Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczestnik - Joanna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczestnik - Joanna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 lipca 2011

Intrygująca pani domu

Klarysa Hailsham-Brown nie należy do typowych angielskich pań domu. Tuż po szkole, w której uważano, że ma talent aktorski, młodą towarzyską i lubianą dziewczynę poślubia znacznie starszy rozwodnik. Razem z jego nastoletnią córką małżonkowie wyprowadzają się z pełnego rozrywek Londynu na wieś. Co młoda kobieta może tam robić, żeby się nie nudzić?

Zapraszam do lektury recenzji na moim blogu.

poniedziałek, 13 czerwca 2011

O człowieku, który był bardzo dobry dla zwierząt

Od kilku wieczorów naszym ulubionym pożegnaniem dnia stał się „Doktor Dolittle i jego zwierzęta” Hugh Loftinga czytany przez Monikę Kwiatkowską. Opowieść, która zaczyna się
„dawno, bardzo dawno temu, w czasach kiedy nasi dziadkowie byli jeszcze dziećmi".
 Zapraszam do przeczytania recenzji na moim blogu.

sobota, 11 czerwca 2011

Mistrzyni zaskoczenia

Czytając „Mężczyznę w brązowym garniturze” Agathy Christie myślałam sobie: „co za banalna historyjka”. Klasyfikowałam powieść jako romans awanturniczy z elementami kryminalnymi i zastanawiałam się, czy nie lepiej było podpisać go tym nazwiskiem, którego używała do romansów. Ale z całą pokorą przyznaję, że Agatha spłatała mi figla i na końcu byłam bardzo zaskoczona.

Zapraszam do przeczytania całej recenzji na mój blog.

środa, 4 maja 2011

Na śmierć wydani

O „Wielkim tygodniu” Jerzego Andrzejewskiego słyszałam, a przy okazji Wielkanocy postanowiłam też przeczytać. Przyznam szczerze, że lektura ta mnie zaskoczyła. Przygnębiła i zaskoczyła.

Tematem tego dłuższego opowiadania jest spotkanie dwojga przyjaciół Jana i Ireny w wielkim tygodniu czwartego roku wojny. Jan jest Polakiem-katolikiem, którego życie mimo wojny toczy się normalnie. Wokół wszędzie nieszczęścia, a Jan codziennie wyrusza do pracy, a potem wraca do swojej młodej żony. Właśnie spodziewają się dziecka.

Irena natomiast pochodzi z rodziny inteligenckiej z korzeniami semickimi. Przed wojną czuła się po prostu Polką. Nigdy nie uważała się za żydówkę. Wojna drastycznie zmieniła jej perspektywę. Irena się zmieniła, bo zmienili się ludzie wokół niej. 
 
Dalszy ciąg recenzji, na moim blogu.

wtorek, 29 marca 2011

Trochę o piasku, czyli mój spóźniony głos w dyskusji

„Kobieta z wydm” Kobo Abe to historia entomologa z dużego miasta, który wyrusza na prowincję, nad morze, by poszukiwać nowego gatunku owada. Chciałby nadać jakiemuś gatunkowi własne imię. Trafia w odludne, biedne tereny, właściwie sam dokładnie nie wie gdzie. Nie bardzo go to jednak interesuje, tak długo jak może iść patrząc pod nogi i wypatrując w piasku swojego upragnionego robaka. Nie przejmuje się tym, że krajobraz jest nieprzyjazny. Nie interesują go również ludzie, którzy tylko obserwują go z daleka, nie próbując nawiązać żadnego kontaktu.

Więcej o tej książce na moim blogu.

piątek, 4 marca 2011

Jak Julek z Julką

Jako dziecko nie znałam Julka i Julki, nawet już będąc osobą dorosłą o nich nie słyszałam, ale odkąd pani w bibliotece poleciła mi i mojej córce książkę z ich przygodami, przeszłyśmy jak burza pięć tomów. 
 
Żeby usprawiedliwić moje wstawianie ich do grona klasyków dodam, że opowiastki były pisane w latach 50 XX wieku i przetłumaczone na wiele języków.

Po więcej zapraszam na mój blog.

czwartek, 3 marca 2011

Życie na Słonecznym Wzgórzu

„Dziewczę ze Słonecznego Wzgórza” to książka, która mnie zaintrygowała. Kiedy zdjęłam ją z bibliotecznej półki wyglądała (okładka, tytuł, objętość) jak lektura „o dziewczętach dla dziewcząt”, z jedną różnicą – jej autor Bjørnstjerne Bjørnson otrzymał literacką Nagrodę Nobla.
Na jej recenzję zapraszam na mój blog.

wtorek, 1 lutego 2011

Co się działo w bibliotece państwa B.?

Czy zastanawiałeś się kiedyś, co się dzieje nocą w twojej bibliotece? Może postacie
z książek tylko czekają aż zaśniesz, żeby wyjść na spacer, porozmawiać
z sąsiadami, dokończyć nieskończone przez autora wątki, albo - co gorsze - niekontrolowane przez pisarza dokonują zemsty, może trupy ścielą się gęsto… Wyobraźnia podpowiada różne ciekawe scenariusze, tak jak w „Nocy
w bibliotece” Agathy Christie. W tej książce jednak nocne życie biblioteki jest bardziej namacalne - rano w bibliotece państwa Bantry służba odkrywa ciało młodej dziewczyny.

Na dalszy ciąg recenzji klasyki kryminału zapraszam na mój blog.

sobota, 15 stycznia 2011

Wieczór Trzech Króli?


„Wieczór Trzech Króli albo Co chcecie” Williama Shakespeare'a, to komedia, która ze świętem Trzech Króli ma tyle wspólnego, że być może (a to wersja romantyczna) 6 stycznia 1601 roku miała premierę. Ale nie ma się co czepiać, bo sztuka jest genialna. Choć napisana dobre czterysta lat temu do dziś trudno nie dostrzec mistrzostwa autora. Mi trafiła się wersja „Wieczoru...” w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka, mogłam więc podziwiać również najwyższy kunszt tłumacza.
Więcej o sztuce na moim blogu.

piątek, 31 grudnia 2010

"Opowieść wigilijna" Karola Dickensa

Opowieść wigilijną Charlesa Dickensa (bo jednak wolę formę oryginalną) i czytałam i oglądałam wcześniej, jednak postanowiłam ją sobie jednak powtórzyć nie tylko ze względu na święta, ale i na wyzwania :) Po raz pierwszy zetknęłam się z nią już dość dawno temu i o ile utkwiła mi w pamięci historia i jej poszczególne elementy, to nie pamiętałam detali związanych z jej formą i stylem.

Po więcej zapraszam na blog.