czwartek, 4 kwietnia 2013

"Zbrodnia i kara" Fiodor Dostojewski

Tytuł : Zbrodnia i kara
Autor: Fiodor Dostojewski
Wydawnictwo: Greg
Rok wydania:  2012
Liczba stron: 496
Moja ocena: 6/6









 Zbrodnia i kara jest wielowątkową powieścią autorstwa rosyjskiego pisarza Fiodora Dostojewskiego (1821-1881), opublikowana  w 1866 roku. Głównym motywem powieści są wewnętrzne rozterki i przeżycia Rodiona Romanowicza Raskolnikowa, młodego, bardzo dumnego i ambitnego, 23 letniego studenta prawa, który popełnił morderstwo. Akcja powieści rozgrywa się w ciągu czternastu lipcowych dni w Petersburgu 1865 roku.

Raskolnikow szczegółowo zaplanował i popełnił morderstwo na starej lichwiarce. Zabił siekierką wdowę po urzędniku i przypadkowo jej siostrę oraz je okradł. Motywem jakim kierował się Rodion Romanowicz popełniając zabójstwo była chęć szybkiego wzbogacenia się, zdobycia pieniędzy, które pomogłyby mu w szybkim zrobieniu kariery zawodowej. Roskolnikow był biednym studentem prawa i minęłoby wiele lat zanim zrobiłby karierę, a tymczasem jego matka i siostra żyłyby w nędzy. Tak tłumaczył się Raskolnikow z popełnionego czynu. Jednak wszystko zakończyło się niepomyślnie.

Rodion Romanowicz stworzył pewną teorię, według której dał sobie prawo do zamordowania lichwiarki i  usprawiedliwił się z popełnionego czynu. Ludzi podzielił na tych zwykłych i niezwykłych, siebie samego zaliczając do tych niezwykłych i tym samym dając sobie prawo do popełnienia złego czynu, w tym przypadku morderstwa, jeśli przysłużyłoby się ono czemuś dobremu. Zrabowane pieniądze umożliwiłyby Raskolnikowi szybko zrobić karierę i wzbogacić się. Inaczej zanim doszedłby do czegoś w życiu, minęłoby wiele lat, a Raskolnikow nie chciał tyle czekać, uważał się za zbyt inteligentnego, dumnego i ambitnego. Jednak zaplanowana zbrodnia i jej następstwa potoczyły się nie po myśli młodego studenta. Popełnione morderstwo miało duży wpływ na stan psychiczny Raskolnikowa. Wywołało na nim ogromne wrażenie,  bardzo przeżywał popełnioną zbrodnię, dostał gorączki i zapadł w chorobę. Niektórzy uważali, że jest obłąkany. Raskolnikow przecenił siebie i swoje sumienie. Dręczyły go ciągłe koszmary, urojenia, popadł w depresję. W końcu stan psychiczny i zaistniałe okoliczności w jakich znalazł się główny bohater, skłoniły go do przyznania się do popełnionej zbrodni.

Zbrodnia i kara jest jedną z najbardziej znanych powieści Dostojewskiego i w pełni zasługująca na swoje uznanie. Pisarzowi w doskonały sposób udało się ukazać ludzką psychikę oraz studium ludzkiego charakteru w obliczu popełnionego morderstwa.

9 komentarzy:

  1. Ta książka kojarzy mi się z prawie beztroskimi licealnymi czasami ! ;D
    Polecam jeszcze "Idiotę"- równie dobra pozycja

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli warto sięgać po klasykę. Nie czytałam Zbrodni i kary i tego żałuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, na pewno się nie zawiedziesz!

      Usuń
  3. Czytałam w czasach licealno-studenckich. Bardzo mi się podobało. Dziś nabyłam w postaci audiobooka i planuję odświeżenie. Z prozy Dostojewskiego bardzo dobrze wspominam adaptację Biesów w krakowskim teatrze Stu (obejrzane niemal na wdechu, czyli z zapartym tchem).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety "Biesów" jeszcze nie czytałam, ale nadrobię zaległości w przyszłości. Adaptację w teatrze z wielka chęcią obejrzałabym:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Czytałam, w liceum, czyli całkiem niedawno. Pamiętam, że nie mogłam przebrnąć, wydawała mi się strasznie nudna... Ale gdy przeczytałam ostatnie zdanie, zachwyciłam się. Są takie książki, przy których dopiero lektura ostatnich stron potrafi wyrobić dobre zdanie o całej pozycji. Moim zdaniem: warto.

    sylwiablach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam "Zbrodnię i karę". Też o niej niedawno pisałam :) http://basiapelc.blogspot.com/2013/04/zbrodnia-i-kara-fiodor-dostojewski.html
    Przeczytałam ostatnio rosyjskiego debiutanta Jelizarowa i jego wspaniałego "Bibliotekarza". Serdecznie polecam, pomimo, że nie należy do utworów klasycznych. Jedna z lepszych książek jakie kiedykolwiek czytałam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń