piątek, 12 listopada 2010

Ryszard III - William Szekspir

Dzięki wyczekiwaniom w poczekalni u lekarza zdążę przerobić całą twórczość Szekspira, naprawdę. Każą ci przyjść o jakieś godzinie, potem czekasz godzinę, by usłyszeć od lekarki, że wołała ciebie już pięć razy (nie tylko mnie, innych tyle czekających również). Ale wracając do Szekspirowskiego dramatu... Jako, że ostatnio fascynuję się historią królów i królowych Angli, bohaterowie tego dramatu są mi znani, choć nie wszystko mi się zgadza. Zaczynam się gubić w królowych Elżbietach i ich następczyń. Lecz po wnikliwej informacji zawartej w wikipedi mniej więcej wiem co i jak.
Tragedia Szekspira była dla mnie chaotyczna, niezbyt zrozumiałam politykę, jaką się kierowali bohaterowie, na pewno była związana z dziedziczeniem i pozbyciem się niewygodnych władców.
Nie mnie oceniać utwór wielkiego brytyjskiego dramaturga. Z mojej strony mogę powiedzieć, że czytało się szybko, ale zbytnio zafascynowana nie jestem.
Ocena: 3,5/6

2 komentarze: