychurch wraz z ciotką podróżują po Florencji. Jak większość turystów tamtego okresu, zatrzymują się w pensjonacie, gdzie zawiązują znajomość z nieco ekscentrycznymi panami Emerson, ojcem i synem. Na skutek pewnego wypadku (sic!) Lucy i Georg Emerson zakochują się w sobie bez pamięci. Ale Lucy ma narzeczonego. Chociaż „dla czytelnika jest dość oczywiste, że Lucy kocha młodego Emersona”, sama przed sobą nie umie tego przyznać, z czego wynikną same kłopoty. &lt;br /&gt;Lucy ma jednak aspiracje działać przeciw konwenansom i oczekiwaniom wobec kobiet epoki edwardiańskiej. Co prawda miały one większe prawa (choć Forster podkpiwa z sufrażystek) niż kobiety wiktoriańskie, to do wyboru miały małżeństwo i podporządkowanie mężowi (choć już mogło się mówić o małżeństwach z miłości), bądź zdziwaczenie w staropanieństwie. &lt;br /&gt;Druga część opowieść przenosi nas do rodzinnej miejscowości panny Honeychurch. Towarzystwo pozostaje to samo, ale sceneria zmienia się na sielską an(g)ielską wieś z jej małymi przytulnymi &lt;i&gt;cottages&lt;/i&gt; i popołudniowymi herbatkami. Tu ujawnia się kontrast między bezpretensjonalnym ale skrytym romantykiem, George'em oraz „oficjalnym” narzeczonym Lucy - Cecilem, pozerem, malkontentem i snobem.&lt;br /&gt;Subtelny angielski humor ocierający się gdzieniegdzie lekko o farsę, &lt;i&gt;sensu stricte&lt;/i&gt; farsą nie będąc, klimatem przypomina shakespeare'owskie &lt;i&gt;Wiele hałasu o nic&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;Trudno uwierzyć, że książka ma ponad sto temu. Napisana jest specyficznym językiem wczesnego modernizmu (Virginia Woolf przyjaźniła się z autorem zachęcając go do pisania), przez co nie każdy może przez nią przebrnąć. Ale jeśli tylko skusicie się podążać tropem romantycznej miłości i wartkich dialogów, na pewno będziecie zadowoleni z lektury (szczególnie emocjonujący jest rozdział XV &lt;i&gt;Dramat domowy&lt;/i&gt; - gryzłam kołdrę z nerwów!)&lt;br /&gt;Na pewno sięgnę po &lt;i&gt;Domostwo Pani Wilcox&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;Howards End&lt;/i&gt;) i inne książki tego autora. Mam ochotę również odświeżyć sobie filmy Jamesa Ivory'ego na podstawie prozy Forstera. &lt;br /&gt;Polecam!&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Źródło posta: &lt;br /&gt;&lt;a href="http://sprawydomowe.blogspot.com/"&gt;&lt;u&gt;&lt;i&gt;http://sprawydomowe.blogspot.com/&lt;/i&gt;&lt;/u&gt;&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;img src="https://lh5.googleusercontent.com/-LEMyCC4Z_7Y/TnPP0yxC9uI/AAAAAAAAMW8/VMqOoNYcX10/s400/pok%2525C3%2525B3j%252520z%252520widokiem.jpg" height="400" width="397" /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-7143067003670486979?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/7143067003670486979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/pokoj-z-widokiem-edward-morgan-forster.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7143067003670486979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7143067003670486979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/pokoj-z-widokiem-edward-morgan-forster.html' title='Pokój z Widokiem - Edward Morgan Forster'/><author><name>Agata Adelajda</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-Cq0BjZHlfzE/Tzpu4pbuJGI/AAAAAAAAMx0/Ll2RPhFBrJs/s220/zdjecie.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-LEMyCC4Z_7Y/TnPP0yxC9uI/AAAAAAAAMW8/VMqOoNYcX10/s72-c/pok%2525C3%2525B3j%252520z%252520widokiem.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-6611515109070119928</id><published>2011-09-09T23:39:00.001+02:00</published><updated>2011-09-09T23:40:22.053+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Twain Mark'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><title type='text'>Pamiętniki Adama i Ewy</title><content type='html'>Pamiętniki Adama i Ewy to jednak lekka i zabawna opowieść. Tekst Marka Twaina niewiele ma wspólnego z biblijną historią; poza nawiązaniem do pobytu pierwszych rodziców w Rajskim Ogrodzie oraz wygania ich z tegoż Ogrodu.&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZkBPjxaT_cg/TmqGJ4JEFFI/AAAAAAAAAZo/WMuUn37VHOw/s1600/durer39%2B-%2Badam%2Bi%2Bewa%2Bkolor.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="250" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZkBPjxaT_cg/TmqGJ4JEFFI/AAAAAAAAAZo/WMuUn37VHOw/s320/durer39%2B-%2Badam%2Bi%2Bewa%2Bkolor.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Obok Adam i Ewa Albrecht Durer&lt;br /&gt;Kiedy tylko zobaczyłam na półce audiobooków tę płytę natychmiast wiedziałam, że muszę ją przesłuchać. Pamiętam spektakl telewizyjny sprzed wielu, wielu lat ze wspaniałą rolą Krzysztofa Globisza (Adama) oraz ciekawą rolą Kasi Figury (Ewy). Byłam wówczas zachwycona przedstawieniem. Stwierdzenie Adama (Globisza), iż woli być razem z Ewą poza rajem, niż w raju bez Ewy zapadły mi w pamięć do dziś.&lt;br /&gt;Audiobooka nagrało dwoje (nieznanych mi) aktorów Milena Lisiecka i Mariusz Siudziński (także lektor). Nagraniu mogę zarzucić to jedynie, że tak bardzo odbiega od zapamiętanej przeze interpretacji. Krzysztof Globisz jest jednym z moich ulubionych aktorów. Jako Adam był rewelacyjny. Ostatnio miałam okazję podziwiać go we wspaniałej komedii „Zakochany Anioł” i „Anioł w Krakowie”.&lt;br /&gt;„Pamiętniki Adama i Ewy” to raczej próba spojrzenia na kobietę i mężczyznę i na wzajemne pomiędzy nimi relacje. Obraz tych dwojga oparty jest na stereotypowym poglądzie na temat kobiet i mężczyzn. Adam jest racjonalnym egoistą, przekonanym o swej wyższości intelektualnej, leniem, którego głównym zajęciem jest nadzorowanie pracy „tego stworzenia z długimi włosami, które wylewa wodę oczami”. Jest zresztą tym zajęciem bardzo zmęczony. Jednak mimo swego lenistwa, to on buduje dom, a jego racjonalizm bywa przydatny. Stereotyp, ale jaki prawdziwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewa jest wrażliwa, inteligentna, zachwyca się każdym kwiatkiem, krzaczkiem, drzewkiem i „gada jak najęta”. Do tego jest próżna, co usprawiedliwia swoim umiłowaniem piękna. To ona zajmuje się małym stworzeniem (synem), którego pochodzenie oraz określenie przynależności do odpowiedniego gatunku zajmuje Adamowi kilka lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;więcej u &lt;a href="http://guciamal.blogspot.com/2011/09/pamietniki-adama-i-ewy.html"&gt;guciamal&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-6611515109070119928?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/6611515109070119928/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/pamietniki-adama-i-ewy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6611515109070119928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6611515109070119928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/pamietniki-adama-i-ewy.html' title='Pamiętniki Adama i Ewy'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ZkBPjxaT_cg/TmqGJ4JEFFI/AAAAAAAAAZo/WMuUn37VHOw/s72-c/durer39%2B-%2Badam%2Bi%2Bewa%2Bkolor.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-2046906202699710352</id><published>2011-09-06T15:52:00.000+02:00</published><updated>2011-09-06T15:53:28.947+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><title type='text'>"Ulana"- J.I. Kraszewski</title><content type='html'>&amp;lt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-qBGDFF1WrRs/Tk4qi8iE_xI/AAAAAAAAAm8/qU0sU45UOms/s1600/ulana.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 224px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-qBGDFF1WrRs/Tk4qi8iE_xI/AAAAAAAAAm8/qU0sU45UOms/s320/ulana.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5642494162994790162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ulana Honczarowa miała wyjątkowego pecha w życiu. Nie dlatego, że uwikłała się w romans z dziedzicem - wiejska społeczność nie takie rzeczy toleruje, jeśli musi. Także nie z powodu zazdrosnego męża, który zareagował na całą sytuację ze skumulowaną energią kilku zazdrosnych mężów razem wziętych.&lt;br /&gt;Pech Ulany polegał na tym, że się zakochała...&lt;br /&gt;Opowieść o miłości niemożliwej mogłabym spuentować co najwyżej linkiem do pewnej piosenki grupy Die Ärzte (klip &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=4DJ0Inxfmyk"&gt;tu&lt;/a&gt;, tekst &lt;a href="http://www.oleo.tv/lyrics/die-aerzte/manner-sind-schweine/"&gt;tu&lt;/a&gt;), gdyby nie pewna rozmowa (pierwsza rozmowa Ulany i jej loverboya):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"-A zwitki ty?- spytał Tadeusz.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Z seła.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Z Ozera?..."&lt;/span&gt;[1]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Akcja większości dotychczas przez mnie przeczytanych książek JIK-a rozgrywa się (przynajmniej częściowo) na kresach. Jedynym wyjątkiem jest tu Stara Baśń, tu żadnym sposobem nie dało się wprowadzić do akcji choćby kilku Poleszuków bądź Wołyniaków. Wszystkie poprzednie książki traktowały jednak o ludziach z warstwy średniej czy wyższej, mimo rusińskich korzeni zazwyczaj od pokoleń spolonizowanych i odcinających się od ludu. Odrębność tych terenów wypływała na powierzchnię rzadko, np. w &lt;a href="http://filetyzizydora.blogspot.com/2011/07/u-babuni-jikraszewski.html"&gt;"U babuni"&lt;/a&gt; jeden z bohaterów stwierdza, że jedzie "do Lachów" - miał na myśli sandomierszczyznę. Mimo jednak tej odrębności- kresy były cześcią Polski, być może najważniejszą dla określenia jej unikalności. Porównując świat JIK-a i dzisiejszy, fakt, że zniknęły nie tylko z mapy, ale ze świadomości Polaków, wygląda na amputację.&lt;br /&gt;Mamy jednak drugą stronę tego obrazu. Polskie (bądź spolonizowane) były tylko warstwy "trzymające władzę", u ludu wprawdzie jeszcze w momencie pisania książki (1842), jeszcze  nie zaczęła się kształtować odrębna świadomość narodowa (w tym przypadku ukraińska, Polesie, gdzie rozgrywa się akcja książki, leży w tym momencie na pograniczu Ukrainy i Białorusi).&lt;br /&gt;"Ulanę", właśnie dlatego, że próbuje pokazać pełniejszy obraz społeczeństwa i zwraca uwagę na specyfikę kulturową, zaliczyłabym do nurtu powieści kresowej (obok "Nad Niemnem" i "&lt;a href="http://filetyzizydora.blogspot.com/2011/01/najlepsze-w-2010.html"&gt;Zasypie wszystko, zawieje&lt;/a&gt;"). Nie wiem, czy sięgnę po raz kolejny po kolejną powieść ludową Kraszewskiego. Na pewno jednak "Ulana" zaostrzyła mój apetyt na kolejna literacką podróż na kresy. Choćby na Polesie. &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Polesie"&gt;Spójrzcie&lt;/a&gt; jak tam pięknie....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Wszelkie literackie polecanki na w/w temat mile widziane:).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[1]  J.I. Kraszewski - Ulana, Warszawa 1985&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h3 style="font-family: arial;" class="r"&gt;&lt;a onmousedown="return rwt(this,'','16155102504795740969','','1','AFQjCNEhjVvy_ukvZJZQGjLnEFD27Y61RQ','bMWBbc9i1ZB9XDkhvDXRlA','0CBcQtwIwAA')" href="http://www.google.pl/url?sa=t&amp;amp;source=web&amp;amp;cd=1&amp;amp;sqi=2&amp;amp;ved=0CBcQtwIwAA&amp;amp;url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3D4DJ0Inxfmyk&amp;amp;rct=j&amp;amp;q=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3D4DJ0Inxfmyk&amp;amp;ei=9hxOTsP4M6nZ4QTYq6TLBw&amp;amp;usg=AFQjCNEhjVvy_ukvZJZQGjLnEFD27Y61RQ&amp;amp;sig2=bMWBbc9i1ZB9XDkhvDXRlA&amp;amp;cad=rja" class="l"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/h3&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-2046906202699710352?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/2046906202699710352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/ulana-ji-kraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2046906202699710352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2046906202699710352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/ulana-ji-kraszewski.html' title='&quot;Ulana&quot;- J.I. Kraszewski'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-qBGDFF1WrRs/Tk4qi8iE_xI/AAAAAAAAAm8/qU0sU45UOms/s72-c/ulana.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-2933088772282621081</id><published>2011-09-06T15:51:00.000+02:00</published><updated>2011-09-06T15:52:15.609+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><title type='text'>"Historia o Janaszu Korczaku i pięknej miecznikównie" - J.I. Kraszewski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-Cheoh4Z1Gw4/TlIGtxk0WZI/AAAAAAAAAnE/1Hy2PC-wHxM/s1600/janasz.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 206px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-Cheoh4Z1Gw4/TlIGtxk0WZI/AAAAAAAAAnE/1Hy2PC-wHxM/s320/janasz.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5643580666520295826" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Moja trzyletnia córka czasem wpada w szpony nudy. Informuje wówczas każdego, kto znajdzie się w zasięgu głosu "Już nie chcę tego robić, wolę robić COŚ ZUPEŁNIE INNEGO". Zresztą, nie oszukujmy się, niedaleko padło jabłko od jabłoni. Stając przed półką książek stwierdzam często: "Wcale nie chcę tego czytać, wolę COŚ ZUPEŁNIE INNEGO".&lt;br /&gt;To zapotrzebowanie na zmiany całkiem nieźle zaspokaja proza Kraszewskiego. Pod dwoma warunkami- należy być początkującym czytelnikiem (ostatecznie kilka przeczytanych książek to prawie nic) i nie czytać cyklami. Jeśli dodatkowo postawimy na dobór losowy, możemy spodziewać się pełnej różnorodności. A i sama treść może kryć zaskakujące niespodzianki.&lt;br /&gt;"Historia o Janaszu Korczaku i o pięknej miecznikównie" to komedia romantyczna z elementami przygodowymi z ... czasów Sobieskiego. O tym gatunku wiemy prawie wszystko. Katowane są nim (w formie kinowej), kolejne pokolenia facetów na pierwszych randkach. Niezbędne składniki romantycznego dania w wersji współczesnej to: impreza, była dziewczyna/facet, brak zasięgu, zagubione maile, wyliniały york i Meg Ryan. Porównajmy to z wersją barokową, tu pomocne są ingrediencje takie jak; tatarski najazd, niewola turecka, ponure zamczysko na Podolu, alternatywny absztyfikant, wujek kauzyperda i ucięta głowa. ami oceńcie, który zestaw oferuje większe możliwości:). A to jeszcze nie koniec atrakcji zaserwowanych przez kreatywnego JIK-a.&lt;br /&gt;Zaczynałam czytać historię miłości Jadzi- bogatej miecznikówny, i ubogiego sieroty Janasza z nastawieniem - eeee, to nie dla mnie. Kończyłam nie mogąc się oderwać. Jedyne drobne zastrzeżenie- do zbyt kryształowych charakterów pary protagonistów, schowam chwilowo do kieszeni. W tym natłoku przygód nie ma szans, żeby zauważyć, że tak naprawdę są nudziarzami.&lt;br /&gt;Polecam tym, którzy mają ochotę na COŚ ZUPEŁNIE INNEGO:).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-2933088772282621081?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/2933088772282621081/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/historia-o-janaszu-korczaku-i-pieknej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2933088772282621081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2933088772282621081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/historia-o-janaszu-korczaku-i-pieknej.html' title='&quot;Historia o Janaszu Korczaku i pięknej miecznikównie&quot; - J.I. Kraszewski'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Cheoh4Z1Gw4/TlIGtxk0WZI/AAAAAAAAAnE/1Hy2PC-wHxM/s72-c/janasz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-2632214483084090314</id><published>2011-09-06T15:50:00.000+02:00</published><updated>2011-09-06T15:51:06.486+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><title type='text'>"Noc majowa" - J.I. Kraszewski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-N1peTevCNEU/Tl3550j1LAI/AAAAAAAAAnk/XfHsNo9vbzQ/s1600/img.archiwumallegro.pl.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 213px; height: 134px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-N1peTevCNEU/Tl3550j1LAI/AAAAAAAAAnk/XfHsNo9vbzQ/s320/img.archiwumallegro.pl.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5646944279549258754" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kolejna książka Kraszewskiego wygląda na wariację na temat wiernej Penelopy i powracającego Odyseusza. Tyle, że jest to przypadek niejako odwrotny. Zesłanego na Sybir Karola, uczestnika powstania listopadowego, czekała w domu kilka niemiłych niespodzianek, z których najmniej dotkliwą był jego własny portret na ścianie przepasany żałobnym kirem...&lt;br /&gt;Jak poradzi sobie Karol (i inni bohaterowie) z trudną sytuacją, w jakiej znaleźli przez zawirowania historii?&lt;br /&gt;To opowieść naznaczona cierpieniem i raczej smutna. W końcowych partiach ma nieść nadzieję, ale skoro to nadzieja w sumie... pośmiertna, to trudno, aby czytelnik odłożył książkę pokrzepiony. Jak dla mnie - ta książka to antyromans. Gdyby nie miłość bohaterów (Karola i jego żony), ich losy potoczyłyby się pewnie inaczej, a na pewno mniej by cierpieli. Gdyby nie miłość do dziecka , również Karol dokonywałby innych wyborów.&lt;br /&gt;A z drugiej strony - czy ich życie byłoby wówczas coś warte?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech - kolejny tytuł Kraszewskiego, i po raz kolejny COŚ ZUPEŁNIE INNEGO.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-2632214483084090314?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/2632214483084090314/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/noc-majowa-ji-kraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2632214483084090314'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2632214483084090314'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/noc-majowa-ji-kraszewski.html' title='&quot;Noc majowa&quot; - J.I. Kraszewski'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-N1peTevCNEU/Tl3550j1LAI/AAAAAAAAAnk/XfHsNo9vbzQ/s72-c/img.archiwumallegro.pl.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-6025603994476102152</id><published>2011-09-05T19:49:00.000+02:00</published><updated>2011-09-05T19:49:33.308+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tołstoj'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lew Tołstoj'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Enga'/><title type='text'>"Sonata Kreutzerowska" Lew Tołstoj</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-z_vu-ch0794/TmUKsMLfG-I/AAAAAAAANFw/aP0mDZtn-tg/s1600/sonata-kreutzerowska-bprod59100025.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="200" width="137" src="http://3.bp.blogspot.com/-z_vu-ch0794/TmUKsMLfG-I/AAAAAAAANFw/aP0mDZtn-tg/s200/sonata-kreutzerowska-bprod59100025.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Skrzypce delikatnie przewodzą, dołącza się fortepian, gra szarpana, melancholijna, za chwilę gwałtowna, pełna pasji, gniewu, słodka, a za moment nienawistna. Sonata Kreutzerowska Beethovena...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taka sama jest ta książka - odwzorowuje pełnie emocje targające człowiekiem w trakcie słuchania Sonaty Beethovena. Na poczatku delikatnie, jakby z niedowierzaniem, potem lekka gorycz przeplatana słodyczą, następnie znużenie, złość, nienawiść, zdziwienie, niedowierzanie, szaleństwo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sonata Tołstoja to melodia kół pociągu. Taka muzyka gra w tle opowieści, która snuje się całą noc w jednym z przedziałów pociągu w Rosji. Dwóch mężczyzn, który przypadek umieścił w jednym wagonie, rozmawia. Chociaż czy to można nazwać rozmową? To raczej spowiedź jednego z nich...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdnyszew w osobie przypadkowego nieznajomego znalazł spowiednika, a czerń nocy i anonimowość pociągu skusiły go do wyznania swych win. Win człowieka - można się chyba na takie określenie ośmielić - szalonego. Opowiada o swojej młodości, młodości chłopca bogatego, pochodzącego z tzw. dobrej rodziny. Chłopca, żyjącego w środowisku, w którym młodych mężczyzn uczy się, że seks służy zdrowiu i rozwojowi, dlatego już w bardzo młodym wieku lądują w burdelach, gdzie na samym początku rozwoju swej seksualności tracą szacunek do płci żeńskiej. Służy przecież ona tylko do jednego - do zaspokajania wszelkich męskich zachcianek. Ale jednocześnie wmawia się młodym, że to dobre, że od tego są kobiety. W tym samym czasie dziewczęta mają być czyste, niewinne, nieświadome. I trafiają na siebie potem rozpustnik z syfilisem i młodziutka panienka. Jak z tego może nie być tragedii?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bohater opowiada o znalezieniu żony, o miesiącu miodowym, o szoku, jakim było dla niego małżeństwo i to, że raczej złości go żona, a wręcz jest mu nienawistna, niż kochana przez niego. I tak toczy się gra - małżeństwo dla konwenansów, niezrozumienie, nagromadzenie złości, narodziny kolejnych dzieci, wizyty gości... Aż pewnego dnia poznają skrzypka, którego Pozdnyszew zaprasza do duetu z jego żoną. A to znowu wzbudza jego szaloną zazdrość, podejrzewa, że jest zdradzany. I tak nakręca się koło nienawiści, które prowadzi aż do tragicznego końca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ach, cóż to za duszna i mroczna książka! Można ją zapewne traktować na wiele sposobów - sonatę o nienawiści do kobiet, tekst o upadku mężczyzn, rozważania o upadku całych społeczeństw, moralitet. Wszystko zależy przez kogo będzie czytana. Ja widzę ją jako bardzo gorzkie rozważania o ludzkości, o tym, co nami powoduje, o naszych pragnieniach i niemożności życia razem. Oczywiście, można Pozdnyszewa widzieć tylko i jedynie jako wariata, jednak trudno zaprzeczyć temu, że przez niektóre z jego stwierdzeń przebija coś prawdziwego. Gorzka pastylka człowieczeństwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tej pory z dzieł autora znałam tylko "Annę Kareninę". I tamta powieść podoba mi się o wiele bardziej, jest to cudeńko i majstersztyk. W porównaniu z "Anną Kareniną" ta książka jest o wiele bardziej mroczna i gorzka, można wręcz rzec - przepełniona szaleństwem. Ale warta poznania!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam wszystkim miłośnikom tego autora, osobom pragnącym zapoznać się z rosyjską klasyką oraz tym, którzy lubią badań mroczne zakątki ludzkiego umysłu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. A na koniec posłuchajcie utworu Beethovena - &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=mixnMzHUYxA&amp;amp;w=420&amp;amp;h=345"&gt;&lt;b&gt;TUTAJ&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. Chciałam wkleić filmik, ale nie mam pojęcia jak to się robi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-6025603994476102152?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/6025603994476102152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/sonata-kreutzerowska-lew-tostoj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6025603994476102152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6025603994476102152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/sonata-kreutzerowska-lew-tostoj.html' title='&quot;Sonata Kreutzerowska&quot; Lew Tołstoj'/><author><name>Enga</name><uri>http://www.blogger.com/profile/01234206795692151208</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-oD0sToIVcQo/TrhWTFfq2wI/AAAAAAAANHU/oCs2EmkddHk/s220/podroz-marka-labusia-w-galerii-trzy-kolorystbexhnc.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-z_vu-ch0794/TmUKsMLfG-I/AAAAAAAANFw/aP0mDZtn-tg/s72-c/sonata-kreutzerowska-bprod59100025.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-9204735336170245354</id><published>2011-09-05T17:49:00.004+02:00</published><updated>2011-09-05T17:56:22.274+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Montgomerry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - montgomerry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Edith Wharton'/><title type='text'>Edith Wharton, Wiek niewinności.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://sklep.biblionetka.pl/stuff/p/pi/0b/556847_Wiek_niewinnosci_wydkieszonkowe.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://sklep.biblionetka.pl/stuff/p/pi/0b/556847_Wiek_niewinnosci_wydkieszonkowe.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym przypadku pierwszeństwo miał film Martina Scorsese, którywidziałam parokrotnie, acz ostatni raz wiele miesięcy temu. Dopiero teraz nadszedłczas na książkę. Akcja powieści toczy się w latach 70. XIX wieku głownie wNowym Jorku. Środowisko wyższych sfer jest zbulwersowane powrotem z Europy hrabinyEllen Olenskiej, która uciekła od swojego męża tyrana. Wolność kobiet byłajednak nie mile widziana, a takie postawy uważane za skandaliczne. Ellen należyjednak do rodziny Wellandów, z której pochodziła również narzeczona młodegoprawnika Newlanda Archera, niewinna May.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://slowemmalowane.blogspot.com/2011/09/edith-wharton-wiek-niewinnosci.html"&gt;cdn na blogu SŁOWEM MALOWANE &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edith Wharton, &lt;i&gt;Wiek niewinności&lt;/i&gt;, wydawnictwo Prószyński i S-ka, przełożyła Anna Bańkowska, Warszawa 2010, stron 352.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-9204735336170245354?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/9204735336170245354/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/edith-wharton-wiek-niewinnosci.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/9204735336170245354'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/9204735336170245354'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/edith-wharton-wiek-niewinnosci.html' title='Edith Wharton, Wiek niewinności.'/><author><name>montgomerry</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-edesg7Rt3ZE/TvsvMLwcg2I/AAAAAAAADHg/teyaAYpyHog/s220/Bez_tytu%25C5%2582u_5.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-1632657732849485181</id><published>2011-09-04T15:12:00.006+02:00</published><updated>2011-09-04T15:51:13.858+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='organizacyjnie'/><title type='text'>Pierwsze podsumowanie - rok za nami!</title><content type='html'>Tak, tak, kochani - czas leci i pierwszy rok wyzwania już za nami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oficjalny start miał miejsce 28 sierpnia 2010 r. , a pierwsza recenzja - "Do latarni morskiej"" V. Woolf autorstwa Ultramaryny - ukazała się 5 września.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wyzwaniu udział bierze 55 uczestników, do tej pory recenzje umieściło 29 osób.&lt;br /&gt;Najwięcej, bo aż 37 (!) recenzji zamieściła &lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-weight: bold;"&gt;Guciamal&lt;/span&gt;, która dołączyła do nas dużo później, ale jak widać wdarła się przebojem :)))&lt;br /&gt;Kolejne miejsca na podium to &lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Iza  &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;(19 recenzji) i &lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bsmietanka &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;(16 recenzji). A dalej mamy Joannę (10), Ktryę (9), Montgomerry (8), Maioofkę (6), trzy osoby z 4 recenzjami: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Anek7,&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt; Paideię i &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Ultramarynę&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;, po 3 recenzje napisały: Bujaczek, Maniaczytania, Mrsantares, &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Nutta, pani Katarzyna i Zaczytana-w-chmurach, po 2 recenzje na koncie mają: Balbina64, Caitri, Dragomiroff i Katarzyna, a po 1 - Agata Adelajda (która dołączyła w ubiegłym tygodniu), Dominika Anna, Futbolowa, Makneta, Prowincjonalna nauczycielka, Vampire_Slayer, Visell, Wiolinka i Zosik.&lt;br /&gt;Bardzo Wam wszystkim dziękuję i proszę o więcej!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz jeśli chodzi o same recenzje - napisaliśmy ich w sumie 152, dotyczyły one 69 autorów. Najpopularniejszym z nich jest &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Józef Ignacy Kraszewski &lt;/span&gt;(13 recenzji), tuż za nim &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jane Austen&lt;/span&gt; (11) i &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;William Szekspir&lt;/span&gt; (9). Dalej jest Honoriusz Balzac (7), Lew Tołstoj (6), Aleksander Dumas ojciec (5), Aleksander Dumas syn (4) i Jerome K. Jerome (4).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cztery recenzje Aleksandra Dumasa syna sprawiły, że najpopularniejszą książką była "Dama kameliowa".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o statystyki, to całego bloga wyświetlono 20 668 razy, co daje średnią ok. 50 wejść dziennie. A teraz mała niespodzianka - stroną, z której mamy najwięcej wejść - 181 - jest blog &lt;a href="http://florentyna-groszkiire.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(204, 0, 0);"&gt;Groszki i róże&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzy najpopularniejsze recenzje (w pierwszej piątce najpopularniejszych postów są jeszcze Zasady wyzwania i Lista lektur) to:&lt;br /&gt;1. &lt;a href="http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/02/nedznicy-wiktor-hugo.html"&gt;Nędznicy W. Hugo &lt;/a&gt;- autor Guciamal - 187 wyświetleń&lt;br /&gt;2. &lt;a href="http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2010/10/tajfun-i-inne-opowiadania-joseph-conrad.html"&gt;Tajfun i inne opowiadania J. Conrad&lt;/a&gt; - autor Ktrya - 156 wyświetleń&lt;br /&gt;3. &lt;a href="http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/02/kobieta-trzydziestoletnia-honore-de.html"&gt;Kobieta trzydziestoletnia H. Balzac&lt;/a&gt; - autor Guciamal - 111 wyświetleń&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napiszcie, co o tym sądzicie? Spodziewaliście się takich wyników? Ja, szczerze mówiąc, aż takiej popularności klasyki zupełnie nie oczekiwałam - jest mi więc niezmiernie miło!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec jeszcze raz Wam dziękuję za ten piękny rok! I mam nadzieję i apetyt na więcej!&lt;br /&gt;To jak - bijemy rekord? :)))&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-1632657732849485181?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/1632657732849485181/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/pierwsze-podsumowanie-rok-za-nami.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1632657732849485181'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1632657732849485181'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/pierwsze-podsumowanie-rok-za-nami.html' title='Pierwsze podsumowanie - rok za nami!'/><author><name>Maniaczytania</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17217308736113551151</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://1.bp.blogspot.com/_vTcSLZValWM/TPDVWLRmC1I/AAAAAAAAABU/mm-U8HUtKC0/S220/12.07.09.r%2B104.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-7472336526372049979</id><published>2011-09-01T19:54:00.000+02:00</published><updated>2011-09-01T19:54:18.644+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Emil Zola'/><title type='text'>Wszystko dla pań  Emil Zola</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2edkaXx72rY/TlPYa0khglI/AAAAAAAAAP8/XlEvFM315bo/s1600/Avenue%2Bde%2BL%2BOpera%252C%2BParis%2BCamille%2BPissarro.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="258" width="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-2edkaXx72rY/TlPYa0khglI/AAAAAAAAAP8/XlEvFM315bo/s320/Avenue%2Bde%2BL%2BOpera%252C%2BParis%2BCamille%2BPissarro.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Koniec XIX wieku. Paryż jest w trakcie wielkich przemian. Baron Haussmann- prefekt Paryża wyburza średniowieczną zabudowę i dokonuje przebudowy paru dzielnic miasta. Wąskie uliczki ustępują miejsca szerokim alejom, powstają nowe parki, place, bulwary, trwa budowa Opery Garnier. Powstają pierwsze wielkie magazyny handlowe takie, jak „Le Bon Marche” i „Le Louvre”. Magazyny zajmują olbrzymią powierzchnię, mieszczą się na kilku piętrach obszernych kamienic, posiadają bogato udekorowane witryny i ogromne ilości towarów. Różnorodność i bogactwo asortymentu kusi klientki zaskoczone nowatorstwem, oszołomione reklamą, zbałamucone wyprzedażami i obniżkami cen oraz systemem zwrotów. To jedno oblicze Paryża. &lt;br /&gt;Jest i drugie. Obok przestrzennej zabudowy, obok wielkich bulwarów spacerowych, obok nowoczesnych magazynów handlowych istnieją wąskie, ciemne uliczki, gdzie w wilgotnych, zapleśniałych, nadgryzionych zębem czasu małych klitkach walczą o przetrwanie drobni kupcy. Istnieje spora liczba małych przedsiębiorców, którzy nie chcąc poddać się nurtowi przemian podejmują nierówną walką z „nowym”. Ulegają złudnemu przeświadczeniu, iż wystarczy zachować godność, aby zwyciężyć panoszącego się kolosa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W takim momencie do Paryża przyjeżdża z prowincji osierocona Denise Baudu mająca pod opieką dwójkę młodszych braci. Denise miała nadzieję znaleźć zatrudnienie panny sklepowej u prowadzącego mały sklepik z materiałami wuja, jednak w wyniku trudności, z jakimi boryka się kupiec dziewczyna zatrudnia się w nowo tworzonym magazynie „Wszystko dla pań”. Piękny dom towarowy, który oglądany zza szyb sklepowych wydawał się dziewczynie wymarzonym miejscem zatrudnienia okazuje się ciężką szkołą życia. Zatrudnieni w sklepie pracownicy nie mając żadnych gwarancji zatrudnienia i musząc liczyć się z ewentualnością utraty pracy z dnia na dzień stale ze sobą rywalizują. Wprowadzony przez właściciela system prowizji od sprzedaży powoduje jeszcze większe konflikty, podkradanie sobie klientek, donosy na kolegów.&lt;br /&gt;Więcej u &lt;a href="http://guciamal.blogspot.com/2011/08/wszystko-dla-pan-emil-zola.html"&gt;guciamal&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-7472336526372049979?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/7472336526372049979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/wszystko-dla-pan-emil-zola.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7472336526372049979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7472336526372049979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/09/wszystko-dla-pan-emil-zola.html' title='Wszystko dla pań  Emil Zola'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-2edkaXx72rY/TlPYa0khglI/AAAAAAAAAP8/XlEvFM315bo/s72-c/Avenue%2Bde%2BL%2BOpera%252C%2BParis%2BCamille%2BPissarro.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-4671619304472465726</id><published>2011-08-31T22:55:00.000+02:00</published><updated>2011-08-31T22:55:29.903+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Agata Adelajda'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thomas Hardy'/><title type='text'>Thomas Hardy - Z dala od zgiełku tłumu</title><content type='html'> &lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Tq5PJYfeoII/TPElP8b2dyI/AAAAAAAAKdY/A5cU98GKyxk/s1600/zdalaod.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-Tq5PJYfeoII/TPElP8b2dyI/AAAAAAAAKdY/A5cU98GKyxk/s1600/zdalaod.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;p style="justify"&gt;1874 roku w Wielkiej Brytanii zaczęła ukazywać się w odcinkach powieść &lt;i&gt;Z dala od zgiełku tłumu&lt;/i&gt; Thomasa Hardy'ego. W Polsce doczekaliśmy się jej po nieomalże stu latach w 1957 w tłumaczeniu Róży Czekańskiej-Heymanowej. Jak dotąd jest to jedyne wydanie, bardzo trudno dostępne i wycofywane z bibliotek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Farmer &lt;a href=”http://4.bp.blogspot.com/_jFKz9-4dg_w/TPEkrORE1eI/AAAAAAAAKdQ/6Y-wH62wLq0/s1600/farmer.jpg”&gt;&lt;u&gt;Gabriel Oak&lt;/u&gt;&lt;/a&gt; zakochuje się w przyjezdnej młodej kobiecie, Betsabie Everdene. Ona jednak odrzuca &lt;a href=”http://sprawydomowe.bloog.pl/id,4646530,title,Slodkie,index.html”&gt;&lt;u&gt;oświadczyny&lt;/u&gt;&lt;/a&gt; Gabriela i znika z jego życia. Na Oaka spada nagły cios - za sprawą psa o nieutemperowanym charakterze ginie całe stado owiec. Farmer musi się najmować jako parobek, by zarobić na utrzymanie. Pewnego dnia przypadkowo trafia do dużego folwarku, gdzie panią jest Betsaba. Czy wolno mu kochać ją nadal? Jak potoczą się losy ich miłości? Czy Betsaba wybierze Boldwooda, dżentelmena z sąsiedztwa, czy &lt;i&gt;bon vivanta&lt;/i&gt; sierżanta Troya? A może żadnego (w powieściach tego autora kobiety często są niezależne i nieraz dają temu wyraz)? U Hardy'ego nic nie jest proste, a najmniej losy bohaterów. Autor - jak w prawie każdej swej powieści - kreuje świat złamanych serc i zawiedzionych nadziei. Dostajemy pięknie napisany kameralny dramat wpasowany w dziewiętnastowieczną angielską wieś; opisy samotnych wrzosowisk, humorystyczny nieraz przekrój wiejskiego społeczeństwa, strzyżenie owiec, emancypacja Betsaby (zwolniła ekonoma i sama jeździ na giełdę towarową!) są tłem do ukazania odwiecznych rozterek serca, pomyłek brzemiennych w skutki, oraz złośliwości losu. &lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="JUSTIFY" style="line-height: 150%; margin-bottom: 0cm;"&gt;Ciąg dalszy &lt;a href="http://sprawydomowe.blogspot.com/"&gt;na moim blogu&lt;/a&gt;.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-4671619304472465726?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/4671619304472465726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/08/thomas-hardy-z-dala-od-zgieku-tumu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4671619304472465726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4671619304472465726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/08/thomas-hardy-z-dala-od-zgieku-tumu.html' title='Thomas Hardy - Z dala od zgiełku tłumu'/><author><name>Agata Adelajda</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-Cq0BjZHlfzE/Tzpu4pbuJGI/AAAAAAAAMx0/Ll2RPhFBrJs/s220/zdjecie.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Tq5PJYfeoII/TPElP8b2dyI/AAAAAAAAKdY/A5cU98GKyxk/s72-c/zdalaod.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-1815439454769713899</id><published>2011-08-22T22:25:00.000+02:00</published><updated>2011-08-22T22:25:16.311+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Honoriusz Balzac'/><title type='text'>Ojciec Goriot, czyli rzecz o żądzy pieniądza i ślepej miłości rodzicielskiej</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vKESz2p82X8/TlEMtOI1qaI/AAAAAAAAAPM/gHcqSAOjFNo/s1600/Ojciec-Goriot_Honore-Balzac-de%252Cimages_product%252C31%252C978-83-7435-295-6.jpg" imageanchor="1" style="clear:right; float:right; margin-left:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="280" width="198" src="http://1.bp.blogspot.com/-vKESz2p82X8/TlEMtOI1qaI/AAAAAAAAAPM/gHcqSAOjFNo/s320/Ojciec-Goriot_Honore-Balzac-de%252Cimages_product%252C31%252C978-83-7435-295-6.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;„Ojciec Goriot” pióra Honoriusza Balzaka  to wydana w 1835 r.  kolejna powieść z cyklu „Komedia Ludzka”.  &lt;br /&gt;Charakterystyczną cechą Komedii Balzaka jest występowanie bohaterów jednej powieści także na kartach innych powieści. Tak więc główny bohater jednego utworu występuje w innym, jako postać drugoplanowa lub uczestnik epizodu. Ponieważ cały cykl liczy sobie ponad 130 utworów, a występujących w nim postaci jest ponad dwie setki niezwykłej pomysłowości autora wymagało to literackie „wykreowanie” postaci. Aby poznać złożoność charakterów  należałoby przeczytać wszystkie części cyklu. Jakież zdziwienie budzi bowiem postać, co do której nabieramy przekonania, iż zdołaliśmy ją poznać w jednej z części, a którą spotykając na kartach kolejnej książki odkrywamy na nowo.  &lt;br /&gt;Akcja powieści  dzieje się w okresie restauracji Burbonów, co jest nie bez znaczenia dla fabuły powieści. Umożliwienie pięcia się po szczeblach drabiny społecznej powodowało, iż walka o wspięcie się na kolejny szczebel nie przebierała w środkach. Dla możliwości zdobycia kolejnych kilku tysięcy franków rocznie, czy dla nadziei znalezienia się na salonach baronostwa,  hrabiostwa, czy merostwa cena nie grała roli. Żądza pieniądza, chciwość, pragnienie awansu do wyższej klasy powodowały swoistą filozofię, która zdawała się wprowadzać w życie makiawelistyczną zasadę „cel uświęca środki”.Będący jednym z głównych bohaterów powieści Rastignac staje się synonimem osoby, która gotowa jest na wszystko, aby polepszyć swą społeczną pozycję.&lt;br /&gt;W małym, obskurnym paryskim pensjonacie pani Vaquer, gdzie nędza i szpetota wygląda z każdego kąta, gdzie szaro-buro i wilgotno egzystują obok siebie tajemniczy filozof Vautrin, zubażała panna Wiktoryna z ciotką-opiekunką, student prawa Rastignac oraz emerytowany producent makaronu Jan, Joachim Goriot, zwany przez mieszkańców tego tandetnego przybytku ojcem Goriot.&lt;br /&gt;Tytułowy bohater to producent makaronu, który dorobiwszy się sporego majątku przekazał niemal wszystko córkom, sam zamieszkując w nędznej klitce. Z oślepiającej, bałwochwalczej, obrazoburczej miłości do córek sam cierpiąc zimno, głód, szyderstwa współmieszkańców, osamotnienie pozbawia się rodzinnych pamiątek i ostatnich resztek fortuny. Co dostaje w zamian? Ukradkowe spotkania w parku, wymuszone słówko rzucone w przelocie, czasami pretensje, lekkie ukłucie chłodu w przebłyskach świadomości, ledwie dostrzegalne poczucie wstydu i zażenowania, z powodu braku ogłady i wykształcenia oraz jawną niechęć zięciów. Miłość, uczucie tak wzniosłe i piękne, ukazana jest tutaj jako jednostka chorobowa. Miłość, jaką Goriot darzy swoje córki: Anastazję de Restand i Delfinę de Nucingen graniczy niemal z obłędem. I na moje pytanie, czy można kochać za mocno- odpowiem, że nie. Nie można kochać za mocno, ale można kochać głupio. Takie uczucie niszczy obie strony. Ojciec, pragnący dać swoim dzieciom szczęśliwe i radosne życie, dał im wszystko, co można przeliczyć na pieniądze; wykształcenie, stosunki w świecie, bogactwo liczone w tysiącach franków. Dał też coś ponadto „życiowe kalectwo”. Ojciec Goriot to przejmujące studium wyniszczającej miłości rodzicielskiej. Czytając książkę nie czułam litości dla biednego starca, czułam raczej gniew i oburzenie. Uważałam, że to co go spotkało nie było jedynie wynikiem okoliczności zewnętrznych, było też wynikiem jego własnego postępowania. Sam Goriot zdaje sobie z tego sprawę, kiedy jest już za późno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciąg dalszy &lt;a href="http://guciamal.blogspot.com/"&gt;u mnie &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-1815439454769713899?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/1815439454769713899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/08/ojciec-goriot-czyli-rzecz-o-zadzy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1815439454769713899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1815439454769713899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/08/ojciec-goriot-czyli-rzecz-o-zadzy.html' title='Ojciec Goriot, czyli rzecz o żądzy pieniądza i ślepej miłości rodzicielskiej'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-vKESz2p82X8/TlEMtOI1qaI/AAAAAAAAAPM/gHcqSAOjFNo/s72-c/Ojciec-Goriot_Honore-Balzac-de%252Cimages_product%252C31%252C978-83-7435-295-6.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-165584221670283197</id><published>2011-08-15T18:13:00.000+02:00</published><updated>2011-08-15T18:13:14.081+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dumas Aleksander syn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><title type='text'>Dama Kameliowa po raz czwarty i pewnie nie ostatni</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-z01p_-RW2rM/TkaHgXOpshI/AAAAAAAAALE/duNCcOnwEPY/s1600/dama%2Bkameliowa.jpg" imageanchor="1" style="clear:left; float:left;margin-right:1em; margin-bottom:1em"&gt;&lt;img border="0" height="160" width="120" src="http://3.bp.blogspot.com/-z01p_-RW2rM/TkaHgXOpshI/AAAAAAAAALE/duNCcOnwEPY/s320/dama%2Bkameliowa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Zanim przystąpiłam do napisania mojej opinii przeczytałam opinie blogerek na wyzwaniu klasyka literatury popularnej. Trzy opinie, trzy odmienne reakcje, trzy niemal skrajnie różne oceny. &lt;a href="http://slowemmalowane.blogspot.com/2011/02/aleksander-dumas-syn-dama-kameliowa.html"&gt;U Słowemmalowane &lt;/a&gt; pełen zachwyt i uwielbienie dla klasyki gatunki i wzruszającej do łez historii miłosnej. &lt;a href="http://mojeprzemiany.blox.pl/2011/05/Dama-kameliowa-Aleksander-Dumas-syn.html"&gt;Maniaczytania &lt;/a&gt; przeżyła wielkie rozczarowanie lekturą, a&lt;a href="http://anek7.blogspot.com/search/label/Dumas Aleksander syn"&gt; Anek7 &lt;/a&gt; została wyprowadzona z równowagi z powodu braku uczuć obojga bohaterów romansu. Jeśli jedna powieść budzi tak zróżnicowane emocje może to oznaczać, że autor osiągnął sukces. Najgorsze, co może spotkać piszącego to kompletny brak reakcji ze strony czytelnika. Jeśli lektura się podoba to fantastycznie, jeśli jej bohaterowie nas wkurzają to znaczy, że spełnili swoje zadanie, jeśli pozostajemy obojętni, niezainteresowani to klapa. &lt;br /&gt;Dama kameliowa to historia miłości młodzieńca z dobrej rodziny i dziewczyny lekkich obyczajów, ale za to jakiej dziewczyny. Małgorzata Gautier jest luksusową kurtyzaną przyzwyczajoną do życia na wysokim poziomie, trwoniącą na przyjemności dochody, które pozwoliłyby się utrzymać się nie jednej rodzinie przez kilka lat. „Biedna zalotnica” musi przecież dysponować odpowiednimi środkami, aby żyć na wysokim poziomie, wymaga tego jej zajęcie, aby zarabiać, musi się dobrze prezentować, aby dobrze się prezentować musi zarabiać i tak kółko się zamyka. Małgorzata, jako kobieta doświadczona nie daje się porwać fali uczuć i próbuje zniechęcić zakochanego w niej młodzieńca. W końcu jednak i ona wpada w sidła miłości. Wyjeżdżają oboje na prowincję, aby tam „przepędzać” wspólnie czas. Żyją razem ciesząc się każdą chwilą szczęścia. Ale, jak to w życiu bywa okrutny los rzuca im kłody pod nogi. &lt;br /&gt;Książkę przeczytałam bez zbytniego znużenia, ale też bez większej fascynacji. Mało przekonywujący wydawał mi się główny bohater, taki niedojrzały, naiwny, a to zalewający się łzami, a to omdlewający. Sama Małgorzata na tym tle wypada o wiele lepiej, jest kobietą energiczną, wie do czego dąży i czego oczekuje. To jej zdecydowaniu zawdzięczają krótkie chwile szczęścia. &lt;br /&gt;Odnoszę jednak wrażenie, że nawet, gdyby nie kłody rzucane kochankom pod nogi historia nie miałaby szczęśliwego zakończenia. Ten ich romans wydaje mi się taką krótką chwilą przerwy od codzienności. Mam bowiem wrażenie, że Małgorzata chciałaby i mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko i być kobietą zamożną z całym związanym z tym blichtrem (klejnoty, ekwipaże, domy, stroje) i być kobietą kochaną dla samej siebie a nie dla pozycji, jaką daje mężczyznom posiadanie luksusowej kurtyzany. Odnoszę też wrażenie, że gdyby nie choroba Małgorzaty i świadomość bliskiego końca nie zdecydowałaby się ona na związek z ubogim młodzieńcem. Małgorzata pragnie uciec od przeszłości, ale trudno jest uciec od siebie samej. Dlatego, ja nie potrafię zdobyć się na współczucie, czy sympatię do „biednej zalotnicy” a tym bardziej „mdłego” młodziana. Dlatego też moja ocena nie jest wysoką. Ale jak zawsze polecam, aby samemu wyrobić sobie opinię. &lt;br /&gt;Moja ocena 3/6&lt;br /&gt;Z powieści Dumasa zdecydowanie wybieram powieści ojca.&lt;br /&gt;Zdjęcie - kadr z filmu- ekranizacji Damy kameliowej w reż Jerzego Antczaka z Anną Radwan i Janem Fryczem w rolach głównych. Ekranizacja podobała mi się bardziej niż książka, co raczej rzadko się zdarza&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-165584221670283197?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/165584221670283197/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/08/dama-kameliowa-po-raz-czwarty-i-pewnie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/165584221670283197'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/165584221670283197'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/08/dama-kameliowa-po-raz-czwarty-i-pewnie.html' title='Dama Kameliowa po raz czwarty i pewnie nie ostatni'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-z01p_-RW2rM/TkaHgXOpshI/AAAAAAAAALE/duNCcOnwEPY/s72-c/dama%2Bkameliowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-1148613898168534829</id><published>2011-08-08T21:12:00.002+02:00</published><updated>2011-08-08T21:20:39.501+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='F. Scott Fitzgerald'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - maioofka'/><title type='text'>F. Scott Fitzgerald PIĘKNI I PRZEKLĘCI</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="https://lh4.googleusercontent.com/-zN3u4Z1zDsM/Tj7eRWVY8sI/AAAAAAAABUs/uVpEkS0LO_c/fitzgerald.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 276px; height: 388px;" src="https://lh4.googleusercontent.com/-zN3u4Z1zDsM/Tj7eRWVY8sI/AAAAAAAABUs/uVpEkS0LO_c/fitzgerald.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;F. Scott Fitzgerald zdaje się nie należeć do grona szczególnie hołubionych w naszym kraju literatów. Znajomość jego prozy zazwyczaj ogranicza się do lektury owianego nimbem sławy „Wielkiego Gatsby’ego” – i często wieńczy ten akt poznania konsternacja zachwytem krytyki – oraz, w znacznie mniejszym stopniu, powieści „Czuła jest noc”, po którą sięgają żądni poznania przebrzmiałych skandali zapaleńcy. Jest w tej polskiej nieczułości na prozatorską klasykę początku XX wieku &lt;span style="font-style:italic;"&gt;made in USA&lt;/span&gt; pewna konsekwencja, bowiem w podobnej do Fitzgeralda sytuacji znajdują się u nas również dorobki piśmiennicze dwójki współczesnych mu panów: Ernesta Hemingway’a i Williama Faulkner’a. Zjawisko to o tyle intrygujące, że dotyczy twórczości mocno osadzonej w malowniczym http://www.blogger.com/img/blank.gifokresie międzywojnia (z przyległościami), pisanej z niemałym wyczuciem epoki i niekwestionowanym talentem.&lt;span style="font-weight:bold;"&gt; Wraz ze wznowieniem powieści „Piękni i przeklęci” F.S. Fitzgeralda nadarza się znakomita okazja, by przyjrzeć się wspomnianej literaturze z bliska i na fali mody na przedwojenny glamour - tak w szafach jak i wnętrzach – wpuścić na nasze salony autentycznego ducha epoki dekadencji, uchwyconego piórem tego wyjątkowego pisarza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://poczytnik.wordpress.com/2011/08/08/f-scott-fitzgerald-piekni-i-przekleci/"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Pełny tekst na blogu ZACZYTANEJ - zapraszam :)&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-1148613898168534829?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/1148613898168534829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/08/f-scott-fitzgerald-piekni-i-przekleci.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1148613898168534829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/1148613898168534829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/08/f-scott-fitzgerald-piekni-i-przekleci.html' title='F. Scott Fitzgerald PIĘKNI I PRZEKLĘCI'/><author><name>maioofka</name><uri>http://www.blogger.com/profile/06405554093640024790</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='27' src='http://3.bp.blogspot.com/-qw6v4Hcz-p8/TXkt-cWSvZI/AAAAAAAAAFA/5xHOARcjAtc/s220/meow.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-zN3u4Z1zDsM/Tj7eRWVY8sI/AAAAAAAABUs/uVpEkS0LO_c/s72-c/fitzgerald.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-2226801629545950607</id><published>2011-08-08T10:43:00.000+02:00</published><updated>2011-08-08T10:44:33.696+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Władysław Reymont'/><title type='text'>"Komediantka" - Władysław St. Reymont</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/-BCtZbw1IyE4/TjkXduAaB7I/AAAAAAAAAlk/SpPeEUDhvmo/s1600/cache.php.jpeg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 139px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-BCtZbw1IyE4/TjkXduAaB7I/AAAAAAAAAlk/SpPeEUDhvmo/s320/cache.php.jpeg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5636562207964268466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Reymontowa "Komediantka" opiera się na dwóch filarach. Pierwszym jest historia Janki - zbuntowanej dziewczyny, która ucieka z domu, aby dołączyć do trupy teatralnej. Niestety były to czasy, wybór aktorstwa był najgłupszą z możliwych decyzji życiowych. Możemy więc towarzyszyć jej w przemianie z przyzwoitej dziewczyny w komediantkę, co w tym przypadku oznacza nie tylko zawód, ale znalezienie się niemal poza nawiasem społeczeństwa. Ten wątek, to całkiem udana próba powieści psychologicznej, z elementami...hmm... determinizmu biologicznego. Jeśli zmienić scenerię (z aktorskiej np. na światek modelingu)  historia niebezpieczeństw czyhających na młode idealistyczne osoby, wyda się wciąż aktualna. Przy czym nie chodzi tutaj tylko o naiwnośc bohaterki, bardziej o przekonanie, że jako jedynej uda jej się zmienić system i panujące w nim reguły gry.&lt;br /&gt;Główną zaletą była dla mnie jednak warstwa obyczajowa- po prostu cudowne opisy szalonego aktorskiego światka, aż by się prosiło, żeby je wystawić na scenie. Zresztą nie wzięły sie z powietrza, autor spędził jeden sezon wycierając kąty jako komediant w prowincjonalnym teatrze. I świetnie spożytkował te doświadczenia.&lt;br /&gt;Polecam:).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-2226801629545950607?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/2226801629545950607/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/08/komediantka-wadysaw-st-reymont.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2226801629545950607'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2226801629545950607'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/08/komediantka-wadysaw-st-reymont.html' title='&quot;Komediantka&quot; - Władysław St. Reymont'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-BCtZbw1IyE4/TjkXduAaB7I/AAAAAAAAAlk/SpPeEUDhvmo/s72-c/cache.php.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-5467067666843604829</id><published>2011-07-31T08:04:00.003+02:00</published><updated>2011-07-31T09:54:17.472+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jane Austen'/><title type='text'>Rozważna i romantyczna  Jane Austen</title><content type='html'>Po „Emmie” i „Dumie i uprzedzeniu” sięgnęłam po „Rozważną i romantyczną”. Czytałam ją, jako nastolatka z wypiekami na twarzy. Dzisiaj wypieki na twarzy podczas lektury mają zupełnie inne podłoże, które z przeżywanymi emocjami niewiele ma wspólnego.&lt;br /&gt;Na wypadek, gdyby ktoś nie znał historii panien Dashwood rzecz tyczy perypetii miłosnych rozważnej, rozsądnej i trzeźwo patrzącej na życie panny Eleonory oraz romantycznej, nierozsądnej, pełnej temperamentu  i nadmiernie ulegającej emocjom panny Marianny.&lt;br /&gt;Miejsce akcji- angielska prowincja oraz Londyn. Czas akcji - koniec XVIII wieku.&lt;br /&gt;Pani Dashwood z trzema córkami po śmierci męża pozostaje na łasce żonatego pasierba, któremu na skutek sprzyjającej fortuny losu oraz  panujących wówczas zwyczajów, przypadła w udziale spora część rodzimego majątku.&lt;br /&gt;Dwie z córek pani Dashwood znajdują się w wieku, w którym należy obejrzeć się „za łapaniem męża”. Zgodnie z powszechnie panującą wówczas opinią kawaler powinien być elegancki, cokolwiek by to miało oznaczać. Dobrze byłoby, gdyby był młody, miał miłą powierzchowność i dobre stosunki,  a co za tym idzie, aby mógł zapewnić godziwe utrzymanie swojej przyszłej żonie.&lt;br /&gt;Eleonora i Marianna mają nieco inne oczekiwania względem swoich przyszłych mężów. Panny reprezentują odmienne  postawy  i odmienne są też ich oczekiwania względem kandydatów na narzeczonych; Marianna oczekuje kawalera, który będzie podzielał jej zainteresowania, poglądy, gusta, będzie miał taki sam temperament, którego będzie bawiło i wzruszało to samo co ją, Eleonora zaś oczekuje rozsądnego, miłego, przyzwoitego i odpowiedzialnego człowieka.&lt;br /&gt;I to właśnie próba oceny tych dwóch życiowych postaw wobec uczuć jest zasadniczą treścią powieści. Czy spotykając osobę, która wzbudza nasze żywsze bicie serca powinniśmy zaufać instynktowi, zawierzyć sercu, czy też zanim damy się porwać uczuciom powinniśmy kierując się rozumem rozważyć, czy taka inwestycja uczuciowa, nie narazi nas na ból, rozczarowanie lub nieszczęśliwy związek.&lt;br /&gt;Czy na tak postawione pytanie można udzielić prostej i jednoznacznej odpowiedzi. Zapewne będzie ona inna w zależności od temperamentu, wieku, charakteru, poglądów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;więcej&lt;br /&gt;http://ggpodroze.bloog.pl/index.html?id=330087217&amp;amp;title=Rozwazna-i-romantyczna-Jane-Austin&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-5467067666843604829?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/5467067666843604829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/rozwazna-i-romantyczna-jane-austin.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5467067666843604829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5467067666843604829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/rozwazna-i-romantyczna-jane-austin.html' title='Rozważna i romantyczna  Jane Austen'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-4281331354881361776</id><published>2011-07-24T19:07:00.000+02:00</published><updated>2011-07-24T19:07:50.615+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Joanna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Agatha Christie'/><title type='text'>Intrygująca pani domu</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-sNz6v12pIdo/TixPlSS9z_I/AAAAAAAAAR4/wD39gB_oYC8/s1600/Pajeczyna-1.jpg" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-sNz6v12pIdo/TixPlSS9z_I/AAAAAAAAAR4/wD39gB_oYC8/s320/Pajeczyna-1.jpg" width="205" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Klarysa  Hailsham-Brown nie należy do typowych angielskich pań domu. Tuż po  szkole, w której uważano, że ma talent aktorski, młodą towarzyską i  lubianą dziewczynę poślubia znacznie starszy rozwodnik. Razem z jego  nastoletnią córką małżonkowie wyprowadzają się z pełnego rozrywek  Londynu na wieś. Co młoda  kobieta może tam robić, żeby się nie nudzić?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapraszam do lektury recenzji &lt;a href="http://slowiarnia.blogspot.com/2011/07/intrygujaca-pani-domu.html"&gt;na moim blogu&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-4281331354881361776?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/4281331354881361776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/intrygujaca-pani-domu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4281331354881361776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4281331354881361776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/intrygujaca-pani-domu.html' title='Intrygująca pani domu'/><author><name>Joanna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11923348994874776471</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-sNz6v12pIdo/TixPlSS9z_I/AAAAAAAAAR4/wD39gB_oYC8/s72-c/Pajeczyna-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-2465862061094277799</id><published>2011-07-21T01:40:00.004+02:00</published><updated>2011-09-04T15:06:19.163+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thomas Mann'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - pani Katarzyna'/><title type='text'>"Buddenbrookowie" Thomas Mann</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-xMsFNfGDMEA/Tidn19rgIlI/AAAAAAAAAUA/SBrNs5H99Tc/s1600/buddenbrookowie.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 201px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-xMsFNfGDMEA/Tidn19rgIlI/AAAAAAAAAUA/SBrNs5H99Tc/s320/buddenbrookowie.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5631584035837846098" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Gdybym nadawała swoim notkom ciekawsze tytuły niż sztampowo – tytuł i autor, to zatytułowałabym dzisiejszy wpis „Buddenbrookowie, czyli studium neurozy,” gdyż wszyscy najważniejsi bohaterowie tej powieści cierpią na nią, w takim bądź innym wydaniu. „Buddenbrookowie. Dzieje upadku rodziny,” bo taki jest pełen tytuł, to powieść, którą Tomasz Mann zaczął pisać w wieku 22 lat, a ukończył ją w mając lat 25. A nie ma chyba bardziej neurotycznego przedziału wiekowego, niż ta niby-sielska dwudziestoparoletnia „młoda dorosłość.” I w tym miejscu, nawet z moją nikłą znajomością biografii noblisty, jego życie oraz opowieść o kupieckiej rodzinie z Lubeki zazębiają się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głównym bohaterem jest Tomasz Buddenbrook, obowiązkowy, sumienny, ciężko pracujący dla dobra spółki, odnoszący sukcesy nawet w polityce. Najstarszy syn, chluba ojca. Na początku poznajemy go jako zwyczajnego bystrego chłopca, który wyraża chęć pracy w kantorze wraz z ojcem, zdobywania zawodowego doświadczenia. Z czasem staje się coraz bardziej zauważalne, że Tomasz Buddenbrook jest tylko aktorem dźwigającym swoją rolę jak krzyż, podczas gdy jego wnętrze wypełnia tłamszona chęć nieokreślonego wyzwolenia, wspólnoty, być może nieśmiertelności. Nie ma on jednak w sobie wiele z bohatera romantycznego, który mógłby mieć podobne rozterki. Tomasz Buddenbrook do końca pozostaje w więzieniu burżuazyjnego etosu i wizerunku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://thegiantbookpile.blogspot.com/2011/07/buddenbrookowie-thomas-mann.html"&gt;Po resztę recenzji zapraszam na mojego bloga.&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-2465862061094277799?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/2465862061094277799/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/buddenbrookowie-thomas-mann.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2465862061094277799'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/2465862061094277799'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/buddenbrookowie-thomas-mann.html' title='&quot;Buddenbrookowie&quot; Thomas Mann'/><author><name>pani Katarzyna</name><uri>http://www.blogger.com/profile/02635400444110819656</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='31' src='http://4.bp.blogspot.com/-mpfdOxDVuRI/TblLkO-kitI/AAAAAAAAASw/eFZXp-McAQU/s220/avat-May.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-xMsFNfGDMEA/Tidn19rgIlI/AAAAAAAAAUA/SBrNs5H99Tc/s72-c/buddenbrookowie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-8818800462389743621</id><published>2011-07-19T21:21:00.000+02:00</published><updated>2011-07-19T21:21:19.721+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Paideia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><title type='text'>"Profesor Milczek" J.I.Kraszewski</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ITDvflS0x-Q/TiXYwBPlkDI/AAAAAAAAB5M/2oOpDHFkXqY/s1600/profesor+milczek.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-ITDvflS0x-Q/TiXYwBPlkDI/AAAAAAAAB5M/2oOpDHFkXqY/s320/profesor+milczek.jpg" width="231" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wydawnictwo: &lt;b&gt;Książka i Wiedza 1969&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Seria: &lt;b&gt;Koliber&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;Dziś przedstawiam małą próbkę twórczości J.I.Kraszewskiego. Bardzo udaną próbkę, muszę przyznać na samym początku. W tomiku "Profesor Milczek" mieszczą się bowiem cztery opowiadania&amp;nbsp;niesamowicie ciekawie&amp;nbsp;charakteryzujące czterech bohaterów płci męskiej. Każdy z nich posiada własną pasję, żyje we własnym świecie, którego inni nie rozumieją. Żywot każdego z nich, pomimo bardzo żywego i ekspresyjnego opisu sytuacji, wywołuje w czytelniku smutek i zadumę nad nieszczęsnych panów. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;Profesor Milczek to człowiek zauroczony z historii Polski czasów Zygmunta Augusta do tego stopnia, że całe swe życie podporządkowuje śledzeniu kronik, listów i dzieł tejże epoki, zgłębiając i opisując to, co odkrył. Jego wielkim marzeniem jest stworzenie wielkiego dzieła historycznego, istnej kroniki odzwierciedlającej życie i czasy panowania Zygmunta Augusta. Narrator w bardzo ciekawy sposób opisuje kilka niezwykłych spotkań z Profesorem Milczkiem, w sposób zabawny ukazując jego zamiłowanie, które z czasem zamienia się w obsesję.&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;Dalsza część recenzji na &lt;b&gt;&lt;a href="http://dwiepasje.blogspot.com/2011/07/profesor-milczek.html"&gt;MOIM BLOGU&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; &amp;nbsp;:)&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #333333; font-family: Georgia, Utopia, 'Palatino Linotype', Palatino, serif; font-size: 15px; line-height: 20px; text-align: justify;"&gt;Zapraszam!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-8818800462389743621?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/8818800462389743621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/profesor-milczek-jikraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/8818800462389743621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/8818800462389743621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/profesor-milczek-jikraszewski.html' title='&quot;Profesor Milczek&quot; J.I.Kraszewski'/><author><name>Paideia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/08373581358284386250</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='23' src='http://1.bp.blogspot.com/_MCelIG583ws/Szu82dqKG8I/AAAAAAAAANo/cTSZ9ZCLCcU/S220/4c7aa42c69.jpeg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ITDvflS0x-Q/TiXYwBPlkDI/AAAAAAAAB5M/2oOpDHFkXqY/s72-c/profesor+milczek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-3868711629390258444</id><published>2011-07-17T22:24:00.000+02:00</published><updated>2011-07-17T22:25:44.107+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><title type='text'>Całe życie biedna J.I.Kraszewski</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Tym razem sięgając do internetowej biblioteki zastanawiałam się, czy zwyczajem J.I. Kraszewskiego tematem książki będzie bogata dziedziczka, ponieważ wprowadzanie czytelnika w błąd to jego specjalność. I poniekąd tak było. Tytułowa (choć nie główna) bohaterka to Anna, siostrzenica i zarazem wychowanica starzejącej się, majętnej pani podkomorzyny. Anna, jako najbliższa krewna i spadkobierczyni bogatej damy stanowi łakomy kąsek dla okolicznych młodzieńców. Bieda Anny polega nie tyle na braku majątku, choć tego posiada jedynie obietnicę, a na jej zniewoleniu. Najpierw pozostaje ona pod kuratelą i władzą ciotki, której despotyzm nie pozwala jej na nawet odrobinę swobody. Ciotka nie pozwala jej uczyć się języków, grać na instrumencie, czytać książek, spotykać z ludźmi, nawet tańczyć i śpiewać. Panienka powinna być bogobojna i całkowicie uległa. Jest niczym służąca, którą spotka kiedyś to szczęście, że zostanie spadkobierczynią. Ciotka nie pozwala nawet płakać po śmierci rodziców, bo co za dużo to nie zdrowo. Z jednej niewoli Anna wpada w drugą, wyzwoliwszy się spod opieki cioci przechodzi pod kuratelę mężowską i ta nie jest wcale przyjemniejszą.&lt;br /&gt;Fabuła powieści snuje się wokół intryg zdobycia majątku pani podkomorzyny przez Mateusza - męża Anny oraz przez sługę podkomorzyny Bałabanosiewicza. Raz jeden, raz drugi zyskują przewagę. Trudno orzec, który z panów jest większą kanalią, który wykazuje się większą nikczemnością i podłością i jak daleko gotowi są posunąć się, aby cel osiągnąć, bądź aby przegrawszy jedną z rund w tej walce dokonać zemsty na przeciwniku. Są to tak odrażające typki, że dochodzi do sytuacji, w której czytelnik staje po stronie jednego z nich, aby zobaczyć minę drugiego, liedy ten zostanie pokonany. Okazuje się jednak, że nawet chwilowa przegrana nie uczy żadnego z nich niczego, a najmniej pokory.&lt;br /&gt;Sam Kraszewski w przedmowie napisał, iż zarzucano mu zbytnią wyrazistość, jaskrawość postaci, ich zbyt wierne odtworzenie. Powieść powstała na bazie autentycznej historii, znanej autorowi z kronik sąsiedzkich skandali.&lt;br /&gt;Postacie są bardzo wyraziste, może nawet przerysowane. Mateusz jest egoistą i despotą, sługa jest chciwym, skąpym pijakiem, sędzia- pomocnik Mateusza w zdobyciu ręki i majątku Anny zmienia postępowanie dopiero wówczas, kiedy sam zostaje oszukany. Podkomorzyna to pospolita, bezmyślna i ograniczona kobieta, którą bardzo łatwo manipulować. Zresztą uczuć pozbawieni są niemal wszyscy bohaterowie powieści. Jest jeszcze nieco bezbarwna postać awanturnika Tadeusza Odrowąża – romantyka na kształt don Kiszota. A sama Anna jest ofiarą tych wszystkich manipulacji, bez rodziny, bez wsparcia, bez niczyjej pomocy, bez środków do życia pozostaje tylko marionetką w ręku innych.&lt;br /&gt;Właściwie nie pozostaje mi nic innego jak po raz kolejny powtórzyć - dobre czytadło o charakterze powieści obyczajowej (na uwagę zasługuje ciekawy opis dworku). I jeszcze język – zastanawiam się, czy już tak przywykłam, że przestaję zauważać jego odmienności.&lt;br /&gt;Sam pisarz w przedmowie napisał;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;A jednak tę próbę, która na dwa wydania w krótkim przeciągu zasłużyła, umieszczamy w nowym zbiorze z pokorą, z uśmiechem: - jako miłą pamiątkę młodszych czasów. Była to jedna z pierwszych powieści naszych, wydanych w zbiorze szkiców Zawadzkiego; grzechem jej może zbyt wiernie odtworzona rzeczywistość, charaktery zarysowane jaskrawo, a jedna Anna aureolą swojego nieszczęścia nie może posępnego obrazu rozjaśnić. Zbudowaliśmy ją na jakimś opowiadaniu rzeczywistego wypadku, ale postacie są nasze aż do zbytku rażąco i przykro pospolite. Kto świat widział z różnych stron jego, nie zaprzeczy, że ludzi w nim takich bywało dosyś, że i podkomorzyny, i Bałabanowicze się trafiali, i pan Mateusz mutatis mutandis chodził u nas po świecie, i taki sędzia, nie gorzki, nie słodki, często się nastręczał. Może jednak wybrane typy zbyt są wyraziste, i wadę tę uznając sami, prosimy o pobłażanie. Mauluczki ten wizerunek wiejski z dobitności kilku charakterów jakąś wartość mieć może.&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;Moja pobłażliwa ocena 3,5/6&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-3868711629390258444?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/3868711629390258444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/cae-zycie-biedna-jikraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3868711629390258444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3868711629390258444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/cae-zycie-biedna-jikraszewski.html' title='Całe życie biedna J.I.Kraszewski'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-626328491061738461</id><published>2011-07-14T21:06:00.000+02:00</published><updated>2011-07-14T21:07:41.350+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><title type='text'>Półdiablę weneckie J.I.Kraszewski</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Wybierając kolejną książkę J.I.K z biblioteki sugeruję się li tylko tytułem, bo czymże innym miałabym się sugerować.&lt;br /&gt;Tym razem padło na "Półdiablę weneckie", a to dlatego, że sugerowało ono spotkanie z jednym z moich ukochanych miejsc. Oczywiście, jak to u Kraszewskiego bywa tytuł często wprowadza w błąd, a treść zaskakuje. Tym razem jednak lektura nie zawiodła moich oczekiwań związanych z Wenecją.&lt;br /&gt;„Półdiablę weneckie” to powieść obyczajowa. Młody, polski szlachcic Konrad posiadacz włoskich przodków postanawia odwiedzić swą „drugą ojczyznę”. Zabiera więc służącego Maćka i podróżują do Wenecji. Tam Konrad spotyka piękne dziewczę, owo tytułowe półdiablę weneckie - Cazitę; osóbkę żywą i zwinną; co to tu podskoczy, tam zajrzy w oczy, tu zagada, a wszystko razem sprawia, że serce się do niej wyrywa. Konrad zakochuje się, oświadcza i żeni. Tak po prostu, bez przeszkód, podchodów, omdleń, bez całej tej romansowo-romantycznej otoczki, z jaką dotychczas spotykałam się w powieściach Kraszewskiego, co pozytywnie mnie zaskoczyło. Obawiałam się już bowiem, iż znowu spotkam młodzieńca bez ikry, który będzie się w pannie podkochiwał, ale nie będzie śmiał jej wyznać swych uczuć, bowiem czuł się będzie niegodny jej ręki. Tymczasem Konrad to młodzieniec szczery i uczciwy, ale też zdecydowany, odważny i waleczny.&lt;br /&gt;Po pewnym jednak czasie zaczyna on tęsknić za ojczyzną. Opowiada żonie o urokach rodzimego gospodarstwa i pięknie ojczystego kraju, ona jednak słuchając go z ciekawością nie wyobraża sobie, aby mogła porzucić ojca, ciotkę, dom rodzinny i ukochaną Wenecję.&lt;br /&gt;Służący Konrada Maciek także traci głowę i serce dla pięknej córki szewca, dziewczyny, która z czasem okaże się nie półdiablęciem, ale istną diablicą. Maciek postanawia zacząć terminować u szewca, a wyuczywszy się zawodu poślubić dziewczynę.&lt;br /&gt;Po paru miesiącach Konrad powraca w swoje strony rodzinne. Niestety okazuje się, iż Cazita wychowana wśród szumu morza, wiatrów z laguny, kanałów, gondoli, włoskiego słońca nie potrafi się odnaleźć w obcym klimatycznie i kulturowo kraju. Z miłości do żony i obawy o jej zdrowie małżonkowie jadą w odwiedziny do Wenecji. Tam czekają ich zaskakujące nowiny. Nie będę jednak zdradzała dalszych losów Konrada, Maćka, Cazity i ich bliskich.&lt;br /&gt;Historia nie jest może pasjonująca, wątki są nieco pogmatwane. Ale jak miałam się już okazję przekonać, Kraszewskiego czyta się szybko i dobrze. Czytadło? Owszem, kolejne czytadło, ale nie tylko. Jest to kolejna powieść, dzięki której poznajemy obyczaje zarówno polskie, jak i włoskie. Jest tu obraz polskiej wsi i charakterystyka mieszkańców dworu a także opis obyczajów jego domowników.&lt;br /&gt;Ja natomiast odnalazłam w lekturze to, czego szukałam; Wenecję z jej klimatem, zwyczajami jej mieszkańców, jej kolorami i smakami. Miło było znowu spacerować wąskimi przesmykami i zaułkami, zagubić się w plątaninie uliczek, popłynąć gondolą na Lido czy siąść wieczorem po zachodzie słońca, kiedy place i ulice zapełnią się gwarem ludzi przy kawiarnianym stoliczku delektować się butelką dobrego wina. &lt;br /&gt;I być tam, wdychać to słone powietrze, czuć powiew tamtejszego wiatru i zespoliwszy się z otoczeniem przymknąć oczy i trwać.&lt;br /&gt;Gdybym miała jednym słowem napisać o czym jest ta opowieść- napisałabym, że jest o tęsknocie. Zarówno Konrad, jak i Cazita, a także Maciek i jego majster wyrwani z ojczyzny tęsknią za domem, rodziną, znajomymi, krajem. Tęsknią do swojego azylu, w którym się czuli bezpieczni, do miejsc, w których się wychowali, do miejsc, które ukochali nade wszystko. A tęsknota wyniszcza ich zarówno psychicznie, jak i fizycznie.&lt;br /&gt;Kto tego nie przeżył ten nie zrozumie tej tęsknoty na Ojczyzny łono, do tych lasów, pagórków, łąk, drzew i jezior, do klimatu zimnego i dni pochmurnych.&lt;br /&gt;Przeczytałam gdzieś, iż w latach, kiedy powieść powstała Kraszewski zmuszony był przebywać na emigracji w Dreźnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja ocena- 4,5/6&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-626328491061738461?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/626328491061738461/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/podiable-weneckie-jikraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/626328491061738461'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/626328491061738461'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/podiable-weneckie-jikraszewski.html' title='Półdiablę weneckie J.I.Kraszewski'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-6962456059547227463</id><published>2011-07-14T08:48:00.000+02:00</published><updated>2011-07-14T08:48:53.397+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zofia Nałkowska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - montgomerry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><title type='text'>Zofia Nałkowska, Kobiety.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://merlin.pl/Kobiety_Zofia-Nalkowska,images_big,1,978-83-7648-337-5.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://merlin.pl/Kobiety_Zofia-Nalkowska,images_big,1,978-83-7648-337-5.jpg" width="201" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;Kobiety&lt;/i&gt; &amp;nbsp;to  pierwsza powieść Zofii Nałkowskiej wydana w roku 1906, choć od razu nie w  całości. Autorka przedstawia w niej marzenia i idee, jakimi żyły  kobiety w okresie Młodej Polski. Główną bohaterką jest Janka  Dernowiczówna, która pranie zaznać prawdziwej miłości i szczęścia w  życiu. Pracuje na siebie i waha się pomiędzy kolejnymi adoratorami. Gdy  lato spędza u swojej koleżanki Marty, odrzuca zakochanego w niej  Janusza. Za to wystarczyłoby jedno słowo, aby uległa tajemniczemu i  ziemnemu Rosławskiemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://slowemmalowane.blogspot.com/2011/07/zofia-nakowska-kobiety.html"&gt;cdn na blogu SŁOWEM MALOWANE &lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-6962456059547227463?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/6962456059547227463/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/zofia-nakowska-kobiety.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6962456059547227463'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/6962456059547227463'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/zofia-nakowska-kobiety.html' title='Zofia Nałkowska, Kobiety.'/><author><name>montgomerry</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-edesg7Rt3ZE/TvsvMLwcg2I/AAAAAAAADHg/teyaAYpyHog/s220/Bez_tytu%25C5%2582u_5.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-681877062366195859</id><published>2011-07-12T22:11:00.000+02:00</published><updated>2011-07-12T22:12:43.219+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><title type='text'>Było ich dwoje J.I.Kraszewski</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Po tę niewielkiej objętości książeczkę sięgnęłam na półkę biblioteczki internetowej, gdyż moja biblioteka okazała się być zamkniętą w okresie wakacyjnym w soboty, o czym w ferworze pogoni za uciekającym czasem byłam łaskawa zapomnieć. Książeczka w biblioteczce internetowej liczy stron 114, więc jej przeczytanie nie zajęło mi dużo czasu, zwłaszcza, że mocno już wyposzczona byłam (tydzień bez książki). Skojarzenia, czytając tytuł, miałam zupełnie nietrafne. Wydawało mi się bowiem, iż rzecz dotyczy dziada i baby, staruteńkich oboje, tymczasem „Było ich dwoje” to kolejna powieść miłosna.Dwoje rzuconych na głęboką wodę sierot; chłopak i dziewczyna przechodzi zmienne koleje losu. Raz jedno, raz drugie borykają się z biedą, brakiem własnego kąta, chorobami, ludzką niesprawiedliwością, a każde z nich z osobna. Jedno o drugim wciąż myśli, jedno za drugim wciąż tęskni. I tak się przeplatają ich historie na przemian, doświadczając ich srodze i rozdzielając, kiedy już wydaje się, że zostaną połączeni na zawsze. No i zakończenie, jak na romans przystało … żyli długo i szczęśliwie.Książeczka niewielka i wartość niewielka. Czyta się szybko, nie wymaga myślenia i równie szybko uleci w zapomnienie.&lt;br /&gt;Coraz bardziej natomiast podoba mi się język XIX wiecznej polszczyzny z jego składnią, gramatyką i zapomnianymi juz wyrazami. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-681877062366195859?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/681877062366195859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/byo-ich-dwoje-jikraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/681877062366195859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/681877062366195859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/byo-ich-dwoje-jikraszewski.html' title='Było ich dwoje J.I.Kraszewski'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-5618353746062374879</id><published>2011-07-12T22:05:00.001+02:00</published><updated>2011-07-12T22:08:29.920+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Honoriusz Balzac'/><title type='text'>Gobseck czyli Lichwiarz Honoriusz Balzak</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Po ciężkim doświadczeniu z „Kobietą trzydziestoletnią” (jakoś zalazła mi ona za skórę - oj nie lubię ja kobiet, które są wiecznie niezadowolone z życia i same niewiedzą czego chcą, takich co to i chciałaby i boi się..) sięgnęłam po kolejną powieść z cyklu „Komedia ludzka” Balzaka. Tym razem była to krótka forma liczące ok. 50 stron opowiadanie. Gobseck, a właściwie „Lichwiarz”, bo taka była pierwotna nazwa utworu został po raz pierwszy opublikowany w 1830 r.&lt;br /&gt;"Gobseck" jest rodzajem opowieści w opowieści. W paryskim salonie pani de Grandlieu młody adwokat Derville opowiada historię znajomości z holenderskim lichwiarzem nazwiskiem Gobseck.&lt;br /&gt;Utwór to wnikliwe studium postaci głównego bohatera. Ale jest to również studium społeczeństwa, którym rządzi pieniądz.&lt;br /&gt;Holender jest postacią niezwykle złożoną. Poznajemy go, jako mrukliwego, skrytego, oddanego swemu zajęciu człowieka. Z nikim nie rozmawia, z nikim się nie spotyka, nikomu nie ufa, nikogo nie potrzebuje, a największą grozą przepełnia go myśl, iż po jego śmierci zgromadzony przezeń majątek mógłby przypaść jego spadkobiercą (kimkolwiek by oni nie byli). W miarę rozwoju sytuacji poznajemy pana Gobseck jako człowieka o sporym doświadczeniu życiowym, wnikliwym umyśle, znającego się doskonale na ludzkiej psychice, filozofa i człowieka wyznającego może dziwny, ale na swój sposób honorowy kodeks wartości (jak np. fakt obciążenia „przyjaciela” dużymi odsetkami, aby w ten sposób nie musiał czuć wdzięczności względem pożyczkodawcy). Na koniec jawi się nam ogromnym skąpcem, który woli sam stracić, niż pozwolić zyskać innym. Lichwiarz jest jakby dwoma osobami w jednej.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;Więcej u mnie&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://ggpodroze.bloog.pl/index.html?id=329974373&amp;amp;title=Gobseck-czyli-Lichwiarz-Honoriusza-Balzak"&gt;http://ggpodroze.bloog.pl/index.html?id=329974373&amp;amp;title=Gobseck-czyli-Lichwiarz-Honoriusza-Balzak&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-5618353746062374879?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/5618353746062374879/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/gobseck-czyli-lichwiarz-honoriusz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5618353746062374879'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/5618353746062374879'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/gobseck-czyli-lichwiarz-honoriusz.html' title='Gobseck czyli Lichwiarz Honoriusz Balzak'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-4814326956750148476</id><published>2011-07-12T16:30:00.001+02:00</published><updated>2011-07-12T16:30:45.224+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><title type='text'>U babuni - J.I.Kraszewski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/-ulIaqF2KTfU/ThW3uhL86WI/AAAAAAAAAjM/XC-x6CTPeIo/s1600/dokument_136_xht_145_small.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 145px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/-ulIaqF2KTfU/ThW3uhL86WI/AAAAAAAAAjM/XC-x6CTPeIo/s320/dokument_136_xht_145_small.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5626605319279667554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Babcie bywają różne. Są oczywiście takie, które uważają, że wnuki je postarzają (w związku z tym wychodzą z nimi na spacery tylko po zmroku, gdy nikt nie widzi). Gdy jednak słyszymy słowo babunia, kojarzy się ono od razu z siwą istotą w okularach, która zawsze ma czas, przytuli, porozmawia, przygotuje ulubione dania...&lt;br /&gt;Tytułowa babunia z książki Kraszewskiego, całkowicie wyłamuje się z tego stereotypu. Podkomorzyna Anastazja z Morawieckich Mylska przede wszystkim nie ma żadnych wnuków, gdyż jedyna jej córka zmarła bezpotomnie. Zakonserwowana niczym generałowa Zajączkowa 60-letnia wdowa, żelazną ręką wyprowadziła na prostą zadłużony majątek męża. Ten majątek sprawia, że przez cały czas otoczona jest przez tłum ludzi - głównie z rodziny męża, bez wyjątku utracjuszy i łowców spadków.&lt;br /&gt;"Samotna w tłumie" kobieta postanawia odnowić kontakty z rodziną Morawińskich. W wyniku tego w jej posiadłości - Zamszach, pojawia się Zosia Morawińska, jej cioteczna wnuczka, bystra i niedająca sobie dmuchać w kaszę 20-latka. Efekt jest podobny do wrzucenia granatu do szamba- wybuchają tłumione animozje, a gra o spadek sięga apogeum.&lt;br /&gt;Czy jednak zgarnięcie spadku jest równoznaczne z sukcesem, czy też może w tej historii chodzi o coś więcej?&lt;br /&gt;Powieść mocno przypomina współczesną telenowelę o zacięciu satyrycznym. Blisko jej było np. do starych odcinków "Złotopolskich". Bohaterowie w większości ostro przerysowani, dialogi wpadające czasami w absurd, nacisk raczej na opis obyczaju, niż psychologię. Do tego autor stara się raczej puentować poszczególne epizody, niż zadbać o kompozycję całości. Nic w tym zresztą dziwnego, "U babuni" powstawało jako powieść w odcinkach.&lt;br /&gt;Nie jest to absolutnie lektura obowiązkowa, ale w nerwowych czasach (a mi się właśnie takie trafiły na moment lektury), sprawdza się nieźle. jest jak założenie starych wygodnych kapci- niby są mało sexy, ale jednak najlepsze:).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-4814326956750148476?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/4814326956750148476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/u-babuni-jikraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4814326956750148476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4814326956750148476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/u-babuni-jikraszewski.html' title='U babuni - J.I.Kraszewski'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ulIaqF2KTfU/ThW3uhL86WI/AAAAAAAAAjM/XC-x6CTPeIo/s72-c/dokument_136_xht_145_small.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-934723175951018856</id><published>2011-07-12T16:28:00.000+02:00</published><updated>2011-07-12T16:29:56.465+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><title type='text'>"Stara Baśń" -  J.I. Kraszewski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-9_2YyG_VpCo/ThOEaz1IKeI/AAAAAAAAAi8/-t0PM9lujg4/s1600/stara-basn_1502_m.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-9_2YyG_VpCo/ThOEaz1IKeI/AAAAAAAAAi8/-t0PM9lujg4/s320/stara-basn_1502_m.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5625985955640388066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Prapoczątków państwa polskiego nie zarejestrował żaden dziejopis. Gdyby wierzyć dokumentom wyskoczyło ono jak diabeł z pudełka w X wieku. Logika dziejów wskazuje jednak, że musiał je poprzedzić długotrwały proces formowania. &lt;br /&gt;Kraszewski próbował opisać ten proces (a raczej wybrany, za to pewnie przełomowy jego epizod z IX wieku), czerpiąc z opowieści Jana Długosza, ale też dodając sporo od siebie. Ostatecznie przecież Długosz i jego poprzednicy i tak wyssali większość tych historii z palca:).&lt;br /&gt;Na pozór mamy tu do czynienia z zakłóceniami na linii władca (król Popiel z dynastii Leszków) - obywatele (Polanie). Jest to jednak spór o pryncypia - jakie będą fundamenty kształtującego się państwa.&lt;br /&gt;Polanie jakimś cudem wyprzedzili swój czas i mieli w swej tradycji zakorzenioną niemal oświeceniową koncepcję państwa - miało ono być emanacją potrzeb zbiorowości (a były to potrzeby głównie obronne), a suwerenem miało być plemię. W tym celu powołali instytucję knezia. Jego rola miała się ograniczać do organizowania obronności- szkolenia żołnierzy i dowodzenia na wypadek konfliktu. W trakcie pokoju władza przechodziła na rzecz wiecu - zgromadzenia obywateli.&lt;br /&gt;Koncepcja Popiela była nieco inna - bliższa modelowi absolutystycznemu (Kraszewski złośliwie podpowiedział, że te dzikie pomysły przyszły z Niemiec, kneź zawdzięczał je swojej niemieckiej małżonce - Brunhildzie).&lt;br /&gt;Konflikt prędzej czy później musiał wejść w fazę ostrą, a Polanie musieli rozwiązać dylemat: "Państwo dla obywatela czy obywatel dla państwa".&lt;br /&gt;Zaczęłam tę notkę od strony procesu państwotwórczego, ale mam wrażenie, że najwięcej miejsca w książce poświęconej jest takiej tematyce: procesów rządzących zbiorowością, rozwiązywania konfliktów, szukania kompromisów. Rzuciły mi się w oczy zjawiska kojarzące mi się bardziej z XIX wiekiem, np. po wybuchu konfliktu natychmiast pojawia się grupa lojalistów którzy wolą go przeczekać nie narażając się władcy, gdyż alternatywne rozwiązanie może być dla nich mniej korzystne.&lt;br /&gt;Te wszystkie zjawiska z pogranicza polityki i socjologii są jednak podane w formie przygodowej: roi się od szpiegów, trucizn, zasadzek, forteli...&lt;br /&gt;Kostium historyczny pozwala autorowi przemycić także współczesne mu kwestie - choćby ostrzeżenie przed Niemcami - wówczas jeszcze odlegli terytorialnie, już dbali o zabezpieczenie swoich wpływów i ostro mieszali w słowiańskim kotle. Trudno się dziwić Kraszewskiemu, że tak ich przedstawił u progu &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kulturkampf"&gt;Kulturkampfu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Mam wrażenie, że z książki przebija też nostalgia za mniej skomplikowanym światem, i taką sytuacją geopolityczną, która pozwalała przezwyciężać kryzysy państwowe bez serdecznej pomocy sasiadów (lub skutecznie neutralizować tę pomoc).&lt;br /&gt;Na odwieczne pytanie o aktualność książki w dzisiejszych czasach muszę odpowiedzieć twierdząco. Pytania o charakter państwa, o to czyje cele ma realizować, pojawiają się cyklicznie w każdej epoce. Czasem warto się nad nimi chwilę zastanowić.&lt;br /&gt;Jeśli udało się wam doczytać tę nudną i zniechęcającą notkę, po której zamierzacie omijać "Starą Baśń" z daleka zakończę tylko informacją, że książka naprawdę nie jest taka, jak wam mogłoby się wydawać po przeczytaniu mojego tekstu. Wprost przeciwnie, to prawdziwy pageturner (czyli stronoprzewracacz), niestroniący od humoru, często czarnego (czy wiecie np. na co pomaga wyciąg z wisielca?), a do tego z nietypową historią miłosną (której bohater na potęgę szarga świętości, ale za to robi to z dużym wdziękiem).&lt;br /&gt;Nie gwarantuję, że spodoba się każdemu, początkowo np. nieco przeszkadza stylizacja języka, ale myślę, że warto chociaż spróbować.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-934723175951018856?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/934723175951018856/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/stara-basn-ji-kraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/934723175951018856'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/934723175951018856'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/stara-basn-ji-kraszewski.html' title='&quot;Stara Baśń&quot; -  J.I. Kraszewski'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-9_2YyG_VpCo/ThOEaz1IKeI/AAAAAAAAAi8/-t0PM9lujg4/s72-c/stara-basn_1502_m.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-8775803324309181810</id><published>2011-07-02T22:03:00.001+02:00</published><updated>2011-07-02T22:05:47.892+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dumas Aleksander'/><title type='text'>Karol Szalony - Aleksander Dumas</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;br /&gt;„Karol szalony” to powieść zaliczona do powieści historycznej z gatunku płaszcza i szpady. Autor przenosi nas w burzliwy okres schyłku XIV i początku XV wieku do Francji czasów Karola VI, zwanego także z powodu choroby Karolem Szalonym. Chorobę króla wykorzystują rywalizujący ze sobą książęta. Francja, bogata i niezależna, za czasów Karola VI popada w konflikty wewnętrzne, wojnę domową, a w konsekwencji anarchię a nawet zależność od Anglii.&lt;br /&gt;Na tle historycznych wydarzeń mamy opowieść obfitującą w intrygi, spiski, miłosne związki, zdrady, bitwy, zaślubiny, turnieje, wojny.&lt;br /&gt;Powieść rozpoczyna barwny opis zaślubin króla Karola VI Walezjusza z Izabelą Bawarską. Opis jest tak drobiazgowy, że bez trudu mogę sobie wyobrazić wjazd królewskiej pary oraz zaproszonych gości do Paryża. Widzę ten ciągnący się kilometrami orszak weselny; książąt ubranych w adamaszkowe pantalony, płaszcze złotem haftowane, kubraki z ozdobnymi guzami pokryte herbami, czapeczki perłami wysadzane, panny w jedwabnych sukniach obciskających kibić, kokardach, wstążkach, rękawiczkach, przyozdobione koliami, bransoletami, koralami. Widzę te ku uciesze nowożeńców i gości weselnych ustawione na trasie orszaku liczne rusztowania i sceny z odgrywanymi nań spektaklami o charakterze religijno-baśniowym, bogate scenografie, dla których pokryto drapowanym suknem całe kamienice, fontanny tryskające kwiatami, sztuczne kolumny, poprzebierane postacie, dziewice ze złotymi dzbanami i czaszami pełnymi owoców, scenografie pełne zamków, wrota raju, scenki bitew historycznych i walk rycerskich.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;a href="http://ggpodroze.bloog.pl/id,329907747,title,Karol-Szalony-Aleksander-Dumas,index.html"&gt;http://ggpodroze.bloog.pl/id,329907747,title,Karol-Szalony-Aleksander-Dumas,index.html&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-8775803324309181810?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/8775803324309181810/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/karol-szalony-aleksander-dumas.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/8775803324309181810'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/8775803324309181810'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/07/karol-szalony-aleksander-dumas.html' title='Karol Szalony - Aleksander Dumas'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-3512232530811119553</id><published>2011-06-29T16:49:00.000+02:00</published><updated>2011-06-29T16:50:30.452+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Emil Zola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura francuska'/><title type='text'>"Kartka miłości" -  Emil Zola</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-ZvkR1TQRpkA/TgrlA0eDoTI/AAAAAAAAAiM/n1sfeqaVUqg/s1600/1544053137.jpeg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 225px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZvkR1TQRpkA/TgrlA0eDoTI/AAAAAAAAAiM/n1sfeqaVUqg/s320/1544053137.jpeg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623558886972956978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zacofany w lekturze miał rację- do Zoli nie należy podchodzić z doskoku i czytać po łebkach. Ja niestety właśnie w ten sposób go potraktowałam. Czytałam w kolejności początek-koniec-środek, w dodatku przez jakieś 2 miesiące. Trudno w ten sposób docenić talent narracyjny i rozkoszować się każdym zdaniem (choć talent Zoli nie pozwala tego uniknąć).&lt;br /&gt;Jest to historia nietypowego trójkąta. Helena, młoda wdowa, zakochuje się w lekarzu swojej 11-letniej córki. To, że jest żonaty i dzieciaty nie stanowi tu problemu. Problemem jest monstrualna zazdrość dziecka, objawiająca się natychmiast całym zespołem chorób psychosomatycznych, która nie tylko utrudnia rozwój tego związku, ale także jakichkolwiek związków matki z mężczyznami. Helena początkowo lawiruje między dwoma, w sumie biologicznymi imperatywami - namiętnością i instynktem macierzyńskim. W końcu jednak możliwości manewru się kończą i helena zaczyna się buntować... Z jakim efektem - dowiecie się z lektury.&lt;br /&gt;Tym razem Zola nie penetruje życia dołów społecznych, a życie towarzyskie i uczuciowe warstwy mieszczańskiej. Ponieważ nie musi w tym przypadku udzielać się społecznie, skupia się po prostu na opisie dramatu rodzinnego. Z dobrym skutkiem.&lt;br /&gt;Chętnie sięgnę po inne książki tego autora, tylko tym razem postaram się go nie upychać między innymi lekturami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-3512232530811119553?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/3512232530811119553/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/06/kartka-miosci-emil-zola.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3512232530811119553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3512232530811119553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/06/kartka-miosci-emil-zola.html' title='&quot;Kartka miłości&quot; -  Emil Zola'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ZvkR1TQRpkA/TgrlA0eDoTI/AAAAAAAAAiM/n1sfeqaVUqg/s72-c/1544053137.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-4782724006626118040</id><published>2011-06-29T10:10:00.001+02:00</published><updated>2011-06-29T10:10:42.567+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><title type='text'>"Czercza Mogiła" - J.I. Kraszewski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/-d_BVuZDOdVs/TgmnOc9SotI/AAAAAAAAAiE/77Cx26hSbfA/s1600/czercza-mogila_jozef-ignacy-kraszewski-99901651624_99901651624_300.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 270px; height: 270px;" src="http://3.bp.blogspot.com/-d_BVuZDOdVs/TgmnOc9SotI/AAAAAAAAAiE/77Cx26hSbfA/s320/czercza-mogila_jozef-ignacy-kraszewski-99901651624_99901651624_300.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5623209476482048722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem dlaczego, ale sięgając po "Czerczą Mogiłę" spodziewałam się powieści z czasów Powstania Styczniowego. Zupełnie niesłusznie.&lt;br /&gt;Ta historia sąsiedzkiego konfliktu o miedzę, która niepostrzeżenie przeradza się w powieść detektywistyczną, przypomina mocno mickiewiczowskie ballady, to opowieść podobno prawdziwa, przefiltrowana przez ludową legendę.&lt;br /&gt;Z przykrością stwierdzam, że to jedna z tych książek JIK, która nie przetrwała próby czasu, w znacznej mierze przez swoje powinowactwo z ludowymi legendami.&lt;br /&gt;Największą wadą była dla mnie psychologia postaci. Zachowanie jednostki jest w dużej mierze uwarunkowane jej...pochodzeniem. Szlachcic, mimo drobnych wad jak np. pijaństwo, jest z definicji człowiekiem przyzwoitym. Po człowieku, który sfałszował swoje szlacheckie papiery, należy natomiast z definicji spodziewać się wszystkiego najgorszego.&lt;br /&gt;Fabuła - powiedzieć o tej historii, że jest okrutna, to jakby nic nie powiedzieć. Musiała powstać w głowach ludzi, którzy w dzieciństwie karmili się jeszcze mocniejszymi opowieściami, niż ta o Babie Jadze. Rozumiem, że miała być to opowiastka umoralniająca, ale jest ona odbiciem moralności tak surowej i mentalności tak ograniczonej licznymi tabu, że w tej chwili jest ona niemal niezrozumiała.&lt;br /&gt;To po prostu echo kultury, która odeszła, i czasów, które minęły.&lt;br /&gt;Zresztą z takiej perspektywy pisał ją Kraszewski. Akcja rozgrywa się bowiem jeszcze w Polsce przedrozbiorowej (książka powstała w latach 50-tych XIX wieku), a poprzedza ją długi, kilkunastostronicowy wstęp o charakterze nostalgiczno-krajoznawczym.&lt;br /&gt;Problem polega na tym, że minęło kolejne 160 lat, a opisywana przez pisarza kultura stałą się z dzisiejszej perspektywy niemal tak odległa jak kultura Sumerów. I równie martwa.&lt;br /&gt;Plusy tej lektury (gdyż są jakieś plusy!)- dobrze się czyta (pomijając wstęp, przy którym zamykały mi się oczy). Ciekawa była dla mnie również tematyka tabu związanymi ze śmiercią. To, że śmierć (lub nadchodząca śmierć) uruchamiała w społeczności rytuały, ułatwiające rodzinie przejście przez ten trudny czas, nie było dla mnie żadną nowością. Natomiast powaliła mnie siła tabu związana z "nienaruszaniem spokoju zmarłych". Udział w ekshumacji zwłok groził wówczas klątwą do szóstego pokolenia.&lt;br /&gt;Polecam fanom kulturoznawstwa (XIX wieczna kultura chłopska niesie ze sobą spory ładunek egzotyki). Miłośnicy opowieści niesamowitych, mogą sprawdzić, jak wyglądał tenm nurt literacki w polskim wykonaniu. Mogą się tą ksiazką  zainteresować również Ci, którzy trafią na wakacje do ośrodka w oldskulowym stylu, takiego z biblioteką wyposażoną wyłącznie w JIK-a, Sieroszewskiego, czy Dygasińskiego. W przypadku niewielkiego wyboru gwarantuję, ze przynajmniej "Czercza Mogiła" da się przeczytać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-4782724006626118040?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/4782724006626118040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/06/czercza-mogia-ji-kraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4782724006626118040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/4782724006626118040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/06/czercza-mogia-ji-kraszewski.html' title='&quot;Czercza Mogiła&quot; - J.I. Kraszewski'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-d_BVuZDOdVs/TgmnOc9SotI/AAAAAAAAAiE/77Cx26hSbfA/s72-c/czercza-mogila_jozef-ignacy-kraszewski-99901651624_99901651624_300.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-7109509466477718116</id><published>2011-06-28T17:07:00.002+02:00</published><updated>2011-06-28T17:08:39.474+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='literatura polska'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik- Iza'/><title type='text'>"Pamiętnik panicza" - J.I.Kraszewski</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/-gb4k4boS8Zk/TgiMY3v31nI/AAAAAAAAAh8/BIEu8PwmB6o/s1600/max_44b24b2164.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 106px; height: 140px;" src="http://1.bp.blogspot.com/-gb4k4boS8Zk/TgiMY3v31nI/AAAAAAAAAh8/BIEu8PwmB6o/s320/max_44b24b2164.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5622898493681555058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tytułowy Panicz - hrabia Adaś, to starszy brat znanej już nam &lt;a href="http://filetyzizydora.blogspot.com/2011/05/dziennik-serafiny-ji-kraszewski.html"&gt;Serafiny&lt;/a&gt;. Wychowany przez arystokratyczną i snobistyczną matkę miłośnik wszystkiego co angielskie (ze szczególnym uwzględnieniem wyścigów konnych, puchatych ręczników i... angielskiej choroby, czyli spleenu, zwanego przez prosty lud nudą), namiętnie nienawidzi wszystkiego co polskie. Z pogardą wyraża się o wąsatych szlagunach (ubranych w kontusze szlachcicach), nawet, jeśli łączą go z nimi więzy krwi. Polska literatura powoduje u niego mdłości (zresztą - dużo sprawniej posługuje się francuskim), a patriotyzm- konwulsje. Do mrzonek o niepodległości podchodzi z obrzydzeniem, zresztą za swoją stolicę uważa wcale nie galicyjski Kraków i Lwów, a Wiedeń.&lt;br /&gt;Wiele lat spędził za granicą na pobieraniu nauk, a to, że nie udało mu się na żadnej uczelni zdobyć dyplomu, przypisać należy zgubnemu wpływowi niejakiej Lili - brukselskiej kokietki, koniom i kartom- nieodłącznym towarzyszom człowieka dobrego smaku i wysokiej kultury, a także prostemu faktowi, znanemu każdemu studentowi- doba ma tylko 24 godziny, kiedy tu jeszcze się uczyć?&lt;br /&gt;Słodkie byłoby życie nadobnego Adasia, gdyby nie pani matka, która zaniepokojona pustkami w skarbcu, postanawia odwołać swojego jedynaka z zagranicy i wysłać go do Lwowa, w celu skoligacenia z jakąś posażną panną.&lt;br /&gt;Hrabia Adaś instaluje się zatem w najlepszym w mieście Hotelu George (dla człowieka tak bywałego w świecie hotel ten jest jednak nędzną norą), rozpoczyna serię wizyt zapoznawczych, nawiązuje znajomości z innymi dandysami, a nade wszystko - zaczyna prowadzenie pamiętnika.&lt;br /&gt;Z niego dowiadujemy się o kolejnych projektach matrymonialnych. Egzotyczna milionerka Aria, wstrętnie patriotyczna Wanda, żywa, świetnie wykształcona Julia... która z nich stanie się panią Adamową? A może zdystansuje je wszystkie jedyna budząca uczucia w sercu (bądź w innej części ciała) dobrze urodzona choć nieposażna Emilia- wdowa i femme fatale w jednym? A może Kraszewski, mistrz zakręconej fabuły, rozwiąże sprawę jeszcze inaczej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że "Pamiętnik..." jest jedną z tych książek, które wytrzymały upływa czasu, choć 140 lat, jakie minęło od jej powstania, nieco poprzesuwało akcenty. Niegdyś była to złośliwa i inteligentna satyra na klasy próżniacze. Od tego czasu jednak wiele się zmieniło, postawy czysto konsumpcyjne zyskały społeczną akceptację (nawet ekonomiści podkreślają, że aby gospodarka funkcjonowała, ludzie muszą wydawać:)). Hrabia Adaś doczekał się wielu współczesnych odpowiedników - choćby w postaci złotej młodzieży z Beverly Hills 90210 (młodszych czytelników proszę o jeszcze bardziej współczesne przykłady:)). Jego obyczajowe perypetie jako żywo przypominają Bridget Jones (któż nie pamięta jej miotania się między Danielem a Markiem Darcym). Słowem - Kraszewskiemu udało się wstrzelić w pewien trend literatury popularnej, który nie stracił na aktualności. A jednocześnie rzecz ma nieosiągalne obecnie walory językowe i artystyczne:).&lt;br /&gt;"Pamiętnik..." podobał mi się odrobinę mniej niż "Serafina", ale wina w tym wyłącznie doboru głównego bohatera. Obydwie książki prezentują dwa antytypy ludzkich zachowań. W przypadku kobiet potępiona była postawa aktywna, która obecnie znajduje uznanie w oczach świata, i która jest atutem Serafiny. Adaś natomiast to typowy mężczyzna metroseksualny. Przyznajmy szczerze - kogo kręcą tacy faceci, poza akcjonariuszami koncernów sprzedających im żele, toniki i zestawy do sushi? Nic dziwnego, że i mnie jego osobowość nie zwaliła z nóg, choć przyznam, że portret celny i nieźle uchwycony:). A opis świata widziany jego oczyma - bezcenny:).&lt;br /&gt;Jest możliwe, że książka  inspirowała gigantów polskiej myśli narodowo-wyzwoleńczej. Oto cytat z Romana Dmowskiego, które aż prosiłoby się wrzucić do posłowia książki:&lt;br /&gt;"Polacy nie znają nawet połowy tych zabiegów, trosk i wysiłków co życie przeciętnego Francuza, Anglika lub Niemca (...) Gdy dla nas potrzeba czynu jeszcze dziś jest smutną koniecznością, dla innych czyn jest warunkiem szczęścia" [1]. Niestety, to celny komentarz do wybiórczego kosmopolityzmu hrabiego Adasia. Podobnie jak Kraszewski, Dmowski krytycznie ocenia także próżniacze wychowania , którego produktem był nasz bohater.&lt;br /&gt;Wydaje się, że nie czytali za to tej książki polscy socjaliści. Klasa próżniacza w niej przedstawiona w niej wydaje sie tak bezpłodna (być może także pod czysto biologicznym względem), że zamiast planowania rewolucji, wystarczyło spokojnie poczekać na jej wymarcie:).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[1] Myśli nowoczesnego Polaka, R. Dmowski, cytat za: "Bierność dawniej i dziś", P. Zyzak, Nowe Państwo 4/2011, s. 55&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-7109509466477718116?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/7109509466477718116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/06/pamietnik-panicza-jikraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7109509466477718116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/7109509466477718116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/06/pamietnik-panicza-jikraszewski.html' title='&quot;Pamiętnik panicza&quot; - J.I.Kraszewski'/><author><name>Iza</name><uri>http://www.blogger.com/profile/09711085100378112848</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='30' src='http://4.bp.blogspot.com/-tNSEWjXncLs/TdULOwYBbRI/AAAAAAAAAew/20zrYKlHQaU/s220/repin2_small.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-gb4k4boS8Zk/TgiMY3v31nI/AAAAAAAAAh8/BIEu8PwmB6o/s72-c/max_44b24b2164.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-8915635951309051366</id><published>2011-06-27T14:04:00.001+02:00</published><updated>2011-06-27T14:06:01.837+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - bsmietanka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Twain Mark'/><title type='text'>Nieszczęsny narzeczony Aurelii</title><content type='html'>Nieszczęsny narzeczony Aurelii (Aurelia's Unfortunate Young Man), Mark Twain, PIW 1960&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym jak przeczytałam po raz pierwszy "Przygody Tomka Sawyera" i "Przygody Hucka Finna" od razu pokochałam dowcip i styl Marka Twaina, żałowałam, że nie sięgnęłam po jego książki dużo wcześniej. "Nieszczęsny narzeczony Aurelii" to zbiór przeróżnych felietonów, które owe poczucie humoru pisarza posiadają w stanie skondensowanym do tych krótkich form literackich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://smietankaliteracka.blox.pl/2011/06/Nieszczesny-narzeczony-Aurelii.html"&gt;SMIETANKA LITERACKA&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-8915635951309051366?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/8915635951309051366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/06/nieszczesny-narzeczony-aurelii.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/8915635951309051366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/8915635951309051366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/06/nieszczesny-narzeczony-aurelii.html' title='Nieszczęsny narzeczony Aurelii'/><author><name>bsmietanka</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-9191963730584900766</id><published>2011-06-27T13:59:00.000+02:00</published><updated>2011-06-27T14:04:37.482+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - bsmietanka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jane Austen'/><title type='text'>Perswazje</title><content type='html'>Perswazje (Persuaasion), Jane Austen, tłumaczyła Ewa Partyga, Prószyński Media 2008&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Ze wszystkich powieści Jane Austen "Perswazje" są tą najmniej komiczną, a najbardziej skupiającą się na uczuciach bohaterów, niezwykle romantyczną i  nostalgiczną jednocześnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Anna Elliot z Kellynch Hall to stara panna z pewnym bagażem doświadczeń, doskonałym urodzeniem i odpowiednimi koneksjami. Żyje w rodowej siedzibie wraz ze swą starszą siostrą oraz rozrzutnym i bardzo nieodpowiedzialnym ojcem. Długi papy doprowadzają do tego, że rodzinka musi się wynieść z posiadłości, do mniejszego mieszkania w Bath. Przypadkiem Kellynch Hall wydzierżawia admirał Croft, który zupełnym trafem skoligacony jest z byłym narzeczonym Anny, kapitanem Wentworthem. Małżeństwo nie doszło do skutku gdyż niedoszły małżonek nie miał odpowiedniego urodzenia oraz majątku, a młode wówczas dziewczę uległo namowom rodziny i przyjaciół, którzy chcąc jej dobra wyperswadowali jej ten mariaż. Jak możemy się domyślić po ośmiu latach biedny kapitan dorobił się pozycji i majątku w świecie i nie był już taki biedny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://smietankaliteracka.blox.pl/2011/06/Perswazje.html"&gt;SMIETANKA LITERACKA&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-9191963730584900766?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/9191963730584900766/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/06/perswazje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/9191963730584900766'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/9191963730584900766'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/06/perswazje.html' title='Perswazje'/><author><name>bsmietanka</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-3491401576654437306</id><published>2011-06-26T10:25:00.000+02:00</published><updated>2011-06-26T10:26:31.418+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik guciamal'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='J.I.Kraszewski'/><title type='text'>Czarna perełka Józef, Ignacy, Kraszewski</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Kolejne dzieło JIK w ramach wyzwania 200/200.&lt;br /&gt;Jest rok 1861, w jednym z mieszkań wynajmowanych w Pałacu Zamoyskich na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie instaluje się piękna i tajemnicza niewiasta. Nikogo nie przyjmuje, z nikim nie rozmawia, nigdzie nie bywa, nic o niej niewiadomo. Piękna dama tym większe wzbudza zainteresowanie, im bardziej stara się być niewidzialną. Dama okazuje się być przygarniętą dziecięciem wychowanicą wojewodziny, po której śmierci zostaje przez spadkobierców pozbawiona zapisanego jej legatu. Wychowanica to cygańskie dziecię Lenora Zara, zwana z powodu ciemnej karnacji Czarną perełką.Siostra zmarłej, hrabina Pyza wraz synem swym Alfredem, ścierpieć nie mogą, iż taki podrzutek, taka przybłęda, córka włóczęgów i złodziei przez tak długi okres zajmowała nienależne jej miejsce w ich rodzinie. Postanawiają więc tak dalece uprzykrzyć życie Czarnej perełki, aż sama wyniesie się z okolicy i wszelki ślad po niej zaginie wprzódy ogłosiwszy wszem i wobec, iż żadnych pretensji do rodziny swej opiekunki nie ma.Czarna perełka nie dość, że piękna, to gruntownie wykształcona i posiadająca rozliczne talenta; gra na fortepianie, zna kilka języków obcych, potrafi malować i wyszywać i umie się znaleźć w najbardziej wyszukanym towarzystwie. Do tego to anioł nie kobieta, pełna miłosierdzia i współczucia dla słabych i biednych, skromna i uczciwa.I takiego to anioła rodzina wojewodziny zaczyna prześladować. Nachodzą ją w mieszkaniu, perswadują, próbują przekupić, a gdy to wszystko nie pomaga oskarżają o kradzież rodzinnych klejnotów. I dalej akcja toczy się jak w melodramacie."Czarna perełka" mnie nie zachwyciła.Kraszewski opisuje dość dokładnie i drobiazgowo powierzchowność swoich bohaterów, ich wygląd i stroje. Niestety na tym opis się kończy. Zabrakło mi portretu psychologicznego bohaterów powieści. Postacie są papierowe, brak w nich życia. Jedynie postać Czarnej perełki, zakochanego w niej Lorda oraz doktora S. mogą się obronić. Pozostałe postacie są niewiarygodne i sztuczne. Zbigniew, zakochany w Czarnej Perełce, wpatrzony w swe bóstwo jak w obrazek, mówiący o swoich „braterskich” uczuciach i mdlejący ze wzruszenia budzi śmiech i politowanie. Być może takiego wzorca wielbiciela oczekiwały XIX wieczne czytelniczki. Równie sztuczny jest kolejny wielbiciel Leonory magnat węgierski.Zabrakło mi w "Czarnej Perełce" tego, co stanowiło zaletę „Ady” opisu obyczajów. Nie ma też opisu XIX wiecznej Warszawy, a szkoda bo to mogłoby ratować powieść. Jest za to dość ładny opis gór. Brak również w "Czarnej Perełce" śladów historii.Czytając powieść miałam wrażenie jakbym oglądała kukiełki w teatrze lalek. Ktoś nimi steruje, ktoś pociąga za sznurki, a oni są tacy bezwolni i bierni. Jakieś fatum ciąży nad nimi wszystkimi. Może to właśnie było zamysłem autora.&lt;br /&gt;Czytało się dość dobrze i szybko, jak to z czytadłami bywa.Ja jednak tej lektury nie polecam. Myślę, że w twórczości Kraszewskiego znajdzie się jeszcze wiele ciekawszych pozycji i z tą nadzieją będę kontynuować moje poszukiwania.I tu naszło mnie takie spostrzeżenie, jak wiele zależy od przypadku. Gdybym Czarną perełką zaczęła swoje z Kraszewskim spotkanie kto wie, jak dalej potoczyłaby się nasza znajomość. Dlatego zdecydowanie odradzam, jako „książkę pierwszego kontaktu”.&lt;br /&gt;I będąc litościwą dla naszego bohatera nie zamieszczę dziś mojej oceny.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-3491401576654437306?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/feeds/3491401576654437306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/06/czarna-pereka-jozef-ignacy-kraszewski.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3491401576654437306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/9125326003118761370/posts/default/3491401576654437306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com/2011/06/czarna-pereka-jozef-ignacy-kraszewski.html' title='Czarna perełka Józef, Ignacy, Kraszewski'/><author><name>guciamal</name><uri>http://www.blogger.com/profile/10014563669075834395</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-Q80C0eYQ-RU/TixGEJZIIWI/AAAAAAAAAC4/_VnimQE6roA/s220/Moj%2Baniol.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-9125326003118761370.post-2546193426488967026</id><published>2011-06-23T22:51:00.000+02:00</published><updated>2011-06-23T22:51:29.971+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uczestnik - Bujaczek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baśnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Grimm'/><title type='text'>„Baśnie braci Grimm” - Jacob Grimm, Wilhelm Grimm</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-QqyQ_6BYrRI/TgOmlNaCDxI/AAAAAAAAAes/fWCLD__rqUo/s1600/352x500.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-QqyQ_6BYrRI/TgOmlNaCDxI/AAAAAAAAAes/fWCLD__rqUo/s1600/352x500.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:WordDocument&gt;   &lt;w:View&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:Zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:HyphenationZone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:PunctuationKerning/&gt;   &lt;w:ValidateAgainstSchemas/&gt;   &lt;w:SaveIfXMLInvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:IgnoreMixedContent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:Compatibility&gt;    &lt;w:BreakWrappedTables/&gt;    &lt;w:SnapToGridInCell/&gt;    &lt;w:WrapTextWithPunct/&gt;    &lt;w:UseAsianBreakRules/&gt;    &lt;w:DontGrowAutofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:BrowserLevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 10]&gt; &lt;style&gt; /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:10.0pt; font-family:"Times New Roman"; mso-ansi-language:#0400; mso-fareast-language:#0400; mso-bidi-language:#0400;}&lt;/style&gt; &lt;![endif]--&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana; font-size: 12.0pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;„Baśnie braci Grimm” wydane przez Oficyna &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Wydawnicza Foka to zbiór najpiękniejszych baśni zebranych przez braci. Na książkę składa się 50 baśni tych znanych takich jak „Jaś i Małgosia”, „Kopciuszek”, „Stoliczku, nakryj się” (tych nie muszę opisywać prawda?). Czy też tych mniej znanych jak na przykład „Dziecko Matki Boskiej”- &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;baśń mówiąca o tym, że jeśli się przyznamy do winy będzie nam to wybaczone ponieważ prawda jest o wiele lepsza od kłamstwa.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana; font-size: 12pt;"&gt;Na całą recenzję zapraszam do mnie: &lt;a href="http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2011/06/basnie-braci-grimm-jacob-grimm-wilhelm.html"&gt;Zapatrzona w książki&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/9125326003118761370-2546193426488967026?l=klasykaliteraturypopularnej.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://klasykalit
