Jako dziecko nie znałam Julka i Julki, nawet już będąc osobą dorosłą o nich nie słyszałam, ale odkąd pani w bibliotece poleciła mi i mojej córce książkę z ich przygodami, przeszłyśmy jak burza pięć tomów.
Żeby usprawiedliwić moje wstawianie ich do grona klasyków dodam, że opowiastki były pisane w latach 50 XX wieku i przetłumaczone na wiele języków.
Po więcej zapraszam na mój blog.
