poniedziałek, 13 czerwca 2011

O człowieku, który był bardzo dobry dla zwierząt

Od kilku wieczorów naszym ulubionym pożegnaniem dnia stał się „Doktor Dolittle i jego zwierzęta” Hugh Loftinga czytany przez Monikę Kwiatkowską. Opowieść, która zaczyna się
„dawno, bardzo dawno temu, w czasach kiedy nasi dziadkowie byli jeszcze dziećmi".
 Zapraszam do przeczytania recenzji na moim blogu.

Królowa Margot


Królowa Margot (La Reine Margot), Aleksander Dumas, Zielona Sowa 2009



Kiedyś w liceum zaczytywałam się Dumasem i jakoś mnie tak naszło na powtórkę z "Królowej Margot", nie ma czasem jak odprężenie przy klasycznej powieści płaszcza i szpady.

Mamy rok 1572, właśnie odbył się ślub Małgorzaty de Valois i Henryka Burbona, protestanckiego króla Nawarry. Małżeństwo ma załagodzić spory pomiędzy katolikami i hugenotami. Do Paryża licznie przybyli goście obu wyznań. Jednak zaaranżowany ożenek Margot był podstępem, by ściągnąć do miasta niewygodnego króla i jego poddanych, i tak w noc św. Bartłomieja odbywa się straszliwa rzeź protestantów. Młoda królowa jest oburzona postępowaniem swej przewrotnej, mściwej rodziny i razem ze swym mężem zawiera układ o wzajemnej przyjaźni i zaufaniu - może nie Ribbentrop - Mołotow, ale zawsze oś. Razem grają wobec dworu zakochaną parę nie żałując sobie przy tym prywatnych "przyjemności", gdy ona ratuje młodego, pięknego szlachcica, a on odwiedza sypialnię pewnej zamężnej damy
c.d.
Królowa Margot

niedziela, 12 czerwca 2011

Dzeciństwo, lata chłopięce, młodość


Dzieciństwo, lata chłopięce, młodość, Lew Tołstoj, czyta Piotr Gasparski



Po tylu utworach Tołstoja przyszedł czas na jego powieściowy debiut. "Dzieciństwo, lata chłopięce, młodość" to pierwszy tom, który oczywiście nie wyczerpuje tematu i bogactwa życia pisarza, który posiłkował się charakterami i wydarzeniami z życia wziętymi. Jednak ja po drugi tom raczej nie sięgnę. Powiem szczerze, że nie przebrnęłabym przez to gdyby to nie był audiobook. Albo mam już przesyt Tołstoja albo wyjątkowo nudziła mnie ta książka.

SMIETANKA LITERACKA

sobota, 11 czerwca 2011

Mistrzyni zaskoczenia

Czytając „Mężczyznę w brązowym garniturze” Agathy Christie myślałam sobie: „co za banalna historyjka”. Klasyfikowałam powieść jako romans awanturniczy z elementami kryminalnymi i zastanawiałam się, czy nie lepiej było podpisać go tym nazwiskiem, którego używała do romansów. Ale z całą pokorą przyznaję, że Agatha spłatała mi figla i na końcu byłam bardzo zaskoczona.

Zapraszam do przeczytania całej recenzji na mój blog.

wtorek, 7 czerwca 2011

Rok 1984 George Orwell, czyli Wielki brat patrzy


Po przeczytaniu "Folwarku zwierzęcego", który zapadł mi głęboko w pamięć sięgnęłam po "Rok 1984". Do tej pory byłam przekonana, że czytałam książkę jeszcze wówczas, kiedy znajdowała się ona na indeksie książek zakazanych. Teraz wydaje mi się, że musiałam wówczas (w latach osiemdziesiątych) czytać jakieś jej fragmenty, ponieważ to, co znajduje się w mej pamięci ma się nijak do dzisiaj ukończonej lektury.
Książka zrobiła na mnie piorunujące wrażenie.
Określana jako antyutopia o podtekstach politycznych. Zainspirowana kontaktem autora z praktyczną stroną ideologii komunistycznej.
Rok 1984 przedstawia czasy absolutnego totalitaryzmu, totalitaryzmu, dla którego nazizm jest niemal sielankowym wspomnieniem.
Akcja dzieje się w fikcyjnym mocarstwie Oceanii, w której rządzi nieliczna grupa ludzi, zwana Partią Wewnętrzną przy pomocy podrzędnych urzędników (Partii Zawnętrznej) wykorzystując pozbawionych jakichkolwiek praw proli. Na czele Partii stoi mityczny Wielki Brat (raczej wytwór wyobraźni, niż rzeczywista postać). Obywatele podlegają permanentnej inwigilacji przez 24 godziny na dobę; w pracy, w domu i poza nim. Mieszkania i miejsca pracy wyposażone są w ekrany, które nie tylko non-stop nadają propagandowe treści, ale i „obserwują” ludzi. Obserwacja trwa zarówno w dzień, jak i w nocy, obserwacja dotyczy nie tylko zachowań, ale też gestów, mimiki twarzy a nawet myśli, które specjaliści potrafią odczytywać z najdrobniejszych, pozornie nic nie znaczących ruchów, min. Obywatel, aby uniknąć ewaporacji (unicestwienia zarówno fizycznego, jak i duchowego) musi non stop kontrolować swoje myśli, a na twarz przybierać maskę obojętności, musi nauczyć się także umiejętności błyskawicznej zmiany poglądów i nie wyrażania absolutnie żadnego zdziwienia postępowaniem partii. Bowiem, jeśli Partia (Wielki Brat) twierdzą, że dwa plus dwa jest pięć to znaczy, że jest pięć.
W Oceanii przeszłość istnieje tylko w dokumentach, a raczej iluzja przeszłości. Jest ona bowiem poddawana ciągłej zmianie, poprzez zmianę treści gazet i informacji. W końcu nie sposób dotrzeć do tego, co jest, co było prawdą, a co jej zaprzeczeniem. Każdy dokument natychmiast po otrzymaniu ulega zniszczeniu w tzw. ”luce pamięci”. A kształtowana przez nieustanną propagandę pamięć staje się z czasem niepamięcią, albo używając nowomowy „bezpamięcią”. "Kto rządzi przeszłością w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w jego rękach jest przeszłość" mówi jeden ze sloganów Partii.
W świecie strachu nie ma miejsca na ludzkie uczucia, dzieci obserwują rodziców, małzonkowie małżonków, sąsiedzi sąsiadów, każdy na każdego składa donosy.
Najtragiczniejszym nie jest to, że adwersarzy, politycznych oponentów się niszczy (unicestwia), ale to, że wymazuje się ich z pamięci ludzkiej.
Książka nie jest odwzorowaniem rzeczywistości, jest jej karykaturą. Ale nie jest też czystą fikcją. Jest projekcją tendencji, jakie Orwell zaobserwował w otaczającej go komunistycznej rzeczywistości. Jest tam więc opis; szarej i brudnej, nijakiej jakości życia w „komunie”, propagandowych metod, jakimi posługiwały się władze nie zważając na inteligencję swoich słuchaczy, przywilejów partyjnej „wierchuszki”, wyszukanych tortur stosowanych wobec politycznych przeciwników, a także metod prowokacji tajnych służb. Przedstawiony przez Orwella obraz świata jest przerażający. Lektura momentami powoduje odrazę (ach te wyszukane tortury), momentami powoduje wściekłość na bezczynność ludzi, na ich bezwolność, nad paraliżujący ich strach. Momentami zaskakuje. I na pewno zmusza do refleksji i zastanowienia.
Czy dzisiaj, kiedy żyjemy w rzeczywistości, która „w przeważającej mierze jawi się nam jako demokratyczna” ostrzeżenie Orwella traci na aktualności? Czy dzisiaj możemy zaprzeczyć tezie, że jedynym celem władzy jest utrzymanie władzy (i to władzy wszelakiej, nie tylko politycznej)? Czy problem dotyczy jedynie dziedziny polityki?
Mnie powieści Orwella nieodmiennie kojarzą się z mniejszym, a doskonale mi znanym środowiskiem.
Moja ocena 6/6

Sonata kreutzerowska

Sonata kreutzerowska, Lew Tołstoj, tłumaczenie Maria Leśniewska, Znak 2010



Z przeczytanych ostatnio przeze mnie książek autorstwa Lwa Tołstoja to rozbudowane opowiadanie najmniej mi się podobało, stanowczo, pisarz lepiej się dla mnie sprawdza w formach dłuższych. Akcja toczy się w czasie jednej nocy, w pociągu, pasażerowie nawiązują przypadkową rozmowę, której tematem są kobiety i co za tym idzie małżeństwo, miłość itd. Każdy ochoczo wygłasza własne opinie, gdy do rozmowy wtrąca się przybysz i z rozbrajającą szczerością wyznaje, iż zabił swą żonę. Po tej dość szczególnej konfesji doszło do znacznej konsternacji w towarzystwie i tylko jeden śmiałek pozostał by wysłuchać historii Pozdnyszewa. Wcale im się nie dziwię, gdyby ktoś dosiadł się do mnie w przedziale i zaczął opowiadać jak ukatrupił swą połowicę od razu bym uciekła. I tak bohaterowie "Sonaty Kreutzerowskiej" jadą sobie pociągiem, mrok zapada, świece płoną, a szaleniec odkrywa przed nieznajomym swą duszę.

c.d. SMIETANKA LITERACKA

niedziela, 5 czerwca 2011

Trzech panów w łódce nie licząc psa

autor: Jerome K. Jerome
wyd. Książka i Wiedza, 1988

Czy byliście już kiedyś w Anglii? Nie? To zapraszam was na wycieczkę, i to nie byle jaką - łódką po Tamizie. Przeżyjecie tu niezapomniane chwile w towarzystwie trzech niezwykłych mężczyzn: Jerzego, Harrisa i Jerome'a oraz jego wiernego terriera - Montmorency'ego. To wspaniali przewodnicy - opowiedzą wam niesamowite dzieje Wielkiej Brytanii, przedstawią najpiękniejsze i najstarsze miejscowości leżące nad brzegami rzeki, wskażą najciekawsze bary i karczmy, nauczą was pływać łodziami różnego typu i wskażą niebezpieczeństwa czyhające na was podczas wycieczki Tamizą. 

Na dalszą część wycieczki zapraszam DO MNIE :)